Jump to content
Dogomania

Mokka

Members
  • Posts

    5981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mokka

  1. [quote name='Madziara']Flaire, może u Ciebie jest dużo spoko lecznic - to fajnie. Ja mieszkam w Gdańsku i co rusz słyszę, jak wyciągnęli od człowieka kasę a z psem i tak nie dało się nic zrobić :( Ale "leczą" do ostatniego tchu zwierzęcia przedłużając mu tym samym mękę.[/quote] A może naprawdę próbują leczyć? Madziara, wiem, że jesteś rozżalona, byc może masz rację krytykując konkretną sytuację, ale nie należy uogólniać. Ja przez wiele lat leczyłam swoje zwierzęta w skromnej, "osiedlowej" lecznicy, gdzie nie było za wiele specjalistycznego wyposażenia, zwierzaki nie chorowały zbyt poważnie, to mi wystarczało. Jednakże z moim obecnym psem Leonem nie zwojowałabym wiele w tamtej lecznicy. Leczę go gdzie indziej, tam, gdzie jest sprzęt wysokiej jakości i 24 godzinny dyżur. Psiur już 2 razy miał okazję przespacerowac się za tęczowy most, życie uratowały mu specjalistyczne badania i możliwość pozostawienia go w lecznicy na noc, czy nawet (ostatnio) na kilka dni. To wszystko kosztuje, ale nie wszędzie mogę przywieźć słaniającego się na nogach psa o godz. 22 lub w niedzielę czy inny dzień wolny od pracy. Takie zdarzenia miałam i dlatego doceniam zalety lecznicy czynnej na okrągło i dobrze wyposażonej. Nie wypowiadam się na temat "wyciągania" pieniędzy, bo nie miewam takich odczuć w kontaktach z "moimi" wetami, może faktycznie miałaś taką sytuację, to może wkurzyć, wierzę w to. Jednakże Trójmiasto to nie wiocha zabita dechami, na pewno jest więcej dobrze wyposażonych lecznic, zajrzyj na topik, na którym ludzie polecają dobrych wetów. Szkoda by było, aby jedna lecznica miała psuć opinię wszystkim innym. I wierz mi, prawidłowa diagnoza (sprzęt!) niejednemu psu życie uratowała, wiem to z autopsji.
  2. [quote name='Flaire']Ka-Vanga, ja to Cię z tamtych dawnych czasów w ogóle nie kojarzę. To znaczy wiem, że dawno temu, przed nami, biegałaś w Cavano, ale nie wiem, czy sie kiedykolwiek tam spotkałyśmy.[/quote] Na pewno tak! Ka-Vanga mnie pamiętała, ja ją trochę mniej :oops: , ale ja na początku byłam trochę zakręcona i onieśmielona prawie tak jak Monia, a wszystkie twarze były nowe.
  3. Mokka

    Bydgoszcz 3 maja

    No to jutro pogadamy, bo muszę już rzucić robotę, gdyż autobus pojedzie beze mnie. :P
  4. Mokka

    Bydgoszcz 3 maja

    Flaire, nie wiedziałam, że jedziesz, za rzadko rozmawiamy ze sobą. :lol: By my pojechały na agility, bo Magda szuka ochotników, coby się powygłupiali. Znów Moniuś pójdzie po świadectwo zdrowia na wystawę :P
  5. Mokka

    Bydgoszcz 3 maja

    [quote name='Flaire']A ja myślę o tym, żeby zgłosic młodą... Potrzebuje ktos transportu z Warszawy?[/quote] Ja, ja i Moniuś!!!
  6. [quote name='pszym'][quote name='Flaire']NB, o ile się nie mylę, to "ciekawe spojrzenie" było tłumaczone właśnie z angielskiego i bardzo mnie interesuje, jak to mogło być w oryginale... :D[/quote] Nie, nie. Ja też rozmawiałem z Panem sędzią po angielsku. Ciekawe spojrzenie było "...interesting look..."[/quote] To może wcale nie chodziło o spojrzenie :wink:
  7. [quote name='betty_labrador']Sajko- tez bylas w Lublinie? :) nie widzialysmy sie. Gratulations dla Drago :)[/quote] Drago szalał na klubówce w Nowym Dworze. Sajko, wytarmoś Czołgistę i daj buziaka. :buzi: [quote name='Sajko']Dzięki dzięki, ja nadal nie wyszłam z szoku, a Drago nadal nic sobie z tego nie robi [/quote] No i bardzo dobrze, na sodówkę ma jeszcze czas :wink:
  8. Mokka

    Komendy

    [quote name='Agnes']gadzik a u nas dali prawo wyboru - wlasciciel sam wybieral czy chce mowic 'rownaj' czy 'noga', ale tak jak Mokka napisala, ja korzystalam z komendy 'rownaj' - tzn nadal korzystam :) - bo komenda 'noga' sluzy do czegos innego - do tego co zrobil dobek "zaby".[/quote] Generalnie w większości szkół komendy są jedynie propozycją, a każdy przewodnik wybiera, co chce. I jeśli wymyśli sobie coś zupełnie odmiennego, ma pełne prawo tego uczyć. Mało kto jednak ma takie wysublimowane potrzeby, więc większość korzysta z tego, co podpowiada instruktor. Ja do chodzenia przy nodze używam 2 komend. Jedną do chodzenia na spacerach, a drugą "na pokaz" na placu szkoleniowym.
  9. Mokka

    Komendy

    [quote name='gadzik'][quote name='zakla']Pies pewnie byl na szkoleniui PT. Jezeli tak, to gdy ciagnie na smyczy mow mu ROWNAJ- czyli komende do chodzenie przy nodze;) PIes nie bedzie Cie wtedy okrazac tylko wyrowna do Twojej lewej nogi;)[/quote] Nie wiem jak u was szkolą ale ja kończę PT z psem i nie ma w słowniku komendy "równaj" tylko "noga" i pies ma się trzymaćprz nodze bez wzgledu na tempo przewodnika[/quote] A my się właśnie uczyliśmy chodzenia przy nodze na komendę "równaj", a na komendę "noga" pies przychodzi i siada przy nodze, tak jak dobek Żaby. Żaba, mój pies kładzie się na komendy: waruj, leżeć, padnij, pac, połóż się :wink:
  10. [quote name='sortis'] Na stronie 16 katalogu wystawy stoi wyraźnie napisane, że za I, II, III doskonałą psy otrzymują medale. Moja norwiczka w klasie młodzieży też dostała!!! Ring nr 3. :D[/quote] No to wygląda na to, że jedynie Api nie dostała medalu za swoje III miejsce, bo inne pieski i owszem :-?
  11. [quote name='calessandra'] ON-y choć zachowały pozory oceny przydatności psa do pracy. Ten znienawidzony kłus wyciągnięty przez 20 minut, choć w części pokazuje czy pies ma kondycję, prawidłową budowę pozwalającą mu na taki ruch bez widocznego zmęczenia. (...) A mi się marzy, by wszystkie psy musiały wykazać się przydatnością do pracy, by wszystkie musiały biegać kłusem przez 20 minut bez oznak zmęczenia, by ludzie przestali produkować stworzenia nie szczęśliwe bo już z budowy nie zdolne do normalnego życia. [/quote] Zapraszam do poczytania. Szefowa Storatu wypowiada się na temat budowy i przydatności do pracy współczesnych ON-ów. To trochę nie w temacie topiku, ale [b]calessandra[/b] pisze, że to jedyna rasa, która zachowała pozory użytkowości. I chyba tylko pozory :( [url]http://www.owczarek.pl/teksty/tekst.asp?id=48&idd=6[/url]
  12. My Frontline z obrożą Preventic. Często chodzimy po zakleszczonych terenach i strasznie się boję o moje piechy, zwłaszcza, że jeden słabego zdrowia, więc trzęsę się nad nimi okrutnie.
  13. Asher, wczesniej napisałaś, że nigdy nie widziałaś wystawiania ON-ów i widzę, że nie kłamałaś. Z moich obserwacji wynika, że znakomita większość osób niezaangażowanych osobiście, raz obejrzwszy ON-ki na wystawie, stara się omijać je szerokim łukiem. Rozsądni organizatorzy umieszczają te ringi na uboczu i wtedy impreza jest faktycznie "nie dla ludzi", bo nikt "obcy" tam nie przychodzi. Ale zdarza się, ON-owy ring jest "ramię w ramię" z innym i tu dopiero zaczyna się szopka. [quote] -------------------------------------------------------------------------------- Asiaczek napisał: Co do platania się po ringu. "Grubas" z postu Łosiek plątał się poza ringiem a nie na ringu i przeszkadzał biegać i nawoływać. O plątaniu się po ringu nie było mowy! A jakie to ma znaczenie gdzie się grubas plątał? Czy na ringu, czy poza ringiem - PRZESZKADZAŁ W WYSTAWIANIU PSA. I to jest sedno sparwy, a nie miejsce pobytu grubasa. [/quote] Nawet jeśli miejscem pobytu grubasa jest alejka między ringami, którą teoretycznie powinni chodzić ludzie, a są tratowani przez rozpędzonych asystentów handlerów? [quote]Moim zdaniem publiczność ma obowiązek nie przeszkadzać w wystawianiu psów, bez względu na to, w jaki sposób psy są wystawianie... [/quote] W pełni się z Tobą zgadzam, zwróć tylko uwagę, że sama napisałaś "bez względu na to, w jaki sposób są one wystawiane". Bronisz natomiast opcji "bez względu na to, w jakim miejscu [b]POZA[/b] wyznaczonym ringiem znajdują się osoby biorące udział w wystawianiu". To jest cały czas kwestia "grubasa", a kręcę się tak wokół niej dlatego, że sama w takiej sytuacji byłam. Jak wiesz, jestem grubasem i przebywając na wystawie legalnie, z wykupionym biletem, w miejscu, gdzie było mi wolno przebywać (nie na ringu) zostałam dotkliwie poturbowana przez szalejącego mięśniaka z gwizdkiem w gębie i obłędem w oczach, który szedł jak burza po trupach. To nie działo się w miejscu przeznaczonym przez organizatorów do wystawiania, lecz w alejce dla ludzi (a przynajmniej ludzion tak się wydawało, że dla nich :wink: ) Nie tylko po mnie przegalopował, a stało się to dlatego, że ring onów nie został umieszczony na uboczu. I proszę tu nie komentować mojego ilorazu inteligencji. :wink:
  14. Termin obozu 27.08 - 04.09
  15. Preventic nie śmierdzi w ogóle, ja przynajmniej nic nie zauważyłam. Pamietajcie też, że niektóre obroże mogą być szkodliwe dla małych dzieci oraz dla kotów. Preventic jest podobno bezpieczny dla kotecków, dlatego kupiłam (choć nie należy go jeść, bo podobno może zaszkodzić :o ).
  16. [quote name='Gucio']Asiaczek kup sobie ONa pojedz na wystawe i wystawiaj normlanie :lol: zycze DOBREJ(jak dostaniej najwyzsza to sie pochwal 8) ) oceny :lol: Jedni nie lubia wystawcow ONow za to jak sie ubieraja a mnie dobijaja te panienki w kieckach,m szpile na kiloetr :evilbat: jak ktos napisal-zalozcie garsonke,szpile, kiecke po kostki i zafruwajcie z ONem po rigu :cunao:[/quote] Guciu, być może niedokładnie czytałaś topik, ale chodzi właśnie o to, aby NIE fruwać z ON-kiem po ringu, a wystawiać go w bardziej cywilizowany sposób. A kiecki są dla panieniek. Obejrzałaś podany link? Panie wystawiają ON-ki w kieckach i bardzo pięknie im to wychodzi. :D
  17. Po raz pierwszy przeczytałam tę książkę w szkole podstawowej i też świetnie się bawiłam. Zachwycał mnie humor i lekkość pisania Meissnera. Później, jak już byłam starsza, patrzyłam na wszystko pod trochę innym kątem. Autor oraz inni bohaterowie byli myśliwymi, a strzelanie do zwierząt jakoś coraz bardziej napawało mnie niechęcią i przestałam do tej książki wracać. Choć muszę przyznać, że niektóre z niej teksty to prawdziwe perełki :D
  18. [quote name='Ifat'] Mokka, nie pisałam, że Twoje smakołyki nie smakują psom, napisałam tylko, że raczej ludziom nie smakują psie smakołyki (mi napewno by nie smakowały, chociaż nie próbowałam)[/quote] OK, domyśliłam się :D Ale psi to lubią.
  19. [quote name='maga18']nigdy nie czytalam instrukcji frontline [/quote] Może Twój wet też nie czytał :wink:
  20. Trudno mi się z Wami nie zgodzić, choć... ja zrobiłabym wszystko, aby psa zatrzymać. I zazwyczaj tak robię, mam w domu "trudny przypadek", ale nie wyobrażam sobie, że mogłabym go oddać. Natomiast co do [quote name='szaraduszka']nie może być tak, ani się tak nie da, żeby dziecko "izolować" od psa ciągłym strofowaniem, nie biegać, nie krzyczeć, nie ruszać nie straszyć... [/quote] tak powinno być zawsze i w każdym domu, gdzie jest pies. Pies powinien znać swoje miejsce, ale domownicy muszą postępować tak, aby psu zapewnić komfort psychiczny. Zawsze trzeba pilnować dziecka, aby nie doszło do konfliktów i trzeba je od małego uczyć współżycia z czworonogiem. To oczywiście niekoniecznie musi być ciągłę strofowanie i krzyczenie, ale wprowadzając do domu psa, trzeba również pracować nad dzieckiem.
  21. [quote name='Laurek'][b]Na szczescie pieski po takiej operacji nie czuja zadnej [/b][b]roznicy ze sa mniej mescy [/b]to wlasciciele maja glupie przesdady ze to juz nie w pelni wartosciowy pies. Na szczescie ja mam to gdzies kocham mego pieska i nic sie nie zmieni oby tylko byl zdrowy!!! Pozdrawiam wszytskich[/quote] Święte słowa! Na szczęście coraz więcej osób myśli tak, jak Ty. A jeśli chodzi o hormony... Ja zdecydowanie wybrałabym kastrację niż faszerowanie psiaka. No chyba, że wystawy są priorytetem, a wet daje kuracji hormonalnej jakąś szansę .
  22. [quote name='LAZY']A ja myslałam, ze frontline działa tylko przez miesiac na kleszcze... :o[/quote] Tak mówi instrukcja, ja zakraplam co miesiąc.
  23. [quote name='Ifat'] Serduszek moj pies jeszcze nie próbował. Te psie smakołyki nie są w ogóle apetyczne, no ale w końcu to im mają smakować.[/quote] Smakują, smakują, wierz mi, że smakują moim psom, pieskom zaprzyjaźnionym, wrogom również, krewnym i znajomym królika oraz całemu naszemu klubowi agility :D [quote name='asher']Mokka, podziel się przepisem na suszone wątróbki/żolądki/serca [/quote] Skro tak ładnie prosisz... :wink: , to masz: kroisz na kawałki i do piekarnika :D Ale te żołądki to pomyłka, odszczekuję, nigdy nie preparowałam.
  24. [quote name='Ifat'][quote]żołądki z kurczaka (lub indyka, ale to to raczej za duże dla Twojej małej)[/quote] Zawsze można pokroić:) [/quote] Fuj, wróć. Miałam na myśli SERDUSZKA. A je się najlepiej piecze w oryginalnych plasterkach z całości, bo krojone w poprzek mają tendencje do rozlatywania się, ponieważ tam w środku są puste przestrzenie.
  25. [quote name='Ifat']Z tego co czytałam, to psów nie głaska się przy jedzeniu [/quote] Na ten temat jak zwykle są 2 szkoły jazdy. Jedni twierdzą, że absolutnie nie należy przeszkadzać psu w pewnych sytuacjach (do nich zalicza się też jedzenie), według innych nie powinno być sytuacji, kiedy pies na coś nie pozwala. Ja wyznaję tę drugą zasadę. Kiedy głaszczę moje psy przy miskach, one machają ogonami, nie denerwują się, nie starają się jeść szybciej, bo wiedzą, że to postępowanie nie jest groźne. Czasami dostaję nawet buzi, co bywa obrzydliwe (zwłaszcza, jak pies ma gębę pełną gotowanej ryby albo innego świństwa). :baddevil:
×
×
  • Create New...