-
Posts
798 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Buldog
-
Jak juz tu raz wtracilem swoje trzy grosze, to wtrace jeszcze drugi - nie widzisz roznicy miedzy ta gielda koni i allegro?
-
A probowalas do nich zadzwonic? Albo przejsc sie do biura?
-
Przepraszam, ze pytam, ale dalas tam komus znac?
-
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Buldog replied to Milena's topic in Wychowanie
Dag - moze bys sie zastanowila nad klatka? -
A ja mam buldoga, jest maly, ma krotkie i dosc twarde biale i jasnobrazowe klaki, ktore sypia sie z niego calymi chmurami. Jeden znalazlem w piwie, kiedy bylismy - bez psa - na urlopie we Wloszech. Nie zartuje - "przetransportowalem" go najwyrazniej na jakiejs koszulce, mimo, ze wszystko bylo przed wyjazdem prane i on juz nie mial do tych rzeczy dostepu. Ale juz to polubilem :lol: - i to chyba jedyna recepta. Serio - tylko odkurzanie i czesanie. Tak, ze troche tego jednak zostaje na dworze ;)
-
No patrzcie, ostatnio tu zagladalem, jak byly ze dwie stronki, a tu sie od tego czasu porodowka zrobila :lol: Pozdrowienia i gratulacje.
-
Aha - mareczek: super strona.
-
:nono: Bez takich zartow mi tu, prosze... Wiem, ze to molos - i to wzorcowy, jak wzorzec metra w Sevres 8) Zwlaszcza, pod wzgledem zachowania, ale to juz opisalem powyzej ;) Aha - i nie lubi wody, niezaleznie od temperatury. Za to przepada za blockiem :lol: ;) ;) ;)
-
Sajko: Moj prosiak ma tylko niecale 30 kilo, ale reszta pasuje do niego jak ulal. Udusilem sie prawie ze smiechu.
-
a nauczylas go chodzenia w zwyklej obrozy i nie ciagniecia? bo jesli nie, to to nie jest zaden argument :niewiem:
-
http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=1995 http://www.vetserwis.pl
-
Aha - to samo, co napisalem o umowie, dotyczy moim zdaniem rowniez niestety "klauzuli czasu", ktora zaproponowalas. Zasadniczo jest to jak mi sie wydaje bardzo dobry pomysl, ale jakos nie wierze w jego "zadzialanie" w Polsce :(
-
Wind: Moment - pisalem o Stanach i kastracji/sterylizacji, a Ty sie do tego odnioslas, wiec dlatego odpowiedzialem tak, a nie inaczej. Jesli wykluczasz kastracje, to piszemy o troche roznych rzeczach. Pytanie jovi bylo, jak sie zabezpieczyc przed rozmnazaniem psow, ktorych ona do rozmnia nie przewiduje - o pozniejszym uzyskiwaniu uprawnien hodowlanych nie pisala wprost, byc moze przegapilem, moj blad. Teraz jest juz jasne, ze sterylizowac nie chce. Uwazam w kazdym razie, ze jedynym "dzialajacym" zabezpieczeniem w tykim przypadku jest to opisane przeze mnie - wyobrazasz sobie wyegzekwowanie takiej umowy, kiedy ktos sobie "zrobi" szczeniaki, jakich jovi sobie nie zyczy, po dwoch-trzech latach? Jasne, ze nie da sie tego pogodzic z tym zalozeniem, ktore pozniej napisala, ale... Bedzie mogla najwyzej naskoczyc takiemu delikwentowi - wytoczy mu sprawe? Ile za nia zaplaci? Ile czasu to bedzie trwalo? A jak taki klient zmieni miejsce zamieszkania, nie bedzie mu mozna dostarczyc wezwania do sadu itp.? Ja tam wierze w ludzi - jesli bedzie chcial, to umowa sobie podetrze tylek, sprzeda szczeniaki i tyle bedzie z planow hodowlanych :niewiem: Do sterylizacji nie musisz zmuszac - po prostu sprzedajesz szczeniaki wysterylizowane. I dlatego wspomnialem o Amerykanach, bo oni to robia dosc powszechnie z "petami".
-
Nie chodzilo mi o regulacje prawne, tylko o wczesna kastracje - bo z tam sie to o wiele czesciej praktykuje, niz w Europie. W pierwszym poscie mozna sie faktycznie zastanawiac, bo nie jest do konca jasny (przepraszam), ale w w ostatnim napisalem przeciez, czego szukac tym guglem i nic tam juz nie bylo o prawie ;)
-
Qrcze, Myszka - jakbym mial czas, to bym sam cos wygrzebal i podrzucil, a nie odsylal :-? "Spaying/neutering" razem z "whelps", czy "puppies" do gugla - i cos powinno wyskoczyc. Chyba, ze sie wczesniej pojawi np. Flaire, bo ona to nawet by chyba za duzo szukac nie musiala - i cos skrobnie ;)
-
PATI - izziii, izzii... 8) Jest niedziela, siedze w robocie, to musze sie troche pozlosliwic ;)
-
PATIszon - rozwin to "jakos", bo zaczelas ciekawie :lol: Umowa z wpisanym zobowiazaniem do sterylizacji, czy kastracji - albo kastracja przed sprzedaza. Jak to sie robi - sprawdzic u Amerykanow.
-
JAK TO JEST Z TERRIERAMI TYPU BULL W NIEMCZECH???
Buldog replied to MSMIMI's topic in Rasy 'agresywne'
Na tej stronce sa m.in przyklady sum - roznice moga byc spokojnie cztero-, piecio-, szesciokrotne, a nawet wiecej, zalezy, tak, jak pisalas, od miejscowosci. A nie placic sie nie oplaca, zwlaszcza jesli sie ma psa, ktory "wpada w oko", bo w koncu albo policja, albo kolesie z Ordnungsamtu, ktorzy tez robia od czasu do czasu rundki po okolicy, spytaja, gdzie "numerek" - a wtedy sie zaczyna naprawde drogo. Co do granicy - dlatego napisalem tak, a nie inaczej. Prawdziwe schody sie zaczna i tak w miejscu zamieszkania, jesli sie nawet uda przejechac bez problemow. -
JAK TO JEST Z TERRIERAMI TYPU BULL W NIEMCZECH???
Buldog replied to MSMIMI's topic in Rasy 'agresywne'
MSMIMI: Podatki za psa - za "normalnego", nie "Kampfhunda", mozesz tyle placic, ile napisala nani ni. Bulle&co kosztuja kilka razy tyle. Szesc stow to nie jest jakas wygorowana suma. Poza tym caly czas obowiazuje ustawa federalna o zakazie wwozu takich psow i teoretycznie nie wolno Ci wjechac z bulterierem do Niemiec bez papierow, ze jedziesz tranzytem, albo na urlop, w praktyce bywa roznie - wjechac moze wjedziesz, ale jesli chcesz mieszkac, to juz moze byc nieciekawie. Odradzam. Zalezy to rowniez od tego, dokad sie wybierasz, bo sa landy, gdzie list nie ma. Akurat nani ni podala przyklad skrajny - bo w NRW byla najdluzsza lista. Ogolnie temat - rzeka. Mozesz poszukac moich postow tutaj, bo troche o tym pisalem, cos tam tez wrzucilem na "zwierzaki" - a jesli niemiecki masz juz jako-tako opanowany, to zajrzyj tutaj: www.maulkorbzwang.de bo tam zjnajdziesz skarbiec informacji na ten temat, co sie dzieje, jakie sa widoki na przyszlosc itd. Oczywiscie strona VDH, ktora nani ni podala, tez jest OK, ale na maulkorbzwang jest wiecej i blizej zycia ;) -
Jestes pewny, ze ten sam? Moze niekoniecznie ten sam? Jeden "puszcza", drugi nie :niewiem: Ale niech sie np. SH poprodukuje, bo ona hoduje takie "drogie" psy :lol: a ja nie.
-
Jacek: Jesli dobrze rozumiem, to SH chodzilo o psa, w ktorego inwestujesz kaske, zeby uzyskac dla niego uprawnienia reproduktora - a okazuje sie, ze sie na niego nie nadaje. A Ty masz chyba na mysli dobrego i sprawdzonego reproduktora, do ktorego sie ustawiaja kolejki?
-
Moze sie nadaje na terapeute, a moze nie - jak sie ktos uparl, zeby srubki odkrecac mlotkiem, to wystarczy mu dac srubokret i od razu lepiej pojdzie. A to chyba byla taka wlasnie sytuacja ;)
-
Chyba czegos nie zlapalem... :roll: To, co tu jest, to sa w calosci przetlumaczone artykuly z kwietnia i maja - czyli wszystko, co sie dotychczas ukazalo. A dalszego ciagu do nich ma na razie nie byc, za to beda opisane inne prace tego samego autora. Tak wiec z "mojej strony" to ja juz niestety skonczylem, przynajmniej o tym, ze "psy to nie wilki" ;) A szkoda, bo ciekawe bylo.
-
A pozwolisz, ze spytam: tak sobie "tylko pomyslalas", czy sprobowalas sie najpierw zorientowac, czy bedziesz miec w ogole na nie chetnych?
-
No to blada. Dzwonilem do nich i nie bedzie juz dalszych czesci - maja sie za to niedlugo pojawic kolejne artykuly tego autora, ale o innych badaniach. A ja sie zbieram do tlumaczenia calej sterty WUFFowych ciekawostek o tym i owym ;) Juz nawet zaczalem.