-
Posts
798 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Buldog
-
jak to "po co?" "organizacje kynologiczna", czy jak to zwal, moze sobie zalozyc kazdy - tak samo, jak i np. organizacje boksu zawodowego "ja, moj szwagier i jego kumpel z roboty", ktora bedzie organizowala walki o "mistrzostwo swiata" miedzy Jozkiem, a Staszkiem spod budki z piwem na rogu :niewiem: a "uswiadamianie" jest po to, zeby ludzie wiedzieli, ze jesli kupia "rasowego psa" z rodowodem "swiatowej organizacji kynologicznej z siedziba w Strzelcach Opolskich, niestetty nie uznanej przez tych oszustow i przekreciarzy z FCI i ZKwP" - beda sobie mogli tym rodowodem podetrzec... no, wiadomo co. i tyle.
-
dziouszki, a rzuccie okiem na daty ;)
-
Slawek - nie wiem, o co Ci chodzi. napisalem, co widzialem i sobie poszedlem. za teksty innych nie biore odpowiedzialnosci. pozdrawiam
-
obejrzalem sobie, wyglada, jak strona jakiegos Tierheimu z bullo-molosowatymi psiurami wszelkiego rodzaju :niewiem:
-
ten: jest "kuul". na pierwszy rzut oka wydal mi sie staffikiem :lol:
-
nie. napisalas: jesli temat jest "atak bulli" i Sliver opisuje to, co opisuje, to ja rozumiem Twoj tekst w ten sposob, ze cos podobnego zrobil ktos z uzytkownikow forum (wlascicieli bulli w dodatku, bo o tym przeciez mowa) - a potem "tu" ktos Ci mowil, ze wszystko bylo OK. spytalem wiec, kto to byl :niewiem: chyba jasne, o co mi chodzi?
-
TAJRAGA - nie przesadzasz aby troche? :o czy ktos z uzytkownikow forum spuscil swoje psy na Twojego, a potem uciekl? moze napisz, kto to byl w takim razie :niewiem:
-
na ile potrafie czytac ZH, to chyba jego zdaniem Twoj mezczyzna zycia stoi nizej od starszej pani ;)
-
nie wiem, czy dotrze, bo jesli dobrze zrozumialem, to oni prowadza tylko i wylacznie sprzedaz wysylkowa "na telefon", albo maila mysle, ze jesli bardzo bedziesz chciala, to spokojnie mozesz im poslac maila po angielsku ;)
-
Iwona - znasz niemiecki? na tej stronie http://www.vet-concept.de/ masz pod linkiem "Shop" AGB, czyli Allgemeine Geschäftsbedingungen, po polsku bedzie to cos, jak "ogolne warunki transakcji(???)". pisza tam, ze wysylka do Niemiec i Luxemburga jest za friko, inne kraje zaleznie od nakladow. nie ma mowy o zadnych ograniczeniach (np. tylko kraje EU, albo cos w tym stylu). mysle, ze spokojnie moglabys zamowic - kwestia ceny.
-
argo - no wiesz... nie podoba Ci sie, jak buldog macha ogonkiem? :-?
-
dzieki, tyle to juz doczytalem ;) tylko sie zastanawiam, skad ten pierwszy odruch, bo jak zobaczylem logo, to bylem przekonany, ze je niedawno widzialem w sklepie. a moze wlasnie u mojego weta? niewazne. dzieki za opinie. opis faktycznie robi dobre wrazenie. pozdrawiam rowniez
-
dziwne - wydawalo mi sie, ze widzialem takie logo w "moim" sklepie zoo :roll: ale w takim razie moze to bylo na wystawie w Hannoverze? pamietasz moze, czy mieli tam stoisko?
-
dzieki. gdzies to chyba widzialem w okolicy.
-
hi, ludkowie, na forum znalazlem tylko kilka wzmianek o tej karmie, wszystkie od Terzii, ale moze jeszcze ktos tym karmil? wlasnie sobie kupilem pake i chce zobaczyc jak prosiak na nia zareaguje. na razie wyczyscil pierwsza miske w czasie o 30% krotszym, niz miske eukanuby :lol: Terzia, dalej jestes z niej zadowolona? pozdrawiam wszystkich.
-
przeciez o tym rowniez napisalem :niewiem: a jesli juz sie zaglebiac, no to trzeba tez postawic pytanie, co znaczy "podatne na szkolenie" - bo jeden szkoli tak, drugi inaczej, trzeci jeszcze inaczej... do tego dochodzi fakt, ze metody, jakie beda "dzialaly" w przypadku jednego psa /rasy, nie beda u innego. a tego to juz wcale nie rozumiem - co znaczy, ze jedne "wymagaja szkolenia", a drugie sie "ucza bez szkolenia"? skad sie ucza w takim razie?
-
pepe - to ja tez swoje trzy grosze dorzuce. jesli niczego nie przegapilem, to chyba nikt jeszcze nie odniosl sie do tego fragmentu, mowiacego o Twoich oczekiwaniach - a on jest wg mnie najwazniejszy. rasa naprawde jest sprawa drugorzedna: sorry - ale zaden pies sie taki nie rodzi. czy taki bedzie, zalezy wylacznie od tego, kto i jak sie bedzie nim zajmowal. jesli ktos wie, jak sie zajac psem, tak konkretnej rasy, jak i "w ogole", to taki bedzie wlasciwie kazdy zdrowy psychicznie pies. a jesli ktos ma zle podejscie, to i z pudla zrobi niebezpieczne - w granicach rozmiarow oczywiscie - zwierze. z tego, co piszesz i z Waszego "wyboru ras", wynika, ze ani dzieci, ani Ty, nie za bardzo wiecie, czego sie spodziewac - to sa psy, do ktorych trzeba sporo doswiadczenia i duzo czasu na szkolenie, zeby ani sobie, ani zwierzakowi nie zrobic krzywdy. a wydaje mi sie, ze w razie zakupu, to Ty bedziesz sie glownie psem zajmowal. na Twoim miejscu wybralbym sie do jakiejs szkoly dla psow i porozmawial z trenerem, przedstawil swoje doswiadczenie, oczekiwania... bo tutaj prawdopodobnie zjawi sie jeszcze pare osob i zaproponuje Ci jakies "odpowiadajace rasy" - nie dotykajac sedna sprawy. poza tym - jesli z gory zakladasz, ze "nie bedzie za duzo czasu na szkolenia", to ja przepraszam, ale juz czuje problemy. zwlaszcza, jesli jednak sprawisz sobie jakiegos wiekszego i "bardziej zywego" psa. pozdrawiam.
-
nie chodzi o manifest (rozumiem, ze o "Bull-breed manifesto" Ci chodzi), tylko o opisane w skrocie przyczyny i skutki wprowadzenia przepisow o zakazie hodowli niektorych ras w Niemczech. troche wiecej trzeba tam pogrzebac.
-
ZH: do redakcji dzwonilem. a naukowcy sa rozni. jeden bedzie chetnie gadal o tym, co robi i sluchal tez "profanow", drugi nie - chocby dlatego, ze np. robi cos lekko "pod prad" i nie chce, zeby go na wstepnym etapie jakis madry profesor przyblokowal i narobil gnoju. kolejna mozliwa przyczyna tu chyba akurat odpada, czyli np. badania dla przemyslu, kiedy podpisujesz kluzule, ze bedziesz pysk trzymal na klodke - i zero publikacji. tez mam/mialem czasem do czynienia "z naukowcami" ;) akurat do autora tych artykulow pisal (po tym, jak je przetlumaczylem) moj znajomy, ktory sie szkoleniem psow i psia psychologia zajmuje i skonczylo sie z tego, co pamietam, na uprzejmym przyjeciu do wiadomosci zapytan. jakiejs specjalnej "checi do wspolpracy" autor nie zdradzal :niewiem: w kazdym razie badania to on dalej prowadzi, tylko na razie nie bedzie w WUFFie kontynuacji tej serii, ktora zaczalem.
-
I jeszcze jeden bull od Sajko - Made_to Measure of Bullyon (tak sie nazywa?)
-
Marta - "generalnie", to jest cos takiego, jak statystyki pogryzien. i z nich wynika, ze z ta "aresja" u amstaffow nie jest chyba tak najgorzej, bo od czolowych miejsc na wszelkich listach sa dosc oddalone :niewiem: to jest akurat moje swego roczaju "hobby" od dluzszego czasu i mozesz mi wierzyc, albo nie, ale krawezniki widze i bez wozka. faktem jest, ze jesli osoba, ktora powinna miec najwyzej chomika, wezmie sobie westie, to efekty moga byc z oczywistych wzgledow mniej powazne, niz wtedy, kiedy wezmie ASTa - ale to dotyczy nie tylko amstaffow, tylko wszystkich wiekszych psow.
-
a tam... akurat wszedlem ;)
-
aha - tez czytalem jeszcze gdzies, ze lis, szakal, czy kojot nie wchodza w gre, jesli o przodkow psa chodzi.
-
tak jak pisalem powyzej - dzwonilem do nich i nie planuja na razie dalszych czesci o tych badaniach. obecnie - numery z pazdziernika i listopada - sa dwa krotsze artykuly tego samego autora o jego doswiadczeniach z komunikacja pies-czlowiek. na razie mam pare zaczetych innych rzeczy - ale cos sie nie moge zebrac i skonczyc, te o komunikacji chyba zrobie predzej, ale wrzuce na nowy topik.