Jump to content
Dogomania

Buldog

Members
  • Posts

    798
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Buldog

  1. Buldog

    zła hodowla

    Blad. Na niektorych sa bardzo ciekawe rzeczy, bynajmniej nie pisane przeze mnie ;) Tego jest prawie trzy tysiace - na 390 topikach sie gdzies tam, mniej lub wiecej odezwalem. Wiec tak dluga "wolna chwila" Ci sie moze dlugo nie zdarzyc :lol: Chyba, ze urlop wezmiesz - ale czy to warto :niewiem: A nawet jakbym mial, to i tak temu raczej nie dam rady zapobiec, nie? ;) Nie, nie mam. Wlasnie dlatego wrzucilem te rzeczy tutaj - jak jednak siegniesz dalej, niz te trzy strony beze mnie :lol: , to zobaczysz, ze w sumie niewiele miejsca zostalo na nowe argumenty. "Nowe spojrzenia" - moze. Ale argumenty byly juz chyba wszystkie mozliwe. Rowniez. Jak sie bede do Polski wybieral, to sie jakos tam zamelduje ;) Zreszta pomalu mi sie dluga lista miejsc do odwiedzenia zbiera 8)
  2. Byc moze przyszlo komus do glowy, ze zapomnialem o topiku, ale nie - mam kolejny numer, juz z wrzesnia ... i niestety ani widu, ani slychu. Teraz to juz chyba czas ich na serio spytac :-?
  3. Buldog

    zła hodowla

    Hi, Jacek, odrobilem za Ciebie "zadanie domowe", cieszysz sie? 8) Tak pisalem o tym szukaniu, pisalem - i az mi sie samemu zachcialo przypomniec conieco. Nie sa to na pewno wszystkie topiki, bo szukalem tylko wsrod tych, gdzie przynajmniej raz sie odezwalem (a i tak doszedlem tylko do polowy, bo dalej mi sie nie chcialo :P ) - i mniej wiecej pamietam, o co chodzilo - ale pare ciekawych rzeczy mysle, ze znajdziesz. http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=2154 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=3375 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=1317 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=3081 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=271 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=3666 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=3667 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=3565 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=4230 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=1543 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=4401 http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=2280 Zapracowalem na :beerchug: ? ;) ;) ;) Pozdrawiam.
  4. Buldog

    zła hodowla

    Bywa i tak - ale normalne to nie jest. Mozna poruszyc, ale jesli bedziesz to robil po raz ktorys w ciagu kilku miesiecy, to zrozumiesz, o co mi chodzi ;) A przejrzenie, co juz na ten temat zostalo powiedziane, chyba nikomu nie zaszkodzi :niewiem: Problemem jest wlasnie to, ze sporo ludzi zamiast przejrzec starsze posty - ja np. zanim sie tutaj pierwszy raz w ogole odezwalem, przeczytalem wszystko, co mnie na forum interesowalo i jeszcze troche - to zadaje pytania, na ktore czesto zaczynaja odpowiadac kolejni, ktorzy wiedza niewiele wiecej, zaczynaja sie klotnie, w ktorych rownie czesto najglosniejsi sa ci, ktorzy wiedza najmniej, a efekt jest taki, ze topikow jest coraz wiecej i wiecej i wiecej... I naprawde niekiedy ciekawe rzeczy gina gdzies "przywalone", nazwijmy to, mniej wartosciowymi. Jak sie zmusisz :lol: i jednak zrobisz to, co proponowalem, to zobaczysz, ze temat byl przewalkowany na wszystkie mozliwe strony kilka razy - a pytania i odpowiedzi byly wlasciwie te same ;)
  5. Buldog

    zła hodowla

    Zaraz, zaraz - jesli o koszty chodzi, to wez jednak pod uwage, ze oni przeciez TEZ z psami jezdza do lasu, karmia je, lecza, kiedy trzeba, a calosc zwiazana z wystawami (chocby oplaty, dojazdy, pozniej krycia, dojazdy na krycia, czasem bardzo daleko, konieczne w niektorych rasach szkolenia, egzaminy itd.) to sa koszty, ktore im dochodza jeszcze DO TEGO, co Ty wydajesz, a co i oni musza wydac na utrzymanie psa. A nie chcialoby Ci sie wrzucic "rodowod", "rasowy bez rodowodu", albo cos podobnego do wyszukiwarki i pogrzebac w wynikach?Bo juz pare razy rozwijalem i nie tylko ja. Sorka, akurat mnie robota dorwala po obiadku i nie bardzo mam nastroj na uzewnetrznianie jakichs glebokich przemyslen ;) Moze pozniej :-? PS. jesli "szczegolny gen" to papiery - to ma. Ale jest juz "ostatni z rodu", a przynajmniej z tej "linii", bo rodziny to on juz raczej nie zalozy ;)
  6. Buldog

    zła hodowla

    Dawaj ten nowy watek ;) Jak wroce z obiadu, to sie pokloce :lol:
  7. Tak sobie planowalem, tylko, ze ja musze jeszcze do miasta D rowerem dojechac kawalek, a padalo ;)No dobra, spadam i sie nie rozpycham :hand:
  8. Slucham? Co mam napisac, jak juz wszystko napisalas Ty? :niewiem: Ja sie juz tez naprodukowalem dosc na ten temat. Sa ludzie i ludzie, obojetnie, czy to lekarze, nauczyciele, ksieza, policjanci, politycy (no dobra, politycy to jest specjalna kategoria ;) ), gornicy czy robotnicy na budowie. Aha - i hodowcy psow :lol: Jedni w robote wkladaja serce, drudzy probuja "zrobic co do nich nalezy i bron Panie Boze nic wiecej", a trzeci zarobic latwy pieniadz, dopoki sie da. I tyle.
  9. Ja nie moglem - choc mialem wielka ochote :( ... Sorka, nie moglem sie powstrzymac ;)
  10. Z wymienionych czasopism, na ile je pamietam z Polski i na ile mam mozliwosc do nich zajrzec, kiedy akurat jestem w kraju, to "wychowanie psow mysliwskich" nic mi nie mowi, "pies" jest OK, "przyjaciel pies" i przede wszystkim "moj pies" to w porownaniu z np. "psem" komiksy dla dzieci i - zwlaszcza "moj pies" - absolutna strata pieniedzy. Jedynie kaciki weterynaryjne i czasem porady wychowawcze da sie czytac, ale to troche malo. Zreszta co do "mojego psa" - nawet w necie bylo juz sporo protestow przeciw takiemu traktowaniu czytelnikow. Z czasopism "netowych", warto poczytac "Nasze Psy", czyli www.naszepsy.pl Jesli ktos zna niemiecki, to polecam - z papierowych - austriacki "WUFF", z ktorego zreszta przetlumaczylem pare artykulow na dogomanie, jest to chyba najpowazniejszy "nie-specjalistyczny" (w sensie nie-poswiecony konkretnej grupie ras) miesiecznik z tej "branzy", zamieszcza sporo o pracach naukowych zwiazanych z kynologia. "Deutsches Hundemagazin", "Partner Hund", "Hundewelt" - do zaakceptowania. "Hundewelt" wydaje np. specjalne zeszyty tematyczne, mam jeden o szkoleniu i jest calkiem do rzeczy. Z netu - bardzo ciekawe i dajace do myslenia jest www.hundezeitung.de - warto zajrzec.
  11. Rudy... rudy... cos mi sie kojarzy... :hmmmm: Ale ten szary...? Nie bylo to czasem wtedy, jak mike szukal Kazana? ;) ;) ;)
  12. Chyba jeszcze nikt nie podpowiedzial - a nie na "F"?Fladry? :roll:
  13. Sprobuj sie zorientowac, czy masz w okolicy jakies psie przedszkole, bo czekanie do 10 miesiaca zycia jest bez sensu - zwlaszcza, ze pies sprawia problemy.
  14. PIKA: Po wycieciu watroby pies raczej zdechnie. A ja sobie ide - niech AM tlumaczy, ona jest Fachfrau :lol:
  15. otóz to! Tam gdzie się da. A co jesli się nie da :-? A nie chcialoby Ci sie czasem napisac czegos, o co bysmy sie mogli troche poklocic, bo od kiedy sie pojawiamy wspolnie na jakichs topikach, to ja sie do Ciebie tylko dopisuje, co? Plizzz... ;) I tu tez sie moge tylko dopisac - jak do jasnej anielki zbadac "nie na zwierzetach" na przyklad omawiana tutaj "strawnosc pokarmu", bez psa, ktory go zje i wydali?? Masz jakis pomysl, nani ni, jak to zrobic? To ja sie tez tylko dopisze...Czasem mam wrazenie, ze ci, co "nie testuja na zwierzetach" to sa tacy dobrzy ludzie, ze jeszcze troche i beda zaraz swoje produkty za darmo rozdawac, albo cos w tym stylu :-? A oni przeciez TEZ chca zarobic - i zarabiaja niezle, jak cala "eko-branza". U mnie "ökö-jajko" moze kosztowac i dwa do trzech razy drozej, niz zwykle, nie "ökö"- jajka, podobnie, jak i pozostale produkty z takim stemplem. Z ostatnich badan porownawczych zas wynika, ze do kilku miejsc po przecinku sie te rzeczy nie rozna od wytwarzanych "tradycyjnie". I co? I nic.
  16. Napisalem "praca tysiecy ludzi (niekiedy prowadzona niewlasciwie i w efekcie dajaca np. mimo wszystko szkodliwe produkty)" czy nie? Wiem, ze czasem robia w tych laboratoriach kiche - ale to nie jest takie proste. Testy na komorkach tez nie sa panaceum, bo to jeszcze metoda stosunkowo nowa i troche jeszcze trzeba wyjasnic. Pytalem, jak sobie wyobrazasz podany przez Ciebie przyklad tych "20-letnich badan srodowiskowych" np. przy wprowadzaniu na rynek nowej karmy dla zwierzakow chorych na okreslone schorzenia - przegapilem cos, czy nie odpowiedzialas? A to: "zycie na zasadzie: czego oczy nie widza tego sercu nie zal uwazam za wymigiwanie sie od odpowiedzialnosci" mam nadzieje, nie bylo do mnie.
  17. ...odpowiedzi na pytanie Tak sie sklada, ze czytac na ten temat, to ja czytalem sporo, nie tylko w internecie.I ciekaw jestem, jak sobie wyobrazasz takie 20-letnie "badania srodowiskowe" chociazby przy wprowadzaniu nowej karmy? Chyba sie nie zastanowilas dobrze - takie badania maja sens jako badania sprawdzajace dlugofalowe efekty np. zywienia w taki, a nie inny sposob, ale juz nie jako badania takie, o jakich byla mowa, czyli badania dopuszczajace np. karm dla zwierzat chorych. Poczytaj dokladnie to, co napisala AM - oddalabys swojego chorego zwierzaka do eksperymentow z "nowa rewolucyjna metoda"? Ilu ludzi by oddalo, jesli "jakos tam idzie", pies ma sie nie najgorzej na tym, co je? Czy lepiej jest, zeby sie okazalo, ze to niewypal po smierci -dziesieciu, a nawet -set zwierzat doswiadczalnych, czy po smierci -set tysiecy ukochanych zwierzakow domowych w ciagu kilku lat? Jesli nie rozumiesz, to moze zaczekaj, az ktos to przetlumaczy?A najlepiej popytaj o te sprawy ludzi, ktorzy naprawde maja o tym pojecie, bo sie tym zajmuja zawodowo, albo skonczyli studia o tym kierunku, jak AM chocby. Bo ten temat, jak wiekszosc zwiazanych z pieniedzmi i podstawowymi dziedzinami zycia (na dodatek jeszcze nadzieja czesto odgrywa tu duza role), jest bardzo podatny na robienie ludziom wody z mozgu przez roznych mniej lub bardziej nawiedzonych uzdrowicieli, ekologow, naukowcow-dysydentow itd. itp. Wiec zanim sie ich zacznie sluchac - a niestety, w dostepnych mediach ich opinii jest na ogol wiecej, niz takich, ktore maja poparcie w faktach i zostaly przynajmniej udowodnione - a nawet jesli nie, to mowia otwarcie, ze w danej sprawie sa takie, a takie hipotezy, ale tak naprawde NIE WIEMY - to jednak lepiej posluchac fachowcow. Pozdrawiam
  18. Eee... To akurat jest dosc proste, bo... ...na tym wlasnie polega, przynajmniej wg obecnego stanu nauki, roznica miedzy czlowiekiem, a zwierzeciem. I tyle. To tez wg mnie wystarczy - z Twojej strony.Tylko, zeby mu bylo dobrze, to musisz go odzywiac, uzywac srodkow pielegnacji, czasem leczyc... Czym? Skad wiesz, co wybrac i nie zaszkodzi? W tle niestety jest praca tysiecy ludzi (niekiedy prowadzona niewlasciwie i w efekcie dajaca np. mimo wszystko szkodliwe produkty) i czasem cierpienie jeszcze wiekszej ilosci zwierzakow - cos za cos :niewiem: I teraz mozna przejsc do czesci drugiej, czyli...
  19. Na przyklad?
  20. Czyli tak, jak to jest i we wszystkich innych przypadkach - przy czym tu dygresja, bo ten "ludzki wybor" tez jest w pewien sposob jednak ograniczony, bo dlaczego w ogole studenci, ktorzy wiecznie nie maja kasy, a na okreslony typ zycia :lol: potrzebuja, albo ciezko chorzy, a nie taki np. pierwszy z brzegu, ktory mi do glowy przychodzi Brad Pitt, ktory jest wiecznie piekny, mlody, bogaty i slawny - czemu akurat oni "maja ten wybor", a nie on? :niewiem: - bo ani Twoj pies Ciebie tak naprawde nie wybieral, ani nie robi na codzien wylacznie tego, co sie JEMU podoba, a musi sie podporzadkowac Tobie, tak samo, jak i jakis tam pies kupiony byc moze z pudelka na bazarze, ktory tez nie wybieral sobie kogos innego na pana, a teraz byc moze zdycha gdzie w lesie na sznurku z glodu i pragnienia. I tyle.
  21. Eee.... Te ogary jakies takie chude... Ale prosze przekazac pozdrowienia w kazdym razie ;)
  22. Tamten pies, ktorego widzialem, mial mniej-wiecej taki kolor, jak ten na zdjeciu. Zobacze.
  23. Klara, Slawek - gud niusy mam. Nie mialem czasu ostatnio latac po sklepach, bo jakos tak dziwnie wracam z pracy, jak te interesujace sa pozamykane, ale po drodze do domu spotkalem dzis kobitke z jakas taka mieszanka amstaffo-buldogowata - i pies mial na szyi cos podobnego do tej obrozy na fotce, tylko z jednym rzedem cwiekow. Kupila to ponoc u nas, wiec... ;)
  24. OK again ;)
  25. OK. Jak zobacze, zrobie fotke. Jak znajde w jakims netowym katalogu, to tez podrzuce.
×
×
  • Create New...