Jump to content
Dogomania

ewaka

Members
  • Posts

    887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewaka

  1. Tajraga, boskie fotki! i jaki klimat.... u nas tylko pomarzyć można... szybszy - ale przyznasz, że do husky to one trochę mało są podobne ;-)
  2. Ati, w przyszłym sezonie musi się zmienić. Będziemy Cię gonić nie tylko w C3, ale teŻ na średnich hehehe
  3. Mike, zakazy są po to żeby je łamać. Jak nie poskutkuje molestowanie Ciebie, to zakaszę rekawy i zaczne molestować twoje dzieci. Trochę będzie roboty, ale cierpliwa jestem i dam sobie radę... ;-)
  4. a jak tam poszło Andrzejowi Świstowi? Kania, jak sie pasnie twoja granda? Bo moej chłopaki to już kolosy są. Jutro bedziemy się ważyć. Własnie wysłałam Basi parę fotek maluchów, które robilismy we Wrockach. Oczywiście chłopaki przez te trzy tygodnie wystrzeliły bardzo. Jak masz jakieś fotki sisotrzyczki to mi podeślij...
  5. My jedziemy wcześniej i bedziemy nocować u Mike, Madzi i dzieciaków. Nareszcie po roku obietnic będziemy mogli wypełnić daną im wcześniej obietnicę najazdu z psami. Z resztą jaki wiesz Dominik i Wojtuś od MIke`a są starymi kumplami i nie wybaczyliby sobie gdyby sie razem nie posiłowali w domciu. W każdym razie w sobote i niedzielę będziemy dojeżdżać na stake out z Bielska. Ale dzieki za zaproszenie P.s Basia, czy może masz zdjęcia z Lublińca robione twoim aparatem?
  6. bedę jeszcze ja z Dominikiem, Mike i Basia ....
  7. Leszek - nie trafiłeś, oczywiście chodziło mi o dojazd na Kubalonkę ;-) a strona sie juz otworzyła, moze cos chwilowo z serwerem szwankowało Rav - co do herbatki, to taki to jest. Co roku pomagamy w zawodach i uciągach Prochalowi, a w tym roku kiedy ty przywiozłeś herbatkę, jak musiałam gnić w robocie..... ale weż ją ze soba na Kubalonkę, to sie wymienimy. Jeszcze nie próbowałeś wina z naszej plantacji, oczywiście domowej roboty ;-) Grzeje bez podgrzewania ;-)))
  8. Jak wam zazdroszcze już tego sniegu, u nas posucha i raczej wiosna niz zima. Rav - co to za magiczna herbatka, hę??? i czego ja nic o niej nie wiem ;-)) Leszek - my się na twoją propozycję wyprawy w trzech etapachpo kolei zapisujemy. Czekam na resztę ;-) Dominik już w tym roku chciał jechac do Darka Morsztyna na Biegnącego Wilka, ale minimalna warunkowa liczba psów tam to szesć sztuk, a z pozyczonymi nie chcielismy ryzykować 650 km ;-) Ale jak wstep do BW chętnie potraktujemy twoja propozycje ;-) (aha, strona twoja www wcale a wcale mi sie nie otwiera) A tak zasadniczo i pobieznie - mam najważniejsze pytanie - Jak wyglada trasa dojazdowa na miejsce stake out`u? Czarna, oblodzona, zaśnieszona? Czy sa potrzebne łańcuchy i czy dociagniemy przyczepę naszą renówką?
  9. aha, co do psów zaprzegowyxch satrtujących na zawodach - w wiekszości klas muszą miec rodowody, ale nie musza to być rodowody ZKwP, w związku z tym jezeli ktoś nawet z dogomaniackich chciałby je kupić, nie musi sie obawiać o nie dopuszczenie do startów. No chyba że papiery okazałyby się w ogóle lewizną.
  10. poniewaz nie wszyscy dogomaniacy sa równiez zarejstrowani na malahuskicie, podjae również informacje otrzymana od Gochy Szmurło. Ona dostała ten list z francuskiej listy dyskusyjnej maszerów. (...) ze wzgledu na pobyt wlasciciela w szpitalu cale stado husky szuka nowego domu : 15 psów i suk w wieku od 6 mies do 3 lat. (...) Info na stronie http://baltivnk.free.fr w dziale adopcje
  11. Tajraga, skontaktuj się z Krzysiem Dziurką z Husky Fan-u, on co prawa przez lata miał malamuty, ale teraz ma tez haszczaki, i zaczyna z nimi biegać, może będzie szukał towarzystwa. edziurka@wp.pl , nr tel. 0504016774, 32 289-36-08
  12. Byc może Tuszkiewicze są gdzies na zawodach. Generalnie dosyc szybko odsyłaja zamówienia i często jeżdżą co Czech po dostawy. DArek Poborski teraz ma torche urwania głowy i genrealnie nie handluje sprzetem czasowo, ale jeszcze ma jakies zapasy. Zadzwoni do niego, bo jakis czas temu mówił mi że ma linki na dwa psy. Jak będzie miał, to na pewno ci wysle.
  13. Dzieki wszystkim za gorące przywitanie. Troche mi to potrzebne, bo juz się odzwyczaiłam od wstawania w nocy do dzieci ;-)) Aga, tak to są te chłopaki z Banciarni. W miocie na szezść szczeniaków, były cztery białasy, trzech chłopaków i suczka. Z czego wsyzstkie trzy chłopaki wylądowały w Łodzi. To dopiero radocha, nie ;-) Kurcze, zdjecie całego miotu było u p. Basi na stronie, ale jak tylko przywiezliismy chłopaków, to je ściągnęła, a ja mam je w domciu, wiec muszę najpierw wysłać na stronę, żeby móc je tu wkleić. Generalnie psiaki, co tu dużo gadać są słodziutkie. Gaspar jest ciut mocniejszej budowy i ma bardziej niedzwiedzi pyszczek, krótszy, z wyrazniejszym stopem. Gejzer ma tzw. lisią mordkę, jest trochę szczuplejszy i w stusunku do ludzi bardziej nieufny. Różnią sie też bardzo charakterami. Lisek jest typem niezależnego ekslorera,sam nigdy nie wie gdzie by chciał być i co lubi robić. Ożywia się na dworze, nie przepada za ludzmi, nie boi sie psow i już pierwszego dnia wsadził ryja Tajdze do miski, która natychmiast pokazala mu co o tym sądzi. Nie przejął sie tym w ogóle. Gaspar jest typem misia-przytulasia. Pierwszego dnia był o wiele mniej kontaktowy od Gejzera. Potem zaczął już za nami łazić, podlizywać się psom, i uległością zdobywać zaufanie Morfeusza. Lubi sie pieszczochać, garnie się do nas. Gejzera trzeba gonic po całym ogrodzie, żeby go wziąc na rece. Jak czegoś bardzo chce, piszczy do utraty tchu. Za to doskonale zakumał się ze swoim przyszłym właścicielem i jego psami. Liczę więc na to, że "rozdanie" nastąpiło właściwie. Co będzie dalej -czas pokaże. Na razie srają więcej niż wszystkie inne psy razem wzięte, świetnie dogadują się z sukami (czyżby, jakieś instynkty się w nich obudziły ;-), uwielbiają spać w kojcu z pozostałymi haszczakami, a co najważniejsze Zośka pokochała Gaspara i już go urabia na swoją stornę. A to najważniejsze, bo nie ma to jak dobrze podporządkowany sobie pies ;-) Marzena: Dominik nie zapomni o waszych chłopakach, ale zdaje sobie sprawę, że Janusz niebawem przesiądzie sie ze skandynawki na wózek ;-) Jakby nie było macie pięc psów i też rośniecie w siłę.
  14. Z rozrywającą mnie od środka dumą, niewyspanymi od wiecznego sprzątania psich szczochów oczami oświadczam, że w nocy z niedzieli na poniedziałek, w drodze powrotnej z Lublińca (hihihi, przez Nowy Targ;-) ) nasza rodzina powiększyła się o kolejne haszczaki. Od poniedziałku mieszkają z nami dwa bieluchne rozbójasy - Gaspar i Gejzer. Niestety, tylko jeden pozostanie z nami na stałe (Gaspar zwany już od Lublińca Guzikiem), gdyż jeden jest u nas tylko na czasowym, bliżej nieokreślonym przechowaniu ;-) W każdym bądź razie nasz zaprzęg rośnie w siłę i jak ta dalej pójdzie (mamy w zamiarze w przyszłym roku "dorzucić" im jeszcze jednego do domciu - niebawem przerzucimy się w końcu na .rednie dystanse i klasę B. ;-) Raport ze zniszczeń domowych + foto dwóch białasów niebawem. Ewaka + Morfeusz+ Edek + Anouk + Tajga + Gaspar (+ Gejzer) oraz Zośka i Lord Kapsel
  15. ewaka

    ZAWODY - WYSOKA

    szklana kulę, miotłę w ogrodzie i nieposłusznego pachołka ;-)
  16. ewaka

    ZAWODY - WYSOKA

    Uderz w stół.... :D :D :D :D :D
  17. ewaka

    ZAWODY - WYSOKA

    Rav, zapytaj grześka, on ma drugie "statystyka". :D Grześ: Co do zawodów, to moge tylko żałowac, ale z tego co piszesz wynika, że prawdziwych przyjaciół rzeczywiście poznaje sie w biedzie. Gdy w tym roku zawody wisiały na włosku i mieli przyjechac tylko przyjaciele, okazało sie że jest ich naprawdę niemało. A jednak ktoś tam w górze na nami czuwa :wink: ps. jak masz twoje fotki z Sobótki i Wysokiej, to mi podeslij. Bedziemy wrzucac nową galerię na stronę z watahowymi wynikami z tego sezonu to mi sie wszystko przyda. Nie wiesz czy Jacek robił fotki? ps. II DObrze, że dałes Balazsowi popalić ;-) CO więcej Bartek nie dał mu nawet też wygrać w skandynawce '-)))) a co sie stało, że go zdyskwalifikowali?
  18. ewaka

    ZAWODY - WYSOKA

    Grześ, no co ty? ja w Ciebie nie wierzyłam?! Wtedy to jeszcze za dobrze cię nie znałam. A teraz to się wolę do twojego roweru nie zbliżać ;-) Ale przecież sie martwiłam ;-) Ja tylko mogłam to zawdzwoniłam sprawdzić jak CI poszło..... A tak żeby odbić piłeczkę, to ty też nie wierzyłeś w wynik Dominika w pierwszy dzień w Dziergowicach ;-) A TAK POZA TYM - GRATULUJE WSZYSTKIM NA PODIUM CZY NIE - KTóRZY UKONCZYLI ZAWODY W WYSOKIEJ!!!! PRZEPRASZAM JEDNOCZESNIE WSZYSTKICH Z KTORYMI SIE UMAWIALAM. NIESTETY, SIŁA WYZSZA w POSTACI PRACODAWCY SPRAWIŁA, ŻE ZAMIAST SIEDZIEC OD CZWARTKU U PROCHALA CAŁY WEEKEND SPEDZIŁAM W PRACY. WIERZE ZE BYŁO CUDOWNIE. Mysle, że dzieki Jurkowi trochę wariacji przeniesie sie wraz z nim do Lublińca.
  19. ewaka

    ZAWODY - WYSOKA

    Tak czy inaczej. Moim zdanie Prochalowe górki taki zawodnik ze scooterem raczej przejdzie obok urządzenia, niż go pies pociągnie. Rower jest tam o tyle lepszy, że że można psu pomóc pod górę i przyhamować górki. Nie mam nic przeciwko scooterowi np. na trasie w Lublińcu. Ale u Prochala chyba lepiej wystartować w skandynawce. Na to samo wyjdzie, tyle że łatiwej bedzie, bo bez hulajnogi pod pachą :D
  20. ewaka

    ZAWODY - WYSOKA

    Manu: no to wyobraź sobie, że Grześ w Wysokiej w ubiegłym roku był dopiero czwarty!!! POmyś jak musieli zasuwać ci przed nim! Rav: A ty myślisz , że Wysoka, to jest Śleża? ;-) Trasa u Henia to pryszcz w porównaniu z trasami u Jurka ;-) Dlatego ja też yczę szczęścia scooterowcom, a właściwie współczuję ich psom ;-) No chyba, że dobry pan, czy pani zejdzie ze scooterka i odpali napęd nozny ;-)
  21. ewaka

    ZAWODY - WYSOKA

    Rav, jak zobaczysz w Wysokiej Czechów, zapier.. na rowerze - lub niektórych zwaodników z Białego Kła, to moze zmienisz zdanie na temat roweru bez łancucha ;-) Jakby nie było to jest bardziej sprawiedliwe, bo ciagnie pies, a nie decyduje tylko twoja siła nóg. Oczywiscie dla scootera moim zdaniem powinna by- krótka trasa.
  22. ewaka

    ZAWODY - WYSOKA

    scooter u prochala????? Ale jaja :D
  23. tel. do Darka, chyba aktualny - 501 236 426. Z tego co wiem ma teraz urwanie głowy, bo oczekuje potomka i szykuje sie do jakiejs wiekszej przeprowadzki. Nie startuje w tym sezonie, w Sieradzu byl ze sprzetem i w Sobotce chyba tez bedzie. Sprobuje tez przez www.manmat.prv.pl - u Tuszkiewiczów. Od nich przyszła mi paczka ostatnio w ciągu dwóch dni. Mają teraz czestsze dostawy niz Darek.
  24. ewaka

    ZAWODY - WYSOKA

    Prochal dostanie zawrotu głowy, że tyle osób przyjedzie ;-) W tym roku po raz pierwszy zawody omal się nie odbyły, bo były kłopoty z kasą i sponsorami. Chyba trochę się bał, że coś może nie wypalić, a ludzie przyjadą. Ale będzie jazzzzz, grunt to dobre towarzystwo ;-))))))
×
×
  • Create New...