-
Posts
887 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewaka
-
Nikt, ale ja dla nich na zawody nie jeżdżę ;-) bo też i z rzadka zawodnicy jednej federacji konkurują z drugimi. Nie po to się rozdzielili, żeby teraz się łączyć we wspólnej idei współzawodnictwa :D Pay dostarczył o co go prosili, dzielny chłopak, ot co. ;-) A otwarta, jeszcze chyba nie ogfłosiła, chocżai już widzę, że np. KURPŚ pokrywa się z Sieradzem.
-
puchar to nie wszystko, szybszy. Coś taki formalista?
-
puchar to nie wszystko, szybszy. Coś taki formalista?
-
Szamanko. Świat staje na głowie, ale niestety nic pociesznego widać z tego nie wynika. To jakiś totalny absurd! Tylko mi się nie poddawaj, walcz ile sił " w nogach". Będę śledzić twoje zmagania, a w razie potrzeby interwencji mediów łódzkich daj znać, coś się poradzi. Policji nie zmienisz, ale może zawstydzisz ją i tę kretyńską sąsiadkę.
-
Agnieszka dziękuję pięknie. Jak zwykle szewc bez butów chodzi. Nawet sie okazało że mój szacowny pracowdawca ma patronat medialny nad zawodami ;-) Pay, to może sie ścigniemy ;-) W zaleznosci od układu psów - wystartujemy w Sieradzu w C1 lub C3 - DOminik. Ja chciałam też w velo, ale jak widze nie będzie. :cry: SH - dzieki za info. teraz juz wiem jakie tą są te Agnieszkowe szczeniaki. Ja też nie widziałam, żeby Aga miała wczesniej szczeniaki, ale specjalistką od śledzienia miotów nie jestem, to mogłam przeoczyć. W każdym bądź razie wiem, że przez dł uższy czas sie z nimi motała. Bo w Ostrowie jak się widziałysmy, to jeszcze chyba miała komplet.
-
właśnie - Pay miałam do Ciebie napisać, ale sam zacząłeś. ;-) Widziałam, że federacja rozpoczyna sezon 10. X w Sieradzu. Jak to się stało, że aż pod prawie moje skromne progi trafiliście??? Zagnało Inuita aż do nas? Znaleźliście jakieś fajne miejsce? Znasz już jakieś szczegóły, jak co kiedy dlaczego? Mieszkam teraz w dawnym woj. sieradzkim. Na pewno będziemy, bo mamy rzut beretem. Aha, i będziesz dalej startował w C1 czy przerzucasz się na B1?
-
Ati - Derek, z tego co wiem należy właśnie do Agnieszki B. A jak kupić i za ile psy od Surówki wie z nas chyba najlepiej Pay, bo właśnie trzy już u niego dorastają. - to jest to Mat - Elf ;-)
-
Wydaje mi się, że jest raczej w okolicach Łęczycy....
-
ktoś się specjalnie udał na wycieczkę pod twój adres?
-
Giziu, Górowski z tego co wiem powoli przerzuca się na alaskan husky. Hodowli Nunatak w Ustroniu - chyba już nie ma, obiło mi się o uszy jakiś czas temu, że wyprzedawali psy, ale rzeczywiscie FP powinna ci dać jakiś dobry namiar na nich. Może ktoś ma ich psy i kryje. CO do Polarnych - to może nie są najpiękniejsze, ale biegają całkiem nieźle. Ja mam jedną sukę od Płanety, jest "najdzikszym i najpierowtniejszym z huskich jakie mam. Zasuwa nieziemsko, chociaż jak ją dostałam była trochę zapasiona. Aha, jeszcze co do górowskiego - to on i niektórzy hodowcy z ggrupy Nunataki )nie myl t tymi z Ustronia) wyprzedawali kilka swoich, ale dorosłych psów. Jeżeli interesuje cię kontakt do kogoś z nich to daj znać. Mam gdzieś jeszcze telefony, bo sama szukałam psiaków. Wiem, że psy od Górowskiego kupia chyba Agnieszka Biernacka z Bytomia. (startowała kiedyś w C-1, teraz raczej w B-1, ale za cholerę nie wiem, jaki przydomek ma jej hodowla). Nie tak dawno miała szczeniaki, może coś planuje znowu.
-
Giziu, Górowski z tego co wiem powoli przerzuca się na alaskan husky. Hodowli Nunatak w Ustroniu - chyba już nie ma, obiło mi się o uszy jakiś czas temu, że wyprzedawali psy, ale rzeczywiscie FP powinna ci dać jakiś dobry namiar na nich. Może ktoś ma ich psy i kryje. CO do Polarnych - to może nie są najpiękniejsze, ale biegają całkiem nieźle. Ja mam jedną sukę od Płanety, jest "najdzikszym i najpierowtniejszym z huskich jakie mam. Zasuwa nieziemsko.
-
ha, a ja wzięłam ostatni domek. Bo ich tam są cztery sztuki ;-))))) Ewentualnie właścieli odda jeszcze swój. Ale i tak myślę sobie, że na podłodze kimnąć się będzie można spoko. Także Grześ - śpisz u nas? ! :D
-
Grześ może jak jesteś sam przekimasz u nas? DOmek jest 5 ososobowy, a ma na razie jedziemy w czwórkę. CO ty na to?
-
kochana szamanko, nie ma żadnych husky kanadyjskich. To co ty widzisz, to są ciągle od dwuz lub trzech lat dawane ogłoszenia przez pewną pseudohodowlę w okolicach Łodzui (bo przecież jesteś moją krajanką) której numer kierunkowy zaczyna się na 024-. Rodzina ta od kilku latt produkuje haszczaki bez papierów wciskając ludziom kit, że to są husky kanadyjskie, bo one - uwaga- są długowłose ! Pelnią się strasznie, ich ogłoszenia są od lat, co tydzień w gratce i w wielu serwisach z ogłoszeniami, czasem jeżdżą też na giełdę. Już spotkałam kilka osób, które twierdzą że mają husky kanadyjskiego, właśnie do tej pani, lub po psach od tej pani. Raz nawet do niej zadzwoniłam i panią wyśmiałam, ale wcale się nie przejęła. Raz widziałam w gratce nawet ogłoszenie z ich numerem o sprzedaży pary do rozmnażania, i szczennej suki husky.
-
Grześ i Mike - my też już załadowaliśmy skrzynkę Tomka ;-)
-
Olu, w rewanżu za Łódź (bo wiem że się wybieracie ;-)))) jakąś grupa znowu do Was przyjedziemy. Na pewno bedziemy w czwórkę, co do większośc innych watahowców - jeszcze się wahają. My spimy raczej pod namiotem. Bedziemy udawać twardzieli :o
-
jestem zabiegana i do misjiprzystąpię później ale - wiosna - w POlsce jest już konkurencja ZK - niejaki Klub Psa Rasowego Jacek - a propos uznawania rodowodów i podwójne przynależności - ZK wymaga przynależności na wyłączność. W deklaracji powinieneś ujawnić np. przynaleŻność do innej organizacji kynologiczne. Możesz oczywiście skłamać, ale jak wyjdzie na jaw, to cię wykluczą. Aha, i ZK nie uznaje rodowodów KPR, a KPR uznaje ZK.
-
Może i tak, ale gdybyśmy wszycy byli realistami, wszyscy wybilibyśmy się już w sporach i wojnach. A tak poza tym, to przeczytajc to co napisałaś doszłam do wniosku, że jesteś jeszcze większą idealistlką niż ja. Dlaczego? Hahahahahaa..... Podobno husky mają ciągnięcie w genach. I według tego co napisałaś profesjonane hodowle husky, hodowle powinny to podtrzymywać i udoskanalać. No który z hodowców trenuje swoje wystawowe napuszone, pudlo-husky??????? Dobrze wiemy, że większość z tych psów nie widziała na oczy sań, nie mówiąc o bieganiu. Co więcej, znam i takie psy z doskonałych hodowli, które na biegi już nie mają w ogóle ochoty! I to jest to udoskonalanie???? To jest po prostu koniunkturalizm. Wypaczanie charakteru tych psów, po to, żeby się łatwiej sprzedawały i były coraz "modniejszo-ładniejsze". Już nie mówię o tym, że psy które teraz hoduje się do wzorca, ustalonego od kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat - wyglądają zupełnie inaczej, niż ich przez setki lat ich przodkowie. I kto to spaprał? Natura??? Nie. Człowiek, a bliżej mówiąc dziedzina zootechniki zajmująca się ulepszaniem dziedzicznych właściwości zwierząt. Ty wierzysz w idealną, cudowną moc tego, i jesteś to sobie w stanie jako hodowca wytłumaczyć, a ja nie i stąd nasz "spór". Ale każdy wierzy, w to co wierzy..... I to nie jest kolejny "spór" hodowca kontra zaprzęgowca, bo Żeby uprzedzić następne zarzut, nie pochwalam też hodowli psów tylko i wyłcznie do biegów (o podobnych kennelach można powiedziec dokladnie to samo, co o "pudrowanych" hodowlach wystawowych ). Ale również z powodu swojego "idealizmu" jestem przeciwko nazywaniu tego "sportem", wystawianiu tego na olimpiadach. Bo niestety człowiek, to istota wbrew nazwie nierozumna, i pokusy są silniejsze u niej często niż rozum. We wszystkim trzeba próbować znaleźć optymalny, złoty środek, do czego ów wspomniany rozum jest potzrebny, ale nie tylko rozumiany jako "nauka", czy tam dziedzina zootechniki. W imię nauki możemy powyrzynać wszystkie jednojądraste psy i może po częsci weliminujemy tę wadę. Naukowcy i weterynarze tego na razie nie zrobią, bo zawsze znajdą się tacy jak ja którzy zaprotestują. Oprócz zasad zootechniki panują w świecie też inne prawa, i jak je respektuję, nie tłumacząc sobie tego postępem technicznym.
-
a to tego czy pies jest spokrewniony hodowca nie wie, wcześniej? kiepska to wymówka, szczerze mówiąc i wiele mówi o inteligencji hodowcy Z tego punktu widzenia, to w Polsce nie ma chyba profesjonalnych hodowli Nie. Ja tego nie rozumiem, a zdawałoby się, że szkoły wszelkie pokończyłam. I ja się na to nie zgadzam. I mnie to wkur.....a. Jak się jest takim poważnym biznesemen handlującym husky to się powinno mieć tyle kasy, żeby wyżywić stworzenie, które się "wyprodukowało". Trochę szacunku dla siebie i tego co się robi. To, że się nie sprawdził, to zaraz się ttzeba go pozbywać??? Kochana Agnieszka O, jest w życiu coś co się nazywa odpowiedzialność, a jej brak u człowieka nie wytłumaczy nawet zrozumienie istoty biznesu. Już nie mówię o odpowiedzialności za słowa, ale za żywą istotę, którą się traktuje jak przedmiot. Murzyn zrobił (albo nie zrobił) swoje, Murzyn może odejść? Przepraszam z góry wszystkich ciemnoskórych na forum. Ja wiem, że tak jest na świecie, i powoli też w Polsce. Ale czy tak powinno być??? Można zmieniać świat samemu na własną rękę, albo mieć wszystko w dupie i się poddawać terrorowi handlarzy. Biedactwa......To niech pójdą do pracy do supermarketu na kasę. A nie liczą na pieniądze z jak najliczniejszych miotów. A wiesz, że oni większości wcale nie szukają im dobrych domów, tylko czekają na lepszą cenę za psa? Podzwoń do hodowli, powiedz, że weźmiesz psy, bo masz super warunki, psie towarzystwo i kasę na ich utrzymanie. I napisz na forum, czego się dowiedziałaś.
-
ZUCH DZIEWUCHY!!!!!!
-
ZUCH DZIEWUCHY!!!!!!
-
o pani S. to rzeczywiście można by książkę napisać ;-) Z resztą tu na forum dogomanii już nie raz omawiane były jej "chody", metody i inne cudowne właściwości jej hodowli. Ta pani ma też haszczaki, często krytykowane, ale na ringach owszem wygrywają....
-
Grześ przed chwilą rozmawiał z Tomkiem ;-) Ja trafiłam na Tomka w wannie ;-) Ale cieszę się niezmiernie bo bez Tomka ekipy byłoby smutno a rywalizacja stałaby pod znakiem zapytania. Niech żyje atomek!
-
Agnieszka, to nie takie proste jak myślisz....skoro Tomek wybral ten termin, to znaczy, że nie miał innego wyjścia. On też jest zależny od sponsorów, lokalnych władz, innych imprez. Dla nas jest to o tyle smutne, że w razie obu imprez, po pierwsze - podzielą się goście, a po drugie że ludzie z Cze-Mi są trzonem polskich uciągów. ;-) Ich brak u nas byłby bardzo widoczny. a poza tym utrzymujemy serdeczne stosunki, i nie bedziemy na swoich imprezach nawzajem. Nam jest jeszcze trudniej przesunąc termin, bo Łódz - to duże miasto. Tutaj zależnosci jest jeszcze więcej, niż w małych, sympatycznych Dziergowicach. Poza tym jako początkująca impreza, nasza szansą jest doczepienie się do innej. Klubówka - byłaby w tym przypadku idealna.(nota bene - sponsor klepnięty). Tomek zawsze sbie da radę, bo u niego zaktywizuuje się cała gmina, i nawet jak przyjedzie niewiele osób z Polski, to z chęcią wystartują w klasie open - dziergowickie burki ;-)
-
qrde, wiedzieliśmy że Tomek szykuje jakąś imprezę, ale z tego co wiedziałam miała być chyba tydzień wcześniej. Ja bym do Tomka też z chęcią pojechała, bo tam jest po porstu miło ;-)