-
Posts
887 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewaka
-
jolu ajlowju :iloveyou: :iloveyou:
-
FP ten ostatni na zdjęciu (klasa D) to mój ci on - "mąż" - Dominik Kotwasiński z Morfeuszem i Edkiem :D
-
Pay, chodziłlo mi o to że byłeś przez przypadek drugi :D , a nie że przez przpyadek w skandynawce greg i nic nie krzyczałeś???? nie rzucałeś się na drzwi, nie położyłeś się pod koła :( :( :( ano rzeczywiscie jest u nas takie jedno cinquecento z malamutami :D , ale jak jechałam za nim w takie srebrnej renówce z wózkiem i rowerem na dachu i czerema haszcakami i jedną mała czarna wredną kundlicą z tyłu ;-) po za tym połowa ludzi od nas wyjechała tuż po drugim etapie, nie czekając na rozdanie nagród stąd nagrody odbierali na zmiane dominik marzena i martusia. FP - masz już fotki - no to ide do Ciebie :D
-
z piątku na sobotę było rzeczywiście hardcore?owo zimno, a w dodatku chłopaki do 4 nad ranem nawalali w trambambulę z ekipą z Katowic. zrewanżowałam im sie pobudką o 7 rano i intensywnym wietrzenem zmrożonym powietrzem :lol:
-
trzeba twardym być, nie "mientkim" 8) w tamtym roku byly namioty 8)
-
co ze mnie za gapa zapomniałam dodać, co jest chyba oczywiste - ze FP była I w C1, a Pay (oczywiście tylko przez przypadek :P ) drugi w skandynawce.
-
cześć wszystkim ja jak zwykle kogoś przegapiłam, i tym razem było to Greg. Jak to sie stało ??? ;-) Przepraszam przepraszam przepraszam - Jole wypatrzyłam jak tylko przyjechała...... może powinnam taką tabliczkę na czole sobie przypinać, albo dorwać się do mikrofonu ????? co tam tez nie będę owijać w bawełnę, było miło zobaczyć i Jolę I FP i Paya w całej okazałości. Ja też troche zdjęć, jak tylko wywołam to puszczę w obieg. Mike i Grześ trochę smutno było bez was i waszej gromadki, a i moje 4 haszczaki z chęcią by was znowu zobaczyły ;-))) Po stokroć żałuję, że sie nie zobaczyliśmy, chociaż w nocy trochę było przy kominku zimno ;-)))) ale za to w dzień!!!!! - pogoda jak malina, w sobotę to sobie wszyscy buźki opalilismy jak ta lala, a dzień miał iście piknikowy charrrakter. Co do zawodów, to troszku było na trasie pomyłek ;-)) ale jakos wszyscy dotarli wcześniej ;-)) lub później ;-)) do celu. Specjalnie wzięlismy i rower i wózek, bo czekalismy na was ;-), w końcu jednak Domin wystartował w D Z Edkiem i MOrfeuszem, i pierwszego dnia był tuż za Anią Pasierb. Drugiego dnia jakieś miał już lepszy czas, (sprawdzałam na trasie) ale dwa kilosy przed metą osiołek pomylił drogę ;-) i dorzucił sobie jakieś 800 metrów do czasu. Suma sumarum i tak był znowu za Anią. ;-) mam nadzieję, że Madzia się wykuruje, i że grypa pójdzie sobie od was i Grześka precz jak najdalej. ;-)
-
FP, śpimy zbiorowa, tak jako rzecze mike ;-) ale innym organizaotrzy polecają: Motel "Zajazd Borowianka" ul. Limanowskiego 134 tel. (062)735-36-66, 735-36-55 fax (062) 736-50-96 Ostrów Wielkopolski paaptki do dziś lub jutra :-)
-
przykują sie stake?outami do haka z tylu? :D
-
my jedziemy juz jutro tj, w piatek zajac dobra miejscowke pod kominkiem i stolem ;-) mike, grzes - bierzecie dzieciaki????? greg, milo cie bedzie zobaczyc, podobno zafasowales od Dol, bezowa polówke ;-)
-
nie martw sie Grzechu, reanimujemy cie należycie :fadein: silna grupa pod wezwaniem nie ma sobie równych :wink: prawda mike? (mike sie cieszy, że bedziecie, ale wie, że to sie wiaze z o wiele wiekszym wysilkiem na dwokolce 8) ) NO TO POPODPUSZCZAM WAS TROCHE :D WIESZ GRZESKU, ZE MIKE TRENOWAL ZAWZIECIE I TERAZ NA PEWNO CI NIE ODPUSCI :scared: :scared: :scared:
-
pokrewiemstwo dusz :o :D babcia zawsze mi mówila, że dar przewidywania mam we krwi po niej, w domu mówią na mnie Kassandrrrrrrra..... strzeż się jutro ;-), a jak tam masz już wózeczek?
-
my :hand: :hand: i duza czesc Watahy podobno Grzesia Lidak tez juz urobila :calus:
-
22-23 marca III MIEDZYNARODOWE WYSCIGI PSICH ZAPRZEGOW W OSTROWIE WIELKOPOLSKIM ORGANIZOWANYCH PRZEZ KLUB CZUKCZ I TO CO NAPISAŁ SZYBSZY, TO TO BY BYŁO W TYM SEZONIE NA TYLE
-
hurrrrrrrrrra :laola: :laola: :laola: znowu rodzina bedzie w komplecie ;-)) bo mam nadzieje, ze i Grzesku sie "odwahnie" :D Lidka na pewno bedzie za :wink: szkoda basiu, ze nie jedziesz. Ale moze w ten ostatni weekend marca w koncu sie nie miniemy :D mike, my bierzemy chyba i wozek i rowery, zobaczymy na miejscu jak sie sytuacja rozwinie, moze oboje wystartujemy.... jezzu, jak sie ciesze.... z tych krociutkich wskrzeszen ;-) (tylko ta pelna kieszen sie nie zgadza ;-) :cry:
-
J 23 łódzka "Wataha" stawia się prawie w pełnej gotowości! oczywiście z opcją "przy kominku" albo ....w namiotach ;-) jak w ubiegłym roku ;-)
-
ewaka napisał: ze zdjeciami to jest z kolei tak, ze primo nie powinnismy ich publikowac bez zgody autora, to własnie prawo a nie przyzwoitosc, przyzwoitosc nakazuje sie zapytac. prawo egzekwowac brak przyzwoitosci przechodzacy w czyn lamiacy prawo nie o to chodzilo: wolno zrobic zdjecie psu i je opublikowac, bo zwierze nie jest utworem ani nie ma wizerunku ani dóbr osobistych. Problem polega na kopiowaniu zdjęć wykonanych przez kogo innego - a to jest juz utwor. o tym wlasnie pisalam W aktualnym stanie prawa (choc w doktrynie jest spor) strony WWW nie podlegają pod prawo prasowe tak za granicą jak i w Polsce. Takze to nie te same klocki. co do witryn www masz absolutna racje, chociaz czesc prawnikow uznaje publikacje w necie, jako rownorzedną publikacji na papierze. a juz bezsprzecznie jezeli idzie o serwisy informacjne wszelkiej masci. ewaka napisał: oczywiscie, jestem za pelnym prawem autora do dziela, ale nie popadajmy w paranoje. Smieszy mnie, jak niektorzy na swoich a mnie nie smieszy, tylko bardzo smuci. Tym bardziej ze pisze to "redaktor". nieuwaznie czytasz? jako ktos kto "tworzy" i ktorego fotografie i teksty i adaptacje pojawiaja sie w prasie - powtarzam jestem za pelnym prawem autora do dziela, wkurza mnie nawet to, ze czesc wydawnictw chce sie dzielic tymi prawami razem ze mna, ale co mam zrobic - przykuc sie lancuchem do palacu kultury i dokonac publicznego samospalenia na znak prostestu na ulomnosc swiata?????? moje teksty kilkakrotnie bezprawnie obiegly niektore witryny, skopionwane slowo slow. I to nie byly porady dla wlascicieli psow, ale teksty publiczystyczne, receznzje, wywiady, czesci adaptacji teatralnych i gros fotografii. Mam wytoczyc Internetowi zbiorowy proces z tego powodu? nie jestem Lepperem i n ie pójde do wsi palic gum od traktorów, rzucac monitorami i obwiazac sie telefoniczynm kablem... uwazam, jak juz kilkakrotnie pisalam na tym forum, ze kazde ekstremum jest niebezpieczne, do wszystkiego trzeba miec dystans i wszystko trzeba umiejetnie wywazyc. Dla mnie jest jednak roznica, czy gdzeikolwiek bedzie powielone to co napisalam w gazecie czy to co pisze tutaj czy napisalam na swojej stronie www. Nie uwazam sie za bog wie kogo, ale nie bede scigac ludzi, ktorzy umieszcza sobie zdjecia moich psow na swoich stronach, ale jakseriws interetowy dla mlodziezy, ktory sprzedaje reklamy za ciezkie pieniadze, przepisze moja informacje z gazety slowo w slowo, to scigac ich bede. i to nie jest paranoja. szanowanie cudzej własnosci i wysilku nazywasz zwariowaniem? znasz to? nie dajmy sie zwariowac. któz wie czy swiat nie potrwa jeszcze dwa tygodnie??? :D :D (w wolnym przekladzie ;-) nikt tu nie szarga cudzej wlasnosci, cytowac ma prawo i wyrazac swoja opinie o tym tworczym wysilku tez jak najbardzej .... Bosz...no to dałaś do pieca. Czytam i oczom nie wierzę. Czy fakt, ze mamy złe prawo i nie działające sądownictwo oznacza że musimy to wykorzystywać? Że ktoś, kto chce podzielić się swoim dziełem w miejscu publicznym ma zakładać że i tak mu to ukradną? I to pisze ktoś, kto jest redaktorem? Czego, Trybuny? placze nad szczerze i bylabym szczesliwa gdyby swiat byl idalny i ni ekopal ludi w dupe, ale w takim kraju zyjemy i radze ci sie do tego przyzwyczaic. Chocbys nie wiem jak sie buntowal i zmienial swiat i nasze prawo, jestesmy narodem "zalatwiaczy", "kolesi", i "pozyczaczy", zeby nie powedziec złodziei bo moze czesc Polakow sie za to obrazic. Precz z tym, ale takie sa suche fakty. A jezeli ktos w miejscu publicznym chce podzielic sie swoim dzielem, to jak sie dzieli - to inni i tak biora to za darmo ;-) , a tak powaznie - trzeba liczyc sie z tym ze ukradna, a na pewno z tym ze beda dyskutowac. pytanie o tyrbune uznaje za kolezenski zart
-
Kiki, wierz mi mozesz sobie zeskanowac cala ksiązke i wyslac ja do kogos, uzytek prywatny nie ma tutaj nic do rzeczy. tak samo jak moge sopie kupic plyte cd i w domu wypalic ja na nagywarce i dac do przesluchania tobie. Gorzej gdybys te plyte chciala puscic w sklepie, klubie lub poszla ja sprzedac. ze zdjeciami to jest z kolei tak, ze primo nie powinnismy ich publikowac bez zgody autora, secundo , nie powinnismy ich publikowac bez zgody osoby na niej widniejacej, bo moze to obrazac np. jej uczucia religijne ;-) w przypadku psow, sa to oczywiscie w wiekszosci fanaberie ich wlascicieli, bo przecież na palcach jeden reki moze da sie policzyc haszczaki na swiecie, ktorych wizerunek jest zastrzezony, o ile wogole takie sa. jestem dziennikarzem i redaktorem, troche sie na tych klockach znam. oczywiscie, jestem za pelnym prawem autora do dziela, ale nie popadajmy w paranoje. Smieszy mnie, jak niektorzy na swoich prywatnych, hobbystycznych, niekomercyjnych stronach www, za ktore nie biora ani grosza i na ktorych nie obrazaja niczuch uczuc - proszą znajomych i innych ludzi o pisemną zgode na publikacje zdjec ich pupila. Jezeli nie czerpią z tego korzysci, to zaden sąd na powaznie sie w Polsce tym nie zajmie. Ewentualnie nakarze zapłacic dzienikowa stawke, jakies pare zlotych i sciagniece fotki, jak ktos sie bardzo upiera. Co innego gazety, media, serwisy internetowe... Na Boga, nie dajmy sie zwariowac. Inna sprawa, to to ze ludzie sami nie podpisuja swoich fotek w necie, jak sa gapie to ich sprawa, jak nie pilnuja swego. dlatego Grzegorz do pani od Matrixa mozesz sie mile uśmiechnąc, jeżeli nie jest fotografem z gazety, ktore ewentualnie bedzie chciala sie procesowac o 15 zł. Niech ci udowodni ze sciagnales fotke z jej strony. Ciekawe jak????? czasami to samo zdjecie figuruje na setkach stron, zanim sad by doszedl (jezeli w ogole) z ktorej to sciagnales, a ta osoba, skad to miala, etc,etc, - miną wieki. Do mnie kiedys przyszlo do publikacji zdjecie Stanki, z jakiegos klubu. Klub zamiesicil to na swojej stronie, a wzial z jeszcze innej, gdzie sciagnieto je z kolei z jakiegos amerykanskiego serwera, etc, etc,. PO kilku tygdniach zglosil sie do mnie niepozorny chlopak, mowiac ze to jego zdjecie. Tak, mial racje, tylko, ze zanim ono trafilo do mnie wisialo na ok. 60 innych stronach. Ktory sad udowodni skad mialam je ja, klub, organizator koncertu i w ktorym momencie dokonano kradziezy tak naprawde????
-
aniu wysle, ci wyniki wieczorem z domciu zeskanowane wyniki
-
o tak Baśka, Rubiny byly genialne. Co prawda wieciej mialy w sobie z z bomby wodorowej niz telewizora, bo czesciej wybuchaly niz granaty na II wojnie swiatowej ;-)
-
oki, może nie składnie się wyraziłam, z resztą byłam przekonana że tak jest. Formalnie zatem nie, ale organizują zawody na postawie regulaminu POZSSPZ i w kalendarz tego się wpisują. Z pewnością pod wzgledem "ideologicznym" bliżej im do POZSSPZ niż PFSZPRP. Nie znam jej relacji ze Szmurłowymi, z tego co wiem wszytskie były obrażone. A jeżeli chodzi o zawody - Czerwińska to cudowna kobieta, ale "organizacja" to słowo trochę ją w Rogóźnie przerosło....
-
zapomniałam jednak o najważniejszym - Rogóźno przede wszystkim było nadwyczaj udane pod kątem towarzyskim tego forum ;-)
-
gratuluje :D i trochę ci zazdroszczę Szybszy, bo my mielismy nie lada dylemat. Ale ostatecznie kasa zrobiła swoje. Część Watahy pojechała do Korczewa, ale tak towarzysko, bo wiekszość z nas ma sanie ;-) CO do organizacji, to wierzę w każde twoje słowo. Uważam, że Iza i Goska dobrze wiedzą co robią. Miałam przed wszystkim ogromną ochotę spotkac się oko w oko z Timem Whitem, było to w ogole możliwe? Dublowanie terminów przez obie federacje uważam za poroniony pomysł, z tesztą nie tylko dublowanie terminów, ale ten cały zamęt wokól nich i jakąs taka wzajemną zaciekłość. Po co to wszytsko, jak moznaby spokojnie wszystkich polskich maszerów w jednej dużej wiejskiej stodole zmieścić???!!! NIe wiem szybszy, jak to sie stało, ale zawody w Korczewie iw Rogóxnie organizowane były przez klubu tej samej otwartej federacji, bo u nas organizaowała przecież Cze-Ne-Ka, a w Korczewie Biały Kieł. A to już zakrawa na komedię. Jedni musieli przesunąć termin.. drudzy musili ustalić tak a nie inaczej.... paranoja.... jeszcze PFPZPRP powinna zrobić zawody w miniony weekend i już w ogóle moglibyśmy sobie wszyscy strzelić w łeb. Ale Korczewa szczerze ci zazdroszczę, dla mnie to ważne miejsce...... :( papaty
-
no i po zawodach, jak to mówią niektórzy ;-) ;-) ;-) dogomania rules!!! wanka tanka - zwycięstwo w C1 grześ - w velo 2 domin - vel ewaka czyli moje meskie alter ego - w velo mike - było blisko grzesia, ale znowu pech mu pokrzyzowal plany zimno było jak cholera, ale czy wy wiecie, że w moich ogrodzie w sobotę biegało 10 naszych haszczkaów i wszystkie bezproblemowo bawiły się jak wariaty???? fotki będę jak tylko będą...pędzę spać.... Mami już wiem, ze cię nie było :( :( :( a żałuj, może nie był to przykład jak organizowac zoawdy, ale za to towarzystwo jakie ;-)) wpadnij w niedzielę do Łagiewnik na trening, co?
-
widze fotki przerodzily sie w dyskusje retrospektywna ;-) ale sie w koncu niketorym pokazemy ;-) Oto Morfeusz, Edek, Anouk i ja i jeszcze no to macie i jescze raz