-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tilia
-
no to mała prowokacja- ja wystawiam moje Szare i bardzo to lubię 8) i Szare też to uwielbiają- wyjazdy, spotkania, nowi ludzie, nowe psy... wierzcie mi lub nie, ale wiem kiedy mój pies jest zadowolony :P niedługo będziemy z najmłodszą Szarą w Radomiu, potem Płock, może Kraków, Warszawa- zapraszam, zobaczycie biedną zmaltretowaną Dru :P :P ;) (taka jestem sadystka- mimo, że hodowli nie zakładam tak je męczę :wink: )
-
brałam udział rok temu w wystawie kundelków w Warszawie na Bemowie. Co prawda byłam z "niekundelkiem" (nie chciałam brać Zuzy, bo to starsza dama,a musiałaby cały dzień jeździć ze mną komunikacją miejską po upalnej Warszawie...) ale to nikomu nie przeszkadzało :) Bardzo sympatyczna impreza :) :) Wszyscy uczestnicy dostali psie ciacha i dyplom. Można było podziwiać najróżniejszej maści i wielkoście piechy, niektóre były niesamowite :) hihihi a niektóre pieski zgłaszane do "klasy rasowych" - bujną wyobraźnię mieli ich właściciele ;) :lol: teraz niestety nie wiem kiedy ktoś zorganizuje następną taką imprezę- jakby ktoś gdzieś znalazł jakieś info- niech da znać :)
-
Szare dziękują za komplementy :) :)
-
z ruskich to wiem tylko od Agnieszki, że w otwartej suk jedna dobra, jedna nie dojechała, druga dosk. była Nadenka Grotius, trzecia dosk Sesilka. Nie podam imion, bo nie mam katalogu, jutro będę miała dokładniejsze wyniki. Rhaswan był drugi w swojej klasie zdaje się? e, nie chcę pokręcić wyników :roll:
-
Buziaki dla Bartka, Dru mówi, że do wesela się zagoi ;)
-
dokładam nowe foty moich szarych :) Dru (na każdym zdjęciu wychodzi z jęzorem ;) ): Mała: i razem :) (więcej jak ktoś ma ochotę http://www.deerhound.pl/galeria_wiosna.html niedługo jeszcze kilka dorzucę)
-
Gratulacje dla Felka, Stefanka i całej reszty :) :) :) a nasze (znaczy Drugiej) uszko oskalpowane już się goi, także jeszcze trochę i też wrócimy do wystaw (w razie czego mam nadzieję, że sędziowie nie będą kręcić nosem na blizny??)
-
następnym minusem obroży jest to, że pies musi ją mieć 24godziny na dobę, a moje psy śpią z nami. Poza tym jednak śmierdzi i zalecane jest mycie rąk po każdym kontakcie z psem...
-
charciara- mi powiedzieli weci, że ponoć bardziej skuteczny (nowszy, część kleszczy jest już uodporniona na truciznę zawartą we Frontline), a działa dokładnie tyle czasu ile Frontline- nie było mowy o kąpielach, bo zasada jest ta sama- wchłania się do skóry. Znam kilka psów, które mimo F. złapały babeszjozę :( mam nadzieję, że ten Advantix będzie skuteczniejszy jednak :( Z kolei słyszałam że obroże są mniej skuteczne gdy pies się kąpie - a moje codziennie chlapią się w pobliskich bajorkach.
-
Wrotycz stosowało się ( i o ile wiem stosuje nadal) jako środek na robaczyce. A co do kleszczy to zawsze stosowałam Frontline, a teraz polałam suczyska Advantixem- podobno trucizna w nim zawarta jest skuteczniejsza, tylko nie można nim lać kotów (dla nich samych jest trujący). Zobaczymy- jak na razie po polaniu jakieś 2 tygodnie temu, może 3- znalazłam 2 kleszcze- jeden był suchy (napił się i mu się zeszło) a drugi jeszcze żył. Kleszczy u nas niestety mnóstwo, przed polaniem zdejmowałam właściwie codziennie jakieś paskudy. a kiedyś na animalu w programie o bobtailach polecali jako środek na kleszcze... kury :D chodzą i dziobi i wyżerają kleszczyki z ziemi ;) niestety zastosowanie mają jedynie w ogrodach.
-
moje mi zawsze atrakcje zapewniają w związku z cieczkami :roll: Zuza im starsza tym jej sie bardziej "chce" :o pies którego normalnie nie widać i nie słychać teraz wyraźnie marudzi, popiskuje, wyrywa się do każego potencjalnego narzeczonego... zupełnie jej odbija. Za to szaleje krótko, w sumie najgorsze tak z tydzień. Mała za to przed cieczką pachnie (przed pierwszą z półtora miesiąca pachniała atrakcyjnie) w cieczce chodzi zakochana i marzy, myśli, wącha... po cieczce ostatniej dostała "depresję" ;) wszyscy sie śmiali, że ma serce złamane- spała, węszyła, marzyła, jedzenie nie było dobre... na szczęście przeszło w końcu (uff). Druga nie miała jeszcze cieczki, ale czas najwyższy- właśnie skończyła rok i już od 2-3 tygodni pachnie atrakcyjnie dla psów...
-
Śliczna psinka :) :) chętnie obejrzę więcej zdjęć :) z umaszczenia podobna do Pasji i do... mojej Zuzy ;) ja również bardzo lubię takie umaszczenie :)
-
Dożyca- już widziałam gdzieś śliczne zdjęcia Twojego piecha (również ślicznego) :) świetne po prostu... Aleksandra- odpowiem za Dożycę ;) tak, to synek Nei :)
-
akk - tylko że one były karmione wyłącznie surowym mielonym mięsem (z tego co słyszałam) od 2. tygodnia życia (matka przestała je karmić) :evil: A efekt możesz zobaczyć oglądając zdjęcia Pasji (Aleksandry)- która i tak już wygląda o niebo lepiej niż kiedyś...
-
niestety mam sklerozę i nie pamiętam, czy składałam Wam życzenia :-? ale jeśli tak to trudno, raz jeszcz, a jeśli nie to dobrze-
-
no to cieszę się, że ma zdrowe nóżki- temu hodowcy to bym zabroniła hodować do końca życia... :evil: ale poczekaj z planami- zobaczysz jak się rozwinie, przecież to jeszcze małe dziecko- zobaczysz jak będzie oceniana na wystawach, jak jej pójdzie na przeglądzie- dopiero wtedy (według mnie) będzie czas na myślenie o hodowli. No, w każdym razie życzę powodzenia :) A deery lubią polaki ;) tylko z polakami może być problem- deery nie mają zupełnie ochoty na konflikty, ustalanie kto ważniejszy, mają to po prostu gdzieś. No i nie bardzo umieją się bronić- no i niektórzy mają z tym problemy...
-
śliczna po prostu... :) :) :)
-
Arika- a jak jej nóżki? jesteś pewna że sunia zupełnie z tego wyjdzie i nie przekaże dalej potomstwu? jeśli tak to ok ;) z resztą jeszcze masz czas, wystawy, przegląd... w każdym razie zdaje mi się (tak rozmawiałam kiedyś z Blanką), że do mojego stadka CP może nie bardzo pasować- charakterem. Ale - zobaczymy ;)
-
hehe Whippetka- nie będzie spałą w łóżku?? :wink: :lol: :lol: charciara- a Ty tylko o jednym jak zwykle :P no i ja też poproszę zdjęcia!! widziałam tylko to jedno na zwierzakach!
-
... ale Tilia za pipeta też by się nie obraziła, czy za greya czy za borzoja... (dobra nie rozpędzam się ;) )
-
a ja obejrzałam ;) śliczniutka maleńka z białymi paluszkami :) i zabawowa jak widać :lol: Zagryza kurczaka :P
-
jeśli chodzi o krew- jeśli dajemy na konkretną nawet osobę, to nie jest ważna grupa krwi, bo nasza krew i tak idzie do banku krwi a jej wydają inną (dajemy po prostu "na jej konto")- tak było kiedyś, ale podejrzewam, że się to nie zmieniło? Jakby co dajcie znać, mam trochę znajomych, którzy pewnie pomogą (oddawaliśmy wspólnie na kogoś), trochę sie zbierze.
-
Rotti nie daj się!!!! od Ciebie bardzo dużo zależy!! musisz przyjechać na klubówkę, także rozpraw się szybko z choróbskiem i wracaj!! :kciuki:
-
no, to chyba "trochę" pracy jeszcze przede mną :( najgorsza ta historia... ale może kiedyś się uda ;) dzięki za wypowiedzi, brr ja też nie lubię egzaminów ;)
-
whippetka- jak tylko znajdziesz chwilkę opowiadaj i zdjęcia rób, zdjęcia! a jak się będziecie na spacerek wybierać- dawaj znać ;) :) :) (może weź do kieszeni jakiegoś pipecika dla mnie, co?? :lol: )