Ninna, jeśli "nie popadajmy w przesadę" dotyczyło mojej wypowiedzi- to chyba o to chodzi. Wiesz, moje pojęcie "przesady" chyba różni się po prostu od Twojego. Wiesz, uważam, że odcinanie części ciała psa wyłacznie żeby się nam bardziej podobał jest przesadą (czystym egoizmem). Robi się z psami różne dziwaczne rzeczy, jedną z tych których nie popieram jest właśnie cięcie. Wydaje mi się, że właściciel powinien starać się jak najbardziej ograniczać psu cierpień i stresów, a takie np klejenie uszu przez parę tygodni, samo spowodowanie ran u szczeniaka, nawet sama nieobojętna dla zdrowia szczenięcia narkoza- tego po prostu nie rozumiem. No i mówienie o psie, że jest np "ochydną karykaturą dobermana" bo ma ogon- czy tak postępuje miłośnik psów?