-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tilia
-
oj Olu przecież widziałaś u mnie ten specjalny młotek w szkocką kratę?? 8)
-
;) no o mnie myśleli... myśmy preparowali tylko robale, listki, korzenie, bulwy, cebule, kłącza i glebę itp itd. Zuza ogólnie miała to głęboko gdzieś ;) Ale bywałą przydatna na kolokwiach (jak surowa pani wybiegała po ciasteczko dla zuzanki), i na przydługich wykładach (kiedy znacząco ziewałą stojąc przed wykładowcą ;) :D - i co dziwne wszyscy wykładowcy dobrze rozumieli o co jej chodzi... ;) :lol:
-
anna ;) przez 4 lata chodziłam z Zuzą na prawie wszystkie zajęcia, egzaminy (miałam parę razy problemy- jak Zuzy nie wzięłam ;) mój K mówił, że tam są same świry :lol: ), na piątym roku jak przyszła Mała to miałam prawie same konsultacje z promotorem- to bardzo miły pan, też psiarz z resztą ;) ostatnio byłam na terenie uczelni przypadkiem- doczepił się ochroniarz- okazało się, że też psiarz, wycałował mi Małą... :lol: a do pubu już się umawiałam, że wezmę psy- w końcu to Tawerna Szanta, a Mała i Zuza pływały po Mazurach... ;)
-
aaa, już to chyba tu kiedyś pokazywałam ;) :D trochę przesadziła osoba która to pisała ;) muszę to wstawić na stronę Festiny ale ciągle zapominam... :D :D :D to o pubach i uczelni to o mojej Małej ;) :lol:
-
ale mówicie ogólnie o chartach czy konkretnie o CP? bo jeśli o polakach no to rzeczywiście sie nie wtrącam, a jeśli ogólnie... chociaż Ola i tak zna moje Szare osobiście.
-
Rotti :D nie ma sprawy- tzn ja tam chyba z afganem biegać nie będę, ale Mała mogę puścić ;) :P Arika- na zdjęciu to Mała, Druga ma dopiero 10 miesięcy :) A Mała tu wyszła jakby ją ktoś do góry za ogon podnosił ;) Marcin- w Czechach zdaje się też wilczarze biegają- na zdjęciach przynajmniej widziałam gdzieś na ich stronach. U nas licencję ma Roni, ale coś sie nie pokazuje ostatnio na coursingach. A dla nas to te dojazdy nieszczęsne są najgorsze :( Ita ;) sugerujesz coby tym deerkom kuraki żywe pokupować w ramach treningu? :) :) a wiesz, Angie ma instynkt pościgu, koty łapie :( tylko za folią nie chce biegać paskuda. Ja myślę że u nich to stres, bo za mało jeżdżą i za mało nowych miejsc poznają, no tylko wystawy, ale to najczęściej w grupie. mogę sie mylić ale tak mi sie wydaje.
-
ech ta o deerach dla mnie też jakby nie do kupienia ;) no i pożyczyć nie mam od kogo... ale o tyle dobrze że całkiem fajna baza jest w necie :) no zbieram sie z sukami do rodzinki jednej, drugiej... i borzojkę Sesilkę też odwiedzimy ;) (skanowałam komuś ostatnio jakieś zdjęcia miast z książki, brrrrrrr, ciężka praca, dziesiątki zdjęć i ciągle to samo, to samo, to samo.. Ty przynajmniej skanujesz coś co Cię interesuje :) )
-
Ita :) słyszałam że niektórzy tak robią, ale Ty to tak fajnie napisałaś :lol: (a może kielycha na stres, a zakąskę do "zająca"? ;) )
-
ooo, zazdroszczę! ja bym chciała A Century of Champion Deerhounds- ale to drobne £95 plus opłata pocztowa £35 ...
-
syberyjskie dziadostwo :lol: no ładnie tak o swoich ukochaniach pisać? :wink:
-
Ita- moja Dru jeszcze za mała na licencję, a inne deery- dwie siostry Małej nie chciały biec (myślę że to kwestia stresu w nowym miejscu w tym przypadku...), za to tata Dru biega pięknie, ale Hania chyba nie będzie z nim jeździła na coursingi :( Tak więc czekamy na Dru- jak dotąd Mała biegała z borzojką-Sesilką, Felkiem i (na takim pokazowym coursingu na wystawie) z CP Blanki i Marcina (to chyba był Boruta?). a z tą "zachętą gastronomiczną" to świetny pomysł :lol: moja Dru za smakołykiem pójdzie na koniec świata ;) chociaż biegała już na próbę i nawet bez smakołyka szło jej nieźle (charciara widziała :) ). Arika- Stefan to greyhound (charciara nie rób sobie jaj z ludzi psakudo :P :P ).
-
amster- nie wiem, może to złudzenie, ale borzoje chyba inaczej biegają. Moje jak pójdą- to jak czołgi... borzoje tak hmmm delikatniej :) no i u nas to naprawdę- szkło, drut, lód, kamień, trzcina... już pisałam o tym- wszędzie znajdą sobie coś czym można sie skaleczyć :-? może też mają delikatniejszą skórę? sama już nie wiem...
-
to co ja mam skrzyżować żeby było małe szorstkie? pipeta ze szczotką?? ;) a ja bym chciała Szarym zrobić użytki i co? jak na razie tylko Mała ma licencję :( brakuje mi jeszcze paru szarych...
-
następne zdjęcie, można się rozpłynąć :D :D (chociaż kilka butów mam lekko nietypowych po takich zabawach i wcale sie nie rozpływałam jak to odkrywałam ;) ) i naskarżę Wam ;) coś mi się wydaje, że właścicielka tych (i innych) maluchów czyta sobie forum i nic nie pisze :P :P a chartomaniaczką jest całkowitą 8) (chyba że kogoś przegapiłam?? :oops: mamy tu kogoś od wilczarzy oprócz carragan, speeda, anny i Czarnej Ewy???)
-
ech z nimi jest tylko ten problem że kaleczą sobie wszystkie poduszeczki i nie tylko poduszeczki- po szaleństwach na łąkach można znaleźć na ich skórze szramy na łapach, na brzuszku, na głowie...
-
moja Mała sobie poduszkę w tym paluszku jesienią rozcięła. Wszystko by się ładnie zagoiło, ale po kilku dniach wszystko rozlizała i rana się otworzyła- opuszka była "podwójna"- strasznie długo sie to paprało, bo jesień, zima i co podeschło (chodziła w opatrunku) to rozwalała- to gdzieś walnęła, to zmoczyła (foliowałam jej łapę, ale to nic nie dawało), to wlazła jej tam ziemia- czyszczenie, bandażowanie, codziennie :( no i w końcu ... odcięła sobie pół poduszki... nawet nie było jak szyć, bo odcięła spory "plasterek" tej poduszki- następne tygodnie... teraz dopiero jest ok. Poza tym na razie (odpukać) z tymi palcami mają wszystko ok, przecinają sobie tylko łapy ciągle, ciągle szyte, ale na razie tyle.
-
amster-świetny pomysł, tylko ten nasz materac ciężki jak czort no i szaf nie mam... a poza tym w sumie fajnie z "cielaczkami" ;) tylko te bułeczki (Ita ;) ), hmm no i nogi, kości, spanie na brzegu... hmmmm
-
no Arika, rzeczywiście hahahha- najpierw nie możesz sie położyć, a potem zrywasz sie co chwilę i trzepiesz prześcieradło... suuuper ;) Bagi- niespodzianki? napisz coś więcej :) :) znajoma opowiadałą mi kiedyś jak w nocy obudził ją okropny smród... szukała i szukała bo spać nie mogła, aż wreszcie okazało sie że jej ukochana sunia zrobiła jej prezent... wcisnęła jej pod poduszkę rozciamcianego... penisa wołowego... :P
-
...i kocham jeszcze jak moja słodka Dru zetrze mi w łóżku na proch jedną ze swoich suchych bułek... rozkosz przez całą noc gwarantowana!
-
Ita :D :D :D :D :D :D maaatko wyobraziłam sobie człowieka w łóżku w otoczeniu mnóóóóstwa takich malutkich kluseczków jak na zdjęciach, bałabym sie ruszyć, a nawet zasnąć!!! ha a co do wypychania z łóżka- spróbuj wypchnąć takie 2 razy po prawie 40 kilo, które udaje że nic nic nie słyszy, śpi bardzo mocno i jest zupełnie bezwładne ;) :D A gdzieś sie trzeba w końcu położyć...
-
Ita - rewelacyjne! ten figlarny z oczkiem :D :D: D czy te piechy nie były kiedys w "Psie" jakieś podobne fotki chyba były?... Carragan :P ati ati nie ma sprawy, taką szybką galeryjkę mogę zrobić.
-
buuuu :( sceniaaaki, cuuuudne... (no a ja chciałam jechać jutro oglądać małe pipety... chyba nie pojadę) Gocha- dostałam mailem- tylko to jedno zdjecie charciola, ale... jeszcze dwa inne, mam nadzieje że sie ich właścicielka nie pogniewa że je tu wrzucam, ale nie mogę sie powstrzymać... Co prawda to nie charty, ale - chart w tle ;)
-
wstawiam jeszcze jedno dziecko- w takim smacznym kolorku mniam mniam ;) :D śliczności Sagittarius GARRINCHA się nazywa :)
-
"pogoda z kraju i ze świata" :P
-
no szkoda. Jakbyś trafiła gdziś w necie na taką fotkę - to poproszę o info :)