-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tilia
-
zawsze zaczynam wykonywać przy psach wszelkie manipulacje od samego początku- oczywiście na początku szczeniak nie wie co ja robię, niekoniecznie jest zadowolony, boi się szczotki, obcinacza do pazurów i innych takich. Staram się pokazać że to nic strasznego, bardzo często oglądam łapy, uszy, zęby- w zabawie, gdy pies jest rozluźniony. Może to niepedagogiczne, ale pozwalam szczeniakowi oglądać szczotki, pogryźc je trochę. Po trochu, w zabawie (tak, żeby pies wiedział, że nic się nie dzieje), ale stanowczo czeszę, czyszczę, przycinam ;) jak do tej pory nie ma większych problemów, oczywiście potrzeba czasu na dojście do etapu, kiedy psu nie przeszkadza to zupełnie. A kiedyś ja Dru nie chciała czesania zaczęłam czesać Małą :) Druga najpierw odeszła, ale jak zobczyła jaka Małą jest zadowolona (rozwalona na materacu i czesana)- sama sie zaczęła wpychać, ona też chciała! ;)
-
oj wirkaaaa oglądałam na żywo kilka psów z tej hodowli, rzeczywiście są przeurocze. mini-deery ;) ;) ;)
-
ja teeż chcęęę (widzę, że moje mocne postanowienie- więcej psów NIE, jakoś tak wcale nie jest mocne... ;) )
-
my niestety musimy bardzo często obcinać pazury, bo na łąkach nie ścierają ich sobie. Na szczęście suki są do tego przyzwyczajone od szczeniaka (jak do czesania, przystrzygania, wycinania sierści spomiędzy poduszek itd) i nie robią cyrku- pies leży, podchodzę, głaszczę, oglądam łapy (co robię codziennie), obcinam kilka pazurów, za jakiś czas znowu kilka. Zuza za to panicznie bała sie wszelkich zabiegów (pies po przejściach)- musiałam ją trzymać- obcinałam jeden pazur, puszczałam ją wolno i dawałam ciacho. Potem znowu pazur- ciacho i tak do końca (ona ma fatalnie przerośnięte paury, zawsze będą za długie niestety).Teraz sama się kładzie, czeka aż obetnę i zrywa sie po nagrodę ;)
-
no i gdzie ta wiosna? nas zasypało kompletnie :-?
-
whippetka :thumbs: piątek wieczór się zbliża przechyły i przechyły :beerchug: za falą fala mknie :ylsuper:
-
Matrix- to czekam na fotki :) duzi chłopak już z niego :) cholerna moda- na Paluchu są 4 boksery, z 8 rottów, koło 8 dobków, zaczynają się labradory... oczywiście prawie wszystko "rasowe bez rodowodu"
-
Matrix :( to smutne- husky są jedną z najpopularniejszych ras (rasopodobne husky) w schroniskach- i ciekawe- nikt ich nie szuka :( No i ciągle następne ogłoszenia- szczeniaczki niebieskookie tanio... :evil: Cieszę się, że jesteś zadowolony z Matrixa :) :) masz jakieś nowe fotki? Jak sie chłopak rozwija, wszystko w porządku? Będziecie się wystawić na Warszawskiej? Whippetka- nie pas. Młotek. Specjalny- w szkocką kratkę :P
-
whippetka ;) Ty też wstawiaj siebie co Wy tak z tymi trudnymi psami, kurcze może moje to nie charty czy co, ja jestem zadowolona- i kontakt, i szkolenie i posłuszeństwo -wszystko ok jest, szybko się uczą i chętnie, no tylko czasem im się nie chce ;) a wiecie że ja nawet od charciarzy słyszałam kiedyś, że lubię układać psy, uczyć je to charta nie powinnam brać, one się nie nadają, nie uczą się itd!!!! nie napiszę kto mi to mówił :wink: bo ktoś może znać (i pewnie zna). Potem za to słyszałam- "no tak, bo to może deerhoundy są takie posłuszne, weź jakiegoś innego charta, one sie nie uczą, uciekają"... itp itd
-
Marcin dajesz adres samej fotki- http://www.arcturus-pl.com/foto/domowa/177.jpg nie adres dokumentu html http://www.arcturus-pl.com/galerie/g_208.htm ;)
-
Amster! czy ktoś nam podmienił Wirkę??? :o a może to ...stres? :wink:
-
ło mamo ale Siwy pomarszczony jak bezzębny staruszek :lol: dzidzia kłapciasta, oczka niewinne.... ja mam całkiem sporo fotek, najpierw to: ;)
-
wirka :o :o zmieniłaś się jakoś od września... Masza- ja nie kpię, po prostu tyle sie nasłuchałam, że zaczęło mnie to bawić :lol: z włoszczyznami za dużo kontaktu nie miałam, ale moje deery spokojnie chodzą bez smyczy, normalne psy (no, prawie ;) )
-
witam :) (nawet nie pytajcie jak było... :evil: ) ja też mam siebie na awatarze- nie wiedziałam, że tak trudno jest znaleźć własne zdjęcie na własnym komputerze :o Masza- bo to tak już jest- chartów ze smyczy sie nie spuszcza, nie uczą się bo mają małe mózgi, nie siadają bo nie mają na czym... :wink: wirka- wierz mi, są takie książki :roll: o tym siadaniu- czytałam ostatnio, jak będę u znajomej to spiszę tytuł i zacytuję dokładnie 8)
-
wirka- wiem, ale co zrobię? w przyszłym tygodniu będę się zastanawiała nad skargą do urzędu skarbowego albo państwowej klomisji pracy. Rotti- kurcze to może małe weekendowe spotkanko? tylko odrobinkę cieplej być musi :)
-
Wirka :( to jak tylko będziesz miała ochotę- daj znać. Ja mam tam dom (pochodzę stamtąd), co prawda w jednej części domu mieszka jedna osoba z psem, ale może dałoby sie jakoś je upilnować? (tamten Misiek nie lubi innych samców) Najlepiej sie tam wybierać jak jest ciepło a jeszcze nie ma wakacji. A co do szefów- no cóż, mi jeszcze nie wysłano PITa np. Mimo, że powinni mi go w grudniu dostarczyć... I dowiedziałam sie, że "mogę się umówić i przyjechać odebrać swój PIT".... :evil: :evil: :evil:
-
Wirka - jedźcie z nami, wybieram się do Kazimierza Dolnego :) Szare jeszcze nie wiedzą, tzn Małej mówiłam, ale chyba zapomniała :) lecę się pakować (znaczy żarcie dla psów, psie kocyki, psie zabawki, michy...).
-
;) ech, no zobaczymy, może sie coś zmieni w przyszłości na lepsze... kiedyś wreszcie musi, nie?
-
whippetka :oops: nie mam stołu...
-
ja tam bym wzięła 2 pipety od Gosi ;) Jakbym miała warunki- nawet bym sie nie zastanawiała (ech marzenia :roll: )
-
my również witamy :) :) moje Szare mogą mieć gdzieś tyle w kłębie- jak leżą ;) Niewiele brakowało, a jeden włoszczyznowaty u nas by wylądował, ale niestety nie zdążyłam :( haha a ja jutro rzucam wszystko i jadę na wschód ;) co prawda tylko na 3 dni i nie tak znowu daleko na wschód ;) , ale z Szarymi sobie odpoczniemy troszkę mam nadzieję :)
-
dziekuję za wsparcie!! potrzebuję też plastrów na zadrapania (galopady przez sen na moich plecach, i jakieś maści na siniaki. Małą mi nawet kiedyś w nocy oko podbiła. Prócz tego pragnę zaprotestwać przeciwko zabieraniu mi kołdry przez charcice które udają że nie słyszą jak sie je spycha oraz przeciwko zabieraniu mi poduszek. Acha - obślinione zabawki i obgryzione kości zakopane w kołdry i powciskane pod poduszki też mi sie nie podobają... a zdjęcie Charciara też poproszę!
-
malta :lol: no, to ja poproszę o wsparcie- nie mam gdzie wstawić JESZCZE SZERSZEGO materaca. A marzy mi sie Czecia....