Jump to content
Dogomania

Furie

Members
  • Posts

    520
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Furie

  1. Hmm, to gdzie Ty trafiłaś, że już się zdążyłaś napatoczyć na całą bandę idiotów, mało tego wszystkich od sportu? No i czy aby na pewno to oni idioci, czy może raczej dla Ciebie nowość i sytuacja którą mimo najszczerszych chęci nie do końca pojmujesz? Cóż, są pieski które się naprawdę nie pier...lą w tańcu, co laikowi dość ciężko pojąć.
  2. W Twoim przypadku odradzam i polecam to co przedmówcy: polski pet lub adopcja. Paliwo też za darmo nie jest. Dochodzi ewentualna bariera językowa. Formalnie - przepisy dostępne na stronie GIW-u mówią, że nie wolno przywozić na teren kraju psów bez ważnego szczepienia na wściekliznę, przy czym przy pierwszym szczepieniu, jego ważność liczy się od 21 dnia po podaniu. Rzekłabym, że takie szczenię jest już trochę starszawe. A poza tym jestem przeciwnikiem kombinacji alpejskich w imię "bo taniej" , mało tego - w tej kwestii jestem z obozu skrajnych radykałów. A jak pies zachoruje, to co, uśpisz bo taniej czy zabierzesz do podrzędnego weta (efekt podobny)?
  3. Koleżance polecono: http://wychowanypies.pl/kontakt jednak sama tam nie była, więc trudno powiedzieć. Natomiast odradzono jej Uniwersytet 4 Łap. Obie psie szkoły są w Olsztynie. Wychowany pies pisze na swojej stronie www że dojeżdża do domu klienta jak jest taka potrzeba. Pewnie będzie to droższe niż szkolenie u nich w Olsztynie, ale zadzwonić i zapytać nie zaszkodzi. Może akurat wszystko będzie pasować. Powodzenia!
  4. To postaraj się czym prędzej nabyć książkę "Zwykły niezwykły przyjaciel" Pani Zofii Mrzewińskiej. Znajdziesz w księgarniach internetowych, z wysyłką do domu. O szkoleniowca wysłałam pytanie do kumpeli z okolic Olsztyna, ale niczego nie obiecuję. Jeśli kogoś poleci to dam znać.
  5. Spoko, luz, to częste w komunikacji pisanej :)
  6. Zamieściłam konkretną radę. Nie wiem czego jeszcze oczekujesz. Że po raz setny ktoś będzie pisał ten sam elaborat na ten sam temat, tzn. poświęcał swój czas, bo drugiej stronie się go poświęcić nie chce?!
  7. Psa się nie bije. Pies potrzebuje ruchu i zajęcia - również dla "szarych komórek". Psa, który nie jest jeszcze nauczony wracania za zawołanie nie spuszcza się ze smyczy (to tak trochę zbaczając z tematu). Czy w każdym pokoju masz kable i inne niebezpieczne rzeczy? Ja na samym początku trzymałam psa w sypialni, czyli m-cu bez kabli i innych niebezpiecznych przedmiotów, chemikaliów, jedzenia, itd. Powiedz mamie, że na forum Ci doradzili żeby iść na szkolenie do fachowca, który Cię nauczy jak się wychowuje psa. Pies to żywa istota, która nie mówi w naszym języku, więc trzeba się nauczyć jak się z nią obchodzić. Dużo ludzi czyta i szuka informacji o wychowaniu psa zanim ten pojawi się w domu. Skąd jesteś? Może ktoś z nas będzie w stanie polecić dobrego fachowca z okolicy.
  8. Świetny !! A "bezpośrednia transmisja ze świniobicia" powaliła mnie na łopatki, zwłaszcza że niedawno trochę siedziałam w tej branży :D W ogóle super blog, bardzo trafne spostrzeżenia oraz styl, który po prostu uwielbiam. Polecam!!
  9. Taki sam jak ze mnie właściciel, to bardzo częsta praktyka i u hodowców i u właścicieli, kiedy w kraju nie ma tego, czego się szuka. Mnie bardziej zastanawiają te herezje o wilkach. Inesiasta - A. Boczula jest OK. To fachowiec i praktyk.
  10. Przejrzyj forum. Jest mnóstwo tematów o wychowaniu szczeniąt. Sowa ma rację - żaden pies nie wychowa się sam.
  11. I tak i nie. Sport dla psa - z tym się zgadzam. Ale i w psie do sportu nie ma nic złego o ile umie się zachować umiar i zdrowy rozsądek. Wiesz, ja się zdecydowałam na psa takiej a nie innej rasy, bo ta rasa ma predyspozycje do IPO - dużo lepsze niż mój poprzedni pies, a mnie się ta dyscyplina podobała najbardziej. Nie uważam, żeby mojemu psu działa się jakakolwiek krzywda, albo miał jakiekolwiek braki z tego powodu, że robimy to co robimy. Większa krzywda by mu się działa, gdybyśmy tego nie robiły, a ja wzięłabym sobie maliniaka bo taki ładniusi ;)
  12. Ty na serio, w kontekście tej michy i wychodzenia przez drzwi, co to były wcześniej poruszane? Ej, bo upałów już nie ma :D Te rzeczy naprawdę znaczą mniej niż zeszłoroczny śnieg. SERIO. A autorce wątku radzę nie głaskać cudzych psów, zwłaszcza po tym jak dopiero co zademonstrowały niestosowane zachowanie. Czasem mogłaby trafić na mnie i się "lekko" zdziwić ;)
  13. Moja rada: wejdź w środowisko, poznaj tych ludzi i sama sobie wyrób opinię na temat ich oraz ich psów. Bo co człowiek to ma inną - tak opinię, jak i nie- / wiedzę w temacie, na który się wypowiada. Ludzie w sporcie i ich podejście do tematu jest różne, a czarne owce się znajdą w każdej dziedzinie. Natomiast cechą charakterystyczną laika jest przypisywanie cechy czarnej owcy całej grupie. Bez więzi nie osiągniesz w sporcie przyzwoitego wyniku. A i trendy w sędziowaniu zmierzają w kierunku premiowania radosnego obrazu pracy. Było o tym na ostatnim semi w KRK. Nie, nie zauważam przesady w regulaminie w kontekście przejść pomiędzy ćwiczeniami. Mało tego, razi mnie dopuszczalne w OBI zwalnianie psa pomiędzy ćwiczeniami. Zdecydowanie bardziej podoba mi się obraz przejść w ipo-wskim posłuszeństwie, posunięty o krok dalej niż mówi regulamin, a więc full contact all the time. Rzecz gustu i subiektywnej oceny, bez wartościowania lepsze-gorsze. Jeśli dla kogoś jest to zbyt wiele, to niech sobie ćwiczy w parku i ogrodzie. W końcu chodzi o fun - obopólny fun. Edit: jedno co mi się nie podoba w regulaminie, to wprowadzenie do PT przywołania z zatrzymaniem.
  14. Dzięki! Rzucę okiem na tego Canagama. Nie znałam, przyznam się. Na pierwszy rzut oka - mocno wysoko energetyczna. Na codzien- ciut za bardzo, ale np.na obozy trenigowe -wygląda na super opcję!
  15. No dokładnie.
  16. Furie

    Jaka karma

    Mnie akurat Josera nie przekonuje, ze względu na skład. Bo co z tego, że mączka mięsna jest na I miejscu, jak zaraz za nią stoją 2 lub 3 pozycje wypełniacza, typu ryż, kukurydza, etc. które jak się zsumuje to raczej na pewno przekroczą zawartość mączki mięsnej. No i pamiętam że moim psom niezbyt służyła. Wnoszę po kupach. No i drób często uczula. Ale obiektywnie stwierdzam, że się Josera rozwinęła (albo ja wczesniej byłam niedoinformowana), bo kojarzyłam tylko Festival, a widzę że jest całkiem sporo rodzajów. I dawkowanie całkiem niskie. Ja ze swojego doświadczenia i dobrych znajomych polecam Wolfsblut, Marp, Lukullus, Doxneo i Alpha Spirit. A co do wybierania karm, to warto jeszcze przeanalizować zawartość białka i tłuszczu i dostosować do aktywności psa, bo nie ma sensu pakować w mało aktywnego psa wysokobiałkowej i wysokotłuszczowej. Tak samo jak w psa aktywnej rasy, który nie ma zapewnionej wymaganej dawki ruchu. A różnice w zawartościach są znaczne. Ja na przykład nie mogę dawać Wolfsbluta z koniną bo mi na niej Furia za mocno chudnie (pies pracujący z szybką przemianą materii). I z tego samego powodu obawiam się Lukullusa, choć skład fajny a znajomym służy.
  17. A ja do zestawienia NAJ dorzucam Marp Holistic. Chyba dość nowa na polskim rynku, ja właśnie kończę pierwszy worek jagnięciny. Genrelanie bardzo OK, ale zastanawiam się nad czymś minimalnie bardziej energetycznym, np. Marp Red Mix (choć tu mnie trochę odstrasza cena), Doxneo z kaczką i łososiem (tu nie jestem za bardzo przekonana do łososia) lub Healthy Doggie (tu mam watpliwość czy coś zmieni bo zaw. białka i tłuszczu jest praktycznie taka sama jak w Marp Lamb). Po Marp Holistic Lamb sierść lśniąca, miękka, mocno wybarwiona (na royalu wet. i happy dogu toscana i neuseeland była jakby wypłowiała). Kupa OK - bardzo zwarta, wygodna do zbierania że tak to nazwę. Jak nie zbiorę w ogrodzie, to się zasusza i szybko zanika. Karma zżerana z prędkością światła, choć u nas jest to raczej słaby wyznacznik, bo Furia wszystko wpier..la jakby była głodzona ;) Ot, taki typ psa. A jeśli ktoś szuka fajnej karmy z małą zawartością tłuszczu i za mniejsze pieniądze, to Lucullus. Znajomi karmią. Dobra opinią cieszy się jeszcze Alpha Spirit All Fish i tę też znam, ale nie jako karmę codzienną tylko jako smaczki na ślad sportowy.
  18. Kki13, jeśli Cię to dalej interesuje, to tak kilkoro znajomych z wrażliwymi psami podaje i bardzo chwalą, a ja używam tej karmy jako smaczki na ślad sportowy i sprawdza się super. Nie używam jako codziennej karmy, bo po pierwsze nie chcę mieć rybnej karmy na co dzień, a po drugie - jest na tyle smakowita, że wolę ją wykorzystać do roboty.
  19. Obserwuj mowę ciała Twojego psa. On sam Ci najlepiej powie :)
  20. U mnie we wsi jest jeden podhalan. Fajne, bardzo zrównoważone i oddane swojej rodzinie psisko. Niedawno miałam ułożony treningowy ślad sportowy na łące (czyli taki z żarełkiem powkładanym w ślady stóp) i on miejscami biegł całkiem blisko ścieżki. A tu idzie pan z tym psem, a psa coś ta łąka zaciekawia. Ja przerażona, że zaraz mi wlezie i nie dość że wyżre, to jeszcze ślady zwodnicze porobi, a tu pan przywołał - pies posłuchał. Nic więcej Ci niestety nie powiem, bo nie mam z nim styczności, poza incydentalnymi spotkaniami na spacerze, ale i to niezbyt często. Żeby nie było tak różowo, to w dziale agresja jest wątek o miksie podhalana: http://www.dogomania.com/forum/topic/147588-60-kg-agresywnego-psa-pomocy/ Poza samym clue tematu, daje niezły feedback nt poziomu szkolenia psów. Szkolenie polecam Wam zanim zaczną się problemy, po to aby było ich jak najmniej i faktycznie, w Krakowie Hitt Dog. Znam ich ze 4 lata. Bardzo rozsądne podejście i duże doświadczenie. Pracują ze wszystkimi rasami i nierasowymi na każdym poziomie zaawansowania. Z agresywnymi i lękliwymi też. Mają przedszkole, posłuszeństwo podstawowe, grupę sportową, dog handling (wystawy), konsultacje indywidualne. A poza tym to bardzo fajni ludzie i prawdziwi pasjonaci. Mają stronę www i fan page na facebooku. Akirka86 - dzięki ;)
  21. Monieq, a próbowałaś sobie wrzucić w google hasło "socjalizacja szczeniaka" ? Myślę, że powinnaś znaleźć dużo artykułów i podobnych list. W czasie kwarantanny - jeśli przestrzegasz, możesz nosić psa, np. w torebce, albo jakimś nosidełku. Tylko pamiętaj, że może Ci się zsikać do środka, ale w końcu to tylko torebka ;) Ja w ten sposób właziłam do galerii handlowych i Biedronki. Nie wiem czy wolno, ale właziłam ;) Praktyczne - niepraktyczne - dla mnie nie miało znaczenia. Chodziło o zapoznanie psa z różnorodnością bodźców. Co do listy, to dorzuć przystanki komunikacji miejskiej, przejścia podziemne, windę, klatki schodowe, bramy, różne nawierzchnie, szeleszczące worki, fruwające reklamówki, parking pod Biedrą, tudzież Lidlem. Oraz, jeśli Cię te listy mocno kręcą - zrób sobie tzw. "mapę myśli". Wypisujesz w punktach słowa klucze, np.: 1) mieszkanie, 2) podwórko / osiedle , 3) łąki, pola, lasy 4) park miejski, plac zabaw 5) ludzie, 6) miasto, 7) wakacje Do każdego z punktów wypisz wszystkie skojarzenia - miejsca, sytuacje, osoby, etc. jakie Ci przychodzą do głowy. Np. ad 5) dzieci, mężczyźni, "żulersi", niepełnosprawni na wózku, o kulach, osoby w dziwnych strojach, otwierające parasol, festyn / happening uliczny (zależnie czyś wiejska czy miastowa) ;) itd. Zastanów się nad miejscami i sytuacjami, w których bywasz, uczestniczysz rzadko, ale jednak uczestniczysz, a pies potencjalnie będzie razem z Tobą. Zakładając, że trafi Ci się w miarę ogarniete szczenię, to z sytuacjami typowo codziennymi, związanymi z domem i okolicą nie powinno być najmniejszych problemów, bo maluch się przyzwyczai naturalnie - przez fakt bywania. Więc skup się na tym, co będzie dla niego rzadkością. I pamiętaj, że pożądane zachowanie to postawa neutralna, obojetna, więc nie "rozpływaj" się bardzo nad tym że szczenię przeszło obok krzaka, pijaka albo kosza na śmieci ;) Naucz szczenię skupiania się na Tobie i nie ciągnięcia do rzeczy / osób / miejsc, które je zaaferują. A, i koniecznie przeczytaj "Zwykły niezwykły przyjaciel" Pani Zofii Mrzewińskiej o ile jeszcze nie czytałaś.
  22. Btw, a o co chodzi z tym pytonem? Serio ktoś kiedyś taki wątek założył? N-i-e w-i-e-r-z-e :D
  23. + Cóż, to się ewidentnie wyklucza. Bo im wyżej stoisz, tym bardziej "utrzymanie standardu życia" utożsamiasz ze świętym spokojem, na który z racji pozycji najzwyczajniej Cię stać i nie musisz się uciekać do półśrodków. I tym mniej sobie zaprzątasz głowę takimi powierzchownościami jak "dobry garnitur", gdyż przy Twojej polówce, dżinsach i trampkach niejeden "gang" wygląda jak podomka. Zależy co dla kogo znaczy "dobra robota" i "wysoki standard". No cóż, jak byłam w podstawówce i LO (bo za moich czasów jeszcze nie było "gimbazy"), Key Account Manager też brzmiał dumnie :D Tak się składa, że zwracasz się do osoby, która nie dość że posiada / posiadała psa, to jeszcze jest jedną z najbardziej doświadczonych osób na tym forum, o ogromnej wiedzy oraz trafności osądów. Mam nadzieję, że nie zobaczymy wówczas wątku "oddam psa w dobre ręce". Ale na tworzenie elaboratów, traktujących w najdrobniejszym szczególe o Waszym wspólnym życiu Ci nie szkoda? :P
  24. 1) spytałaś czy można za taki kurs zapłacić w ratach? 2) czy pytałaś o możliwość odbycia dosłownie kilku spotkań indywidualnych? W Twoim przypadku lekcje indywidualne to rozsądniejszy wybór. Polecam Ci zacząć choćby od jednego, ale zacząć. W Krakowie polecam Hitt Dog. Natomiast nie polecam szkółek, które z założenia określają się jako pozytywne / klikerowe / bez kolców, itp. Dlaczego? Zajrzyj chociażby do wątku "60 kg agresji". Autorka tematu sama pisze, że korzystała i nie podołali, a problem tylko się pogłębił.
  25. Berek, cieszę się, że Cię zainteresowało :) Cavecanem, z Twojego czy mojego kliknięcia - wiadome. Ale ileś osób na pewno da się "uwieść" ... Tym bardziej, że im człowiek jest bardziej początkujący w danym temacie, tym bardziej podatny na marketing i NLP. I odwrotnie. NLP (neurolinwistyczne programowanie), inaczej sztuka perswazji, a w skrajnych przypadkach manipulacja ... O ile szkoleniowiec korzysta z NLP aby wytłumaczyć kursantowi jakiś temat w taki sposób, jaki dla tej konkretnej osoby jest najbardziej przekonujący (bazując m.in. na różnych metaprogramach)- wszystko jest OK. Gorzej jak bywa wykorzystywane do przekonania kursanta, że "moja racja jest najmojsza, a wszyscy inni są be" ... albo pozyskania klienta, gdy w ślad za marketingiem nie idą kompetencje. W metaprogramach chodzi o to, że inaczej się gada i argumentuje miłośnikowi nowości, inaczej tradycjonaliście, jeszcze inaczej osobie podatnej na opinie autorytetów, itd. Niby oczywiste, ale ... ile razy mamy rację, a człowiek po drugiej stronie, szybciej się wyprze własnej matki niż nam ją przyzna. Do tego NLP wykorzystuje określone "słowa klucze" i konstrukcje zdaniowe. Jest kupa niuansów.
×
×
  • Create New...