-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Everything posted by sue
-
Radzio jest przepiękny <3 Tymczasem ja dostaję takie wiadomości (większość o szarego kotka oczywiście), pisownia oryginalna: "Dzień dobry interesuje ten siary kot. Czy to ogłoszenie są aktualne?" "Witam! Czy mogę dziś odebrać kociaka??" "Witam jak to wygląda procedur odbiór koty?" "Aktalne" "Dzień dobry" :D
-
Maluszki mają 5 ogłoszeń i WSZYSCY chcą niebieskiego. Nieraz tak jest, że mam bardzo dużo zapytań o jednego kotka, a o resztę nie pyta nikt. Niektóre są wyjątkowe i od razu przyciągają uwagę. Czekamy na razie na wrażenia Isabel :) Niedługo się rozstrzygnie. Jest jeszcze taki kociak Ten jest z innego miotu. Jaśniejsze uszka trochę niż reszta.
-
Dziękuję bardzo za wpłaty na sterylkę. Otrzymałam następujące wpłaty: sharka 50 zł Anula 20 zł Nesiowata 20 zł Poker 20 zł Bakusiowa 30 zł Razem jest 140 zł. Trochę więcej niż 100 zł które zaraz przeleję na konto weta. Czy zgadzacie się dziewczyny, żeby pozostałe 40 zł zatrzymać na kolejną sterylizację? Są dwie kotki w kolejce, jedna już w ciąży. W piątek dowiem się, kiedy będzie jakiś termin.
-
Rudy Bursztynek, ten który trafił do Izbicy z raną na szyi, oraz jedna z czarnych koteczek od Krystyny jadą w środę do domów stałych w Warszawie. Na wizytę czekają też domki dla burasi od Krystyny, w bliższej przyszłości może mojego Maleństwa i na razie tyle. Kocięta w liczbie 4+3+4 i jeszcze jakieś od Krystyny czekają ogólnie, na razie na ładniejsze zdjęcia. Kilka już ma ogłoszenia. Później je pozbieram i wrzucę na wątek.
-
Koteczka tak wygląda po ogarnięciu się. To trochę pozory, bo wyschła i się umyła, więc sierść wygląda jako tako, ale kotka jest mizerna, chuda, drobna - będzie musiała zjeść sporo dobrej karmy, żeby uzyskać właściwą formę. Do tego może mieć ruję, choć objawy jakie zauważyłam nie są bardzo intensywne. Jest bardzo miła, mruczy, ugniata, fajna kotka trochę podobna do Esmeraldy. Może nazwijmy ją Dotka, Doti Ma 3 kociaki, wszystkie wyglądają podobnie w sensie puchatości i kształtu, czyżby jakiś rasowy przodek? Ten na zdjęciu dotarł ostatni i choć sprawiał trudności przy łapaniu, jest najmniej dziki z rodzeństwa. Nie kryje się jak pozostałe, trochę unika dotyku, ale raczej powinien szybko się oswoić. Pozostałe to: szare (jaśniejsze niż ten) coś i szylkretowe coś, czyli pewnie koteczka.
-
Mamy kotkę z kociakami, na razie dwoma, może będzie jeszcze jeden. Koteczka przyjechała w strasznym stanie, małe zresztą też. Kotka jest miła i mruczy przy głaskaniu, maluchy dzikie i nie chcą podejść. Brytyjkowate takie, puchate, szary i ciemniejszy, powinny w mig znaleźć domek jeśli się oczywiście oswoją.
-
Ta bura koteczka (niżej, to wyżej to jej dziecko) musi zostać wysterylizowana. Biedna rodzi co roku i obecnie ma 3-4 kociaki, którym być może trzeba będzie szukać domu. Mieszka w pobliżu budynku i jest dokarmiana, ale bez zabiegu to nie ma sensu. Weterynarz zgodził się zrobić zabieg za 100 zł. Chyba założę bazarek cegiełkowy. Rzecz jest pilna aczkolwiek nie gardłowa, bo kotka jeszcze karmi obecne kociaki. Kocurek ze zdjęcia powyżej jest do adopcji, tu sam: Ładny jest, ale trochę nieufny, wymagałby czasu...
-
Te koteczki są takie zżyte ze sobą, po każdym jedzeniu się myją tak jak widać, fajnie byłoby znaleźć im dom razem. Nie wiem czy da się wstawić filmik na olx, ale może spróbuję zrobić zdjęcie jak są blisko siebie. Kocurki, Kajko i Kokosz, niestety robią nieładne kupy, Kajko dzisiaj miał kiepski apetyt, ale poza tym dokazują zupełnie normalnie. Obstawiam jakieś pierwotniaki czy inne g@wno, niestety moja wetka na urlopie i trochę lipa. Jutro o ile nie będzie poprawy trzeba będzie skoczyć do innej lecznicy