Jump to content
Dogomania

sue

Members
  • Posts

    3916
  • Joined

  • Days Won

    3

Everything posted by sue

  1. Bardzo piękna koteczka, nosicielstwo to nie wyrok, zwłaszcza jeśli kicia byłaby jedynym kotem w domku niewychodzącym :)
  2. Hej, mam pytanie czy w dobrym tonie byłoby, gdybym spróbowała zrobić bazarek z przeznaczeniem na sterylkę Zośki (bo mnie kompletnie nie stać) i 50% na inne kotki z tego wątku? Myślę że znalazłabym kilka rzeczy, które nadawałyby się na coś takiego.
  3. Nie jest. Na razie dostała rui;/ Dzięki za ogłoszenia. W teorii może iść do adopcji w dwupaku z Ziółkiem, z braku miejsca koteczki siedzą w osobnym pokoju, i przez to trochę przymusowo się zaprzyjaźniły (albo coś w tym stylu) Dzięki :)
  4. To nic nie da, zdjęcia z tele są takiej jakosci jak te które wrzucałam. Muszę z aparatu. No i tę drugą też pofocę ale na razie chodzi w kaftaniku.
  5. Nie mam na razie internetu w domu, w piątek postaram się wrzucić. Zośka w porządku, strasznie ciekawska z niej koteczka. Ewidentnie nie do domu z dziećmi, bo nie lubi spoufalania się - jej ulubionym zajęciem jest przyglądanie się temu, co się robi, chodzi za nogami jak pies, pomiaukuje, natomiast mizianki i inne takie tylko toleruje. Kotów przy pierwszym kontakcie nie znosi, wrzeszczy, później jednak zaciekawiona podchodzi i obserwuje. Psa tak samo, już się zaprzyjaźniła z moją suczką. Mam jeszcze drugą - ktoś ją bezceremonialnie wyrzucił z samochodu. Nie mogłam przejść obojętnie. Przeciwieństwo Zośki, kocha człowieka, nieustannie się mizia i robi ósemki pod nogami. Niestety jest całkowicie bura, choć urocza, uwielbiam takie koty. Udało mi się ją wysterylizować, w poniedziałek zdjęcie szwów i również może iść do nowego domku, jeśli takowy by się pojawił. Słowem ciekawie jest z panienkami ;) Najgorzej moje koty, bo denerwują się i schodzą im z drogi, no ale te małe nie opuszczają domu, a moje wychodzą więc jakoś dajemy radę.
  6. Bardzo piękna kotka i piękne zdjęcia :) Moją rudą wariatkę zwę roboczo Zośką. No i muszę ją w te pędy ogłaszać - ciocia niestety nie porwie się na razie, jak powiedziała, na kolejnego kota bo zwyczajnie nie czuje się na siłach. Gdyby mieszkała bliżej, no to wiadomo, jakieś środki perswazji bezpośredniej no ale na odległość mogę niewiele. Jakieś kompendium, jak ogłaszać kota? Jak się pisze teksty żeby ktoś się zainteresował? Na jakich portalach (znam tylko olx). Jest śliczna i liczę na to, że ktoś się zakocha. Zostawiłabym ją chętnie, ale zdecydowanie nie jestem dobrym domem. Strasznie fajnie sobie chodzi i zwiedza, jest drobna, taki mini-kot - nie wiem, czy toto ma rok, pewnie dopiero kilka miesięcy. Rzuca się na jedzenie i zrobiła bez problemu kupę ;d Niestety dziczy w kierunku moich kotów, podejrzewam więc, że albo potrzebuje domu z kotem, który jej się spodoba, albo bez. W kierunku psa z kolei wyje, ale nie okazuje żadnego większego przerażenia.
  7. Z tego co obejrzałam kotka, odwłok wygląda jak samiczka, na brzuszku widoczny ma rząd sutków. Nie były to jednak mocno dokładne oględziny. Póki co jak poprzednia wpakowała się na łóżko i śpi.
  8. Tak wygląda kicia - nie mam póki co jak zrobić lepszych zdjęć. Mocno wkurzona towarzystwem mojego Bazylka który leży obok i ma ją w poważaniu ;d
  9. Melduję, że kicia u mnie. Jest bardzo czysta i zadbana. Z obróżką. Ciekawe, czy na pewno została wyrzucona? Może się komuś zgubiła?
  10. A to nie jest ten sam kotek tzn ten drugi czarny, na którego poluję? (pytam poza pw bo to pewnie dopiero jutro sprawdzę)
  11. Czarna kicia pod sklepem póki co niewidzialna, tego burego też jednak nie widzę, może nie trafiam na nie. Codziennie noszę ze sobą saszetkę karmy, gdyby się pojawiła, ale nic... :( A tak się rozglądam, bo ciocia, ta która przygarnęła tę drugą czarną, zaczęła coś przebąkiwać że może dałaby radę drugiego kotka... Na razie ostrożnie, bo jest nowa w temacie kocim i ma trochę stresu z obecną kicią, mała po krótkim okresie nieśmiałości zaczęła brykać i podobno nic się w mieszkaniu nie uchowa :D Jeśli coś się wyklaruje w tej kwestii, dam znać.
  12. Czarna pojechała do nowego domku. Jest niesamowicie miziasta, pierwszy raz widziała ciocię i już wystawiała łepek do głaskania, mruczała itd. Dostała wyprawkę na drogę, dałam też transporter, bo ciocia nie miała swojego tylko taką torbę, która wydawała mi się średnio bezpieczna na podróż ;/ Nie mam teraz transportera. Zaglądalam tam w okolice delikatesów, ale kici nie widziałam. Tato mój któregoś dnia wracał i mówił że widział takiego kota pod szpitalem, ale nie musiał właściwie rozpoznać.
  13. Zdecydowanie jest tam jeszcze jeden kotek. Identyczny... Ale kręci się bardziej wokół tego bloku na Sądowej. Może on tam mieszka? Nie za bardzo chce podejść, choć nawoływałam, myślę. Na oko wydaje mi się, że to kotka, ma także delikatną sylwetkę, nieduży łepek, ładne zlote oczka. Jak kicia którą zlapałam pojedzie mogłabym pewnie potrzymać kolejną, ale póki co tego drugiego nie daję rady nawet pogłaskać, nie mówiąc o łapaniu.. Jest też bury kotek, ale bardzo ciężko go zauważyć. Raz spotkałam go również pod sklepem, raz koło wspomnianego bloku. Wydaje się nieuchwytny, nieufny. Niedawno prawdopodobnie stracił kawałek ogona, do tej pory wiem w którym miejscu leży kawałek ogonka (JAK można obciąć kotu ogon???? temu kto to zrobił obcięłabym narząd rozrodczy) i widziałam kotka bez ogona, ale nie wiem czy to jest ten sam bury spod bloku, czy inny.
  14. Kicia spod sklepu Rozmawiałam dziś rano z moją ciocią z Sandomierza, ciocia mieszka sama w bloku. Jeśli znajdzie czas, przyjedzie w niedzielę i weźmie koteczkę do siebie. Jest świadoma konieczności uważania na okna itd., wie o konieczności sterylizacji i wszystko powinno być ok. Natomiast w okolicy sklepu jest jeszcze jeden czarny kotek! Więc ja już nie wiem, czy mówimy o tym samym, czy jest podrzucony nowy. Dzisiaj, jak wracałam ok. 13.30, widziałam go pod ciuchlandem w budynku gdzie jest sklep, niestety nie pozwolił na bliższe oględziny. Z daleka bardzo podobny do kici.
  15. Myślę że tak, obecnie kicia zjadła, pozwiedzała i śpi. Jeśli dogada się z moją kotką i psicą, mogłaby nawet zostać - chyba że znajdzie się super domek, bo mój niestety jest wychodzący, choć w dość bezpiecznej okolicy.
  16. Hej, zgarnęłam spod Delikatesów-Centrum czarnego kotka, kicia była tam wczoraj, ale nie łapałam od razu, dzisiaj również była, dosłownie rozłożona na ulicy ;/ To najprawdopodobniej kotka lub kocurek po sterylce, ale raczej młoda kotka.
  17. Dzien dobry potrzebujemy pomocy lub porady, na drzewie na ulicy Zamkowej utknal kot i nie chce zejsc, nie jest to jakos wysoko ale tam mieszka jedna fajna pani i probowali na drabinę jednak nie dostaje. Kot nie reaguje na kicianie ani smakołyki w ogole na nic a moja babcia mowi zeby go zostawic i sam zejdzie. Ta pani probowala zalatwic wieksza drabine ale nikt nie chce pomoc. Co robic? Ten kotek siedzi tam juz dzien i bardzo płacze. Nie wiem czyj jest.
×
×
  • Create New...