-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Everything posted by sue
-
Wiki i Mamba czekają na transport do Warszawy, pojadą gdy objawi się taki transport i obie kotki będą gotowe do podróży, na razie obie jeszcze w kaftanikach. Domki fajne, niewychodzące, z zabezpieczeniami, Wiki do dokocenia z koteczką 3lata brytyjską, Mamba na razie solo. Domek, który weźmie Mambę, na początku myślał o Jowitce, ale państwo nie są doświadczeni i odradziłam adopcję koteczki, nad którą trzeba jeszcze popracować. Jowita zrobiła spore postępy, ale na kolanka ani na ręce jeszcze się nie nadaje. Przestała już się bać trzymania na rękach i już się nie "wzdryga" gdy jest na rękach, ale widać że nie jest to dla niej jakieś bardzo przyjemne. Natomiast głaskanie i mizianie super. Dużo gada, chyba nauczyła się od Maleństwa. Komunikuje, gdy chce jeść (na widok jedzenia miaukoli aż miło), odzywa się gdy do niej mówię i miauczeniem reaguje też na głośniejsze dźwięki, których się boi. Uwielbia siedzenie na parapecie i wylewanie wody z misek. Czyścioszka - nie załatwi się drugi raz do tego samego żwirku.
-
Rozliczenie kwietniowe (najważniejsze wydatki i wpływy z końcówki kwietnia, w maju się postaram od początku po bożemu): Wpływy 300 zł - Baltimoore na sterylkę i leczenie Kacperka 200 zł - przekazała Dora z bazarku transportowego 50 zł - przekazała Dora z bazarku Poker (na powikłania) 298 zł - bazarek maseczkowy 100 zł - przekazała bakusiowa na transport Kacperka === 948 zł Wydatki 180 zł - pierwsza wizyta z Kacperkiem, morfologia, biochemia, testy, uszy, zęby, antybiotyk 20 zł - awaryjnie karma 200 zł sterylka Wiki 100 zł powikłania po sterylce Wiki 100 zł - dług za sterylkę dwóch wolnożyjących kotek 200 zł sterylka Mamby 80 zł testy Mamby i Wiki 50 zł wizyta z Kacperkiem - m.in. antybiotyk, morfologia 100 zł transport Amorka do Warszawy 100 zł transport Kacperka === 1130 zł Bilans na 30.04.2020: - 182 zł nie uwzględniłam odrobaczenia Jowitki bo nie pamiętam ile kosztowała tabletka, i pewnie jeszcze jakichś tego typu drobiazgów, z czym mniejsza
-
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Magdarynko - bardzo dziękujemy za dotychczasowe wpłaty dla Irysa oraz wyróżnianie ogłoszenia:) To duża pomoc i bardzo miły gest, Irys mógł się poczuć choć troszkę, wirtualnie czyjś :))) -
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Do lecznicy 30.04. trafił czarny Kacperek fiv+/felv+ - leczenie m.in. łapek, jeszcze nie wiemy ile tam zostanie. -
Dziękuję bardzo niezastąpionej bakusiowej za zakup kolejnej klatki L, dzisiaj do mnie dotarła, oraz dziękuję równie niezastąpionej Baltimoore za 100 zł na karmę (w imieniu Kasi). Obie pacjentki u Kasi czują się świetnie, jutro jedziemy je pokazać. Mruczą, miziają się i są bardzo kochane. Tak wygląda Wiki: A tutaj Mamba w kaftaniku: Udało się w ostatniej chwili!!!! Obie te koteczki urodziłyby po kilka maluchów. Uff...
-
Wczoraj udało się złapać - za trzecim podejściem - kotkę, która już dwa razy nam uciekła. Kotce zostało może tydzień do porodu, ale na szczęście wetka zgodziła się jeszcze ją wysterylizować. Przez noc kicia kombinowała, jak znowu spierniczyć z klatki, ale wczoraj kupiłam taśmę do elementów metalowych itd i kilkakrotnie pozaklejałam otwory na dole klatki, przez które mogłaby się prześlizgnąć jak wcześniej. Część taśmy od wewnątrz zdarła, ale reszta trzymała mocno i kicia rano trafiła na zabieg. Oceniony został jako ryzykowny i cięcie jest duże, kotka posiedzi u Kasi do zdjęcia szwów i niestety trzeba na nią bardzo uważać. Koszt sterylki 200 zł. Kasia ma już trzy kotki na tymczasie :( Najwcześniej może pojedzie do DS szylcia Wiki, ale nie mamy transportu do Warszawy. Inna rodzina z Warszawy jest zainteresowana Jowitką, jeszcze będę z nimi rozmawiać.
-
Szylcia od Piotrka, która była kilka dni temu sterylizowana, zdjęła sobie kaftanik i rozlizała ranę... Trzeba było szybko interweniować, bo w miejscu rany zrobił się nieładny stan zapalny. Koteczka musiała mieć to wszystko oczyszczone, dostała długodziałający antybiotyk, lek przeciwzapalny. Zapłaciłam 100 zl i nie można było jej z powrotem dać do Piotrka, bo mogłoby się skończyć tak samo - pod jego nieobecność koty robią co chcą. Kicia trafiła do Kasi. Okazała się całkiem oswojoną, baaaardzo miłą i miziastą koteczką. Mruczała nawet przy tych wszystkich nieprzyjemnych zabiegach i ugniatała podkłady. Jest słodka, będziemy szukać jej domu. Tu leży już opatrzona i zabezpieczona Zrobiłam takie ogłoszenie: https://www.olx.pl/oferta/wiki-sliczna-szylkretka-do-adopcji-CID103-IDEDqnl.html
-
Borys/Kacperek podwójnie dodatni odwiedził dzisiaj weta i jest chyba na dobrej drodze - morfologia ładniejsza, co daje nadzieję na jeszcze większą poprawę. Glut już prawie wyleczony. Kot miał w przeszłości przykry wypadek z udziałem człowieka albo innego zwierzęcia, uraz łapek powoli goi się. Dostał jeszcze antybiotyk na tydzień. Koszt wizyty 50 zł i bardzo dziękuję Baltimoore za pokrycie tej kwoty. A to nasz dzielny pacjent:
-
To jest Jowitka :) I fakt, konkretna z niej koteczka, ale to nie tylko moja zasługa, Dora karmiła ją i braciszków przez kilka miesięcy, niczego kociakom nie brakowało. Jowita je dużo, z każdym dniem jest odważniejsza. Mruczy i zagaduje. Zaczyna podchodzić, już nie ucieka, gdy wchodzę do pokoju. Zaczepia łapką, przesiaduje na parapecie. Natomiast co do Amorka - rodzina wyruszyła po niego rano, byli u nas przed południem. Fajna, pozytywna pani i jej prawie dorosły syn. Amorek będzie miał towarzystwo i dużo miłości. Jutro pokażą się wetowi, bo wystąpiło lekkie łzawienie oczek. Kotek z miejsca rozejrzał się po nowych włościach i chyba mu się spodobało, bo wskoczył do państwa na kanapę. Je z apetytem. Na razie nie mam zdjęć tylko filmik o niskiej rozdzielczości, może jutro wstawię o ile nie pochwalą się jeszcze fotkami.
-
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Dzisiaj miałam PIERWSZE zapytanie o Irysa, odkąd w ogóle go ogłaszam. Nie mam wielkich nadziei - zapytanie było w stylu, który nie wskazuje na "właściwy dom" ale zawsze coś, kotek jest widoczny, tekst chyba lepszy niż był :) A może się mylę i jeszcze zobaczymy. W każdym razie zapytanie pisemne. Telefoniczne ponoć są lepsze. Domek nadawałby się dla Irysa jeśli chodzi o typowe kwestie, bo niewychodzący, zabezpieczony, brak innych kotów (za to jest starszy piesek). No... zobaczymy. -
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
sue replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wyrzucenie formatowania z edytowanego postu pomaga - mi przynajmniej pomogło, gdy jest sam tekst post edytuje się normalnie. Ale wszelkie pogrubienia, cytaty itd trzeba wywalić. Za to zdjęcia wchodzą "dawną" metodą :)