Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. hej :D nadrabiam nieobecność, a tu zdjęciuszka :loveu:
  2. ja już [I]NAPRAWDĘ [/I]nie wiem o co kaman z tymi uszami, nienawidzę Cię :roll::diabloti:
  3. cześć, ciotki! cisza, bo byliśmy na wsi na weekend :loveu: zdjęcie mam JEDNO :diabloti: bo tak się kończy proszenie tż-ta przed wyjazdem "naładuj akumulator w aparacie" :cool3: nie mam ogólnie czasu póki co, ale nadrobię i poopowiadam ciekawostki z życia potwora, a jest ich sporo :cool3: jutro też będę miała dla Was niespodziankę po południu :D
  4. [quote name='czi_czi']nie przyznawaj się, że nie miałaś dla psa kagańca bo zaraz cię tu zjedzą :diabloti:[/QUOTE] nie zjedzą za fakt braku kagańca (większość psiarzy wie, kiedy jego pies [I]realnie [/I]powinien mieć namordnik), tylko odwoływanie się do jakiegoś tam [I]regulaminu, [/I]przy jego jednoczesnym łamaniu.
  5. i ja się cieszę - czytam wątek od początku, jak pisałyście o Rudzielcu w tym cholernym kojcu i później, gdzie nie dawał się wziąć na spacer, obroża była czymś kosmicznym, to myślałam, że wątek będzie się ciągnął długimi miesiącami...a tu TAAAKAA niespodzianka! :multi: Rudy zasłużył na dom, serdecznie dziękuję za podbudowanie wiary w ludzi :loveu: będą jakieś fotki pięknotka?
  6. [quote name='gojka']Ech,ja ostatnio jechałam autobusem z jamnikiem,którego zazwyczaj trzymam na kolanach.Kiedy kupowałam bilet u kierowcy ten zrobił jazdę,że pies nie ma kagańca i co z tego,że będzie na kolanach- ugryźć przecież może.W autobusie były- trzy osoby:).Powiedziałam panu- zgodnie z regulaminem- że JA za psa i powstałe przez niego szkody odpowiadam i fakt,że bez kagańca biorę na siebie.Psina trochę się boi autobusów i czasem jeździmy w ramach socjalizacji.Cicho popiskiwała- naprawdę cicho.Pan kierowca zwrócił uwagę bym psa uciszyła bo jemu to przeszkadza i dodał,że jakby miał kaganiec toby nie piszczał ;)[/QUOTE] a kto niby bierze odpowiedzialność za psa, który ugryzie, jeśli nie Ty,po co to podkreślać? co tu ma być niby zgodnego z regulaminem? zgodny z regulaminem jest fakt kagańca, a nie 'branie odpowiedzialności' - to jest zgodne z prawami logiki i stosunków międzyludzkich... nie mówię, że kierowca nie mógł odpuścić czy przymknąć oka, ale zasłanianie się regulaminem, kiedy się go samemu łamie, jest trochę niehalo - ja jak dostałam zj*bkę od SM za psa bez kagańca (co prawda w taki miejscu, że to było czepialstwo, ale prawo is prawo), to przyjęłam upomnienie i poszłam dalej z przeprosinami. nie rozumiem tego "fakt braku kagańca biorę na siebie", po co to w ogóle podkreślać? a kto jeszcze inny mógłby to wziąć na siebie, jeśli nie właściciel?
  7. [quote name='magdabroy'] Magda, kąpiel błotna jest fajna :D A piesek jak przeschnie i się w domu wykruszy, to tak fajnie trzeszczy pod nogami :evil_lol:[/QUOTE] z Patryka się słabo wykrusza, on by wyglądał przez tydzień jak chodzący strup... :roll: każdą jego błotną eskapadę trzeba natychmiast zmyć,bo później nie wyczeszesz za-cho-le-rę :diabloti: ale go strzygę w końcu we wtorek z tych łoniaków okropnych, będzie milutki :loveu:
  8. [quote name='keria']Felcia ma teraz 19 lat :loveu: jest u nas 4 lata. Kotka Ambra ma ponad 17 ( 17 lat jest u nas ale jak ją brałyśmy miała chyba niecały rok).[/QUOTE] a faktycznie, nie doczytałam - to jeszcze bardziej mi opada kopara w takim razie ;) nie widziałam takiej starowinki, ale mój tata miał kundelka przez niecałe 21 lat, dokładnie w tym typie, 'małe czarne ze stojącymi uszami' :) szacunek wielki!
  9. u mnie też lipna pogoda, ale Patyk jęczy pod drzwiami, więc pewnie będę zmuszona mu rzucać piłkę w błocie :eviltong:
  10. wow, to jednak Ledosława uprawia spacerki znajomościowe wśród innych zwierzaków? :cool3:
  11. nie mniej jednak to piękny pies ;)
  12. guzik nie kładą, ucięłaś jej - ZNOWU :angryy: wiesz, że ja lubię jak widać uszyska, bo nabieram od razu podejrzeń :D :diabloti: a psiurowi faktycznie do corso daleko, prędzej mastiff angielski albo właśnie bullmastiff, nie wpadłabym na to, że to corso, chyba że zdjęcia przekłamują ;)
  13. [quote name='agutka'] PP- ona nie szczeka a piszczy , jęczy jak szczeniak na widok pieska ;) szkoda że zamiary ma inne:diabloti:[/QUOTE] no to Patryk właśnie to samo, tzn. albo szczeka z daleka, albo piszczy jak szczeniak i też wygląda, jakby miał pokojowe zamiary (stąd często 'pani puści!' a później 'PANI ZABIERA!!' :D :D )
  14. no to dobranoc ;) ten tynk pogooglowałam i jednak to nie było to, co darło ubranie :diabloti: to był taki hm... gips o strukturze ostrego pilnika do pazurów w powiększeniu :diabloti: wystawały pojedyncze bubki i można się było o to podrzeć, a ten tynk mozaikowy to jednak co innego :)
  15. jakie starowinki! 17-letnia sunia - wow!
  16. to nie, u nas na widok psa jest ewentualnie piszczenie, ale cichutko, takie "no puść mnie,puść!" (albo darcie japy na całego :roll:) ale odgłosy przez sen/przed snem, to po prostu hicior :D robi tak też jak się za coś obrazi, np. nikt nie chce wziąć od niego piłki - kładzie się na ziemi i EEEEECHHH... a my w ryk :diabloti:
  17. a nagrasz nam filmik, jak ona gaworzy? uwielbiam gadające psy :loveu: Patryk nie gada, ale burczy przy odpoczywaniu i zawsze ryjemy na głos, trudno to nagrać, bo nigdy nie wiadomo kiedy stęknie, ale idzie to mniej więcej tak, że się przeciąga i robi ECHHH... (brzmi jak ludzkie westchnięcie!) a później BUUUUU..echh.. i zasypia z powrotem :D :D
  18. mozaikowy to jest taki 'papier ścierny' z wystającymi bubkami, prawda? jeśli tak, to tego nienawidzę :diabloti: bo mieliśmy w poprzednim mieszkaniu taki wynalazek i darł ciuchy, jeśli się oparło o ścianę np. w robionym swetrze z oczkami :roll: strukturalny też mi się nie podoba z resztą :diabloti: ja lubię proste, gładkie ściany pomalowane lateksową farbą :loveu:
  19. ciotki... przylazłam tutaj z wątku Yodzinka i się zakochałam :crazyeye::loveu: ten pies jest po prostu kosmiczny :D przecudowny misiak, żebym miała miejsce i możliwości na drugie psa, to bym go zgarnęła, tak samo mnie urzekł jak niegdyś Yoda ;) przewspaniały! na bank ktoś go weźmie, to niemożliwe, że się nikt nie skusi na ten śmieszny pychol :D udał się jak cholera, jak na moje oko to mix z pekińczykiem i...staffikiem :cool3: może to od bullowatego wziął ten olbrzymi, szeroki uśmiech paszczowy? :D
  20. [quote name='Lu_Gosiak'][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Tomek w drodze z Rudym do nowego domku..do przejechania ponad 300km - Rudy jedzie do memimo...trzymajcie kciuki oby wszystko było dobrze - Rudy ma miec dwie psie koleżanki i sporo terenu do biegania...żeby nie było jakiś niespodzianek z zapoznawaniem i aklimatyzacja Tomek postanowił, że zostanie tam do jutra :) :)..o matko ale sie denerwujeeeeeeeeeeeeeee[/FONT][/COLOR][/QUOTE] :loveu::multi::loveu::multi:
  21. jakie zagęszczenie prosiaków w jednym miejscu :loveu: stałabym tam schowana w krzakach i patrzyła :diabloti:
  22. Pani Profesor

    Barf

    [quote name='motyleqq']Etna je szybko, ale bez nerwów. po prostu wprawiła się w gryzieniu i jest to dla niej proste ;) gdy dostaje coś bardziej twardego, np wieprzowe, to się kładzie i memła powoli śliniąc całą podłogę :loveu: natomiast Timi je szybko, nerwowo. jakby ktoś miał mu zabrać. rzuca się na każde jedzenie, a zostawienie go z resztkami obiadu na talerzu oznacza tylko jedno :diabloti: wczoraj zjadł np kiszoną kapustę. nie ma żadnych oporów, wszystko jest jadalne. oprócz... nerek :evil_lol:[/QUOTE] no, a u Patryka jest jadalne wszystko-wszystko :diabloti: jedyny smak, za jakim średnio przepada to mięta, bo kiedy np. wyciągam gumę z woreczka to lezie, siada, żebra i prosi, daję mu do powąchania jedną sztukę i odwraca się z niesmakiem - tak poza tym to absolutnie wszystko się nadaje, żeby zeżreć (jeśli na dodatek dostał to w zamian za sztuczkę, to w ogóle musi być suuuuper)
  23. Pani Profesor

    Barf

    [quote name='Dardamell']PP, jakbyś widziała jak moja suka je to byś chyba zawału dostała. Bierze wielki kawał do ryja i zaczyna połykać, jak się nie da to zwraca do pyska dziamnie raz i połyka. Ojojoj, no nie da się więc znów zwrot do pyska i kolejne dziamnięcie. O, teraz nawet dwa, i udało się połknąć. No to kolejny kawał do ryja i znów zaczyna od połykania zamiast dziamgania. Czasem po zjedzeniu zdarzy się rzyg na podłogę i wtedy tylko szybkie łypnięcie okiem po otoczeniu i znów konsumpcja. A to nawet chyba ludzi bo zamiast jednego to ma dwa posiłki. Nie ważne, że to ten sam. Niektóre psy zwyczajnie nie potrafią zachować się kulturalnie podczas posiłku.[/QUOTE] boże drogi :crazyeye: mój dureń nie jest w takim razie aż taki straszny przy posiłku, bo tutaj to faktycznie bym zdębiała ze strachu, że mi się udławi albo coś w podobie. Patryk jak żre, to staje zgięty wpół jak wilczysko nad zdobyczą, bardzo rzadko się kładzie i przeżuwa (chyba że to płaska kość wołowa, to memła na posłaniu), a z kolei pseudohusky koleżanki wsuwa na leżąco, gryzie dokładnie po kawałeczku i ogólnie pełna kultura ;)
  24. ojejusiu :loveu: [url]http://oi57.tinypic.com/2r7xdso.jpg[/url]
  25. qwa no i gdzie są uszy :roll:
×
×
  • Create New...