-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pani Profesor
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ja jeszcze uważam za skrajny kretynizm pomagactwo - nie pomoc realną, a właśnie pomagactwo.. niestety, mama znajomej (wraz ze znajomą) uprawiają od wielu lat sport pt. "dokarmianie kotów". jest to dokarmianie nieodpowiedzialne, tj. karmienie do oporu wszystkich kotów z osiedla, które następnie schodzą się pod jeden konkretny blok i oczywiście mnożą. koty są regularnie oswajane (dla sportu, bo tu się głasknęło przy karmieniu, a tu na ręce wskoczył), toteż każdy nowy miot (dostanie co prawda karton w piwnicy, przy proteście innych sąsiadów) jest od małego przyzwyczajony do ludzi. część kotów ginie pod kołami, parę może ktoś weźmie do domu, jak za kimś polazą. reszta zostaje i dalej się mnoży, a ta znajoma z mamą dalej je karmią.. kotów jest tam zatrzęsienie, mówiłam milion razy o sterylce (kotki dałyby się wyłapać, tak było kilka lat temu, teraz sama nie wiem, ile ich tam jest..), ale taki zabieg nie wchodzi w grę bo "z czego". jak porównałam, ile wydają miesięcznie na jedzenie dla tych kotów, to oczywiście bunt na pokładzie i "nie ma co porównywać",a dodam, że mamy wetów, którzy wytną kotki za pół ceny, jeśli to bezdomniaki. takie coś mnie jeszcze bardziej irytuje, tak samo opcja z szukaniem DS nie wchodzi w grę (bo nie, "to dzikie koty"), no i tak sobie się rozmnażają w najlepsze, nie przesadzę, jeśli powiem, że od 20 lat.. na tamtej części osiedla koty są ZAWSZE,a administracja i mieszkańcy mają nieraz uzasadnione pretensje (koty leją w piwnicy, jeśli kotka się okoci, to to jest koci mocz x10, przez parę miesięcy). wg. mnie to koszmarnie głupie i skrajnie nieodpowiedzialne, za to na argument, że to przyczynianie się do bezdomności kolejnych zwierząt usłyszałam, że sama nie dokarmiam "bo żałuję" :razz: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Makot'a, odnośnie podobieństwa wilczaków miałam na myśli to, że trudno mi rozpoznać psa po zdjęciu, bo nie czuję tych cech jakoś wyjątkowo (prócz maści i wzrostu oczywiście). dla porównania dodam, że np. u seterów widzę ogromne różnice, to samo np. u labów i kilku innych ras, ale z wilczakami mam 'syndrom Chińczyka', czyli wszystkie identyczne ;) -
cześć, u nas wszystko dobrze, dzięki za troskę :diabloti:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Maron, błagam, to numer stary jak świat, jeszcze za dzieciaka pamiętam, jak w pociągach czy gdzieś w nadmorskich kurortach chodzili tacy "głuchoniemi", kładli kartkę i jak zrobili obchód,to wracali z powrotem po te kartki i darowizny... są nawet organizowane - uwaga - wyjazdy zagraniczne przez jakieś "firmy", jest parę instrukcji w necie jak dobrze udawać głuchoniemego + uniknąć odpowiedzialności karnej w razie zdemaskowania. to samo z wpadającym do sklepiku/kiosku roztrzęsionym facetem, którego dziecko przed chwilą "zostało potrącone" a on nie ma na taksę żeby dojechać do szpitala - staaaare, aczkolwiek kumpel pracujący w trafice pół roku temu się nabrał. metoda "na psiarza" jest już znana z dogo, ale na żywo się jeszcze z tym nie spotkałam ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Twój facet to ten z kucykiem,nie? bo kojarzyłam właśnie jego z fotek w galerii, a Ciebie jakoś nie :D (albo nie pamiętam, albo nie doszłam, choć wydaje mi się, że cały Wasz wątek któregoś razu połknęłam :eviltong:) no a wilczaki, cóż.. przyznam, że są do siebie BARDZO podobne, choć jak pewnie ktoś w nich siedzi, to dostrzega najdrobniejsze różnice ;) -
oj, tak tylko napisałam, przecież możemy się widywać jak najbardziej, w końcu chodzę na spacery z psem codziennie :eviltong: tylko nie zawsze w tamtą okolicę i nie codziennie na bardzo długo, jak jest tż, to go wykorzystuję do wybiegania i zabiera Patryka np. na jogging :eviltong: (koniecznie wczesnym rankiem/późnym wieczorem, minimalizuje to ryzyko spotkania psów i darcia ryjca..)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[I]...profesorka uśmiechnęła się z zakłopotaniem i pogładziła nadwyrężoną obręcz barkową...[/I] :razz: -
zdążymy, ja tak koszmarnie jestem obłożona do końca czerwca, później jak nikt mi nic nie wciśnie niespodziewanego,to mam luźniej...teraz w sesji jeszcze tylko jeden egzamin :loveu:, dziś było najgorsze.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
...i bez profesorki w sąsiedztwie :placz: idź pan wiesz gdzie! :placz: -
Patryk umiał siadać i dawać łapę, choć jemu dużo rzeczy przychodzi naturalnie, on sam z siebie kombinuje różnymi sposobami i reaguje na gesty, więc może to przypadek, bo komendy wymawiałam z gestem (daj łapę - wyciągnęłam rękę, siad - ręka nad psim łbem). trudno mi ocenić, czy był bezdomny bo nie mam doświadczenia w psach, tym bardziej w dzikusach, które nigdy nie żyły z ludźmi. wiem, że nie niszczy w chacie i nie brudzi, tzn. parę razy krytycznie się zesrał,no ale usprawiedliwione, bo to incydenty i wcale nie był z siebie zadowolony ;) inna bajka, że bronił żarcia naprawdę koszmarnie, teraz po roku jest nieco lepiej - z mordy mu nie wyrwę (na spacerze - owszem, chyba że przełknie :cool3:) bo po prostu nie chcę siać boruty i go denerwować, a poza tym się cykam, ale jeśli warknie kiedy np. przechodzę obok, to dostaje opierdziel i ma natychmiast zostawić miskę. jest kara na parę minut i po serii komend dostaje z powrotem. kiedyś nie było szans, że puszczał w trakcie jedzenia - teraz stanowcze PUŚĆ, ewentualnie kilka razy + klaśnięcie i oddaje nawet najlepsze kąski. niechętnie, ale akurat na tyle, żebym mogła zabrać (np. kiedy nie mogę rozdzielić kości na pół, a jest za duża na raz). oczywiście w ramach łagodzenia straty dostaje zawsze jakiś plaster szynki albo kurze serce w zamian za to, że oddał ;) a kość kończy później bądź następnego dnia. zanim więc zabiorę, to muszę tę czynność zapowiedzieć i na nim wymusić, w innym wypadku pewnie dojdzie do wojny, a nie chce mi się z nim przepychać. tż za to może mu już wyjąć z mordy kiedy i co chce, choć Pat broni odgłosami, ale nie gryzie. wcześniej gryzł :roll: a odnośnie pieska, to byliśmy na spacerze z Majkowską, którą oficjalnie przepraszam za swoją pierdołowatość w dniu dzisiejszym :diabloti: wróciłam i musiałam się zdrzemnąć, bo robota czeka, a 3 godziny snu to naprawdę za mało...
-
biała świnia :loveu: ja również gratuluję, daliście radę! jak na nowicjuszy to znakomite wyniki, poza tym jesteście bogatsi w doświadczenie i za rok rozwalicie system ;)
-
hej hej :D
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
standardowy argument pieniaczy, taki z cyklu "hrrrr psom pomaga a dzieci [I]głodujo[/I], hrrr ludziom by pomogła a nie psom", uwielbiam to. przy takich akcjach ZAWSZE odpowiadam - a komu ty pomagasz? jakim dzieciom, co ci zawdzięczają? jakiej fundacji? co sprytniejsi pitolą o fundacji tvn, bo innej organizacji nie kojarzą nawet z nazwy... nigdy w życiu NIKT mi nie odpowiedział, że robi coś charytatywnie (poza tym durnym argumentem "sms o treści pomagam" - ehe, jasne) edit - a nie, sorry, znajomej mama (naprawdę okropna kobieta) odpowiedziała, że daje ubrania "do caritasu", żebyście zobaczyli jej święte oburzenie jak w skrócie przedstawiłam jej, jak funkcjonują te kontenery... uwielbiam, jak ktoś rozlicza mnie z moich pieniędzy i poucza, na co [I]powinnam [/I]przeznaczać nadwyżki, samemu będąc dusigroszem :loveu: -
nie kładłam się,bo bym w nocy nie zasnęła...tak więc zarwaną nockę uważam za udaną :loveu: bo prawdopodobnie zdałam ten egzamin i to całkiem nieźle... dawaj na ten spacer bo już Patryk mi jęczy, że chce wyjść :eviltong:
-
ja nie muszę pytać, bo u nas mógłby to być ktokolwiek :diabloti: chyba tylko ja z tą wszą mogę wytrzymać :evil_lol: panie w schronie mówią, że przyjechał wraz z transportem psów odebranych z interwencji w domu przy ul. Krakowskiej (Anna K., skazana za znęcanie nad psami). było ich tam kilkadziesiąt, część zjedzona, część martwa, ogólnie brud, syf i kiła. nie wiadomo jednak, czy został przypadkowo odłowiony na ulicy tego dnia (było zamieszanie, przyjęli kilkadziesiąt psów), czy faktycznie tam mieszkał, z tymi martwymi zwierzakami w transporterach, bez światła, jedzącymi odchody.. wolontariuszki mówiły, że psy z interwencji są bardziej 'spaczone', a Pat był raczej radosny, tylko cuchnął niemiłosiernie, no ale już wiemy, że to przez łojotok. tak naprawdę nic o nim nie wiadomo, a szanse, że jest stamtąd, są 50:50, bo mógł się po prostu wmieszać w kartotekę ze względu na ogromną ilość zwierząt przyjętą tego dnia do schronu.
-
łojezu,z mijaniem psów to będziecie mieli szkołę :cool3: myślę, że powinniście się jak najszybciej pozbyć podbiegaczy, które gryzą Rico, bo z tego co widzę,to u niego te szczekanie postępuje - jeszcze trochę i będzie jak mój Pat, który woli zaatakować, zanim zostanie zaatakowany :shake: a skoro Rico wyrywa na psa, kiedy już go miniecie, to musisz smaczkiem zwracać uwagę już w trakcie mijania. u nas jest loteria, albo z daleka Pat drze mordę, albo mijając, albo właśnie tak jak Rico, kiedy odejdzie i 'oho, jednak się wydrę, co mi tam'. te trzecie jest faktycznie najgorsze, bo też nieraz już zdążę go pochwalić, a tu dupa... zaczynaj pokazywać mu smaka zanim miniecie i przez całe mijanie, a jak spuści wzrok na psa to z powrotem "HALO HALO, CO JA MAM?" - jeśli oleje Cię i się wydrze, to powinnaś skarcić i smaka nie dać. ja tak robię, wg. zaleceń, ale Patryk po skarceniu zazwyczaj się już nie upomina o smaka, jakby wychodził z założenia "dobra, nie teraz, to następnym razem dostanę" :roll:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
a,to widziałam go :) na ringu głównym jak było wybieranie BOG-ów. moim faworytem była (przynajmniej z tych, które widziałam) akita amerykańska która wygrała rasę, ale grupę niestety wziął haszczak, a ja się gapiłam na tę akitę jak w obrazek, przepiękna. chyba z Rosjanką była. (albo okołojęzyczną ;) ) -
Pat jest psem ze śmietnika rodem, kąski porzucone = kąski zdobyte :diabloti: choć ostatnio udaje mi się mendzie wytrząsnąć z pyska co tylko znajdzie, czasem nawet puszcza sam z siebie jak tylko krzywo spojrzę, na zasadzie "UPS, zauważyła..." boże, uczę się cały dzień (na zmianę z dogo :diabloti:) i nic nie umiem :roll:
-
cane corso...?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
...u Majkowskiej w galerii masz swoją fotkę :cool3: tak myślałam, że to Wy z Cześkiem, ale uznałyśmy, że nie będziemy pytać jak idiotki "która to z was jest na dogomanii?" :D
-
no i nareszcie założyła jędza galerię :diabloti: teraz już nie będę Ci nabijać wyświetleń na blogu :evil_lol: witamy się u dropiatej ślicznotki :loveu:
-
mam blender, ale nie mam maszynki, więc o ile kawałek np. mięsiwa będzie ciężko zmielić blenderem :diabloti:, tak wątróbka czy inne podroby się poddadzą - pokombinuję ;)
-
no to z kolanami potwierdzone, nie jestem nienormalna:D ja wątróbki unikam jak ognia, bo Pata przesrywa po niej, dziś mu zapchałam konga chrupkami na zmianę z pasztetem :cool3: i zamroziłam. żarł z 20 minut, więc ogroomny sukces, jak chciałam go naprowadzić w jaki sposób to trzymać i wyciągnęłam rękę, to na mnie warknął jak przy misce, tubalnie :mad: (a zabawki daje odbierać normalnie, również 'jedzeniowe', jak kula-smakula), tak więc dostał w łeb :diabloti: a konga mógł dokończyć po musztrze. więcej nie zawarczał :diabloti: dalej jest miły dla mnie,poza tym jednym incydentem ;) ale zwalam to na chwilową zaćmę mózgu, bo pasztecik pachnie wyjątkowo atrakcyjnie :cool3: na razie jestem na etapie kombinowania, co tu wpychać do konga, żeby dawać mu to często - pasta z wątroby odpada, bo będzie srał, mięso mielone się słabo liże no i nie codziennie mam dostęp do dobrego mielonego (wieprzowiny unikam w dużych ilościach, wołowe jest u mnie drogie, a maszynki nie mam). myślę właśnie, czy zamiast wątróbki da się zmielić serca albo żołądki :cool3: bo pomimo braku maszynki - mam blender. inna sprawa, że mało barfowe mi się te wypychy wydają, toż nie będę go faszerować gównianym pasztetem non-stop..
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
a kto zgarnął BISa? wiecie może? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='kalyna'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/-bnobFko024M/U5ydHKfGipI/AAAAAAAAZhM/VuxeLDDEBkg/s640/krk 239.jpg[/URL] oooo Makot'a z Cresilem z dogo załapała się na fotkę :) [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-4N7Lr4yTDnk/U5yc_3MyxhI/AAAAAAAAZg0/YNGk0Z6o-lM/s640/krk 233.jpg[/URL] umaszczenie rewelka :loveu: :loveu:[/QUOTE] kuźwa, mówiłam, że to Makota! :eviltong: tak coś czułam, ale przeca nie wejdę pomiędzy i nie spytam "ej, który z tych psów to Cresil?" :D :D