-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pani Profesor
-
[url]http://i757.photobucket.com/albums/xx218/blue_coraline/Spring/P5250160_zpsbc0fb9f6.jpg[/url] mistrz :D Fro taki wyfryzowany :loveu: a co do wody,to mój Pat też czerpie umiarkowaną przyjemność, tzn. jeśli gania się z Neską to owszem, wskakuje sam, radochy pełno, pluskanie i dzikie harce, ale żeby sam z siebie,to średnio - wejdzie, pomoczy dupę i wróci. za aportem leci w ciemno, choć piszczy w wodzie jeśli płynie za długo, jakby się stresował, no ale zaraz z powrotem leci za aportem :cool3: ja tam wychodzę z założenia, że w upalny dzień to tak czy siak przyjemność, zawsze takiemu psu chłodniej, nawet jeśli sama czynność pływania mu umiarkowanie pasuje.
-
[quote name='magdabroy']Hej ranny ptaszku :) Serduch Ci smakowało? :diabloti:[/QUOTE] smakowało, od dziś przechodzę na barfa razem z psem :diabloti: [quote name='zmierzchnica']Też mam takie doświadczenia :) W życiu miałam dwa samce (nie licząc tymczasów): rottka Rymsa i Frotka właśnie. Obydwa średnio przytulaśne, na głaskanko musi być odpowiednia pora, chęć, chwila. Jak chcę, żeby Frotek się rozdarł na podwórku to go po zadzie głaszczę, zaraz się odwraca i wrzeszczy " łu, łu, łuu!!" z irytacją :evil_lol: Za to wszystkie trzy moje suczki to wielkie miziaki :loveu: Na spacerze mogę podejść, kucnąć i przytulić, a one się wtulą i merdają ogonkiem... Z Fro by to nie przeszło, jeszcze by najęczał się, że nie chce :diabloti:[/QUOTE] no to u nas identyko, Frotek to następny patrykowy dogo-bliźniak :eviltong: zajście Patryka od tyłu i głaskanie po zadzie (ale takie intensywne drapanie, najlepiej z jakimś BUUU pod nosem) i mamy darcie japy jakby stado psów przechodziło obok :diabloti:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ja Ci zaraz odpuszczę :mad:\ a chcesz mnie ze sobą zabrać, czy mam się wlec biedna samotnie z drugiego końca miasta? :-( :diabloti: -
agutka, GICZE :grin: nie no, faktycznie - gacie których bardziej nie ma, niż są, to jednak przeszkoda w takim pływaniu na dziko :eviltong:
-
mój Pat nie lubi[I] głównie [/I]szczeniaków :shake: unikatowy, pokazałam Oscara tż-towi i potwierdził, że wygląda jak jego zmarły Brutus ;) identyko, poza tymi białymi znaczeniami. szkoda, że nie mam lepszych fot niż te, które kiedyś wstawiałam, ale kropka w kropkę, nawet mimika ;)
-
przeca to wygwizdów jakiś, trzeba było się rozbierać do rosołu i wskakiwać na bombę :diabloti: i wrzucić nam zdjęcia :evil_lol: co do aportowania, to Pat akurat może do upadłego...dosłownie - walnie się na ziemię, posapie i zaraz od nowa rundka, czemu nie :D a z kopaniem jest śmiesznie, bo większość psów kopie tak jak piszesz, że robi to Dex, agresywnie, emocjonuje się, macha łapami w ziemi - Patryk metodycznie wygrzebuje ziemię łapkami, a na końcu je zagina na kształt chochelki :D mamy taki polew z tego, że też muszę to udokumentować, posługuje się łapami jak wiewiórka, wyciąga te kawałki ziemi względnie spokojnie i odkłada na boczek :D hit!
-
albo jakiś mocniejszy atak grzyba :roll: z tymi kundlami, no :angryy: jak nie urok, to sraczka :eviltong:
-
synchroniczne kopanie :loveu: ale ekstra zdjęcia, a poza tym piłka w wodzie to najlepsza zabawa, też to przerabiam :eviltong: co do kopania, to mój pies tego nie robił nigdy, aż tu nagle pojechaliśmy na wieś i tż sobie usiadł z Patem w trawie, zaczął go nakręcać KOP KOP KOP i jakimś cudem magicznym piesek zrozumiał komendę ;) teraz na KOP KOP KOP drapie w dywan/trawę/cokolwiek :) spodobało się, dobrze że nie mam ogródka :diabloti: Dexowi 'do twarzy' w niebieskim tak poza tym :D
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
o raju jaka radość Theosia :loveu: strasznie lubię patrzeć jak psy się bawią z dziećmi, tym bardziej, że Torka swoje waży zapewne a tak delikatnie wokół chodzi :D nie taranuje go, nie? labrador tż-ta to chodzący czołg, jest potężny i wiecznie chce się bawić, a mimo to - chrześniaczka tż-ta i jej młodsza siostra nigdy w życiu się nie przewróciły, zawsze do nich delikatnie podchodzi, gorzej do mnie - mam dreszcz na myśl o czarnuchu 50kg wskakującym na kolana :diabloti: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
hahaha, no właśnie, dzień dobry :D! mnie coś brakuje regularności w tym witanku i żegnanku :eviltong: -
[quote name='furciaczek']Ja to pol biedy...gorzej jak z TZtem jesteśmy a stoję z Menda w oddaleniu a on sie do niej wydziera...wiadomo ze ona mu nie odpowie wiec ja tam mu cos odkrzycze...miny ludzi bezcenne jak mysla ze on do ciezarnej zony zwraca sie per Mendo lub Gnido...a zona zachwycona tym faktem przy okazji:evil_lol: Ostatnio go jakaś babcia torebka potraktowała i opierdzieliła ze do kobiet tak nie można sie zwracać:lol:[/QUOTE] .....:grin::grin: nas wyśmiewają głównie małolaty, których w sezonie pełno wszędzie wokół na naszych terenach (krzaczki, zalew, piwko - żyć nie umierać), kiedyś Pat zwiał gdzieś w cholerę i darliśmy się po lesie, siedziała jakaś grupka małolatów... i nagle na PAAATRYYYYK wyłazi kundel zza krzaka :diabloti: ale mieli ubaw :diabloti:
-
pierwszy raz od stu lat położyła się przed 2 w nocy, to i wstała :diabloti: Patryk rzadko przychodzi na mizianko, a jeśli już, to raczej do tż-ta (do mnie w desperacji, albo jak jestem z nim sama :eviltong: jak ma tż-ta do wyboru, to nie istnieję). rano za to jest przytulaśny, przeciąga się, wywala kołami do góry i ogólnie inny pies :D
-
fur, chciałabym zobaczyć miny ludzi, kiedy wołasz swoje psy :diabloti: szczególnie Mendę i Gnidę :diabloti: mój tż się wstydził przy ludziach zawołać PATRYK! :grin: jak był z nim wczoraj nad zalewem, dostaję regularny ochrzan za durne imię, jeśli tylko ktoś na spacerze zrobi z tego aferę, a co dopiero przy Mendzie i Gnidzie :evil_lol:
-
pozdrawiamy poranne ptaszki znad wołowego serducha i kawki :cool3: tzn. Pat pije kawkę, a ja żrę serce :grin: dodam jako ciekawostkę, że Patryk o poranku jest cudowny - zawsze, jak się go wybudzi to lezie na śpiocha, wywalił się pod kanapą na której sobie leżałam i wystawił brzuch, leżał z pół godziny na grzbiecie jak szczeniak i nakazywał się miziać. w stanie pobudzenia (albo obudzenia) dotykanie po brzuchu jest beee, ale jako poranny miziak - ekstra, machamy ogonkiem. nie rozumiem tego kundla :eviltong:
-
mam urosept ;) ale na razie nie widać, żeby popuszczał. tż musiał go gdzieś pociągnąć za fraki za mocno :) czekam dalej i nie mam wyników, pewnie już dziś mi nie wyśle, no ale skoro napisała, że nic w nich nie widać, to ufam ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Waldek ma taki sam syndrom podobno jak Pat, czyli maszynka - im więcej zje, tym więcej wydali a waga w miejscu. u nas też są chwile zaokrąglenia (np. teraz), ale muszę go autentycznie paść i tuczyć, czemu Pat się bardzo chętnie poddaje. 2x tyle jedzenia dziennie, ile wskazuje kalkulator barf - to norma, a nie liczę warzyw, smaków i okazjonalnych resztek, które się nadają do diety. rekord dziennie to nawet 700-800g żarcia (powinien dostawać ok. 250g max :D ), jeśli trafię na coś w całości i nie mam jak tego rozedrzeć :eviltong: mnie się coś wydaje, że taki waldusiny urok z tą wagą, charty przecież też są 'wychudzone', specyfika rasy i tyle. poza tym ma mięśnie (i to jakie :cool3: tylne nóżki macane nieraz :cool3:), a przecież mięśnie też się z czegoś budują, głodny i wychudzony pies mięśni nie ma... a co do sraczek, to zmieniaj tą karmę w cholerę - kup próbki w jakimś zoologu internetowym, albo np. na bazarku, często widuję. może coś typu "gastric"? -
i oczywiście ulubiona astowa zabawka - badyl :diabloti:
- 78403 replies
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
dobranoc Madzia :D -
foooooooootki! a ja Patryka nauczyłam wchodzenia do wody rzucając do niej aport :diabloti: kijacha albo piłkę, która się unosi - leci z płaczem czasami, kiedy nie może długo znaleźć albo ogólnie za długo przebywa w wodzie i szuka jak najszybciej wyjścia, a mimo tego następny raz wskakuje zadowolony na bombę i po chwili znowu jęczy ;) to chyba emocje, a nie strach, bo nie unika zbiorników.
-
tak, w Krakowie ma padać w weekend, akurat jak jest wystawa... standard :roll:
-
przyszły, wetka mi napisała sms, że nic nie ma i nic nie wskazuje na zapalenie pęcherza :) czekam jeszcze na mailowy skan tych wyników, wrzucę Wam i może ktoś się czegoś dopatrzy, bo wg. niej nic groźnego nie widać, wszystko perfekt. mimo to, dziś mój tż miał wrażenie, że Pat zaskowyczał po wzięciu go na kolana, kiedy się witał radośnie - zaskowyczał, a nie zawarczał, więc coś go kurna może tam jednak boli.. :mad: nie wiem o co chodzi, obserwuję go póki co, kropelek nie ma dziś również, więc pewnie spanikowałam. dostanę wyniki na mail, to wrzucę :)
-
cicho, polubią się po dwóch dniach głodowania :diabloti:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
kradzione od nieteściówki, na bank :diabloti: ale ogólnie fajnie mieć gotującego chłopa, zawsze można liczyć na jakiś obiadek w razie mi się nie chce robić ;)