Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. łyżka :-? już ja to widzę z udziałem Patryka :grin:
  2. Pani Profesor

    dubel

    Ty w ogóle żyjesz z takim ciśnieniem? :crazyeye: ja bym spała na stojąco, przysięgam...
  3. ale pluszak :loveu: ja nie kocham DA jakoś wyjątkowo, ale małe wszystko śliczne ;)
  4. tylko napiszcie, jak jest z charakterem dziewczynki, bo to, że jest gdzieś tam "w typie" vizsla może zasugerować potencjalnego chętnego, który się rozczaruje, że Sarcia np. nie jest tak energiczna i chętna do pracy jak węgry..
  5. Pani Profesor

    dubel

    [quote name='marta1624']No u mnie facet je trzyma tak jak na zdjęciach Karoliny, ale facet z miejscowości obok tyle kurczaków trzyma w 5 takich pojemnikach, a w każdym jest miseczka. Siedzi pod zwykłymi parasolami. I patrząc na zbyt- szczerze- dużo więcej ludzi kupuje u niego, nawet z mojej mieściny jadą tam ;) Ludzie widzą, że są bardziej zadbane, czyste, zdrowe. I najważniejsze- cena jest taka sama. A facet ode mnie przywozi ciągle te same, coraz bardziej wyrośnięte, bo nikt nie chce ich kupić, nawet gospodarze którzy są "pod nosem"[/QUOTE] czyli pan poznał zasady działania konkurencji ;) tylko widzisz, to jest wola tego jednego gościa i to, o czym pisałam wcześniej - szacunek do tego, co zostanie zjedzone. nie można jednak liczyć na to, że w każdym miejscu, każdy handlarz na coś takiego wpadnie, procentowo domyślam się, jak to wypada...ilu się zdecyduje na lepsze warunki za tą samą cenę (tak po prostu - z dobroci), a ilu machnie ręką...
  6. o patrzcie, a Patryk akurat rybną się zajadał. tzn. on zeżre cokolwiek,co mu dam :diabloti: ale np. Britem albo weterynaryjną przy diecie eliminacyjnej się szybko nudził, bo jadł względnie wolno, chrupał, przeżuwał, za to 15kg Acany zeżarł z równym entuzjazmem przy każdej misce ;)
  7. Pani Profesor

    dubel

    [quote name='marta1624']Mnie nie przeraża to, że ktoś zje te kurczątka/kaczki. Jedynie co to tyle, że są ściśnięte w takich skrzynkach bez wody, nawet w upał, przez wiele godzin. To że ktoś je kupi żeby wychować i zjeść... No cóż, sama mięsa z reguły nie jem, ale psom kupuje. Jedynie swoich zwierząt jakie mam/miałam nigdy na pokarm nie dałam ;)[/QUOTE] jakby siedziały każde w oddzielnej klatce z własną miseczką z wodą, to nie kosztowałyby, załóżmy, 4zł, tylko 10 - kto takie kurczaki kupi? (no, ktoś na pewno, ale nie wszystkie "zejdą", a wtedy biznes jest nieopłacalny). jeśli ktoś tych kurczaków nie kupi po tej cenie, to my - konsumenci "ostatniego rzędu" (bo zakładam, że nikt z was nie ubija sobie sam kury) nie będziemy mieli co jeść, albo staniemy przed kurczakiem z ceną 30zł/kg. i kto go będzie jadł? aha, żeby nie było - ja nie mówię, że to dobrze! to po prostu brutalne realia rynku, uwierzcie, że im więcej się wie na takie tematy, tym bardziej to boli...
  8. Pani Profesor

    dubel

    ja jestem krytycznie nastawiona, a wręcz agresywna i pełna sprzeciwu wobec maltretowania zwierząt (sadyzm, chore zabawy kosztem zwierzaka), bezduszności (oprawianie zwierza nie do końca ogłuszonego, "fabryki mięsa", zarabianie na "żywych breloczkach" w Chinach) czy bezmyślności (krzywdzenia zwierzaka nieświadomie, ale ze względu na bycie idiotą, a nie na faktyczną życiową nieporadność). wszystko inne to, niestety, duch czasów i tego nie przeskoczymy...można tylko w obrębie własnego podwórka ustalać co będziemy wspierać, a z czym się nie zgodzimy. do tego trzeba kupę forsy, obycia i pojęcia o produkcie.
  9. [quote name='Majkowska']PPP też próbowałam i masakra, leje mi się z psa jakiś żółty kisiel. Heheh ostatnio Profesorka się ze mnie śmiała, [B]bo pies przed nami zrobił kupsko i ja przechodząc zaciągnęłam się i rzuciłam hasłem "Purina!"[/B]. I tak, wyczuwam po kupie ten specyficzny zapach, bo w wielu przypadkach to jest jakby nie strawione...[/QUOTE] o matko, całkiem o tym zapomniałam, a miałam się pochwalić Twoim tekstem :grin::grin::grin: myślałam wtedy, że padnę - wyższy level bycia dogociocią, rozpoznawanie kupska po zapachu :grin: płaczę!
  10. [quote name='Majkowska']Tylko? A nie chodzi o zwolnienie pracy jelit i ogólny stan zwolnienia organizmu??[/QUOTE] oho, o tym nie słyszałam, myślałam że to po prostu kwestia mdłości
  11. a i dodam jeszcze, że z mojego doświadczenia z Patrysiem i suchą karmą najlepiej sprawdziła się Acana Pacifica :cool3: capi rybą okrutnie, ale miał super trawienie, ładne kupy, zażerał się tym nieludzko przez ten zapaszek, swoją drogą apetyczny ;)
  12. Ty, a pamiętasz, jak Ci mówiłam o tym sklepie z kosmicznymi cenami żarcia dla psów? oni mają karmy klasy super premium i jest tam takie cuś: [url]http://sklep.modernpet.pl/main/product.php?id_product=510[/url] jak na super premium to cena nie taka tragiczna, drożej od HD, ale w ostateczności może ktoś coś wie o tego typu karmach? to najtańsza jaką znalazłam w klasie super premium i ma taki skład: [I]Świeże mięso kurcząt, mączka drobiowa, jęczmień, ryż brązowy, owies, ryż biały, mączka z kaczki, wytłok z pomidorów, tłuszcz drobiowy (konserwowany mieszaniną tokoferoli), olej rybny (konserwowany mieszaniną tokoferoli i kwasem cytrynowym), jaja suszone, mączka rybna (śledź), mączka jagnięca, ziemniaki, siemię lniane, marchew, groszek, ser, drożdże suszone piwowarskie, fosforan jednosodu dwuwodny, sól, chlorek potasu, DLMetionina, wyciąg z korzenia cykorii, chlorowodorek glukozaminy, chlorek choliny, wyciąg z juki kalifornijskiej (Yucca Schidigera), siarczan chondroityny, szczepy Lactobacillus Acidophilus, Bifidobacterium Longum, Lactobacillus Plantarum, Lactobacillus Salivarius, Enterococcous Faecium[/I]
  13. Pani Profesor

    dubel

    aha, dodam jeszcze, że znam jedną kobitkę, która jest dobrze sytuowana i bardzo majętna - przeprowadziła się pod miasto i wybudowała sobie dom, a obecnie żyje na zasadzie proekologicznej, jednak nie jest weganką. kupuje mięso TYLKO od okolicznych rolników i to właśnie tych, którzy wołają krasulę przez kilka lat po imieniu, gadają do świń i opowiadają historie o swoich kurczakach/królikach. wszystko, co kupuje jest ekologiczne albo wyhodowane własnoręcznie/przez okolicznych rolników, chemia i kosmetyki są też eko,a kawa, przyprawy i napoje - fair trade, więc nie wspiera taniej siły roboczej i wykorzystywania pracowników. z odzieżą to samo. a teraz zgadnijcie, ile babka zarabia miesięcznie i odpowiedzcie sobie, czy każdego z Was byłoby stać na takie eko-życie. strzelam, że nie, bo to są sumy, niestety, pięciocyfrowe, szczególnie jak ma się dzieci i zwierzaki.
  14. Pani Profesor

    dubel

    a ja się wtrącę odnośnie kurczaków i zabijania... cóż, może robienie sobie fotek z pisklakami, które ktoś niebawem zeżre, nie jest najbardziej taktowne, ale jak dla mnie żyjemy w takim świecie, że albo funkcjonujemy na zasadzie 100% eko vegan (nie jemy mięsa ani nic pochodzenia zwierzęcego i cała reszta), albo stosujemy "wybiórczą wrażliwość". NIE DA SIĘ inaczej, dlaczego? globalizacja + społeczeństwo ponowoczesne + fordyzm stosowany w "fabrykach" mięsa (dla ludzi o słabych nerwach - nie polecam googlować, w jaki sposób "powstaje" mięsko z supermarketu). po prostu się nie da. wg. mnie nie ma nic złego w tym, że rolnik głaszcze swoją świnię/kurę/krowę, daje jej imię, a później ją zarzyna i zjada - taka kolej rzeczy, tego się nie zmieni, a nadawanie zwierzątkom "słodziusiości" pokazuje pewien, powiedziałabym, szacunek do tego, co zostanie zjedzone. nieświadomie wspieramy setki nieekologicznych i okrutnych przedsięwzięć (kosmetyki i środki czystości testowane na zwierzętach - nie wkleję zdjęć, jak sobie wygooglujecie, to się dowiecie dlaczego), większość z nas ma w domu produkty, przez które cierpiały zwierzęta - choćby pośrednio. Procter&Gamble, NESTLE (tak, tak) i wiele innych firm stosuje okrutne metody testowania na żywych istnieniach, a będąc w sklepie trzeba się naprawdę nagimnastykować (a wcześniej - naczytać i nauczyć), żeby korzystać z produktów, które nie szkodą naturze i zwierzętom. to samo z żywnością, przetworzoną czy półprzetworzoną - w większości wypadków używa się mięsa z produkcji taśmowej (kurom urywa głowy automatyczna głowica, lecą nogami w dół na taśmie - to dopiero masakra), już nie wspomnę o tym, że jedząc kebaba w Warszawie masz 80% szans na zjedzenie mięsa z uboju rytualnego (tak - głównym producentem bryzoli do nadziewania na kebab jest Arabem,a mięso sprowadza "pod siebie" i pod wyznawców swojej religii, mimo tego, że je to cała reszta). może dlatego fotka kurczaka w ręku na targu nie robi na mnie wrażenia, bo tak naprawdę to kropla w morzu tego, co naprawdę stoi za biznesem okraszonym pięknymi reklamami i czym się karmi społeczeństwo. te kurczaki postoją w klatce i pojadą z powrotem na fermę, może nawet na słomę, a nie do klatek, a już na 100% nie łamie to żadnych przepisów unijnych, które są jakie są, ale jednak TOZ bezpodstawnie nie może zwinąć interesu takiemu handlarzowi. <sory, musiałam - poruszyliście "mój" temat :diabloti:>
  15. no toż mówiłam, że widać po fotach jak rośnie :diabloti: ale to to kochane :loveu:
  16. dawaj agutka foty mięsiwa w środku, czy też takie fajne jak u Robo no i napisz koniecznie jak doszło, ile się rozmroziło, itd., to może w końcu też ruszę dupę i zamówię większą ilość.. na razie nie mam za co :razz:
  17. a dajcie spokój z tą wszą :angryy: jeszcze żeby to chociaż ładne było :evil_lol:
  18. a co jest nie tak z tym HD, że plujesz sobie w brodę? cena/skład? no i odzyskałaś finanse z czarnej dziury przelewowej? :D
  19. łojezu, nie choruj :roll::mad: a co do leżenia na łóżku albo innym zakazanym miejscu, to Pat ma jeszcze lepszy czujnik, bo zbiega jak tylko usłyszy poruszenie w innym pokoju i leży ze zbitą miną na posłaniu, WCAAAALE nie widać, że ma coś na sumieniu :eviltong:
  20. może i ja sobie kupię łańcuszek, kolczatkę albo nie wiem, bronę psu założę na łeb i niech taszczy... :roll:
  21. ehh.. no i mamy oszczekanego z furią yoraska :angryy: no kuźwa, zrobiłam dokładnie to samo co ostatnio robię, pies bliżej, korekta jak się najeżył, druga korekta,bo nie odpuścił, odsuwam się w tył żeby wyminąć... i DUUUUP z ryjcem, ujada, dusi się na tym półzacisku, nie reaguje na nic, znowu z teatrzykiem go musiałam uspokajać a baba od yorka posłała mi mordercze spojrzenie jakby chciała co najmniej zadzwonić do toz-u + stanęła z tym yorkiem i się gapi :angryy: no ludzie... pominę już, że york też darł ryja ile fabryka dała, miał taki głos jak stara pijaczka :razz: tyle że ja robiłam coś celem uspokojenia swojego pieseczka, a pani stanęła i się gaaaapiii.. i pewnie tak współczuje temu biednemu kundelkowi, że go jakaś wesz wzięła i ciągnie na tej smyczy :shake:
  22. u mnie się tak nie zdarzyło, ale myślę, że nie będzie problemu z odzyskaniem, jeśli to jakiś błąd systemu. w końcu skoro nie ma tych pieniędzy ani u nadawcy, ani u odbiorcy, to muszą być gdzieś 'w trakcie' ;) nie sądzę, że przepadły, nawet jeśli to jakiś error. może zadzwoń na infolinię do swojego banku?
  23. ...i między innymi dlatego ja się nie przymierzam do dzidzi póki co :evil_lol: najpierw muszę psa ogarnąć :diabloti:
  24. dupa, dopiero wróciłam a jeszcze zrobić obiad, zjeść obiad... pierniczę :angryy: ile się trzeba na poczcie wystać to po prostu porażka..
  25. ostatnio ta DONka którą poznałyśmy też próbowała zaganiać Patryka ;)
×
×
  • Create New...