-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pani Profesor
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
eee, pomyliłam galerie i napisałam tu posta do kogoś innego, więc wrzucam tylko POZDRAWIAM :diabloti: -
[quote name='katasza1']A Patowi zdarza sie atakowac psy poznane bez smyczy? No on normalnie wykapany Frodo. Z tym ze bez smyczy toleruje 90% psow ( te 10 procent to samce ktore sa mocno dominujace i proboja go kryc). I tez ma tak ze na smyczy potrafi atakowac bez sensu wg mnie, tzn kiedys nie lubil duzych czarnych samcow, teraz to w zasadzie loteria. Ale powoli jest coraz lepiej, musze go czasami wytargac na smyczy ale spacery sa juz prawie bezstresowe ;)[/QUOTE] zdarza się, szczególnie jeśli to "poznanie" = zauważenie ze stu kilometrów, goni żeby pokąsać/przegonić intruza :roll: zapoznanie się idzie mu dobrze, jeśli wpada w stado psów- chyba nigdy nie zdarzyło się, żeby wystartował do któregokolwiek ze stada. czasami "stado" to dwie sztuki, w ten sposób poznał kilka psów (np. sznaucerkę olbrzymkę + nibysznupka z osiedla, podbiegli "w parze" i Pat nie zrobił nic, pozytywna reakcja, nawet na małego, który jest typowym szczekaczem). u nas taka stuprocentowa pewność, że nie zaakceptuje innego psa jest w przypadku yorków, maltanów i innych maluchów tego typu, a jeszcze jak nie daj boże szczeka, to pozamiatane. najlepiej mu idą kontakty z dużymi, czarnymi bądź ciemnymi sukami, choć to też loteria...
-
czyli generalnie schabiki, łopatki itd. są full bezpieczne bez mrożenia? ja czasem daję nogę albo ogon, ale chyba zacznę też dawać kości bo mam dostęp do tanich i mocno mięsnych, będzie miał co robić ;)
-
ja rzadko daję wieprzowinę, no nie wiem - coś się naczytałam kiedyś o wściekliźnie rzekomej, nieraz kupię coś świńskiego i przemrożę przed podaniem, ale jakoś nie wiem..mam opory, to chyba nie jest najzdrowsze mięso dla psa.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Baski_Kropka']Wszyscy mnie pytają, czym mi piesek zawinił, że mu taki kubeł zakładam, a ja pytam czym Pani/u pies zawinił, że chce go Pan nylonem udusić :P Ja uważam, że pasuje zajebiście i jestem z niego zadowolona :D :D :D Ale generalnie to mnie denerwuje to tak poza tematem może lekko, jak ludzie się czepiają, że bez kagańca pies, a jak mu się założy porządny to się oburzają, że robię z psa mordercę :P[/QUOTE] no w sumie masz rację z dopasowaniem, jeśli pełny rozwór gębuchy Dexa jest akurat na ten wymiar głębokości ;) u nas jest tak w 3/4 otwarty pychol, a jak mocno się zgrzeje/wybiega i założę chopo, to i tak ziaje swobodnie, tylko jęzor trochę "wycieka" przez kraty. myślę teraz, że mógłby być odrobinę głębszy (dosłownie 1-2cm), ale zazwyczaj nie zakładam mu kagańca po intensywnym bieganiu, bo nie ma takiej potrzeby - po prostu go zapinam na smycz. w normalnym warunkach jest ok :) nawet kiedy sapie w upale. a co do kubła,to mam tak samo - jak drze ryjca na jakiegoś pieska to "gdzie kaganiec", a jak lezie w chopo to komentarze że niezła klatka, "jaki groźny piesek", itd. jak się zdenerwuję,to mówię grobowym tonem "to mam zdjąć i go puścić?" :razz: [quote name='Majkowska']heheh bo wiesz, bo Wald ma zalążek ttb :D Może ja na bulla kupię? :P[/QUOTE] wydaje mi się, że Wald ma stosunkowo większy "sap" niż Patryk, tj. jakby ich gęby porównać proporcjami, to Wald o wieeeele szerzej ją rozdziawia. wymiar boczny wzięłabym na wyrost szerszy, lepiej dogiąć - zmniejszyć, niż żeby mu się wrzynał w pucki... -
3,5 to nieraz potrafią kurze korpusy kosztować :roll: barf przy dwóch psach (sporo jedzących) to jednak niezłe obciążenie jeśli kupuje się w marketach bądź droższych mięsnych, nie ma co!
-
z taką ceną za worek to już można poszaleć ;) ale zależy co Rico lubi, czego mu potrzeba i jak reaguje na składniki, jakie ma kupy itd.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
jaki głęboki :crazyeye: Pat ma połowę mniej miejsca niż Dex w swoim, ale wg. mnie jest idealnie na Patryku, tutaj trochę za głęboki chyba <?> no ale skoro mu się dobrze nosi, to najważniejsze ;) -
puuuudeel :D jaki fajny!
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
mnie się tak coś wydaje po wymiarach i waldzinej mordzie, że najlepszy będzie dalmatyńczyk pies albo suka, zależy jaką ma tę szerokość Walduś. [url]http://www.pelna-miska.pl/pl/p/CHOPo-kaganiec-PRO-dla-Dalmatynczyk-Husky-Ogar-Polski-suka/3776[/url] - taki ma kształt -
kasa wraca do Ciebie i co, nie zamawiasz od niego więcej? czy próbujesz drugi raz? :diabloti:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
trzymam kciuki! lipna sprawa :shake: i niepoważna firma -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
a pokażesz na fb? jest jakaś stronka poświęcona temu "wydarzeniu"? :angryy: może będzie więcej wskazówek, tj. gdzie to rozkłada, jak to wygląda dokładnie itd... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
kuźwa, właśnie znalazłam... [url]http://www.wykop.pl/ramka/2060064/uwaga-w-krakowie-ktos-zostawia-brutalne-pulapki-na-psy/[/url] Patryczek nie lata bez kagańca w takim razie, nigdzie :shake: bo on niestety na taką pułapkę się skusi, a jakbym dorwała tego psychola/psycholkę na żywo, to by to naprawdę zapamiętał...:angryy: tż już wie, też będzie obserwował Patryka i ewentualnie szukał "winowajcy" i pułapek, przegięcie totalne, co trzeba mieć we łbie? żeby rozłożyć taką pułapkę trzeba się postarać, iść kupić agrafki, żyletki i mięso - ktoś jest serio zaangażowanym psycholem i już mu współczuję vendetty, jaką rozpętają psiarze kiedy zostanie dorwany.. -
ekstra jest ten drugi filmik :D:D !! fantastyczne, chociaż mój szkoleniowiec powiedziałby, że pies wymusza/dominuje :cool3: co nie zmienia faktu, że przesłodki - no i łipecie uszy!! :loveu:
-
mam mniejsze wyrzuty sumienia kiedy mam dzień lenia a dodatkowo leje, bo piesek też nic nie chce robić :eviltong: tak czy siak, na kooo trzeba będzie się przejść gdzieś dalej,bo żeby księżniczka się pod blokiem załatwiała? no way, prędzej wcale :shake:
-
pytanie - wydaje mi się, że znam odpowiedź, ale się upewnię - serce jest traktowane w diecie jako mięso, prawda? czyli w dzień mięsny równie dobrze można dać kawałek drobiu bez kości, albo drobiowe serce? to jest wymienne? bo mój pies zjada dużo serc (wołowych, drobiowych) i ja to raczej traktuję jako 'gorsze mięso' niż podroby.
-
u nas to samo, rano dwa siki, później tż go wyciągnął na siłę to tylko wylał pęcherz pod najbliższym drzewem, ja go teraz wyciągnęłam na próbę koopy bo mniej pada - a gdzieeee tam, do domku :diabloti: a w domku nosi szarpak/konga/piłkę na zmianę w gębie i zaczepia do zabawy, bo mokry = poschizowany :evil_lol:
-
[quote name='agutka']no proszę Pacik ile kumpli ma i to bez kubła na ryju ;)[/QUOTE] z Waldkiem nie potrzebuje kubła normalnie przecież ;) jak Wald go liże po dupsku to czasem tam pokaże zęby czy warknie, ale to takie psie dyskusje, żadna tam agresja. Tahira poznał znienacka, dziewczyna wpadła z nim na łączkę, na której Pat aportował - tż mi zabronił go zapinać na smycz,bo był fajnie nastawiony i faktycznie nie było sensu, powąchał się z Tahirem i do widzenia, tyle z nerwów. teraz wiedziałam, że prawdopodobnie nic nie zrobi i nie zrobił, wąchnął go tylko celem przypomnienia sobie któż to jest ;) i nic, żadnej negatywnej reakcji. nie zaczepiał go również do zabawy, więc to taka neutralna znajomość, jakby trochę się go obawiał - dlatego nie zaczepia, ale lepsze to niż darcie japy :eviltong:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
o kurde, fantastycznie :D pojętny Bogdanek :loveu: -
ja jestem zdania, że - z tego co czytam o Ledzi od długiego czasu - jest to histeryczka i pewnie ma agresję smyczową, bo Pat luzem też się zachowuje lepiej, choć nie nazwę tego "100%-tową odwoływalnością". może ona ma typową smyczówkę i będzie Cię bronić kiedy jest zapięta? i czuje się w obowiązku być bossem i kozakiem, a luzem czuje się zwolniona z "pracy"?
-
i jeszcze mam takie: [IMG]http://i60.tinypic.com/263vrir.jpg[/IMG]
-
witam się z powrotem po "dłuższej" nieobecności :cool3: oznajmiam, że mój pieseczek w dalszym ciągu uprawia loterię i ma humorki jak baba w ciąży. wczoraj mieliśmy zakręcony dzień pełen wrażeń, z czego połowa dnia należała do spierdzielonych dokumentnie (znowu jeżdżenie po mieście, potem jakieś spotkania, gonitwa z czasem, żeby jednak wyjść z ciocią Majkowską na spacerek), zaś druga połowa mnie wyluzowała totalnie i odpoczęłam psychicznie ;) zabrałam dupę w troki i dogoniłam Majkowską na spacerze, na którym spotkała Magdę - właścicielkę Tahira, pisałam o nim jakiś czas temu, że Pat go poznał podczas ganiania piłki na łące i nie zareagował WCALE, tj. ani nie nawarczał, ani się nie zalecał do zabawy. ot, przyszedł duży pies,ok, niech ze mną biega - taka reakcja :D poszłyśmy na łączki i po drodze przeżyłyśmy zawał (a przynajmniej ja i Magda, ciocia Majkowska ma oklepane systemy ucieczek przy zwierzynie wszelakiej...), bo znienacka psy dostały świra - wszystkie 3, każde z nosem w górze i sapie, furczy, Tahir i Waldek ciągną, a Pat zaczyna burczeć i świrować...i nagle TUPTUTUPTUP przy mnie w krzakach spowodowało zawał serca i dziką ucieczkę przez...100 metrów :D po których skapnęłyśmy się, że uciekanie to najgorsza głupota, jaką mogłyśmy zrobić.. na szczęście zwierz z krzaków nie podjął się gonienia nas i był to prawdopodobnie dziczek albo świnia, bo robił hałas jak czołg... spacer uważam za bardzo udany, bo Patryczek nie wystawił zębów ani razu, minęliśmy kilka piesków w spokoju, na polanie nie został co prawda puszczony, bo obok biegał mały russel za frisbee (i Pat na 100% poleciałby po ten dysk, przy okazji przeganiając russela :eviltong:), minął nas labek, ONek, zero szczekania... przy bliskim mijaniu Pata przeprowadzała Majkowska a ja obserwowałam cóż ona robi, że Pat nie szczeka - nie robi NIC i to chyba jest metoda :shake: najwyraźniej ja nadal go muszę nakręcać chwilami, a on to czuje i startuje ze szczekaniem...no ale jest lepiej, o wiele lepiej niż było tydzień-dwa temu. spacer skończyłyśmy nad wodą, bo okazało się, że ktoś rozwalił bramkę :cool3: prowadzącą do zejścia prosto nad wodę. tak się właśnie kończy ogradzanie terenu, który od zawsze stanowił "dobro wspólne" i miejsce doskonałe na relaks, grilla i piwko nastolatków. tak czy siak ludzie tam chodzą, a żeby ułatwić sobie przeskakiwanie przez bramę - po prostu ją rozwalili, najpewniej jakieś podpite młodziaki późną nocą. tak czy owak - woda była ;) mój pieseczek już się jej nie boi, ale miałam opory przed wrzucaniem kija tak daleko, jak ciocia rzuca Waldkowi, bo Wald jest dobrym pływakiem, a Patryka czasem trzeba było ratować jak się zapędził i nie miał sił wrócić na brzeg... daleko wypuszczamy go za kijem tylko kiedy tż jest w wodzie (ja nie umiem pływać :cool3:), żeby w razie czego można było ratować pieska kiedy spanikuje i zacznie piszczeć. piesek jednak wczoraj miał się świetnie, ganiał za kijem na głębokość niemalże waldkową (bardzo daleko od brzegu), później Walduś oszczekał piwkujących w wodzie panów, a Patryk ruszył z zębami i furią go bronić :cool3: nie wiem do końca, czy Pat tym szczekaniem leci bronić Warchla tak całkiem serio, czy po prostu wyczuwa borutę i chce się dołączyć. obstawiam to drugie :cool3: fajnie nam minął ten spacer, miałyśmy to dziś powtórzyć, ale dziś leje deszczysko od świtu wielkimi strumieniami, po prostu horror, nie widać świata - Patryk nie życzy sobie spaceru nic a nic, teraz wygoniłam tż-ta w sztormiaku żeby puścił w krzakach zwierzątko, coby się chociaż załatwiło :cool3: trochę foteczek, choć Patryka mało, ale Majkowska na pewno prześle więcej: ofiara losu w wodzie ;) [IMG]http://i60.tinypic.com/35i85ts.jpg[/IMG] Pat chciał się napić, ale Wald wlazł jak hipopotam i zmącił wodę, więc już była FE jak na standardy królewskie :evil_lol: [IMG]http://i62.tinypic.com/2u5yt7s.jpg[/IMG] pełna symbioza, zero spin - Tahir to twardy, spokojny i pewny siebie samiec, nie ma opcji, że Pat by mu podskoczył bo zostałby przeorany po ziemi bez ostrzeżenia, co chyba wyczuł - zachowywał się w stosunku do niego całkowicie neutralnie i spokojnie. [IMG]http://i62.tinypic.com/2ufvud4.jpg[/IMG] o takie zgrzane: [IMG]http://i59.tinypic.com/2mgw4fb.jpg[/IMG] i jeszcze "zabawa", nikomu się nie chciało :eviltong: [IMG]http://i61.tinypic.com/1zzq6ao.jpg[/IMG]
-
[url]https://lh6.googleusercontent.com/mkPHwoW2I5Uj85BDNDhyVK01X7Fi-i1w-6qPml86stP7=w501-h385-no[/url] - zakładam, że ten facet nie ma 150cm wzrostu, więc Wasza "malutka" już wygląda całkiem solidnie :D nie mogę się doczekać jej fotek w wieku 6-7 miesięcy, jak będzie taka misiowata a duża :loveu: na wystawie w Krk widziałam dwa mastiffy angielskie, jeden był wyjątkowo ogromny (nie mam takich psów na co dzień, może to wrażenie, no ale 80kg jak nic, potworek), chciał się [I]bawić[/I], co wzbudziło przerażenie w stojących wokół ludziach, a jego właścicielka orzekła..."to jeszcze szczeniak" :-o zwiastuję to samo u Was :loveu: fajnie mieć takiego misiaka, nie ma co!