-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Witamy w czwartek :):) Pierwszy tydzień nowego życia za nami. Póki co mamy się świetnie. Wald ma się aż za dobrze ;) Dziadek wkręcił się w spacerki i przychodzi po niego raz dziennie podczas mojej pracy (sam z siebie i nawet kolczatki nie chce , bo twierdzi że pies go nie ciągnie wcale),więc Wald ma dodatkowe spacerowanie. Ja z kolei wkręciłam się w bieganie i wieczorami ubieramy szele i pędzimy wkoło osiedla, a w całości spacerów towarzyszy nam ciotka tżta ,którą zwerbowałam i bardzo chętnie się z nami spotyka. A na punkcie Waldka ciotka oszalała, nazywa się jego mamusią, całuje go prawie po gardle, rozpieszcza do granic i nie ma spotkania żeby mu coś do pyska nie wsadziła (choć wczoraj wieczorem wpakowała mu trochę samego chlebka, którym Wald pogardził i wypluł zostawiając go na przystanku dla gołębi). Wald też już w nowym osiedlu ogarnął się, wie już nawet jak dojść ze spacerku do domu:lol: Zaprzyjaźnił się z osiedlowymi pijaczkami, którzy zaśmiewają się z niego+jego imienia (mamy sporo elementu i dresów ale jest to bardzo sympatyczne póki co). Za to psich kumpli nie mamy wcale. Nie ma tu dużych psów, wszystko co chodzi to rozjazgotane maleńtasy, jedyne co spotkaliśmy do tej pory to sympatycznego czarnego labka i wczoraj staffkę z którą wyraźnie coś między nimi zaiskrzyło i bawiły się jak szalone ;) Planujemy ambitnie zapoznać go z psem ciotki - buldożkiem Frankiem. Gdyby się udało to byłoby super, obydwa by skorzystały, towarzyszyłyby sobie na spacerach, można by je było razem spotykać w rodzinie (tak to zawsze się mijamy żeby nie przyjśc np do babci kiedy tam jest Franek), a Franek jest teraz w krytycznej sytuacji, bo chodzi tylko na fizjologię i ma tak okrojone spacery jak tylko się da, więc bym go chętnie wzięła z nami żeby się z Waldkiem pobawiły na jakimś wybiegu. Tylko sęk w tym że Franek nie akceptuje niczego, nie ma żadnych zasad, no i gratis ma buldożkowy problem - charknie, a wszystkie psy się na niego rzucają, musiałby przestać oddychać, bo inaczej wyrczy jak traktor. Fajnie by było miec choć jednego psiego kumpla, u nas jakoś więcej było młodych ludzi z psami, że się było jak umówić itd. Tu to nawet nie ma szans żeby gdziekolwiek podejść bo jest jazgot i piana, albo ludzie na mój widok przechodzą na drugi koniec Krakowa albo łapią pieski na rąsie. A Wald chce tak bardzo się witać że aż bulgota i piszczy, wczoraj nie wytrzymał i podleciał mi do jakiegoś sznaucerka, który wyskoczył mu sprzed nosa z bocznej alejki, ale omalże Wald nie został zjedzony, bo tamten choć wisiał już na smyczy w górze to i tak kłapał. Gość spojrzał na mnie jakby mnie miał rozstrzelać, choć przyczepić się nie mial do czego bo pies miał kaganiec,a to on na nas wszedł , a mój pies był łagodnie nastawiony, ale przeprosiłam i poszłam dalej. Ogolna kultura psia jest tu fajna, pomijając fakt że nie ma psów praktycznie wcale... Jedno mnie drażni - pod naszym balkonem ktoś dokarmia gołębie...:roll: Pół biedy że nie znoszę dokarmiania ptaków, ale Wald stoi cały dzień dygotając, bo przecież ptaszki, i co z tego że nie takie co potrzeba , jak one co chwila się zrywają z furkotem usiłując nam usiąść na parapetach i to jest bardzo ekscytujące... Podjęliśmy jednogłośnie decyzje że jednak ten ogródek bierzemy, bo trochę tu za dużo ludzie wchodzą, pieski sobie włażą na kupkę, odpadki dla ptaków stale leżą...nie nie nie, ogradzamy , posadzimy kwiatka i tyle. Waldek przekopie, ciotka powiedziała że posadzi kwiatki, dziadek ogrodzi i będzie. Jeszcze odzyskać musimy piwnice, bo mamy przypisaną do mieszkania, aleee... ciotka miała ją jakieś 40 lat i jak kuzyn mieszkał to mu zwolniła i on tam trzymał sobie rower. Któregoś pięknego dnia zastał rower pod drzwiami, kłódkę rozcięta i ..okazało się że jakiś miły sąsiad zagospodarował sobie tam,zamknął swoją kłódką i nie ma zamiaru jej opuścić...:mad: Dziś poznałam nowego listonosza - zadzwonił do nas, bo zawsze kuzyn mu otwierał do bloku. Na mój widok zdzwił się i powiedział " a to nie ma już Karola?" , odpowiedziałam że nie, ale za to jest Waldek, na co natychmiast Warchlun wychylił łeb i huknął donośnie na powitanie :D Pan pożyczył mi tylko wszystkiego dobrego, ale jak zamykałam drzwi to usłyszałam głos starszego pana stojącego na klatce "olbrzymi" , na co listonosz odpowiedział że nie taki znowu wielki, ale będzie na niego uważał i o nim pamiętał :evil_lol: Fotek nadal nie zgrałam, i prawdę mówiąc już mi się nie chce nadrabiać zaległości , więc dodam nowe, cyknięte aparatem ;) Jak widać Wald i Kinka zrobili się nierozłączni... albo raczej to Kinka nie może odczepić się od Waldka.A on z przyjemnością to wykorzystuje, zjada to co ona mu przynosi, a jak przyjdzie na jego legowisko to Wald odmaszerowuje do jej pokoju i kładzie się na jej kocyku do zabaw.... Pełna symbioza :D [IMG]http://files.tinypic.pl/i/00564/ur8vn9n5tu4x.jpg[/IMG] -
Nad jego delikatnością muszę popracować jeszcze, ale myslę że jak tylko ja nie będę delikatna w stosunku do niego to on będzie dla Nura najdelikatniejszy na świecie ;) Liczę na oprowadzenie mnie po terenie, bo jestem póki co zagubiona i nie wiem gdzie pieska biegać. Wczoraj zaliczyłam piękny park przy ulicy Lublańskiej bodajże - bardzo przyjemny teren, nawet są dwa stawiki zzieleniałe totalnie , w których Wald zażył kąpieli. Wybieram się też na lotniskowe tereny (nie zabudowali tam jeszcze?) i na wybieg przy Batowicach, więc myślę że będziemy sobie spacerowały wspólnie :):)
-
A z jakiego powodu on szczeka? Agresywnie, alarmowo czy może coś wymusza?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Kilka dni temu : Biegam z psem, pies ubrany w sledy i na lince amortyzującej, gnamy sobie tak wesoło kilkakrotnie mijając towarzystwo popijające na ławeczce napoje wysokoporocentowe, czuję się mocno obserwowana, zupełnie jakbym uprawiała jogging z chomikiem, albo ciągnęła za sobą szczoteczkę na sznurku... Idziemy któryś raz i nagle wyrywa się z ławki do nas pijana kobieta " ej proszę paniąą, ja się chciałam zapytać, czemu ten pies jest tak strasznie skrępowany tymi szelkami?". Osłupiałam, więc odpowiedziałam tylko że to takie szelki, i tyle. Na to kobieta podniosła lament,który słyszałam jeszcze kolejne 5 minut z oddali że ojezus biedny piesek, taki skrępowany, oddychać nie może i dialbi wiedzą co jeszcze :evil_lol: -
Witam Patologię ;) Mam roczne zaległości... nie wiem kiedy i jak ja to nadrobię :P Oj tak, ja też wolę jesień, choć moje przekonanie że psu jest też lepiej się zbytnio nie sprawdza, bo Waldowi żadna pogoda nie przeszkadza... Za to ja się gotuję i ledwo żyję.
-
[quote name='Niewyspana']Szczerze mówiąc, to ja bym się bała wyjść z psem w takim kagańcu... Według mnie przez tą odpiłowaną część jest tam za dużo miejsca (wydaje mi się, że ręka by tam spokojnie weszła) i pies jakby się postarał, to mógłby chapnąć. Dobry pomysł do przyzwyczajenia psa do kagańca (można by spokojnie podawać smaczki - przez te dziurki ciężko jest coś wcisnąć) ale chyba nic poza tym. Takie tam, moje zdanie.[/QUOTE] Dla mnie też kagan zupełnie bez sensu. Równie dobrze mógłby jej dyndać na pysku kantarek,podobnie by wyszło. Jeśli kagan jest do komunikacji tylko to dla mnie nie jest bezpieczny - wystarczy że podejdzie dzieciak i wsadzi tam łapkę, kagan nie chroni przed niczym. Pomijam kwestię sterczącej kratki choć ciekawa jestem jak to ostatecznie rozwiązałaś. Może psu jest wygodnie a gdybym bała się psów i zobaczyła boksera z pyskiem na wierzchu w kagańcu to nie czułabym absolutnie żadnego komfortu i dla mnie ten kaganiec nie byłby kagańcem. Choć niektórzy wycinają cały dół i też uważają że pies kaganiec ma ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Talia']Widziałam nowe maluszki z jego hodowli. Boskie :loveu: To jego umaszczenie to też orange cośtam?[/QUOTE] Cudne są! Od razu takie ładne się urodziły, dorodne, główeczki jak marzenie. Wald długo dlugo nie wyglądał jak pies. Strasznie jestem ciekawa co wyrośnie z nich. Tak, to biało-pomarańczowe i biało-czarne ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Witam :):) Melduję,że jesteśmy już na swoim.:loveu::multi: Nigdy by mi nie było tak cudownie, spuściłam ostatecznie z siebie całą złą energię i jestem przeszczęśliwa, mam swój dom, swoje zasady, święty spokój, nie muszę nikomu wchodzić w drogę ani niczym się przejmować. Coś pięknego. :loveu: Oficjalnie weszliśmy tu w czwartek, a własciwie tylko ja z małą i Waldkiem, tż dojechał później. Po opanowaniu kartonów i worów już poszło z górki, choć mamy jeszcze dużo roboty. Wald początkowo był mocno zdezorientowany i zestresowany - nie rozłożyłam klatki, pierwszą noc przespał niespokojny, błąkając się po domu jak ostatnia sierota. Prawdę mówiąc pierwszy raz go widziałam w takim stanie , on z reguły nie przeżywa, przecież zjeździłam z nim pół świata i nigdy nie obchodziło go czy leży własnie w Budapeszcie na hotelowym dywaniku czy w Katowicach pod stołem groomerskim na hali. Tu rozbiło się wszystko o klatkę. Zabrakło mu domku, poczucia bezpieczeństwa i izolacji. Niestety tego ostatniego ma najmniej, bo został ulokowany w naszym pokoju na drybedzie i choć ma swój kącik to wiem że nie ma tego max komfortu. Póki co jest już ok, ale nad klatką jeszcze pomyślę. Lubiałam tą klatkę, takie jego centrum... Jeszcze wiele musimy tu ogarnąć, w tym tereny spacerowe. Fizjologiczne szybkie spacery mamy już załatwione ,bo robię obchód osiedla po drodze zaczepiając o kilka psich koszy, więc tu wielki plus że tyle tego jest. Za to brak mi nieco większego terenu blisko mnie żeby go puścić tak na szybciutko,muszę poszukać. Dziś byliśmy na placu z małą i tam Wald trochę poszalał, w tym zaliczył kąpiel w jakimś zielonym ozdobnym akwenie. Ale ogólnie widzę że tu bardzo mało piesków, takich żeby się pobawić z nimi itd praktycznie nie ma. Dziś przez cały dzień widziałam tylko z 5 i to wszystko maleńtasy - dwa bichony , chikundelka, yorasa i jakiegoś jacka który do nas podbiegł. Tak to psów praktycznie wcale nie spotykam, choć w naszym bloku mieszka chyba z 6 westów, w tym jeden super ułożony, wyszkolony, chodzacy bez smyczki przy nodze, nie reagujący na zaczepki. No i owczar - nasz sąsiad,którego w czwartkowy wieczór miałam okazję poznać osobiście : skończyłam sprzątać i wychodziłam własnie na zakupy, otworzyłam drzwi...i nagle spotkałam się łeb w łeb i nim - wielki, półdługowłosy, ciemny jak diabeł - ze świecącymi oczami skoczył w moją stronę z ujadaniem. Przeraziłam się ,odepchnęłam szybko młodą stojącą za mną i Walda,a następnie zatrzasnęłam pieronem drzwi strzelając go w pysk. Wyglądałam przez wizjer, ale nie zobaczyłam żadnego człowieka z którym by był. Po jakichś 15 minutach wyszłam, ale już go nie było, za to jakiś facet szedł z rowerem, więc podejrzewam że on był w piwnicy a pies na klatce czekał... W każdym razie już nie chcę się z tym pieskiem spotykać, wystarczy że go widzę i słyszę na balkonie... Planowałam nawet pierwszego dnia podejść do nowych sąsiadów i jako psiarz z psiarzem się wymienić numerami i poprosić że jakby co to niech dzwonią - bo obawiałam się że pozostawiony Wald może się okazać zbyt czujny i np dużo ujadać. Nie odważyłam się podejść, ale Wald wykazał się spokojem , przesiedział w domu czas mojej pracy,wpadł do niego kilka razy moj tata, a wieczorem poszliśmy biegać. Wzbudzam tu ogromną sensację jak biegnę na sledach z psem w pasie na amortyzatorze :D Wczoraj wieczorem zaczepiła mnie nawet jakaś siedząca na ławce babka z grupy towarzysko-menelskiej i wyjechała do mnie " proszę paniąąą, ja mam takie pytanie , dlaczego ten pies jest tak strasznie skrępowany tymi szelkami??" Szczerze, to mnie wtedy tak strasznie zatkało że nie wiedziałam co odpowiedzieć, bo co jak co ale sledy Wald porządnie naciągnął i trochę są za wielkie ,więc wydukałam tylko że "yyy eeee, no bo to są takie szelki", na co paniusia zalała się żałością, że biedny, że co za okropna dziewucha, jak tak można psa skrępować itd :D:D:D Początki naszego mieszkania tu są wesołe, zobaczymy co dalej ;) Foty mam - i to bardzo fajne - ale coś mi tu nie łączy więc nie mogę ich zgrać... -
[quote name='Pani Profesor']u nas psi kolega (labek-hipopotam, który mógłby w sumie żyć w akwarium) działał tylko jako motywator, żeby szybciej dopłynąć do rzuconego kija ;) nie działało samo z siebie, kiedy lab wskakiwał w głębinę - Pat się chłodził na płyciźnie i tyle, a dopiero za kijem skakał w toń, więc tu zależy od tego, czym psa się lepiej motywuje ;) może np. suchy chlebek rzucony do wody podziała, jeśli młoda jest łakoma? :cool3:[/QUOTE] Zapomniałaś o Wartkuni!!!! Hmmm, są chyba psy które lubią wodę i takie , które mogą się ugotować a nie wejdą. Dużo zależy on właściciela, czasem jakakolwiek presja na psie kończy sie urazem do wody. Ja tak zepsułam Amora,wrzuciłam raz i już nigdy nie wszedł. Nie napił się nawet jak byłam obok... Dopiero musiałam stanąć jakieś 5 metrów od niego, jak zszedł nad wodę sam to był w stanie łyknąć coś, tak NIGDY.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Wola istnienia.']Ile Wald ma tych obroży, co? :loveu:[/QUOTE] Niewiele ;) Ta żółciutka jest hodowczyni, a ta odblask to taka pic na wodę żeby coś na szyi było ;) W każdym razie ostatnio stwierdzam że pora na skórzaną,wszystkiepointery mają tylko nie mój. [quote name='Talia']To braciszek czy miłość jego życia? :loveu:[/QUOTE] Matka :evil_lol: O tototo , Srala [U]jakby[/U] schudła ;) Dostaje nową karmę, podobno lepszą, royal urinary S/O Moderate Calorie i odnoszę wrażenie że tata jakby bardziej przywiązywał wagę do jej żywienia ;) Wald na zmianę chodzi w kagańcach, choć ostatnio raczej wcale ;) Dziś uroczyście złożyliśmy klatkę. Zrobiłam to kiedy Wald był z tż na spacerku, tak żeby nie przeżywał traumy. Wszedł do mieszkania i doznał szoku , a potem zagubiony zaczął się szwędać po mieszkaniu szukając swojego domku. Biedny :D Klatka wygląda marnie, przydałoby mi się ją czyms zakonserwować i odświeżyć. Macie coś godnego polecenia? Najlepiej coś co psu nie zaszkodzi, bez chemii, a co klatkę oczyści. Kiedyś czytałam metodę czyszczenie coca colą a następnie nasmarowanie olejem/wazeliną - co myślicie?próbowałktoś? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i61.tinypic.com/10zcpys.jpg[/IMG] upss , trochę za małe mi się zrobiło, ale to nic ;) [IMG]http://i57.tinypic.com/34oy7tt.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
i baryłka [IMG]http://i58.tinypic.com/672ko4.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/fvzmt2.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2nlba5j.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/16jg4er.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
"balkon" opanowany [IMG]http://i61.tinypic.com/5yuvjc.jpg[/IMG] Wald zachowuje się bardzo przyzwoicie, toleruje nawet przechodzące tam koty (jeden chciał do nas nawet wskoczyć), i co najważniejsze - nie szczeka , a po akcjach z drażniącymi go sąsiadami miałam obawy że będzie nerwowo na wszystko reagował. [IMG]http://i58.tinypic.com/2rw555z.jpg[/IMG] Śpiący na poboczu biedny mały zakagańcowany pointerek. [IMG]http://i61.tinypic.com/ivw9oz.jpg[/IMG] i gościnnie kotary : [IMG]http://i58.tinypic.com/i1z3bo.jpg[/IMG] Kot który nie boi się niczego i nie jest skrzywdzony przez życie ;) [IMG]http://i61.tinypic.com/2a6ouvn.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
My na wsi na jednym z bielskich szlaków mamy takie źródełko i tam też górska woda, absolutny kryształ, taka jak z reklam - błyszczy jak diament , zmrożona i w upalne dni człowiek by wypił z butelką. A dziś piłam po raz pierwszy wodę w nowym mieszkaniu i stwierdzam że jak na kranówkę całkiem smaczna ;) Nowe mieszkanie już na nas czeka, możemy iść, tylko tż nie wiem czemu odwleka... Ja spędzam tam wszelkie możliwe wolne chwile, pucuję i szoruję, układam i planuję. Wiem, że w niedzielę średnio wypada ale dzisiaj rozpakowałam i przewiozłam pierwszą część rzeczy i ogarnęłam całość. Wald towarzyszył mi dzielnie śpiąc. I absolutnie po nim nie widać że cokolwiek przeżywa, poszedł, wsadził łeb pod szafe, połozył się pod drabiną i spał. Udało mi się zgrać na kompa foty, teraz walczę, żeby mi weszły w hosting... [IMG]http://i57.tinypic.com/30rms0o.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/4ztf1g.jpg[/IMG] I trochę remontowych ;) [IMG]http://i59.tinypic.com/3503vd4.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/359n76b.jpg[/IMG] A tak wychodzimy na szybki spacerek, na którym piesek zajmuje się tylko i wyłącznie fizjologią ;) [IMG]http://i61.tinypic.com/fz3gw7.jpg[/IMG] -
[quote name='Illusion']Posiadacze narmodników baskerville, możecie powiedzieć, czy wymiary zgadzają się z tymi, które są podawane na większości stron? W animalii są trochę inne. Rozmiar 1 według zooplusa ma wymiary 8/23 w animalii 6/22, natomiast rozmiar 2 w zooplusie 10/30, a w animalii 7,5/26,6cm, to spora różnica.[/QUOTE] Wymiary są popinkolone , bo niby są ale na pysku okazuje się że jednak przypisana do nr rasa powinna mieć rozmiar większy... Nie rozumiem , czy nie ma przy produkcji rozmiarówki fabrycznej, że tak mieszają? Inna sprawa że baskera sobie można np zmiażdzyć i uformować na szerokość albo wysokośc i wtedy wymiar się zmienia tak jakby ;) Po tym co oglądam baskery zastanawiam się właściwie skąd pomysł że pointer ma przypisaną 4 - Wald jest b drobnym samcem, większość pointerów ma jednak mocniejsze pyski... Dogha, fajnie leży :):)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Pani Profesor']w Krakowie na naszym poprzednim osiedlu ciężko było umyć zęby, zimna woda tak cuchnęła, że się czułam jakbym nabrała w gębę wody z basenu. czasem skóra też tak cuchnęła po kąpieli, nie wspomnę o ubraniach wyjętych z pralki - koszmar.[/QUOTE] A z ciekawości - istnieje u nas woda z kranu zdatna do picia bez przegotowania? Bo ostatnio jechałam do pracy i gdzieś mi się rzucił plakat z hasłem typu "woda do picia prosto z kranu". O co chodzi? Przyznam się że jak się wkurzę ( a wkurzam się często, bo kupuję całe zgrzewki mineralki i ilekroć chcę się napić to się okazuje że już cała wychlana) to łapię za szklankę i leję prosto z kranu i piję. Nie jest to rarytas, ale jeszcze żyję ;)[quote name='Wola istnienia.']Patrzcie no jaka arystokratka :evil_lol: A próbowałaś na dwie miski? Jedna dla Tiny druga dla Meridy? Chociaż zgaduję, że... Merida piłaby z dwóch? :lol:[/QUOTE] Hehe świetne. U mnie jest podobnie z kotarami - jak jest już narobione w kuwecie to Amy nie wejdzie , więc robi po łóżkach, podłodze, nawet do zlewu... Inka jest taka że można ją zostawić na tydzień i ona tak skrzętnie zakopuje że ma praktycznie czysto ( jedyna nasza wpadka taka że zjada silikonowy żwirek :D). Niestety Eminka to fleja i jak zrobi kupsko to odchodzi z całą godnością, a zakopuje zawsze po niej Inusia. Żeby uniknąć wpadek daliśmy dwie kuwety, więc Amy robi tak : do jednej nasika, wyjdzie do drugiej i tam robi kupę :D Nie mowiąc już o tym że u nas ilekroć się kuwetę zmieni to za każdym razem muszą przyjść ją zapaskudzić, a potem bulwers bo czemu kotki mają robić do brudnych. Z kolei na wsi najbardziej lubią robić w tej trzeciej lub nawet czwartej - rezerwowej - stojącej pod schodami tam gdzie śpię. Cudowny poranek gdy budzi mnie trzeszczenie zakopywanego żwirku i zapach kup... [quote name='Talia']Czasem z żadnej. Trzeba jej wymienić żeby wypiła. :)[/QUOTE] Gordon się ślini chyba dość intensywnie, więc się nie dziwię. Za to moja obserwacja w porównaniu pointera z innymi psami jakie znam jest zaskakująca - Wald praktycznie się nie ślini. Już napewno nie ma tak żeby mu jakieś gluty wisiały, ale nie ma też zwykłej śliny. Uświadomiłam to sobie podczas upalnych podróży - Amor jednak jak dyszał to zalewał wszystko wkoło kropelkami choć na codzien nie miał jakichś predyspozycji do ślinienia się, za to Wald... Obserwowałam go w autobusie, z Amorem jak wysiadaliśmy to zawsze po kropelkach na podłodze było widać gdzie stał, Wald jest pod tym względem bardzo czysty, zupełnie jakby nie miał wcale śliny i nie dyszał... Za to wczoraj ześlinił mi doszczętnie smycz - taką znalazł sobie rozrywkę,że szarpie ją zębami, choć nigdy tego nie robił - a następnie wpadliśmy na małego kotka. Smycz była jak mokry ślimakj więc mi się wyślizgnęła, Wald najpierw zrobił stójkę,a kiedy chciał się rzucić w pogoń kotek odwrócił się i podniósł w górę łapkę, na co Wald, odwrócił się i z piekielnym wyciem i ogonem na jajeczkach uciekł do mnie roztrzęsiony przypadając mi do nóg :evil_lol: Jakieś dwie babki które to widziały dostały ataku smiechu i zaczęły pokładać się na chodniku :D Usiłuję zgrać zdjęcia, ale niestety nie mam wtyczki do laptopa.... boooo... no właśnie. Miałam spakowaną w torbie od laptopa, ale ktoś dał ją dziecku do zabawy więc znalażłam ją na podłodze rozbebeszoną, bez wtyczki...:angryy: Strasznie mnie to wkurza, szczególnie teraz jak chcę mieć wszystko popakowane do przeprowadzki, a zastaję u teściowej w pokoju na półkach ekspozycję spakowanych przeze mnie rzeczy. Że niby Kinia sobie wyjęła, tylko zastanawia mnie jak ona się nauczyła rozwiązywać leżące na szafach worki... Tym śmieszniej, że wszystko znika,nikt tego nie widział, a nagle wchodzę i leży na środku stołu... Tak mi się wydaje że im więcej wszystko chowam i układam tym większy mam rozgardiasz... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Witam WSZYSTKICH :D [quote name='Baski_Kropka']Czuje się zignorowana :P[/QUOTE] Gdzie, co ,jak? Nie ignoruję absolutnie, jak coś pominęłam to czyste zagonienie. Ostatnio moje dni wyglądają śmiesznie - 5 pobudka, obrabiam małą, zawożę do dziadków/zostawiam tż, wyruszam do pracy.... wracam o 20.00 , łapię Wartkunię i pędzę z nią na spacerek, a potem padam trupem i idę spać. Obiecałam sobie wieczór biegać ( bo na łakach sie pojawiła masa chrabąszczy i nietoperzy i trochę strach chodzić), więc zapinam psa w szelki, smyczka w pas i... nie mogę ruszyć. :lol: Nie mam pojęcia co to się porobiło :roll: [quote name='AMIGA']Oj no to niezłe zaległości. A my tu żądni zdjęć jesteśmy - i nie tylko Wartkuni ale i Córuni[/QUOTE] Postaram się nadrobić, choć jest jeden problem, zgrałam mnóstwo zdjęć na pendrive żeby mi się nie skasowało i ...skasowały się... [quote name='Wola istnienia.']Ty to jesteś... teraz to nam narobiłaś chcicy na zdjęcia! :cool1:[/QUOTE] psieplasiam :oops: Wyłapałam na spacerze (w rozmowach z psiarzami) dwie ciekawostki i pragnę sie podzielić : - jedna babeczka powiedziała mi że zmienia psu wodę za każdym razem jak tylko się napije. Powiedziałam zaskoczona że ja zmieniam raz, dwa, dziennie lub jak jest brudna. Była sfrustrowana, obwiniła mnie z góry za ewentualne choroby psa i powiedziała żebym zmieniała bo tam się gromadzą strraszne bakterie ze śliny psa i pies przez to choruje. Mało dodała że WSZYSCY tak robia i o tym wiedzą. Przepraszam, czy jestem niedoinformowana? Zaintrygowało mnie to... Ostatnio też szukam dość dużo info o temacie barf+inne pokarmy jako że Wald przezywa w swoim życiu kolejną zmianę i zaczął rzucać się na mięso, mało tego zaczął jeść sam dobrowlnie jajka, co nigdy w jego przypadkiu nie było realne.... Tu wyczytuję wszędzie żeby nie mieszać suchej z barfem, a szkoda bo bym była zainteresowana.Ale pytanie inne - czy ma ktoś jakieś info odnośnie tematu, bo fermentacja fermentacją, dobra, ale coś więcej, jakoś bardziej biologoiczniej, co się dzieje jak ta fermentacja już jest zaburzona, czy kwasy uszkadzają żołądek czy co? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Pani Profesor']nie nie, chodziło mi o Majkowską, bo pisała, że klepie z telefonu, więc sądziłam, że ma jakiś nowy, specjalnie do dogomanii :cool3:[/QUOTE] Hehe nie nie, choć faktycznie mam jeszcze drugi telefon, który zabieram do pracy i jest specjalnie do...gierek :evil_lol: I wycinam sobie 11h w jakieś bąbelki, obronę wieży, arkanoid, tetris itd:lol: Jak wstąpi we mnie nadprzyrodzona siła i nie będę tradycyjnie miała po 25siatek to wezmę wreszcie lapka i go tam zostawię, coby sobie dogusiomanię podczytywać;) No i może wreszcie zgram wszystkie foty, bo mam całą masę jeszcze z kiedyś ze spaceru z Patem, potem z dwóch treningów w polach, no i jakąś setkę komórkowców pt Wartkunia na przystanku, Wartkunia na balkonie, Wartkunia na łączce, Wartkunia myśląca itd... :roll: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jaka ja tam mobilna. Praca zmoblilizowala mnie do naduzywania komorki ;) A komora nadal ta sama,stara jak swiat. Skad ludzie maja na tyle geniuszu zeby zadawac sobie fatygi i zakopywac, jakby to pieski nie umialy ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Niestety nie ogarniam komorkowej dogomanii - nie widze wcale opcji wejscia w ostatnia strone. Co do przeprowadzki to wracamy na stare smieci,wiec opanujemy pewnie pobliskie wybiegi - i tu licze na towarzystwo cioci Amigi ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Witam sie z telefonu po raz pierwszy ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
My jesteśmy parter, balkon mamy taki że skoczyć bym nie skoczyła, ale czemu by nie zrobić sobie jakiegoś stopnia przykładowo ;) Wychodziłabym z małą do ogródka, psa bym puściła. Nie wiem na ile to legalne takie zagospodarowanie, ale z tego co widziałam kilka ogródków dalej mają winogrona i ławeczkę, więc czy komus by zaszkodziło jakbym ogrodziła kawałeczek trawy? Zawsze mam awaryjne lądowanie jakby co, nie wiem na ile by byli zachwyceni sasiedzi :D -
Fajnie wygląda :) Bardzo przyzwoicie, pasuje mu :) Rozmiarówka wcale nie jest jakaś porywająca, więc spróbuj może od razu walnąć w 5? Mój ma podobne wymiary,a jak wygląda w 4 możesz zobaczyć na poprzedniej strony - nie porywa wielkością ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ahh, ja juz żyję tamtym mieszkaniem ;) A teściowej obecnie nie ma od tamtego tygodnia więc mamy pełną sielankę (i burdel :evil_lol:). Wartkunia ochrzcił dziś oficjalnie swój nowy domek. Ochrzcił dosłownie, bo jak wszedł i dostał wodę to podłoga zrobiła się mokruteńka ;) Dziś upał niesamowity ale jakoś przeżyliśmy, nawet transport autobusem. Basker sprawił się świetnie, ciągle jestem pod wrażeniem że Wald się nie ociera, a nawet się umie w nim wyluzować, wystawia całą flagę i sapie (podmiażdzyłam więc jest więcej miejsca) , kładzie się itd. Tradycyjnie rozczulał starsze panie, a już widok jak dawałam mu wodę chyba oblał miodem wszystkim serca , bo usłyszałam tylko "no to jest odpowiedzialność!!!" :D:D W mieszkaniu Wald zero stresu, wszedł, padł na płytki w korytarzu i zasnął -przecież jest u siebie, to nic że chwikę wcześniej miotał się po ulicach nie wiedząc gdzie iść :D. Potem wstał i ulokował się dokładnie tam gdzie planowałam dac klatkę - za szafą - i oddał się wyglądaniu przez balkon. Tata podsunął mi świetny plan i choć żartował to podłapałam od razu - pod nami jest nieużywany ogródek, myslę napisać do spółdzielni o przypisanie go nam,a potem go sobiee urządzic, ogrodzić i zrobić otwierany balkon i ...wypuszczać tam Wartkunię :D Póki co mieszka tam kotka, w dodatku cięzarna (jeśli by któraś krakowska ciocia była chętna na łapankę i tymczasik to proszę się zglosić, bo chętnie bym podziałała). Wskoczył tam też jakiś piesek, zrobił kupę, a potem podleciał ujadać pod nasz balkon, ale babeczka skruszona szybko go dołapałaz komentarzem " o boze, nei wiedziałam że tu macie takiego wielkiego psa, to ja musze teraz uważać, bo mój zawsze tam na siku chodził". W środku wszystko wygląda super, jestem zachwycona. Jeszcze tylko trochę i już przechodzimy :)