Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. aaa bo głupi taki jakiś i brzydki... W dodatku już dzisiaj mnie 2 razy zdradził i poszedł na spacer tylko z panem... A czy te czarnuchy nie piękne? Wyglądają jak idealne figurki odlane z brązu :loveu:
  2. oki, to najpierw sobie zrobię graficzkę, a potem będę kombinować i prosić o pomoc w razie wu :)
  3. [quote name='leónowa']Chodzi ci o podlinkowanie bannerka?[/QUOTE] no no no będę dźwięczna jak mi tylko koda napiszesz. Kiedyś umiałam. Wogóle to kiedyś całą stronę umiałam zrobić od zera...a teraz...yyyy...
  4. Witamy się u was. Coście się to nie chwalili że macie wątek?! Trzeba było nas zaprosić!:cool1: O kurcze ale szkieletor na pierwszych zdjęciach... A ja mawiam że mój Waldek to same kości... Masakra. A na kolejnych już taka parówa :D Jak wyjdę z szoku to wrócę i poczytam.
  5. [quote name='(:Buńka:)']Proszę bardzo ;) Oto linkuś do "mojej" kochanej Mani co robi za darmo cud miód banerki. Przykładem jest mój:diabloti: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233157-Darmowa-grafika-na-zamówienie-od-Mani2000/page9[/URL] A teraz proszę mi dziękować:evil_lol:[/QUOTE] A ja bannerek umiem zrobić, ale nie umiem wstawić potem z koda...:oops: Pomożecie? A tak wgl to witam się. Zaglądam cały czas ale siedzę cicho zeby was nie rozpieszczać :D
  6. A cóż miałam powiedzieć ?:P Btw strasznie mnie to w tamytym momencie odstresowało... Wtedy bym sobie mogła kupić nowego , ładniejszego :evil_lol: ooo takiego np : [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/q71/s720x720/1016633_466922856735479_1599346553_n.jpg[/IMG] albo takiego... [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/q71/s720x720/946797_232217530236127_15664363_n.jpg[/IMG] oj, chyba idę na spacerek... I uprzedzam - zamykam wątek bo Waldek dziś zaginie w nienznanych okolicznościach :evil_lol: Ale spokojnie, będzie nowy :diabloti:
  7. [quote name='groszek83']Piękny ten czarnuch:lol: A ile Waldka najdłużej nie było jak pobiegł za czymś interesującym? Chybabym zawału dostała jakby mi pies z oczu zginął na dłuższą chwilę, jak mój kundel czasem się "gubił" to się darałam za nim na pół lasu:roll:[/QUOTE] hmmm...10-15 minut? no nie wiem... Powiem szczerze że wyrobiła mi się przy nim jakaś taka cierpliwość, jakiś stoicyzm nienaturalny dla mnie... Bo w sumie doszłam do wniosku że co ja zrobię jak on gdzieś gna, mogę wrzeszczeć za nim, wrócić się w przeciwnym kierunku, schować, ale tak naprawdę go nie dogonię, nie złapię, on musi sam sie obudzić i wrócić. Najgorszą sytuację miałam jak wracaliśmy z wystawy kieleckiej i gdzieś za kielcami - pooola. Łąki przepiękne, długie, po horyzont, porośnięte miękką koniczyną. Skonsultowałyśmy się z hodowczynią wzrokiem i zjechaliśmy w jakąś zadupną ścieżkę, oddaliliśmy się kawał drogi od autostrady, puściliśmy psy. Psy biegają,a tu nagle sprzed Waldka wypala takie piękne stado saren. Hodowczyni dwie swoje suki odwołała, a dwa młode - on i brat poleciały. Brat szybko zrezygnował, a Waldek dalej za nimi. Wołam , zgwizduję sobie gwizdek, TŻ wrzeszczy... pies w amoku leci dalej. Na szczęście do autostrady kawałek choć juz mi serce powoli staje i zaczynam modlitwę. Dotarł do horyzontu i zawraca... uffff... I nagle - wbiega prosto w drugie stado pędzące prosto na niego! I znów gonitwa, tym razem już pod samą jezdnię. Już zamawiałam szczeniaka z następnego miotu...ale wrócił. Chyba ten u góry moich rozpaczliwych próśb wysłuchał. Ale myślałam autentycznie że juz mam po psie. Dlatego też zaczęliśmy ostry trening niegonienia. [quote name='leónowa']Poszukałam sobie właśnie tą książkę. Te zdjęcia które wklejałyśmy to najprędzej pedigueiro portugues, jak zauważyłaś małe to, bo pisze, że osiąga coś ponad 50 cm. Na pewno nie jest to ten wyżeł z Burgos, bo doczytałam właśnie, że nie występuje w takiej kolorystyce ( pedigueirode Burgos :[I]Na białym tle wątrobowobrązowe plamy lub łaty albo wątrobowobrązowe w białe łaty), [/I]no i dużo wyższe, ok 75 cm.[/QUOTE] Ze wszystkich trzech tych ras jednak pointer króluje :evil_lol: Lubię delikatne, eleganckie i harmonijne sportowe psy. Ten burgos dla mnie " z lekka" za ciężki. Prawdę mówiąc wygląda bardziej jak dzik lub świnia niż pies myśliwski...
  8. A ja coś maaaaaam... Uwaga. Tadaaam : Zdjęcie na dziś : [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FZNeyF6yXzg/UccST3fRUmI/AAAAAAAALNw/QP0Ov9Ulo48/s640/ka%20008.jpg[/IMG] Nowa kumpela Waldka :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-QC99tJk2ftg/UccSWrmvH8I/AAAAAAAALOA/sZJmASHzlKE/s512/ka%20010.jpg[/IMG] [SIZE=1][/SIZE](byłoby więcej fot, ale nasz wspaniały sąsiad obwiesza cały balkon szmatami i zagraca tak że się nawet zdjęcia nie da zrobić...) Przyleciała i siedziała od rana u nas na balkonie, albo na daszku budowy obok. Trochę się ustawiła między młotem a kowadłem, bo na balkonie czaił się na nią Waldek, a pod balkonem nasza podwórkowa bura kicia. Chyba z dwojga złego lepiej sobie wybrała być u góry - dostała nawet poczęstunek i trochę wody. Tylko intrygująco blisko podleciała, a potem zaczęła nawiązywać z nami kontakt, nawet wlazła w korytarzyk i juz była pod naszymi drzwiami. Mam nadzieję że tylko młoda i głupia a nie jakaś chora. I że potem przerpadła bo odleciała, a nie za sprawką Waldemara...
  9. [quote name='WEIMAR']ok koncze bo sam tylu naskakujacych na mnie babom rady nie dam ide kupic klatke...;)[/QUOTE] Sobie? Bo psa tam chyba nie wsadzisz.... to byłoby za okrutne. Nie odchodź, jesteś królem tego wątku :evil_lol:
  10. [quote name='WEIMAR']a jak siedza 23 godziny na dobe to jest ok? jaka jest wedlug ciebie granica godzinowa? a przed oswojeniem?[/QUOTE] A według Ciebie? Wystarczy pomyśleć, popatrzeć na psa i zastanowić się jakie są jego potrzeby. Zazwyczaj ludzie jak zostawiają w klatce psy to na czas wyjścia , jeśli wychodzą do pracy to jest to ok 8h, bo tyle się zazwyczaj pracuje, logiczne. Jeśli w Twoim otozeniu pies siedzi gdzieś 23 h na dobę w klatce to czym prędzej interweniuj. Jako pierwsza się wtedy stawię z pomocą, a napewno nie tylko ja. I gdzie widziałeś bunt i przerażenie szczeniaka wręcz siłą wpychanego do klatki i pozostawianego na wiele godzin samego? Zaczynam się martwić że ktoś w Twoim bliskim otoczeniu krzywdzi psy,a Ty na to beczynnie patrzysz i wyciągasz takie dramatyczne wnioski.
  11. Zobaczcie sobie w necie zdjęcia tych ras co napisałam, napewno dostrzeżecie różnice :)
  12. [quote name='WEIMAR']a skad wiesz co robia jak sa same? sledzilas je przez kamere?[/QUOTE] Jeśli Cię interesuje co psy robią same to mogę napisać że ja śledziłam przez okno balkonowe. I obserwowałam przez dłuższy czas psa, najpierw zostawianego bez klatki, potem z klatką. Bez klatki łaził po mieszkaniu i kombinował, skakał po blatach, gryzł różne przedmioty, szukał nerwowo na czym by tu się wyżyć... obserwowałam go niespokojnie i czasem musiałam wkroczyć do akcji jak się okazywało ze robi sobie krzywdę przewracając coś czego się już usunąc z pokoju nie dało (jak np stół, krzesło itp). Odkąd zaczął zostawać w klatce to nie miał pola do popisu. Obserwowanie go stało się nudne- kładł się i zasypiał. Nieraz wracałam, zaglądałam a on dalej spał. Nawet za gryzaki się nie zabierał. Po zostawianiu go zamkniętego w klatce zaczęłam próby z otwartą, a on dalej ten sam schemat - wychodzę, on do klatki i spać. Zero kombinacji, czasem może podejście do miski z wodą. Teraz jak wychodzę to on automatycznie ziu do klateczki i spać. Mając poprzedniego psa ani by mi się śniło wkładać biedaka do klatki. Cała rodzina była skupiona na tym żeby mu organizować czas, zeby z nim być. Efekt był taki że pies nie potrafił sam zostać. Wybaczaliśmy mu jego szczenięce dewastacje, ale on dorósł i nadal był niereformowalny. Sąsiadki nieraz do nas dzwoniły, czy sterczały pod drzwiami jak on wył i rozszarpywał wszystko co pod pyskiem. Ba nawet mu się zostawiało już te rzeczy które mógł rozszarpywać żeby się nie brał za kanapy i inne sprzęty. Wsadzić go do klatki - NIGDY bym mu tego nie zrobiła! Wyjść z domu bez psa - nie było opcji. Żadnych wyjść rodzinnych, do lekarza z mamą, do kościoła, na wspólne zakupy, nawet na pogrzeby bliskich się wysyłało delegację bo ktoś musiał zostać w domu z psem... I miał całe mieszkanie dla siebie, kanapy, łóżka, pokoje... a jakoś tego nie docenił. A gdy sie go zostawiało na wsi w wielkim ogrodzie to wydostawał się pod siatką i gnał jak oszalały za nami.
  13. [quote name='leónowa']Bardzo możliwe, tylko czy to jest kolorystyczna odmiana pointera czy inna rasa:hmmmm: ? Jak wpisałam w google to było kika stron po angielsku, w każdym razie podoba mi się.[/QUOTE] Szczerze to wam tego dokładnie nie powiem co na tym obrazku jest, w każdym razie piękne. Ale wygląda na małe, więc bym sie zasugerowała że to ten wyżeł portugalski, o którym tu pisaliście. Bodajże się go pisze pedigueiro portuges - chyba pod tym hasłem jest najwięcej zdjęć. Widywałam to na wystawach - małe, ostrzejsze w wyrazie ( bardziej bokserowate?) , rude ze znaczeniami, nieraz ogony mają cięte. Ale pointery występują też w takim umaszczeniu (całkowicie pomarańczowym lub pomarańzowym ze znaczeniami) więc czasem cięzko się rozeznać. W książkach piszą o przodkach pointera i znalazłam coś takiego jak wyżeł z Burgos (pedigueiro de Burgos) ,ale jest to takie nalane, masywne i ...nieładne, że ciężko trochę w pokrewieństwo uwierzyć. Zresztą mało jest strasznie o pointerach napisane, trzeba by się było faktycznie dostać do jakiejś zagranicznej wiarygodnej literatury.
  14. [quote name='WEIMAR']przeciez MENSAJERO odpowiedział ci w swoim wpisie co o tym mysli wiec o co pytasz znowu? on ma swoje zdanie a ty swoje i tyle nie usprawiedliwiaj sie przed nami bo to nie zmieni naszego zdania na temat klatek, a ty swojego tez nie zmienisz[/QUOTE] Bo jeśli ktoś uogólnia na tyle że wychodzi z tego własnie takie coś, że pies w klatce to widzimisię właściciela który go sobie kupił i nie chce mu się go wychować, dbać o niego tylko go wrzuca do klatki żeby go mieć, to chyba mam prawo napisać co o tym myslę. A kto pyta nie błądzi. Nie mam się z czego usprawiedliwiać, bo nic złego nie robię, jedyne co piszę to swoje własne przemyślenia, swoje własne doświadczenia ze swoim własnym psem i swoje własne zdanie. A zdanie mogę zmienić zawsze, jeśli tylko by mi ktoś podał takie argumenty które mnie logicznie przekonają. I odnoszę się do całości wypowiedzi, ale przecież nie muszę w związku z tym cytować wypowiedzi na pół forum tylko jej najważniejszy fragment. Zauważyłam o spacerach w ogrodzie, ale co ma to do tego, to że ktoś zamyka psa pod swoją nieobecnośc nie oznacza też że z nim nie spaceruje.
  15. [quote name='Franca81'] Dla pointera kup boksera. :evil_lol: [/QUOTE] Łooo jeszcze tego mi brakowało ,dwie szajby w domu:evil_lol: Będzie miał póki co już niedługo Małą Majkunię do towarzystwa. Mam nadzieję że taki mały człowiek w roli przyjaciela mu się spodoba... [quote name='(:Buńka:)']Ten czarno-biały wpadł mi w oko bo uwielbiam czarne umaszczenie u psów:loveu:[/QUOTE] Też lubię cz-b, ale teraz znacznie bardziej mnie kręcą czarne. Szukałam foty żeby wkleić ale nie znalazłam takiego w moim typie... no moze ten by był , choć to jeszcze nie to i bym mu głowę zmodyfikowała : [url]http://www.hundeseite.de/gallery/english-pointer/pointer-solid-black.jpg[/url] Ale mój ideał widziałam kilkakrotnie na wystawie, więc wiem że istnieje ;)
  16. Głupio robią ci rodzice... Albo puszczają dziecko na dzicz żeby sobie pieskowi się na szyję rzuciło z nienacka, albo w panice kurczowo trzymają i straszą potwornymi zębiskami. Dziwić się potem że takie dziecko psa zaskoczy dziwną reakcją i pies faktycznie się rzuci.
  17. [quote name='mensajero']Niszczyl gdy byl szczeniakiem, bylem na to przygotowany, dlatego sie nie przejmowalem. Nie potrzebowal klatki zeby z tego wyrosnac. Dla wlasciciela klatka to swietne rozwiazanie, sam bym z niej skorzystal dla wygody, ale mysle, ze w takiej sytuacji w ogole nie chcialbym miec psa. Ja wiem, ze latwiej jest zamknac w klatce niz wychowac/wytresowac, ale czulbym, ze krzywdze zwierze. Jezeli tak lubicie klatki to moze powinniscie pomyslec o jakims chomiku czy szynszylu?[/QUOTE] Klatka jest dla psa według mnie elementem wychowania właśnie. Czy uważasz że skoro mój pies był zamykany pod naszą niebecność w klatce, bo dewastował, to jest niewychowany i skrzywdzony? Skrzywdzony to może byłby, gdybyśmy tej klatki nie sprawdzili i za jej pomocą nie oduczyli. Bo jednak nie da się nie być złym na psa jak się wychodzi na 15 minut do sklepu a on przerabia całe mieszkanie mimo że wcale takim malutkim szczeniorkiem nie jest... a nasz pies nasze niezadowolenie odczuwał psychicznie źle, nawet choćbyśmy go nie nakrzyczeli, nie zbili, i nawet do niego się nie odzywali. A nie zauważasz tej drobnej różnicy że klatka dla psa jest do przetrzymania go chwilowego, a dla gryzoni jest na stałe. (I co wogóle z tymi gryzoniami ?- przecież one też cierpią okropne katusze przebywając w klatce, czyż nie?) [quote name='WEIMAR']cała ta dyskusja (zresztą jak większość na tym forum) jest jałowa i do niczego nie prowadzi każdy ma swoje zdanie na ten temat i nic i nikt go do zmiany zdania nie zmusi autorka wątku musi sama sobie odpowiedzieć na pytanie czy męczy psa czy nie ma swój rozum, uczucia i powinna po psie widzieć czy jest szcześliwy czy nie jak widać klatki się sprzedają, psy od nich nie zdychają ale czy to psa uszczęśliwia czy nie to kązdy ma na ten temat inne zdanie proponuję poszukać innego wątku do dyskusji[/QUOTE] Skoro to takie jałowe to dlaczego tak aktywnie się wypowiadasz? Forum to miejsce gdzie się dyskutuje - tak mi się zdaje. My wyrażamy naszą opinię potwierdzoną i przetestowaną na naszych psach, ty się sprzeciwiasz powtarzając że jesteśmy bez sensu, że męczymy zwierzęta, wtłaczając chwilę w to takie piękne określenie wobec psiego przyjaciela - że zdycha ( mi tam osobiście pies umarł, bo był członkiem mojej rodziny, zdechnąc to może parszywa szuja co np zwierzęta krzywdzi). W dodatku osądzasz wobec swojego zaciętego zdania i czepiasz się nawet białych dywaników...- to tym tokiem psy mają sie dobrze w pseudo i na łańcuchach, bo mają brudno, grzyb na ścianach i nikomu to nie przeszkadza bo to przecież psy i mają prawo brudzić... [quote name='WEIMAR']pies to aktywne zwierze potrzebujące sporo ruchu jeśli ktoś ma własny dom z dużym ogrodem dobrze ogrodzonym i pies może swodobnie biegać po ogrodzie a do tego ma zapewnione codzienne spacery to jest to ok ale eternity większośc ludzi mieszka w ciasnych mieszkaniach w których swój czas spędzają również nasze psy wyprowadzane co prawda kilka razy dziennie ale to nie to samo co swobodne poruszanie się po dworze [/QUOTE] I tu Cię zaskoczę, ale psy żyjące w mieszkaniu wielokrotnie mają się lepiej od tych ogrodowych. Kupienie psa i zamknięcie go w ogrodzie to faktycznie dla niego radocha. Można sobie wtedy odpuścić spacery, zabawy i kontakt z psem, bo przecież ma przestrzeń. Jak widzę pieski tak pozamykane na dożywocie to się serce kraje! Uważam że mój pies jest sto razy szczęśliwszy będąc w mieszkaniu w mieście ( chodząc po parkach, wyjeżdzając w pola, nad jeziora, do lasu, bawiąc się z psami na 5 spacerach dziennie, towarzysząc mi wszędzie) niż (żywy autentyczny przykład) pieski od sąsiada, które mają do dyspozycji caaaały wielki ogród z którego próbują się codzień wydostać zawisając non stop a to pod płotem a to na płocie i wystawiając przez siatkę smutne pyszczki. One też mają klatkę, tylko ogromnych rozmiarów. Ale schodzę z tematu, także przepraszam.
  18. [quote name='mensajero']Kurcze, to widze, ze strasznie te psy narwane macie. Widocznie mam szczescie, ze moj nie rozrabia i nie zalatwia sie w mieszkaniu. Zamiast siedziec w klatce lezy sobie na kanapie, pewnie wolalby klatke 1x1m :D[/QUOTE] No widocznie my mamy psy dziwne które będąc szczeniakami np chciały ostrzyć ząbki na przedmiotach domowych, a my egoistycznie patrząc na sprawę wybraliśmy święty spokój, nie martwienie się o psa i torturowanie go w klatce. Choć... Kilka postów temu pisałeś, że zjadł Ci pół mieszkania z drogocennymi rzeczami i wcale Cię to nie przeraziło...
  19. Ej nie bądźcie takie brutalne dla Leosi! To już lepiej do ucha jej sznurek przyczepić:evil_lol: Zdjęcia bardzo ekspresyjne :D Kooochana :loveu: I faktycznie kawał psa, tęgą ma budowę całkiem jak na białą lady. Ej ! A może to amstaff? Mi ostatnio chłopak na ulicy uświadomił że amstaff wcale nie musi wyglądać tak jak ja sobie to wyobrażam, a podszedł z czymś takim jak Leośka, tylko że miało to ze 2 mce może i bardziej szczurzy pyszczek.
  20. Heheh,ano :) Tu akurat Aldka roznosiło, bo nie biegał prawie cały miesiąc - rozciął sobie na początku grudnia straszliwie łapę na szkle, podciął żyłę i inne naczynia, nerwy, było nawet możliwie że łapa będzie niesprawna, ale na szczęście wyzbierał się pieronem. Sunie za to biegały sobie bez smyczy i to było jeszcze tragiczniejsze dla młodych (Ajzon wtedy też się chyba kontuzjował delikatnie o ile mnie pamięć nie myli ). Myśmy na początku chcieli biało-czarnego właśnie,ale tak się stało że miot był biało-pomarańczowy cały. Biało-pomarańczowy to chyba taka klasyka, no i ociupinkę inna budowa jak te biało-czarne z tego co obserwuję.
  21. Akurat tak się złożyło że mieszkamy w malowniczym miejscu Krakowa - mamy obok lasek, skałki, dwa duże zalewy. Jest gdzie spacerować :) Gorzej że ten zalew, który tak tam na zdjęciu się pięknie prezentuje, ogrodzili i wpuszczają tylko za wykupieniem jakiegoś głupiego karnetu miesięcznego... A tu znalazłam fotę drugiego zalewu z zimowego spacerku: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-CDW71II0b_o/UN8-AJPQxsI/AAAAAAAAJ_M/X0rfsbUhTCg/s640/2012koniec 252.jpg[/IMG] Na zdjęciu : Waldek,brat Ajzon, mama Kora i babcia Puma :) A szybki to jest. Jaki chudy tak pary ma w sobie. Choć i tak w takie upały wymięka. Trochę mi ginie ostatnio w trawie na dłuższe chwile, musimy znów popracować nad przywoływaniem. Do tego aporty i juz nudy nie będzie :)
  22. [quote name='zahirka11']hehe dzięki :lol: a zapraszam do Radomia, strasznie polubiłam trymowanie mogłabym tak codziennie wyczesywać:evil_lol: niestety brakuje mi futra już:eviltong:[/QUOTE] ooo to ci moją kocicę podrzucę. Tam to jest sierści do usuwania! Też sobie do niej kupiłam trymer i tak ją co jakiś czas trymuję, ale ciągle kłaki wylatują. Już nawet myślałam kiedyś o maszynce :evil_lol:
  23. Witamy się :) Nie zaglądacie, a u nas nowe foteczki :(
  24. Albo jak się przechodzi koło wózka z górą kontenerków i wszystkie podskakują :D No własnie nie wiem czemu Waldek jest taki bolo w grupie że zawsze pierwszy leci z ujadaniem... Ogólnie jest uległym psem, wydaje mi się że nisko tam w hierarchii stoi, od własnego brata często dostanie w ucho, merda, płaszczy się, a tu nagle... samo zło.
  25. [quote name='Martens'] i czy linoleum w żołądku albo kable elektryczne w zębach wyjdą mu na zdrowie :)[/QUOTE] Waldkowi wychodziły zawsze bardzo dobrze. Polecam szczególnie plastikowe elementy i podeszwy z butów. A tak serio, po co robić z klatki okrucieństwo jak można nią uchronić i swój portfel i zdrowie psa i nerwy i cenne rzeczy. I wcale pies nie musi całe życie w niej siedzieć, wystarczy na początku nauczyć go, a potem zostawiać nawet otwartą. Znacznie lepiej wtedy jest uniknąć nawyku nerwowego pożerania z nudów rzeczy, co jest uciążliwe - nikt mi nie wmówi że jak pies zjada ostatnią parę butów a za 3 sekundy trzeba wyskoczyć z domu i galopować na tramwaj to się tak macha na to ręką...
×
×
  • Create New...