Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. No a mój widocznie jakaś wierutna trąba, że tak wszyscy do niego się pchają. Przecież to duży pies. Mnie najbardziej drażni że ludzie robią to tak nagle, że ani ja tego nie zdążę ogarnąc ani pies... Nie rozumiem, ja mimo że psiara to nie mam jakiejś mani powitalnej z psami. Jak nawet na spacerze podchodzi do mnie pies to daję mu się obwąchać i tyla, no chyba że mi podskakuje do rąk i się dopomina, to pogłaskam. Ale żeby gonic za psem, ciamkać, majtać mu przed nosem rękami... a już najbardziej nie rozumiem tej chęci dotknięcia swoją twarzą pyska psa... dziś to jedna baba zrobiła na samym wejściu do autobusu, dobrze że jej tylko nachuchał szczekając...:angryy: Dzisiaj Waldunia ma dzień pełen emocji, najpierw jeździła po mieście autem ze mną i z tatą, a teraz wróciliśmy ze spacerku z mamą. Bylismy w zologu po coś fajnego i kupiliśmy nową linę, moja mama strasznie się wciągnęła w zabawki. Kupiliśmy taką fajną długą z frędzlami, tą do której Waldek najbardziej ciągnął. Faktycznie skakał do niej oszalały, ale tylko przez 5 minut, potem wszystko inne stało się ważniejsze, od krzaka do krzaka, od szpaka do kosa... a moja mama biedna widziałam że niosła tą linę za nim i liczyła że się z nią jeszcze chwilę pobawi. Aż mi jej szkoda było :lol: Swoją drogą wygląda świetnie jak taka drobna mała kobitka siłuje się z psem. Trochę na końcu tej liny wygląda jak marionetka, którą pies sobie rzuca w tą i w tamtą ;D A teraz siedzą w kuchni i karmią się mięsem. Waldek powinien być mi wdzięczny, bo to ja zapomniałam domknąć zamrażalnik i rozmroziłam mojej mamie ze 2 kg cielęciny... Wyżerka jak trza ;) Nawet Nunka poleciała do kuchni,bo mięsem to ona nie pogardzi. Całe szczęście bo już się bałam że jakaś nieswoja jest.
  2. Witamy się dzisiaj:p Szaro buro u nas. Nawet Waldzior zapadł w twardy sen. Dziś stacjonujemy u rodziców. Przyjechaliśmy po długich wojażach odwiedzić ciocie Nunut i Sralnik. Sralnik jak zwykle odwrócił się du do nas i siedzi sobie na parapecie, za to Inćka jakaś zdechła,aż się martwię o nią. Mieliśmy jechać dziś ze stadem do weterynarza,ale jakoś wszyscy z miłą chęcią przełożyli to na jutro... A dziś oficjalnie kończy się Walduni wścieklizna. Może nie zdąży nikogo pogryźć :evil_lol: Choć jak widzę co ludzie do niego wyprawiają to aż bym się nie sprzeciwiała żeby się na kogoś rzucił... Dziś w autobusie chyba z 15 osób go zaczepiło. Ja nie wiem co za mania macać tak te psy... Znienacka, od tyłu, pies nie zwraca uwagi to mu prawie do nosa trzeba wejść... A jedna baba to już mnie zjeżyła całkowicie, widzi że pies nie ma ochoty kontaktu z nią, ale łapy pcha... Już nawarczał i naszczekał, wlazł mi wręcz na kolana, ale ona dalej " a piesku piesku nie bój się mnie ja lubie pieski" , mówię do kobiety że on nie lubi być głaskany przez obcych, a baba mnie jak muchę i dalej z pieskiem rozmawia mimo ze piesek stara się jak największy dystans zachować... Nic tylko huknąć na taką, albo kubeł zimnej wody ze sobą nosić... wrrrr.... Też zacznę atakować. Mało tego - bez ostrzeżenia!
  3. o niuuuuu jaka słodzina! jakie oczki maślane :loveu: Przerabiałaś coś fotkę że taka "zmiękczona"? [quote name='leónowa']Znam babke, która tak się poświęcała dla psa, że w 8 miesiący kilkaset km jeździła ze szczeniakiem na szkolenia i wystawy,węc taki spacerek to pikuś przy tym;-)[/QUOTE] Noo ja do tej pory też jeździłam, pod koniec 7 jakoś byłam w Budapeszcie na wystawie, całkiem niedawno w Krakowie ,na szkolenia też cały czas jeździłam. Jak się człowiek dobrze czuje to żaden problem, gorzej że ja juz jakoś pomału zaniemagam ...
  4. No to ja też... Tju tju tju Ale mnie się wydaje że to nie Leonkowi wtedy się lepiej robi tylko panci...:roll:
  5. [quote name='leónowa']O co chodzi z tym, że pies się nie spala przy rowerze? Nie czaję tego, co ma do rzeczy czy biega sobie rekreacyjnie sam ze swoją właścicielką, a nie z cała chmarą psów i uprzężą, męczy się tak samo.[/QUOTE] Też mnie to interesuje, mam nadzieję że Ati wróci i nam to wyjaśni. Tak patrząc na chmarę psów to zapewne są tam straszne emocje, jeden chce przed drugiego, wszystkie ujadają, rwą się do przodu. Może się psychicznie bardziej męczą. Bo przy rowerku to fakt, monotonia, tempo równe ( no w miarę, bo czasem jak droga prosta to sobie smignąć szybciej można), bieg na komendę, leci ten pies po chodniczku sobie grzecznie. Moja mama podobno widywała pointera z facetem na rowerze jak chodzi sobie na wsi w góry. Ponoć widok szokujący, nagle słychać ujadanie, tuman kurzu, wypada najpierw pies z oszalalą miną , za nim uprzęż i facet na rowerze jadący w poprzek hamujący z całych sił, kamienie lecą wkoło, rzuca ich po drodze i tyle ich widzieli. Ale sądząc po czętotliwośći z jaką moja mama widuje pointery odkąd mamy Waldka to może być to równie dobrze wyżeł, bo ponoć brązowy. Albo nawet i kundel bo dla mojej mamy nie ma zbyt różnicy między brązowym a rudym. Jest w tym coś intrygującego, adrenalinka taka, ale bym sama się nie podjęła takiego zjazdu. Raz z Amorkiem byłam w górach na rowerze i już nigdy więcej.
  6. bo do roboty trzeba mieć dzień
  7. i prosty ogród. My mamy na wsi duży ogród,ale cóż z tego jak jest na pochyłym terenie. Toru nie zbudujemy bo bym psa połamała. Chyba że pointer może mieć ekstremalny tor ;) Sama tor budujesz?
  8. Coo? Jak zapomniana. Przecież jesteśmy, odwiedzamy, patrzymy. Fotek nie ma, pusto, cicho. U mnie to przynajmniej sensacje jakieś małe są :P Trzeba do nas przyjść , bo wszyscy tam są :P No a co z pieseczka nóżką?
  9. Nie Waldunię. On mi jest wierny, za mną by w ogień wskoczył. Wrócił właśnie ze spacerku i przyleciał mi zakomunikować że już jest i może iść na następny, więc mu mówię " Wróciłeś? Co mistrzu?" A pancio na to się z łazienki odzywa " Co zrobiłem?" Kurcze jakie wysokie mniemanie o sobie... :evil_lol:
  10. ale się z Tośki niunia zrobiła po tym trymowaniu :loveu: Świetnie skaczą. Tunel super. Nie miały żadnych problemów z wchodzeniem do środka? Zastanawiam się co by Waldzior powiedział jakbym go w taki kanał chciała wpuścić. Tośka ewidentnie w swoim żywiole. A jeden drugiemu nie przeszkadza jak ćwiczysz?
  11. To się poprawcie, bo są tacy co na zdjęcia jak te hieny ;) Choćby my :) Głaski na dziś. Jak pogoda?
  12. hoh to mamunia pewnie z was dumna :) Ja też kiedyś aktywnie działałam na działeczce. Ile się człowiek nakopsał, ile nasadził. Nawet powoli mi to fachowo zaczynało iść. Chodzilimy z Amorkiem i tam całymi dniami siedzieliśmy. |A potem zaczęło brakować czasu. A teraz jak jest pointerek to się na działke nie chodzi bo pointer na działce się nudzi i albo kopie stumetrowe dziury, albo zżera patyki z nudów i potem jest chory brzuch...
  13. Tyle wątków do ogarnięcia że się człowiek gubi. Lata w te i nazad a tu ciągle nowe posty wyskakują, nie można nadążyć :D A ..ja tu byłam?
  14. mnie tam niczym nie zastraszycie. Ja mam wszędzie swoich ludzi :cool1: Się nie boję. A jakby co mam złego psa, on mnie obroni.
  15. Witamy się. Wooow ale masz stado, aż nie wiem co oglądać pierwsze. Bogato tu :) Psiaki super. Ale powiem szczerze zaintrygował mnie ten zielony stwór na bannerku... Cóż to? Coś mi krązy wkoło słowa liściec, ale pojęcia nie mam czemu i dlaczego ;) Zostawiamy głaskanko dla całośści zwierzyńca.
  16. Nie smutaj. Od smutania to jestem ja ;) Pogoda faktycznie kijnia jak 150 ale cóż. Niech podleje roślinki trochę. Trochę. Trochę...Trochę? Myśmy też dzis 3 razy wymoczyli się, jutro cały dzień załatwiania a mi się jedyne buciki skasowały... A Waldunia nieszczęśliwa jak nie wiem, nie poszalał dziś zbytnio i go nosi.
  17. e gafe. Ma się pieska trzeba chodzić ;) Czasem wygrywa spanie, czasem pogonię TŻ a czasem sama zwlokę du i pójdę. Ogólnie lubię chodzić więc to nie aż takie straszne. Tylko ani po upale, ani po deszczu niemiło. Ale ja już byłam na 3 spacerkowaniach, teraz pancia kolej. To nie moja wina że leje jednym zwartym strumieniem z nieba...
  18. a pfffff... To pancia poślę. Ja wiesz, jestem na specjalnych względach. 8 mc do czegoś zobowiązuje ;)
  19. Zgłoś zgłoś. Mam rozległe znajomości ;) Ha, tu wam się wywinęłam, bo mi dopiero co niedawno hodowczyni zabrała klatkę! Ha ha jestem czysta, nic na mnie nie macie!!
  20. [quote name='Rinuś']Przyszłam powiedZiec, że Walduś budowę ma idealną :loveu: a Ty nie kapujesz żartów :eviltong:[/QUOTE] Kapuje kapuje :evil_lol:To Ty nie kapujesz:evil_lol: Co Ty ,mnie tak łatwo nie obrazisz ;) Ale sie pozachwycaj jeszcze, napisz mu że gruby, wypasiony, rozbudowaną ma klatę itp itd ;)
  21. [quote name='Rinuś']Są zbierane pieniażki na takiego pieseczka na DT i takie DT ma sobie takiego pieseczka, a dogociotki go utrzymują :loveu: a jak już jest dodatkowo płatne DT to w ogóle jest hajs :evil_lol:[/QUOTE] No i się nie śmiej z dogociotek, jakieś machloje tu sugerujesz czy co? Też miałam pieski na DT i się nie dorobiłam jakoś niczego. Ba, nawet trochę musiałam swoich funduszy powkładać. Apropos, jak Cię nuda zżera to zapraszamy na feewolne dyskusje do Waldemara. Chyba mi chcesz coś na jego temat powiedzieć :P
  22. [quote name='Ati']cani i bike z jednym psem, rowerkowanie z psem klusem przy rowerku nie wchodzi w gre, tak sie pies nie ,,spala";)[/QUOTE] a z kilkoma nie można? Spotkałam kiedyś osobę co wyszukiwała z adopcji psiaki typu zaprzęgowo-sportowego, z tego co opowiadała to jeździła z kilkoma psami. A takie nówki swieżo ze schronu brała właśnie tak ekstremalnie podpinała do roweru i heja. Już dobrze nie pamiętam dokladnie, ale wiem że mi wtedy zaimponowała odwagą. Jak nie wchodzi w grę? U nas bardzo dobrze wchodzi, pies biegnie sobie ładnie koło mnie, jest zadowolony, nie skarży się w kazdym razie. W tamtym roku bardzo fajne trasy robiliśmy po wsi czy po Krk, przez błonia, lasek wolski ( gdzie się dało tam sobie jeszcze wolno pobiegał). To co to oznacza że się pies spala? A może podpalić trzeba żeby miał turbonapęd ? :evil_lol: Hehe.
  23. A za co kaskę można na takim czymś bylejakim trzepać? Ani to na smalec, ani to na łańcuch... Reproduktorem też być nie może bo mu jeszcze jednej czy tam dwóch ocen brakuje:evil_lol: Przemyślę, jak dogociotki mu zapewnią tylko wygodną klatkę to oddam. No chyba że zaakceptuję go jakoś jako kundla...
  24. [quote name='Ati']cani cross czy bikejoring, nie chce mi sie wklejac zjec, wpiszesz w google wyszukiwarke to masa zdjec, takze z czystymi pointerami biegac przy rowerze, to nie to samo co my rozumiemy jako bikejoring:)[/QUOTE] W googlach widziałam. Byłam ciekawa tego Twojego konkretnego psa. Wszystko co związane z pointerem mnie interesuje :) Bikejoring i cani cross to chyba bardziej ekstremalna forma rowerkowania, prawda? Jakieś lasy tam wchodzą w grę, tereny, duża ilość psów przede wszystkim.? No i słyszałam też że się tam wpina psy nieprzyuczone do tego nawet, więc wydaje mi się to znacznie bardziej dzikie i ekstremalne. Ale sport fajny, napewno psy mają wiele radości z tego, tylko nie wiem czy bym się osobiście na coś takiego odważyła. My rowerkujemy tradycyjnie - grzecznie, spokojnie przy nodze, kłusem, bez rozwijania zawrotnych prędkości i bez nadmiaru adrenaliny. Też psa to cieszy.
  25. [quote name='asiak_kasia']i dopiero wtedy jest PRAWDZIWYM przedstawicielem rasy :diabloti:[/QUOTE] Sugerujesz że mam kundla?! :angryy: To ja już go nie chcę! (aleśmy offa zrobiły ;D)
×
×
  • Create New...