-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
jak widać jakość wysokokomórkowa. Aż mi szkoda takich ujęć, pomijając fakt że to nie jest pies na komórkę... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
a widoczki mamy tradycyjnie nieziemskie - nie wiem czy to zasługa tego że uwielbiam tą wieś czy faktycznie jest tu tak niesamowicie ładnie ;) Tu jeszcze czysty a tu już nie... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dzisiaj pogoda dopisała, bo wczoraj było zimno i wicher jak fix. Młoda nie odpuszcza zabawy na polu, cały dzień gonimy gdzieś,bo ciągle są nowe pomysły, a to huśtawka , a to idziemy lasem do sąsiada na ulicę obok oglądać kury i gęsi, albo w piachnicy, i wszędzie jest wołany Alduch, więc jest podwójny armagedon. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
To moge już te fotki ? :D Dzisiaj nam się takie coś porobiło... Nie ma to jak dzicze kupsko na dobry początek dnia... Podpadły mi mocno - nie dość że wszystko przeorane, strach wieczorem wyjść na spacer bo to to biega wszędzie , to jeszcze zanieczyszcza mi pointera. Dobra, pointer sam się zanieczyścił, za co został ukarany kąpielą, bo już zbyt duzo sie mu tego nazbierało na sierści. Namawiałam go żeby wykąpał się w rzece, ale w górach śnieg jeszcze więc wcale wodanie jest przyjemna i jakoś nie chciał... -
Jezu te alergie u psow,koszmar. Ostatnio dowiedzialam sie ze nasza znajoma suczka jest uczulona na.kurz... nie wyobrażam sobie zycia z takimpsem,
- 1417 replies
-
Ten maluch skojarzył mi się z małym nieopierzonym briardem
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jeśli mogę poprosić - zacytuj mi post gdzie napisałam coś o tym okrutnym przewlekłym braku czasu dla psa gdzie on nie biega faktycznie tygodniami... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Przemyślę to. Ale jeszcze nie zapłaciłam za 'sznureczek'. Inna sprawa że odnalazłam sleedy,więc nie muszę kupować nowych,więc mam ekstra kasę :p A ja już wyciągnęłam stare skórzane szele 'treningowe' i planowałam je postawić na nogi bo są.cholernie twarde i sztywne mimo kilku 'olejeń'. Niektórzy je już widzieli z zachwytem,ale wstawię fotę jak dosiądę kompa, bo mam jeszcze inne ciekawe foty -ogoliłam kota,wygląda szałowo. I Walda trochę też jest ale jeszcze się nie rozkręciłam ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Prawdę mówiąc myślałam że to mój post marnotrawny a tu proszę - inni też tracą czas na nadprodukcję słow. Dobra,chwała ci za dobre gospodarzenie czasem,ale właściwie co chcesz mi przekazać,bo nie wiem nadal. Skąd wiesz tak dokładnie jaki mam rozkład tygodnia i ile ztego poświęcam psu? Pierwszy raz osoba się wypowiada w galerii a tu nagle wie o mnie wszystko... zaskakujące. Nie wiesz do końca jakie mam problemy z psem ale o nich piszesz w kontekście niepoświęcania mu czasu na bieganie w polu itd? Ponadto odnoszę głupie wrażenie że jesteś mocno do tyłu ze wszystkim,bo na chwilę obecną problemów zbyt nie ma. A właściwie - możesz mi napisać o jakie problemy z psem chodzi? Bo może mam jakiś a tego nie widzę... -
Możesz coś więcej o komendach zaprzęgowych napisać? Chętnie bym coś zaczerpnęła krótkiego do wykrzykiwania walduchowi ;)
-
A ja nawet nie wiedziałam że nie mam bannerka... jakże, przecie miałam!
-
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
Majkowska replied to Franca81's topic in Foto Blogi
2 lata już? O matko jak szybko... A ja dzisiaj ogladałam pierwszą stronę galerii i zachwycałam się nią jaka była słodka :) Ehh zdrowie widzę wysiada wszystkim :( Hmm w sumie jak czytam pewnie bym też powiedziała że to radośc nieopamiętana. i pewnie tez bym mówiła coś o bokserze. Tyle że co innego zobaczyć epizod, kilka sekund, a co innego mieć potem w domu psa, który przeżywa i przeżywa i z emocji rosną mu jeszcze większe emocje. W każdym razie powodzenia w dalszej pracy. Niestety ludzie tego nie ułatwiają, wiem coś o tym. -
A gdzie pracujesz jeśli można wiedzieć? Ja w sumie też nie lubię nie iśc do pracy, ale z innego powodu - jak się pracuje non stop to już człowiek wsiąka w ten ryutm i jak tak ma za dużo wolnego to aż głupio :P Jaki on jest pocieszny :D
-
Waldek to jest podnieta na wszystko, szczególnie jak jest na smyczy. A i dowiedziałam się ze trekking miał być jutro, ale go nie ma bo suka organizatorki skaleczyła łapę i odwołali. W sumie i dobrze, bo mnie i tak jutro nie ma. Bossski banner!!!
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Wieeem, tylko najpierw muszę posprzątać łazienkę ;) Nie no serio, to mi się trochę nazbierało ale jakoś nie ciągnie mnie do obrabiania. Wczoraj byliśmy też na spacerze z Frankiem i też coś cyknęłam. Pojechałam chyba cioci po ambicji, że Frank taki chorowity bo go z nami wyprawiła, a ja zaklinając że będzie szybko wzięłam go o 19.20 a oddałam ...21.40. Ale było super. Wald miał wprawdzie nie iśc , bo z tż oblazł pół miasta, ale i tak poszedł, więc nieustannie towarzyszyło mi poczucie że mamy o 3 psy za dużo. Nie mogę przekonać tżta do brania gwizdka więc spacer wygląda tak że mówię mu "odwołaj psa bo leci w krzaki" i za chwilę jest " Majka, wołaj go bo poleciał w krzaki, zagwizdaj!!". A ja wczoraj chciałam skupić się na Franku, bo obiecałam ciotce że nie przeziębię go, a to jest ciężkie do zrealizowania kiedy on charczy i podnieca się jak debil... Na początku zrzygał mi doszczętnie spodnie i ogólnie cała byłam w charach, bo zrobiłam nierozsądnie i wyjęłam zabawkę , chcąc go na niej skupić. Potem trochę się wyciszył i już nawet było ok. Muszę powiedzieć że Frank zmienił się po tych naszych kilku spacerach : na początku był jak wór bez żadnej reakcji, gnał do przodu na chama i porozumienie z nim było ciężkie. Teraz już jest inny , patrzy na mnie, słucha co mówię, nawet siada jak mu każę :D Z psami też jest inaczej, przedtem leciał na oślep i jedyne co potrafił to gwałcić a teraz już widzę u niego komunikację. Wczoraj było dośc duże stado i bardzo dobrze, bo Frank się pobawił trochę - strasznie lubi naszego boksera i wszelkie przepychanki z nim. Jak to nazwałam : uprawiają "walki molosów" :D A i z Waldkiem trochę poskakał, bo Wald za wszelką cenę chciał być z nami a nie z tżtem i już nawet mógł się bawić tą cholerną piłką byleby się liczyć bardziej. No i muszę powiedzieć że chłopaki faktycznie są ze sobą związani i są mini-stadem. Widzę że jakby coś się między psami podziało to będą działać razem i pójdą za sobą w ogień. Wczoraj najpierw bokser coś potyrpał zbyt Frankiem i kiedy ten nie mógł sobie poradzić z zapasami to Wald nakrył Franka ciałem i oddzielił od niego boksera bardzo poważnie patrząc mu w oczy, ale ze spokojem takim "już dość, odpuśc mu". Za to Franek skoczył w obronie Waldka jak coś tam poszło z labkiem. A potem była współpraca w gonieniu za dupskiem suki i jak Wald umie " odejdź" i inne podobne, tak już Franka trzeba było złapać i odholować. Za to zostałam złapana za rękę zębami, ale jak Frank zobaczył że nic mu to nie dało ,i może gryźć a ja nie odpuszczę, to puścił i zgupiał. Nawet potem próbował się wkupić w łaski jakby zrozumiał że jednak warto. No i znów złapał mi smycz i nie mogłam jej uwolnić, ale zeszliśmy do zaledwie kilku minut dyskusji o tym komu ta smycz się przyda bardziej. Zmądrzał, jest fajny. Teraz modlę się żeby nie był przeziębiony... A jutro wyjeżdzamy na wieś. I zobaczę mojego geniusza najdroższego <3 I kotary, z którymi Wald ma do odrobienia lekcje z niegonienia kotów. Niestety przez to że podskakujemy na działkę dać tabletkę czarnuchowi to Wald strasznie się wkręcił w polowanie na kotki. A dzisiaj czarnych nie przyszedł, co gorsze odkryłam że ktoś jeszcze go dokarmia, więc wcale nie musi mieć ochoty zjadać żarcia z lekarstwem. Aha, miałam nie pisać... o kurcze... dobra ostatni raz :D -
Gdyby jeszcze Wald zachowywał się normalnie... A tam,popiszczą razem ;)
-
Aaa wrzesnia. Jakas nieprzytomnosc. Ha. No pewnie że się da przejść bez przygotowania,pies da rade,najwyzej my wysiądziemy :p No to z tego co piszesz to kwalifikujesz się z nami na wycieczkę ;)
-
Afrykańskie pieski noszą przecież plecione z jakichś pnączy ;)
-
Nie boi się ryku motoru? To czekaj czekaj,prawka jeszcze nie posiadasz tak?
-
Dokładniej musze dopytać bo ja to tak zazwyczaj 'jutro jest dogtrekking,jedziesz ? - jade.' ;p Ale to jakieś dolinki podkrakowskie pewnie. 26 ? To już za tydzien.
-
A wziewna narkoza?
-
A u nas już nawet się znajduje większe towarzystwo. W bloku mamy borderkę, dziś rano żuła Waldkowi uszka. A nie macie ochoty teraz wybrac się na trekking? Jakos niedlugo bedzie wycieczka.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ojej przepraszam :( Nic już nie powiem,obiecuję! Ale za to dam fotki jak tylko dosiądę wieczorem lub jutro ( nie wiem własnie jak zagospodarowac mój czas) do kompa. Moge czy to też źle o mnie świadczy?