Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. jak widać jakość wysokokomórkowa. Aż mi szkoda takich ujęć, pomijając fakt że to nie jest pies na komórkę...
  2. a widoczki mamy tradycyjnie nieziemskie - nie wiem czy to zasługa tego że uwielbiam tą wieś czy faktycznie jest tu tak niesamowicie ładnie ;) Tu jeszcze czysty a tu już nie...
  3. Dzisiaj pogoda dopisała, bo wczoraj było zimno i wicher jak fix. Młoda nie odpuszcza zabawy na polu, cały dzień gonimy gdzieś,bo ciągle są nowe pomysły, a to huśtawka , a to idziemy lasem do sąsiada na ulicę obok oglądać kury i gęsi, albo w piachnicy, i wszędzie jest wołany Alduch, więc jest podwójny armagedon.
  4. To moge już te fotki ? :D Dzisiaj nam się takie coś porobiło... Nie ma to jak dzicze kupsko na dobry początek dnia... Podpadły mi mocno - nie dość że wszystko przeorane, strach wieczorem wyjść na spacer bo to to biega wszędzie , to jeszcze zanieczyszcza mi pointera. Dobra, pointer sam się zanieczyścił, za co został ukarany kąpielą, bo już zbyt duzo sie mu tego nazbierało na sierści. Namawiałam go żeby wykąpał się w rzece, ale w górach śnieg jeszcze więc wcale wodanie jest przyjemna i jakoś nie chciał...
  5. Majkowska

    Negra vel Kekła

    Jezu te alergie u psow,koszmar. Ostatnio dowiedzialam sie ze nasza znajoma suczka jest uczulona na.kurz... nie wyobrażam sobie zycia z takimpsem,
  6. Ten maluch skojarzył mi się z małym nieopierzonym briardem
  7. Jeśli mogę poprosić - zacytuj mi post gdzie napisałam coś o tym okrutnym przewlekłym braku czasu dla psa gdzie on nie biega faktycznie tygodniami...
  8. Przemyślę to. Ale jeszcze nie zapłaciłam za 'sznureczek'. Inna sprawa że odnalazłam sleedy,więc nie muszę kupować nowych,więc mam ekstra kasę :p A ja już wyciągnęłam stare skórzane szele 'treningowe' i planowałam je postawić na nogi bo są.cholernie twarde i sztywne mimo kilku 'olejeń'. Niektórzy je już widzieli z zachwytem,ale wstawię fotę jak dosiądę kompa, bo mam jeszcze inne ciekawe foty -ogoliłam kota,wygląda szałowo. I Walda trochę też jest ale jeszcze się nie rozkręciłam ;)
  9. Prawdę mówiąc myślałam że to mój post marnotrawny a tu proszę - inni też tracą czas na nadprodukcję słow. Dobra,chwała ci za dobre gospodarzenie czasem,ale właściwie co chcesz mi przekazać,bo nie wiem nadal. Skąd wiesz tak dokładnie jaki mam rozkład tygodnia i ile ztego poświęcam psu? Pierwszy raz osoba się wypowiada w galerii a tu nagle wie o mnie wszystko... zaskakujące. Nie wiesz do końca jakie mam problemy z psem ale o nich piszesz w kontekście niepoświęcania mu czasu na bieganie w polu itd? Ponadto odnoszę głupie wrażenie że jesteś mocno do tyłu ze wszystkim,bo na chwilę obecną problemów zbyt nie ma. A właściwie - możesz mi napisać o jakie problemy z psem chodzi? Bo może mam jakiś a tego nie widzę...
  10. Możesz coś więcej o komendach zaprzęgowych napisać? Chętnie bym coś zaczerpnęła krótkiego do wykrzykiwania walduchowi ;)
  11.     A ja nawet nie wiedziałam że nie mam bannerka... jakże, przecie miałam!
  12. 2 lata już? O matko jak szybko... A ja dzisiaj ogladałam pierwszą stronę galerii i zachwycałam się nią jaka była słodka :) Ehh zdrowie widzę wysiada wszystkim :( Hmm w sumie jak czytam pewnie bym też powiedziała że to radośc nieopamiętana. i pewnie tez bym mówiła coś o bokserze. Tyle że co innego zobaczyć epizod, kilka sekund, a co innego mieć potem w domu psa, który przeżywa i przeżywa i z emocji rosną mu jeszcze większe emocje. W każdym razie powodzenia w dalszej pracy. Niestety ludzie tego nie ułatwiają, wiem coś o tym.
  13. A gdzie pracujesz jeśli można wiedzieć? Ja w sumie też nie lubię nie iśc do pracy, ale z innego powodu - jak się pracuje non stop to już człowiek wsiąka w ten ryutm i jak tak ma za dużo wolnego to aż głupio :P Jaki on jest pocieszny :D
  14. Waldek to jest podnieta na wszystko, szczególnie jak jest na smyczy. A i dowiedziałam się ze trekking miał być jutro, ale go nie ma bo suka organizatorki skaleczyła łapę i odwołali. W sumie i dobrze, bo mnie i tak jutro nie ma. Bossski banner!!!
  15. &nbsp; &nbsp; Wieeem, tylko najpierw muszę posprzątać łazienkę ;) Nie no serio, to mi się trochę nazbierało ale jakoś nie ciągnie mnie do obrabiania. Wczoraj byliśmy też na spacerze z Frankiem i też coś cyknęłam. Pojechałam chyba cioci po ambicji, że Frank taki chorowity bo go z nami wyprawiła, a ja zaklinając że będzie szybko wzięłam go o 19.20 a oddałam ...21.40. Ale było super. Wald miał wprawdzie nie iśc , bo z tż oblazł pół miasta, ale i tak poszedł, więc nieustannie towarzyszyło mi poczucie że mamy o 3 psy za dużo. Nie mogę przekonać tżta do brania gwizdka więc spacer wygląda tak że mówię mu "odwołaj psa bo leci w krzaki" i za chwilę jest " Majka, wołaj go bo poleciał w krzaki, zagwizdaj!!". A ja wczoraj chciałam skupić się na Franku, bo obiecałam ciotce że nie przeziębię go, a to jest ciężkie do zrealizowania kiedy on charczy i podnieca się jak debil... Na początku zrzygał mi doszczętnie spodnie i ogólnie cała byłam w charach, bo zrobiłam nierozsądnie i wyjęłam zabawkę , chcąc go na niej skupić. Potem trochę się wyciszył i już nawet było ok. Muszę powiedzieć że Frank zmienił się po tych naszych kilku spacerach : na początku był jak wór bez żadnej reakcji, gnał do przodu na chama i porozumienie z nim było ciężkie. Teraz już jest inny , patrzy na mnie, słucha co mówię, nawet siada jak mu każę :D Z psami też jest inaczej, przedtem leciał na oślep i jedyne co potrafił to gwałcić a teraz już widzę u niego komunikację. Wczoraj było dośc duże stado i bardzo dobrze, bo Frank się pobawił trochę - strasznie lubi naszego boksera i wszelkie przepychanki z nim. Jak to nazwałam : uprawiają "walki molosów" :D A i z Waldkiem trochę poskakał, bo Wald za wszelką cenę chciał być z nami a nie z tżtem i już nawet mógł się bawić tą cholerną piłką byleby się liczyć bardziej. No i muszę powiedzieć że chłopaki faktycznie są ze sobą związani i są mini-stadem. Widzę że jakby coś się między psami podziało to będą działać razem i pójdą za sobą w ogień. Wczoraj najpierw bokser coś potyrpał zbyt Frankiem i kiedy ten nie mógł sobie poradzić z zapasami to Wald nakrył Franka ciałem i oddzielił od niego boksera bardzo poważnie patrząc mu w oczy, ale ze spokojem takim "już dość, odpuśc mu". Za to Franek skoczył w obronie Waldka jak coś tam poszło z labkiem. A potem była współpraca w gonieniu za dupskiem suki i jak Wald umie " odejdź" i inne podobne, tak już Franka trzeba było złapać i odholować. Za to zostałam złapana za rękę zębami, ale jak Frank zobaczył że nic mu to nie dało ,i może gryźć a ja nie odpuszczę, to puścił i zgupiał. Nawet potem próbował się wkupić w łaski jakby zrozumiał że jednak warto. No i znów złapał mi smycz i nie mogłam jej uwolnić, ale zeszliśmy do zaledwie kilku minut dyskusji o tym komu ta smycz się przyda bardziej. Zmądrzał, jest fajny. Teraz modlę się żeby nie był przeziębiony... A jutro wyjeżdzamy na wieś. I zobaczę mojego geniusza najdroższego <3 I kotary, z którymi Wald ma do odrobienia lekcje z niegonienia kotów. Niestety przez to że podskakujemy na działkę dać tabletkę czarnuchowi to Wald strasznie się wkręcił w polowanie na kotki. A dzisiaj czarnych nie przyszedł, co gorsze odkryłam że ktoś jeszcze go dokarmia, więc wcale nie musi mieć ochoty zjadać żarcia z lekarstwem. Aha, miałam nie pisać... o kurcze... dobra ostatni raz :D
  16. Gdyby jeszcze Wald zachowywał się normalnie... A tam,popiszczą razem ;)
  17. Aaa wrzesnia. Jakas nieprzytomnosc. Ha. No pewnie że się da przejść bez przygotowania,pies da rade,najwyzej my wysiądziemy :p No to z tego co piszesz to kwalifikujesz się z nami na wycieczkę ;)
  18. Afrykańskie pieski noszą przecież plecione z jakichś pnączy ;)
  19. Nie boi się ryku motoru? To czekaj czekaj,prawka jeszcze nie posiadasz tak?
  20. Cioooociaa żyjecie? Jutro wpadamy na wioskę,liczymy na jakieś spacery.
  21. Dokładniej musze dopytać bo ja to tak zazwyczaj 'jutro jest dogtrekking,jedziesz ? - jade.' ;p Ale to jakieś dolinki podkrakowskie pewnie. 26 ? To już za tydzien.
  22. A co,ciocia nie chce Kini? Tożto dodatkowe ręce do wyprowadzania .
  23. A wziewna narkoza?
  24. A u nas już nawet się znajduje większe towarzystwo. W bloku mamy borderkę, dziś rano żuła Waldkowi uszka. A nie macie ochoty teraz wybrac się na trekking? Jakos niedlugo bedzie wycieczka.
  25. Ojej przepraszam :( Nic już nie powiem,obiecuję! Ale za to dam fotki jak tylko dosiądę wieczorem lub jutro ( nie wiem własnie jak zagospodarowac mój czas) do kompa. Moge czy to też źle o mnie świadczy?
×
×
  • Create New...