-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
1 )Serio? Wydawało mi się że ciotki dogo są bardziej zacięte niż inne, bo są dogo-szajkami czasem;) 6) mnie to nie dziwi ;) A widzisz, a u nas dzisiaj śnieżek spomiędzy słoneczka...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Hehe,a faktycznie może, Wald jak pobiega to się robi makabrycznie żylasty i taki właśnie predatorowaty, czasem pysk mu też "fałduje" jak mu żyły powychodzą i robi się wrażenie worów pod oczami :D A mięśnie to tylko atrapa , zasuszony to i bulwki na tyłeczku widać ;) Znów dzisiaj dostało mi się od sąsiadki żeby mu zwiększyć jeszcze porcję jedzenia, bo jak na złość przyszedł pod płot i zaczął zjadać suchy chleb dla ptaków... Dziś mieliśmy kilka wspaniałych spacerów, w tym mini-wycieczkę naszą trasą. Od pierwszego dnia idziemy po kawałeczku dla treningu, a dziś już z łatwością pokonaliśmy całość. Wald na sleedach ucieszony jak wariat, zasuwał aż miło, trochę truchtem , trochę marszem, już do domu wracał powłócząc nóżkami taki grzeczny i kochany. W lesie przyjemnie i chłodno(dziś był upał, a za to popołudniu padał...śnieg) i zero żywej duszy. Nooo może z wyjątkiem jednego mknącego szaleńczo rowerzysty i ludzi z yorkiem (oczywiście york luzem, bo to nie pies i jego nie obowiązują głupie zapisy). Jestem z nas dumna, już myślałam że moja kondycja całkiem leży. I z Walda, bo dobrze się spisał. I jeszcze plus dla niego za to że rano ładnie został sam w domu, pomimo że bardzo nie chciał być zostawiony. Nie wiem czemu tu mu się tak odmienia,ale tu chce być z nami non stop. Dobrze się czuje, to nie ta panika co było przy zostawianiu kiedyś, ale sam nie zostanie np na podwórku a jak my idziemy to musi iść z nami. Czasem szkoda, bo chciałabym żeby sobie polatał po ogródku, a on śpi zupełnie tak samo jak i w bloku. Mimo wszystko został i jak wróciliśmy to nie przeżywał tego dwa tygodnie, więc ok, a przyznam się że jeszcze nigdy go tu samego nie zostawiliśmy... A wieczorem... szalał za piłką. Kinia wynalazła jego bardzo starą piłkę gumową i jest znów problem, bo każde uważa że to jego, więc jak tylko Wald może się pobawić to korzysta. Jest przy tym makabrycznie śmieszny, bo podskakuje jak szalony świerszcz. Jeden problem, że piłka się nam rozeszchła, bo gdzieś leżała - ma ktoś pomysł czy da się coś z tym zrobić? -
Wnioskuję po pysku, że to ona sadziła :)
-
Ogladnięte i wyzachwycane ;)
- 1417 replies
-
- 1
-
-
No i to jest właśnie dowód rzeczowy ;) Pies był bez kontroli chwilę i już stworzyło się zagrożenie, bo poleciał sam pod klatkę. Całe szczęscie że tak się skończyło i ze zdjęcia można się pośmiać a nie wspominać że był drugi pies na tej drugiej smyczy tylko po 3 minutach zakupów przepadł...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Taa, dobre. One są jak psy podobno - jakby im ktos wszedł na teren to potrafią się rzucić i zrobić krzywdę. Ta akurat jest spokojna,bo już starszawa ( z 15 -20 lat bedzie miała) ale i tak kręcę nosem że dziadek młodą tam prowadza i ona tak do tej gęsi lgnie... A kur to już nie znoszę, a szczególnie nie lubię tych bo chodzą po lesie i robią klepisko. Ale dziecko to dziecko, nie mogę jej ograniczać poznawania świata... Tego Predatora z filmu czy może jakiegoś innego psiego ? Podejrzewam .że ta mina. przy której to skojarzenie. to ta sama, którą ja nazywam "karpiczkiem". Ale teraz znów mam fazę że Wald mi się nie podoba - tym razem kufa, długa jakaś, garbata... Pochwalę pieseczka - postawił się do Amy i wzajemnie. Musiałam interweniować, bo ktoś by zginął i obstawiam Walda... -
Czyli wnioskujemy że lepiej żeby stał te "3 minuty "uwiązany do kraty a większy pies go tarmosił? Pewnie gdybym była w sytuacji że mój pies ma zostać pewnie rozszarpany to tak, spuściłabym go ze smyczy. Ale nie o tym jest temat, tylko o zostawianiu psów podsklepem.
-
A widzisz lekką różnicę gdzie pies stoi przywiązany do. Kraty bez nadzoru a gdzie jestem na spacerze i mogę go puścić do ucieczki i znacznie szybciej zareagować?
-
Dogo Canario i Amstaff - Hunter i Sanhez zapraszają
Majkowska replied to YxNinaxY's topic in Foto Blogi
To dobrze że nie przeżywa tak jak Wald np. On nie ma jakichś przeciwskazań wysiłkowych w związku z tym okiem?- 852 replies
-
- dog
- dogo canario
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Nie wiem co to jest, ale ja się tego boję. I bałam się całe życie. Dawniej tego było 3, w tym samce które atakowały broniąc samic. Gdy byłyśmy dziewczynkami wolałyśmy przelecieć pół wsi niz przechodzić obok tego. Kilka razy pogryzło się z Amorkiem,a raz rozwaliło mi parasolkę bo się broniłam... A moje dziecko...lubi to! Chodzi tam specjalnie z chlebkiem i już ją to wszystko poznaje i goni za nią. Jest zachwycona. a tu poszła w las. Autentycznie. wzięła i poszła pod górę i koniec. Nie boi się że pożrą ją wilki albo wyskoczy niedźwiedź, ani że my wracamy do domu. Pójdzie. Chyba pomyślę jednak nad tą wycieczką... Zdetronizowała Alducha w zdjęciach na pniu ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
"a teraz trzeba to spalić, tyle wody źle wpływa na sylwetkę... 40 razy wejśc i zejść i już po kaloriach" " a nie ma kota na deser?" A teraz Mała Pańcia i jej kurki. i gąska,kaczka lub też łabądź chiński... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
"siadam, nie mam już siły" po bieganiu relaks, wypijamy rzekę "cooo, mogę się napić wody? Serio? O rety,wypełni mi żołądek i nie będę głodny!" "już pędzę!" -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
To niebo mnie zniewala <3 Coś się porobiło z uszami. "co, komu się coś porobiło? Z jakimi uszami?" -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
"błagam, daj odpocząć!" "Jestem głodny! Potrzebuję zjeść jakiegoś kota z kaszą!" "marzę o kocie" -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jeszcze ją podgolę, spokojnie, został mi cały brzuch, bo jej taka falbana na tłuszczu została i jest dwa razy grubsza niżpowinna ;) Oj te tereny są cudowne, już mnie taaak korci żeby założyć plecak i śmignąć w góry. Planuję ciągle że kupię małej siodełko na plecy i pójdziemy, ale chyba jestem na to za słaba. Wczoraj dwa razy śmignęłam na nasze łąki ( a teren jest mocno pod górę, więc daje wycisk nawet Walduchowi), kilka razy do lasu a wieczorem jeszcze nosiłam kamienie do skalniaków i ...rano nie mogłam się ruszać. Ale i tak poleźliśmy na drugą stronę doliny, bo Wald tam ciągnie mnie i ciągnie, piszczy cierpiętniczo a ja ciągle z matką walczę żeby go nie wypuszczała za bramę, bo on nie chce iśc sikać tylko zachęca żebyśmy tam poszli. Jak już dotarliśmy to się okazało że bieganie robi na nim średnie wrażenie, bo pod górę, bo gorąco, bo zmęczony, bo chaszczy nie ma. Nie to samo co u nas (w Krk) tam przynajmniej jest proste wieeelkie pole, można zasuwać bez męczenia się, choć własnie mi się to podoba że go trochę podmęczę. Tu ciężko o dobry dla pointera teren, w sumie wypadałoby nam czegoś lepszego poszukać. Trochę przeszliśmy się rozglądając, ale niestety,prócz sarny w krzakach nie znaleźliśmy nic. Za to zmieniając trasę władowaliśmy się komuś na podwórko... Nie wiedziałam że jak zejdę z lasu idącą w dół ścieżką to zamiast na ulicę trafię za stodołę między stado przerażonych kur i kaczek z ujadającym pieskiem w gratisie.Facet na mnie spojrzał jak na idiotkę kiedy usiłowałam się wydostać :D Wald na szczęscie grzecznie przez ten harmider przeszedł i nie narobił wstydu. Tuż pod domem mój grzeczniutki piesek zmienił oblicze i ... puścił się za czarnym kotem. Nie spodziewałam się. Kocisko siedziało, a on puścił się galopem nim zdążyłam cokolwiek zrobić już prawie go miał w pysku. Szok, Wald nigdy nie miał takiej wkrętki na koty, szczególnie czarne, musimy coś z tym zrobić, bo nie chciałabym widzieć efektu końcowego... Zwymyślałam go jak cholera, zmusztrowałam i idziemy a tu słyszę "puścić go, puścić, niech pobiega sobie!" - już sąsiad nas z garażu obserwuje,więc tłumaczę że nie puszczę bo koty goni, na co jest odpowiedź " to niech goni,przecież uciekną, niech pobiega sobie!". Uwielbiam tych ludzi : niech goni po lesie,niech goni sarnę, niech goni kota, a ostatnio sąsiadka stwierdziła że nie powinnam zakładać psu szelek bo to zbytnie obciążenie dla niego jak ciągnie i może umrzeć. No i nie wspominam o tym że jest taaaki chudy że nie ma się siły ruszać i nie powinnam go tak męczyć bieganiem ;) Bieeeeedny ;( Smalcu mu dać! z kaszą! :D Łapka go aż od biegania boli bo bidunia w górze trzyma,a jago pędzę nieludzko bo terenie -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A tak wygląda kiciaśka po moich zabiegach fryzjerskich. Ojtam, nie jest źle ;P a tu toi małe złowrogie -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
No właśnie.... Ahh mamy taką pogodę, że mam ochotę zwolnić się z pracy i zostać tu na wieki wieków ! (a tu już do mnie dzwonią i wzywają na szkolenie). Coś cudnego, młoda cały dzień na polu,a zwierzaki...eeee ...yyy...w domu. Nie wiem co one takie skisiałe, ale dziś rano to ja musiałam całe towarzystwo zachęcać do wyjścia na słoneczko. Zniosłam kotary z piętra i od razu mi zwiały do domu, zniosłam raz jeszcze to Inka się gdzieś wcisnęła, a Amy poszła do dolnej częsci domu i potem wykorzystały moment uchylenia drzwi i wpadły znowu na łóżka. A Wald.. W nocy była mała heca, bo moja mamusia tradycyjnie nakarmiła go domowym jedzonkiem i kosteczkami , więc pół nocy łaził i wymiotował,a rano nie był jakoś chętny do łażenia, wolał się położyć i odpocząć. Jeszcze wczoraj pouczałam mamę koleżanki że psu się nie daje kości, bo można go usmiercić ( i to prawie się zrobiło, bo im się pies "zatkał") a tu moja własna matka zaserwowała mojemu pieskowi chrząstki do obgryzania... Na szczęscie potem już było ok, rozpogodził się i poszliśmy w wioskę. Dzisiaj pracowicie. Doprowadzamy do ładu nasz ogródek, a wcale łatwo nie jest, bo to sucha twarda ziemia, teren pochyły itd. Wald oczywiście pomaga i jestem nim zachwycona - nauczyłam go kopać na komendę, ułatwiłam sobie życie znacznie, bo już umiem go przekierować że tu nie wolno, a tu pozwalam. Od wczoraj znosimy z lasu spróchniałą ziemię pod kwiaty, Wald tarmosi korzeń, z którego ja wydobywam naszą cudowną posypkę. Angażuje się całym sobą i jest potwornie zadowolony że go chwalę za to. A ja się cieszę że mogę powiedzieć "dość" i jest serio dość,bo juz mnie jego kopanie doprowadzało do szału. Ogólnie pełna sielanka, lata sobie luzem,bo na ulicach cicho i bez psów. Za to w lesie było mniej przyjemnie, bo jak sobie grzebałam w ziemi to przemknęły koło mnie najpierw dwa motry, a potem quady, a popołudniu latał po lesie nad naszym domem labek za kurami sąsiada, ale na szczęscie byłam już bez Walda. Wkurzają mnie te ludzie, nie mają za grosz pomyślunku i za cholerę lasu nie szanują... Na naszej łące też ekscesy, bo dwa dziki tam rano na nas czekały, na szczęście zauważyłam z drugiej strony doliny i nie poszłam. Już za dużo piesków tu ponoć zostało poszarpanych, co się dzieje, nagle setki przypadków...? No i była też pasąca się sarenka, ale to nam nie przeszkadza. aaa i najważniejsze : Dzisiaj obeszło się bez g...a ;) Ale i tak Wald już ma nowe łatki,z tym że błoto mu wybaczę, nie da się być idealnie białym ;) Tak się wypoczywa po robocie : W asyście ujadania maltanki od sąsiada... Koszmar. My u siebie, ona u siebie, siedzi tam między drzewem a siatką i pyszczy jak opętana, a niech no się Wald ruszy albo młoda... Osobiście gdybym miała takiego psa to chyba bym go ręcznie wytrymowała. Poszczekać, ok... ale ona od rana jechała ciągłym jazgotem, dopiero po 15 jej chyba w gardle zaschło bo ujadała już tylko jak Wald się ruszał, albo młoda chodziła po działce. Aaaa no i koty. Ale koty robią to z premedytacją, uwielbiają siąść pod siatką i patrzeć jak ona się tam miota i szarpie kraty czasem blokując pysk w oczkach... Gdyby ktoś pytał - Wald nie goni kotów. Tylko swoich, bo dzisiaj mi tak poszedł za koteczkami że aż się bał wrócić... Zbyt go to nasze karmienie czarnucha nakręciło. Nigdy się tak nie zachowywał... -
Weźże mi Waldka nakręć. Ja bym czasem tak chciała ale z nim też trzeba się pogodzić że będzie się bawił tylko jak jego najdzie a nie mnie...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Sama sobie zazdroszczę. Wyznam potajemnie że myślałam wielokrotnie o przeprowadzce tutaj,ale to odłożone w czasie,bo jednak miasto ma więcej możliwości niż taka wioska. Aleee...może kiedyś ;) Wiesz,żeby to była trawa... Znaczy jest. Przetrawiona. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Teraz ciągle je royala i nie zmieniam,próbowałam dosypywać mu coś,np energetycznej,ale kiepsko trawi. Z jego figurą nie jest tak źle,mnie nie przeszkadza tylko głupio tak przed ludźmi czasem. Nie każdy rozróżnia że pies chudy bo biega i ma mięśnie i kondycję,a Wald nie pomaga,skuli si3,zegnie wpół kręgosłup i wygląda jak chart trzymany w piwnicy... Ostatnio zaczepił nas pod blokiem facet że piękny pies i stwierdzająco zapytał 'macie go ze schroniska?'. Zaskoczyłam go że nie,to nie jest bida schroniskowa tylko hodowlany champion :p -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Nie zrobiłam jeszcze ( mam tylko taką ogoloną do połowy) i nie wiem czy się kompromitować. Jak to powiedziała moja mama : " no wiesz co,myślałam że nad tym {strzyżeniem} jakoś panujesz" :D Ale ważne że kot pozbył się obsikiwanej sierści, dredów i kleszczy - a tych było w cholerę i mimo że ją głaska się bardzo często to nikt nie wyczuł, jednego najechałam maszynką i trochę mi mina zrzedła jak zobaczyłam bryzgającą krew, bo myslałam że chwyciłam ostrzem skórę... Teraz pielęgnacja kici będzie znacznie łatwiejsza. Wyczesałam też to małe złowrogie trymerkiem i bardziej czułam się jakbym walczyła z dzikim zwierzem niż maltertowała małego bezbronnego kotka. Za to Amy uradowana , spokojna, aż miło, a burczenie maszynki nad uchem przyjęła wręcz jako pieszczotę... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Alduch jest chudy jak szkapa. Wczoraj już sąsiadka znów interwniowała żeby mu dać jeść, szczególnie że jej pożarł słoninę, którą powiesiła na naszej siatce :D Za to barylak wygląda bardzo obficie.... Wczoraj miała randkę z maszynką i przyjęła zupełnie nowy image ;)