Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Gq0ZNPvTm_g/Uzb-rmS3ztI/AAAAAAAAW54/eQ8dmAqbgC4/s640/brudas.jpg[/IMG] Wylazł zielono-brązowy. Ale za to jaki szczęśliwy... Cóż, podobno szczęśliwy pies to zmęczony pies i brudny pies...
  2. podczas gdy inne pieski żarły sobie w spokoju trawkę Wald gonił jak opętany w te i nazad meldując się co jakiś czas na gwizdek... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-AN4KawpM0UM/Uzb-qTSggQI/AAAAAAAAW5w/uTMviLWohzo/s640/as.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-NnMCfpm0TDs/Uzb-vgh_nUI/AAAAAAAAW6Y/rUoBs2P9o-I/s640/pole.jpg[/IMG] Pieski spogladały za nim z zainteresowaniem... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Fg1lw1TnDEY/Uzb-ur2vqWI/AAAAAAAAW6Q/PWWSzyXobJY/s640/patacme.jpg[/IMG] Aż wreszcie nastąpił punkt programu, bo nastąpić przecież musiał... Zgoniony i rozgrzany Wald odnalazł jakąś gnoistą kałużę i postanowił się ochłodzić... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4tMCAZKaK-Q/Uzb-soL9w9I/AAAAAAAAW6A/_qIkkjGZYR8/s640/kaluza.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-rfZyDd9_fpg/Uzb-xwBmYhI/AAAAAAAAW6o/5UF4whiYHd8/s640/saaadk.jpg[/IMG]
  3. A teraz czas na codzienną relację spacerową :D Mój piesek jest cudowny :loveu::loveu: Od tego zacznę, a reszta zaraz się rozjaśni. Dziś udało mi się względnie zorganizować małą grupkę spacerową, której dziękuję za przybycie :loveu: Spacerowała z nami mała kundliczka Sunia, rudaska Acme i Pat :):) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-DlId5Yw_qfY/Uzb-mQFQgzI/AAAAAAAAW5Q/HJbGUVL-p1o/s640/towarzystwospacerowiczow.jpg[/IMG] I choć wydawałoby się że Wald jest najspokojnieszy z nich wszystkich - bo cała trójka lubi sobie kłapnąc na innego pieska - to dał dziś czadu najbardziej. Ludzi na skałach mnóstwo więc poszedł na linę, z której liczyłam go spuścić jak tylko dojdziemy na łąkę. Dziś wyjątkowo łąka była pełna ludu - nawet w jednym miejscu rozłożyli sobie namiocik obok którego dzieci rzucały dyskami... A i oczywiście na ławce przesiadywała nasza znajoma starsza pani z parówkowatym psem, który niemal od razu przydryptał do nas i przyczajony niczym Wald w stójce wybierał ofiarę. Oczywiście wybrał Walda bo go już zna i wie że może go kąsać do woli bez odwetu, ale na szczęscie na ratunek pomiędzy nich wkroczyła sunia, która szybko rozluzowała atmosferę. Wszystkie pieski zaczęły się bawić i jak zwykle obdarowałam całe stado zabawkami, tylko mój nie był zainteresowany... Akurat nie miał czasu bo właśnie siedział w wykopaliskach... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Q380VtsrpME/Uzb-t-9WsWI/AAAAAAAAW6I/I9IOnXTgytY/s512/kopara.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-rb5DyuEcKQE/Uzb-oLozNQI/AAAAAAAAW5g/E4Uj6GcwLXA/s512/4888.jpg[/IMG] Na początku jeszcze usiłowałam sterować nim jako tako na linie, ale po chwili linowanie się skończyło jak okazało się że moje cudowne 20 metrów upaprane jest w kupie. I to Waldkowej kupie którą zrobił na kopcu a potem radośnie po tym przeciągnął swój sznur... Poddałam się nieco i pozwoliłam mu już dziś pokopać, z czego był uradowany wielce... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-bR2sIn9POKk/Uzb-nJPiKfI/AAAAAAAAW5Y/pcHbG4Yk-As/s640/35.jpg[/IMG] Potem zrobiło się nudno, bo zabrakło terenu , więc zarządziłam przechadzkę. I chyba gorzej nie mogłam wymyślić... Doszliśmy do łąk gdzie Wald zawsze biega i spotkaliśmy goldena na widok którego Wald szaleje, więc puściłam żeby się przywitał, a on ominął goldena łukiem i poszedł w pole... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-oWEgDSyJ95A/Uzb-pf0ZSxI/AAAAAAAAW5o/W_DdtBxTA64/s640/aaddd.jpg[/IMG] Widziałam go cały czas, a odgwizdany w miarę prędko wrócił więc licząc że golden wypłoszył całą zwierzynę puściłam Waldka na przebieżkę... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-6mJdEn0K0fY/Uzb-wryaOGI/AAAAAAAAW6g/1sKmfPpqTLM/s640/pooii.jpg[/IMG]
  4. [quote name='agutka']się śmiejesz Majka.... było o tym nawet głośno. To powinno być wprowadzone i to obowiązkowo[/QUOTE] Gdyby ludzie byli świadomi że nie wskakuje się na głowę obcemu psu to nic by nie trzeba było wprowadzać. Zresztą, może młodzi ogarną, ale starsze pokolenie (które właśnie jest głównym zaczepiaczem, bez znajomości psiego języka i psich zachowań) nie sądzę że będzie się bawić w kokardki...
  5. Znaczy z tym wchodzeniem to jak zechcecie, nie jest powiedziane że pies wejśc nie moze, to mysmy taką granicę wyznaczyli naszemu ;) Jeśli pies jest spokojny to opanujecie sytuację dość sprawnie , mój jest ekscytacyjny, ale spisał sie w roli wujka na medal :) Kwestia podejścia chyba, tego co psu się przekaże, jaki da się komunikat :) Co do zabierania dziecięcych rzeczy u nas było spoko dopóki Kinia nie odkryła że jak pomacha pieskowi chrupkiem przed nosem to piesek wkońcu się pokusi:D Teraz mamy nowy punkt do wyćwiczenia :D
  6. Daję jej jabłko praktycznie codzień, a i tak stęka. Zjedzenie nowości z kolei kończy się atakiem brzuszka :( Np robi kupę kilka razy dziennie ale po twardym bobeczku... Co do przygotowania psa to wydaje mi się że nie trzeba robić zbyt wielkiej atmosfery że coś się dzieje, ani tymbardziej że coś jest zakazane do zobaczenia - jak będziesz wiać z dzieckiem i odsuwać psa to spowodujesz odwrotny do przyjaźni efekt. Za to jeśli chcesz żeby pies miał jakieś granice to wyznacz mu je już. Myśmy np nauczyli psa nie wchodzić do pokoju dziecka i teraz nie przekracza progu. Spotkanie psa z dzieckiem miało dopiero miejsce jak pies sie wyciszył, leżał, a ja wniosłam najpierw ubranko z pieluchą, a potem dopiero małą. I zrobiłam to będąc sam na sam z nimi, bo inaczej się nie dało... Niestety wejście nasze do domu po szpitalu wyglądało kiepsko bo teściowa go strasznie podnieciła - odciągała go,a potem podpuszczała żeby się interesował, usiłowała go zamknąć a to w klatce a to na balkonie, a potem doprowadzała do najwyzszej skali ekscytacji powtarzając "dzidziuś, co to, Kinia jest, co to co to?"...:roll: Pies zwyczajnie małą chciał na początku upolować, bo było to coś tak wspaniale tajemniczego że emocje wzięły górę... Pierwsza noc była tragiczna, bo kiedy ona zapłakała to pies wył jak obdzierany ze skóry i nie dało się go uspokoić ( a robiła to teściowa kiedy ja karmiłam)... W momencie kiedy pokazałam mu na spokojnie ją załapał natychmiast że to nowa pańcia i jest zupełnie ok. Gdzieś znajdę moje zdjęcie ciążowe to wam pokażę jaki ja miałam gigabrzuch :D
  7. Ale wstążki też dają na wystawach - tą niebieską miałam własnie z wystawy za ocenę, a i żółte mam na klatce ;)
  8. Siemię lniane? Podobnież też kapusta kiszona?? Dziś też spacer odpada?? My 15 idziemy w grupie psiej ;)
  9. to dziś śmigam do pasmanterii i kupuję żółtą wstęgę i oplatam nią całego psa dla świętego spokoju :D
  10. Dzięki za przybycie :) Zawsze można miec duuuuuużooo psów :evil_lol: Sama bym go wzięła, ale u mnie nawet najmniejszy i najspokojnieszy piesek nie wchodziłby w grę...
  11. Pierwsze słyszę o kokardach :D Heheh Wald nosił kiedyś zieloną,złotą i niebieską kokardkę, ale nie dlatego żeby coś to oznaczało, poprostu mu tak przypięlam. Ale z ciekawości - co by sygnalizował??
  12. Czas zrzucić już zimową warstwę ;) Teraz nie puszczać ich przez kolejny rok , bo się pobrudzą :evil_lol: Melduję że we wtorek jesteśmy w Bystrej. I można sezon wycieczkowy zacząć. Myślę też o rowerowaniu, ale to czy Wald pamięta jak się to robi to się okaże na miejscu :D
  13. Będziesz miała dogo tam w górach?? Jakby co możesz wysłać mi na pw swój numer ;) Ja jestem w okolicach BB od wtorku, do 11 kwietnia jakoś ;)
  14. Majkowska

    Aresik

    A jaką codzienną aktywność mu zapewniasz?? ćwiczycie coś np ?? Bo może jak on ma takie adhd to by się odnalazł w jakimś sporcie? ;) Fajnie że jest pozytywnie nastawiony do psów, oby mu się to nie zmieniło ;)
  15. Chrup jest w dt w Mysłowicach obecnie.
  16. U nas niestety są, bo trudno żeby w środku miasta nie było... I to niestety są pieski które czasem nijak nie są wychowane, paniusia puszcza, bo jest małe, a że lata przechodniom za nogawkami to nic nie szkodzi, a jak doleci do większego psa to zawsze można narobić wrzasku że tamten jest duży i ma mieć kaganiec i być na smyczy ;) Za złoty przykład podaję chociażby naszą stałą bywalczynię na łące z wielokrotnie wspomnianą parówką , choć ona bardziej mnie śmieszy niż zagraża. Ale teraz jedziemy na wieś także odetniemy się od cywilizacji ;) Tam Wald bez smyczy goni prawie cały czas, bo ludzi nie ma, a psy jak są to wolnolatające burki. A burków się nie boję, bo w przewadze to pieski które sobie spacerują same i socjalizują się same. I wiem że nawet jak Waldek się spotka z takim stadem to się potraktują neutralnie. No i na wsi spokojniej się pracuje, Wald jest zupełnie inny, skupia się, wraca do podstaw posłuszeństwa, a ćwiczenie w polach możemy robić codziennie nie martwiąc sie że pani z kijkami nas zwyzywa od morderców :evil_lol: Bażant to akurat nie problem, raczej większośc psów rozumie że bazant przez to że odlatuje jest nieosiągalny, u mnie nr 1 są sarny i liczę że na te natkniemy się wielokrotnie podczas treningu na linie. A wogóle... mam obiecane szkolenie, na które ma mnie zawieźć tata - ciekawe czy jeszcze pamięta:diabloti:
  17. Moja droga, to już mi się nie wymigasz, ja będę w okolicach Bielska.. Organizujemy z dziewczynami jakąś wycieczkę .... Ja was tam widzę :cool3:?? Ja na dogtrekkingh chętnie tylko u mnie jest kwestia zostawienia dziecka. Wszystko u mnie dzieje się na ostatni moment, więc nie pcham się w zapisy, organizację itd..
  18. Są są, sama obecność jest ważna, i zaangażowanie, chęc pomocy, doceniam ogromnie i jestem strasznie wdzięczna :) Mam nadzieję że dadzą radę coś cyknąć, choć w obecnej sytuacji życiowej rozumiem że focenie psa może nie być priorytetem...
  19. Dla mnie ten ca de bou tricolor jakiś taki nijaki. Za to pręgusy wyglądają w pełni idealnie ;) Pitek tricolor natomiast super ! Mnie się od zawsze bull marzył ale allee ... nie wiem czy byłabym odpowiedzialnym posiadaczem takiego pieska, więc moze lepiej zostać przy ciapciakowatych rasach ;P
  20. Foty nowe zamówiłam. Wypadałoby jakieś mieć do ogłoszeń na których nie jest szary i smutny - a taki niestety był po znalezieniu. Do Ciebie, do Ciebie ;)
  21. Jedziemy tzn że Dex też?? Już widzę te fotyyy :loveu: Gdzie jedziecie?? My też wybieramy się na wieś :):) Pogodę trzeba wykorzystywać ;) Niesamowita metamorfoza. Aż chce sie oglądać!
  22. Jaga daje naprawdę okropnie dużo radości. Mało kiedy aż tak przywiązuję się do tymczasów, i to jeszcze cudzych, ale Jaga skradła moje serce. Aż klęłam że nie mam warunków, pewnie dawno by u mnie była ;) Narazie poinformowałam o hotelu dla Chrupa i jeśli by żaden tymczas po znajomych się nie znalazł to by pewnie hotel wypalił :) Justyna jest w Krk także się umówimy na spacer (niestety juz bez Jagi, która była ukochaną koleżanką Waldka) i obgadamy sprawy :) a tak poza tym : Magda - jesteś cudowna:loveu::loveu:
  23. Dziękuję ze przybycie. W tym momencie priorytetowy jest Chrupek, więc jeśli któraś ciocia jest chętna do pomocy przy ogłaszaniu to udostępniam na pierwszej jakiś lichy tekścik z podstawowymi danymi i zdjęcia. A news na dzisiaj ... wyżełka JAGA OD WCZORAJ W DOMU :multi: Pojechała wieczorem. Niech tam cieszy nowych właścicieli swoim urokiem, mam nadzieję że jeszcze kiedyś się zobaczymy,takiego psa się nie zapomni nigdy :loveu:
  24. Mnie raz gość w tramwaju ochrzanił za to że upominałam żeby nie głaskać,a w efekcie na jego olanie mojej prośby powiedziałam że pies się boi i zaatakuje - usłyszałam wtedy lament że skoro on jest taaaaaki agresywny to dlaczego z nim wsiadam do mpk i zagrażam ludziom... Gdzieś o tym pisałam - to ten co stwierdził że pies w środkach publicznej komunikacji jest publiczny i ma prawo go głaskać każdy...:roll: Ja ogólnie jestem nadkulturalna i rzadko zwracam uwagę komuś, nie mówiąc już o ochrzanie, ale teraz jeśli ktoś osacza mojego psa to zwyczajnie mówię że się rzuci, albo słodkim głosem mówię " Walduniu, nie warcz na panią, pani cię nie dotknie, nie bój się i nie atakuj bo nie ma po co ":evil_lol: I ogólnie ostatnio już trochę się wyrabiam w nowoczesnym psiarstwie zaawansowanym i odchodzę od zasad szacunku wobec ludzi którzy nie szanują mnie - jeśli ktoś mi puszcza kozacznego psa na mojego to i ja odpinam smycz, jeśli ktoś mi się wwala w szkolenie z pieskiem który goni za moim to nie łapię mojego jak tamtego w porywach radości przekotłuje...I powiem szczerze że to działa - puszczam Waldka, on tamtego powala, tamten turla się z piskiem i już jest właściciel , już jest smycz i jest mnóstwo wolnego terenu na którym sobie mogą oni przebywać nie włażąc na mnie... A i Wald jest spokojniejszy, bo zmuszony do czegoś zaczyna się stresować tak jak chociażby kiedy próbuję z nim kontynuować coś nie zwracając uwagi na pieski które za nami lecą... Jak odpinam smycz to zanika mu granicja presji i wtedy przeważnie wybiera słuchanie mnie i solidarywowanie się w odpędzaniu natręta... A już najbardziej wyostrzają mnie paniusie które na moje "proszę wziąć psa " stoją 5 kilometrów ode mnie i flegmatycznie powtarzają " Guuuuuciuuuuuu, Guuuuuciuuuu, no chodź już, zostaw pieska bo cię ugryzie, no chodź, no, szybciutko bo ja idę do domku, Guuuuuciooooooooooo" :roll:Nieraz się zabieram i odchodzę razem z Guciem, a wtedy funduję i paniusi jogging :D Albo teksty typu " a niech go pogryzie! Może go to czegoś nauczy!" - no cóż innego zrobić jak nie puścić na przykładowego Gucia psa... Wald wiem że nie ugryzie, ale jak Gucio jest choć trochę mniejszy to zrobi sobie z niego piłeczkę, a jak Gucio spanikuje to tym lepsza zabawa że króliczka można gonić i przyprawić pańcię o zawroty głowy :evil_lol: Tyle że to mogę z Waldkiem,bo on jest miękki jak masełko i uległy, z Amorem by już nie przeszło,mogłoby się skończyć śmiertelnie dla któregoś. Choć zawsze myślę co ludzie mają w głowach - widzą dużego psa a i tak nie zapinają smyczy. A przecież na pysku żadnemu się nie maluje że jest seryjnym mordercą....:roll:
  25. Kinia teraz zaczęła się lekko bać obcych, ale czytałam że to normalne. Ostatnio rozpłakała się na widok ciotki którą do tej pory uwielbiała :D Na spacerach nie boi się zupełnie niczego, a już pieski to nr 1 - ostatnio spotkalismy setera, który stanął przy wózku, na co Kinia zmarszczyła brwi i zaczęła spoglądać raz na naszego raz na tamtego i tak w kółko. Uśmiałam się bo jej mina wyraźnie mówiła " ej, cos nie tak! Tamten jest jakiś dziwny!! Zupełnie nie wygląda jak pies - przecież one są białe i łyse..." :lol: Dziewczyny a czy martwić się jeżeli Kinia robi bardzo twarde kupki?Czy to normalne?? Takie ala sarnie bobki. Nie zatwardza jej, ale stęka nad nimi dość często, a ja obawiam się że powinny być trochę lżejszej konsystencji. Nowości nie przyjmuje narazie zadnych - po ostatnich degustacjach dostała takich boleści że nie mogłam jej opanować. Rano zjada kaszkę owocową, potem jakiś deserek owocowy, między posiłkami dostaje do łapki chrupka albo biszkopta, na obiad zjada zupkę zblenderowaną, i na kolacje mleko samo lub z odrobiną kaszki (ostatnio dawalam 5 zbóz z lipą).
×
×
  • Create New...