Jump to content
Dogomania

Norkowa

Members
  • Posts

    3686
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norkowa

  1. Dziękuję Wam za pomoc za to, że jesteście <3
  2. Całe szczęście bo już na prawdę nie wiedziałam co będzie. Daszkę chcieli odwieźć do Makili ale wiem że ona teraz nie bardzo ma czas i miejsce w dodatku na dzikusa. Wkurza mnie to, że mogą sobie tak bezkarnie po 3 latach bez żadnych konsekwencji ją oddać... przecież kolejne przeniesienie złamie ją całkowicie... nowe miejsce, nowi ludzie, nowe psy, kojec... a facet sobie z niej zrobił ostatnio psa dingo- mówi mi bezczelnie, że ona leci w las on jej nie zatrzymuje i siedzi tam po 3 dni bez jedzenia czy picia, ostatnio w ten deszcz i wichury ;( Boję się tam jechać bo niedość że Ci ludzie to totalne chamy i nie wiem czego się mogę spodziewać, to jeszcze ja najchętniej sama bym ich po prostu rozerwała:\
  3. Zachary póki co nie potrzebuję pieniążków więc nie chcę brać. Będę dzwoniła do tych ludzi we wtorek i im powiem, że Daszka ma mieć aktualne szczepienie oraz ma być odpchlona. Z tego co mówił to ją szczepi ale to się okaże na miejscu. Jeżeli nie będzie to zrobione to ewentualnie wtedy potrzebowałabym pomocy. Dostałam też grosik od Izy bo Pani która bierze Daszkę na tymczas nie chce zapłaty ale prosiła, że jeżeli mogę abym od czasu do czasu kupiła jej worek karmy dla trzustkowca. Jedną już zamówiliśmy bo chcę dać na wejście. Paliwo płacę sama tzn. mąż mój bo ja to z zerem na koncie :D weterynarz zaprzyjaźniony odwiedza Panią z dt więc obejrzy Daszkę jak ją przywieziemy.
  4. No wlasnie :( bardzo szkoda bo ona dla nich nic nie znaczy ;( jak jakis smiec...
  5. No wlasnie :( mogli dac wczesniej i bylby czas... Podobno beda ha trzymac az do mojego przyjazdu.
  6. Tymczasowo. Po prostu musimy ją przetrzymać. Jeżeli się trochę oswoi przeniesie się do domu.
  7. Kochani mam super wiadomość! Daszke w czwartek zabieram! Znalazlam miejsxe w kojcu ale wybieg 3 razy dziennie ;) ogolbie znam kobiete jest wspaniala;) niestery prosi o anonimowość. Muszę to uszanowac. Będę ja miec blisko!
  8. Do nich niestety nic nie dociera;(
  9. No wlasnie ja z dobra nowina!!! Mam miejsce w dt w kojcu ❤ zabieram ja w czwartek ❤ jestem tak szczesliwa ze az placze z radosci
  10. Były 2 wizyty poadopcyjne ... Bylo ok... Robila je makila. Podobno od pół roku pani nie moze na nia patrzec:(
  11. Właśnie dzwonili cudowni wlasciciele... Ucinaja czas do... Dzis! Dziś mamy ja zabrać!
  12. Wklejam link do wydarzenia na fb https://www.facebook.com/events/112221326200685/?ti=cl Proszę o udostepnianie i zapraszanie znajomych :)
  13. Co do hoteliku to niestety ja finansowo nie dam rady płacić. Nie mam pracy nie mam jak grosika dorzucic na ta chwile ;( Daszka jest dzika do ludzi bo się ich boi. Jest w stanie uciec ale jak słuchałam tego Pana to raczej też szczegolnie jej tego nie utrudnial. Z psami się dogaduje- obecnie jest tam z ONkiem. Ale w hoteliku tez sie dogadywala. Ma 4 lata i jest w Olkuszu.
  14. No właśnie niestety :( wszystko przeciwko...
  15. Dokładnie dał mi tydzień na to ;( szukam wszędzie a nigdzie nic nie ma- ani miejsca ani chęci...wszędzie cisza;( jest piękna ale facet zrobił z niej jeszcze wiekszego dzikusa niż wcześniej:( Pytanie: jak edytować tytuł? Bo nie mam pojecia?
  16. Ciocie ciocie :( stało się straszne COŚ. Telefon rano od Izy... Daszka po 3 latach wraca z adopcji... Pan jej juz nie chce bo nadal jest dzika. Pan miał o nią dbać okazało się że puszczał ja sama do lasu... Teraz przeszkadza mu jej dzikość. Odrzuca każdą moją formę pomocy :( behawiorysta na nie... Jestem załamana... Nie mam gdzie jej zabrać, nie mam ani grosza na hotel ... Siedzę i beczę... Reaktywuję ten wątek z mega ciężkim sercem
  17. Zapraszam na bazarek z rónościami dla Frodka: http://www.dogomania.com/forum/topic/333772-bazarek-z-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bciami-na-hotelik-dla-frodziaka-zapraszamy-do-17112015-do-2200/?p=16623454
  18. Bardzo dziękuję za potwierdzenie:D
  19. Jak widzę takie zdjęcia, aż łezka w oku się kręci:) Super!!! strasznie się cieszę, że Leo ma SWÓJ PRAWDZIWY DOM! Mam nadzieję, że to już ten ostatni na zawsze :) Świetnie czytać takie dobre wiadomości! Aż humor o 100% lepszy!:D
  20. Ja też ciągle baaaaardzo mocno:D
  21. Widziałam się wczoraj z Kasią i nadal czeka na więcej informacji od opiekunki Leosia ze schroniska:) Także czekamy cierpliwie i pewno kciuki nadal bardzo pożądane:D
  22. O to miło że Pan G. śledzi forum i czyta o sobie samą prawdę. Po co śledzić losy psa którego się odrzuciło w tak parszywy sposób? Widzę, że ciągle przejawia się tu temat nr konta i kasy... pan chyba musiał kupować wszystko... i myśli, że tak można nadal kupować odkupienie się i wyczyszczenie się... niestety nie ma takich szans... Xibalba jest wspaniałą kobietą i od samego początku wiedziałam, że pieniądze od nich paliły by ją w ręce dosłownie... Panie G. my wszystkie jesteśmy wspaniałe faktycznie! Każda z nas ma psa czy innego zwierza w domu którym się zajmuje opiekuje który jest dla niej jak kolejne dziecko! Dla nas pies to przyjaciel i członek rodziny. A poza tym posiadamy w większości pod opieką inne psy w schroniskach, hotelach i fundacjach często na swój koszt lub na koszt wspaniałego psiego sponsora (o takiego ciężko)... A skoro pan czyta forum to również napiszę : -nie oczerniamy tylko piszemy najczystszą prawdę! -nie da się odkupić pieniędzmi za taką krzywdę wyrządzoną Leosiowi -nie ma pan serca ani krzty uczuć skoro potrafił pan ot tak wywieźć psa do schronu i jeszcze nagadać bzdur o nim pomijając wszystkie ważne szczegóły (przez to Leo mógł po raz kolejny trafić na takich jak Wy, którzy przerażeni znów wyrzucili by go dalej- chciałby pan żeby pana tak w dzieciństwei rodzice oddawali z rąk do rąk bo pan darł się kiedy oni byli zajęci lub robił pan bałagan w domu?) -jesteście z pana żoną skrajnie nieodpowiedzialnymi ludźmi którzy urządzili sobie zabawkę z psa! A kiedy pies uciekł i trzeba było go odebrać nie było nikogo, dziwi mnie reakcja "odbiorę jak wrócę"- to nie był zgubiony bagaż tylko ŻYWA ISTOTA! -mam nadzieję, że Ciocia Xibalba wrzuci Państwa na "czarne kwiatki" jak i schron postara się o wpisanie na czarna listę tak by już żaden pies nie musiał przez to przechodzić -pewno myśli pan, że ludzie robią zwierzętom gorsze rzeczy- to fakt- ale akurat i te gorsze rzeczy i to porzucenie przyjaciela w schronie jest znęcaniem -w umowie adopcyjnej zapewne jak wół było napisane że po oddaniu zwierzaka ma pan obowiązek zapewnić mu hotel- to ja się pytam gdzie pan spełnił ten obowiązek? schron to nie hotel! Dziękuję, mam nadzieję, że dotrze jednak do pana fakt, że nie oczerniamy tylko podsumowujemy to jak się Państwo zachowaliście w stosunku do żywego stworzenia. Jak się zabawiliście jego uczuciami, jego kosztem... Wysyłanie zdjęcia psa ze schroniska i pisanie, że nie jest smutny i nie wygląda jakby miał złamane serce... bo widział pana i żył głupią nadzieją, że pan go zabierze. Trzeba było zostawić kamerę i nagrywać go kiedy nadejdzie noc, wieczór i kiedy Leo zapewne tęsknił, nie rozumiał co robi w tej klatce wśród obcych ludzi i tylu smutnych psów... to muszę napisać: DZIWI MNIE JAK DOROSŁY CZŁOWIEK MOŻE BYĆ TAK GŁUPI I NIE ZDAWAĆ SOBIE SPRAWY Z TEGO, ŻE PIES KOCHA SWOICH OPIEKUNÓW POMIMO WSZYSTKO I JEST IM WIERNY! I ŻE KIEDY ODCHODZĄ ZOSTAWIAJĄC GO ZA KRATAMI TEMU ZWIERZĘCIU PĘKA SERCE, ODCHODZI WŁAŚNIE CAŁY JEGO ŚWIAT! LUDZIOM SIĘ WYDAJE, ŻE PIES ZARAZ ZAPOMNI! Przechodząc do przyjemniejszego tematu mam nadzieję, że Leoś wreszcie trafił na wspaniałych ludzi!:) Czekam na więcej informacji:)
  23. Jak czytam o tym panu (tak z małej, bo na Pana z dużej trzeba mieć trochę godności!) to mi się włącza sto tysięcy myśli, jednak każda zmierza w tym samym kierunku: prosto w twarz bym mu powiedziała co myślę o nim, jakim bezmózgim, nieodpowiedzialnym, idiotycznym jest stworzeniem! Idealny wzór tatusia, który traktuje słabszych jak zabawki! Był pies - nie ma psa! to takie proste pstryk! i już Leoś z domku do kojca potem do schronu... scyzoryk mi się w kieszeni otwiera jak sobie o nich myślę! Panie G. nie da się wykupić teraz swojej winy- jest pan nieodpowiedzialny, nigdy w życiu nie powinniście w swoje ręce nawet chomika dostać! Do zwierząt jak i do dzieci trzeba dorosnąć! Bo czasem może zwierzak jest po to aby dziecko miało przyjaciela, ale wtedy rodzic powinien dorosnąć do tego, żeby ogarnąć obydwoje! A niestety pan chyba nie dorósł do roli opiekuna i przewodnika swojego psa... Dla nas psy to przyjaciele, oddałby Pan przyjaciela do klatki? takiego obozu dla ludzi jakim dla psiaków w pewien sposób jest schron. Widać do przyjaźni też nie dorósł jak i pewno do setek wielu innych typowo ludzkich zachowań... Muszka, która została wyadoptowana przez nas do nowego domu, na widok ludzi siusiała, nie wychodziła z budy, panicznie się bała, ale ludzi się starali, zafundowali dla Muszki behawiorystę by pomógł, pracują z nią cały czas... poświęcają jej ogrom czasu... jak się chce to się da! Chyba, że się wcale nie chciało od początku psa do domu, bo przecież Państwo wiedzieli, że będą się budować... wiedzieli jaki jest Leo żywiołowy... może w głowie już wtedy był pomysł żywiołowy-podwórkowy idealny do pilnowania...Tylko wszystko się rozwaliło kiedy okazało się, że Leoś jest trochę w inny sposób żywiołowy...
  24. Frodek, Frodek gdzie jest Twój domek:) Mam nadzieję, że już bliżej niż dalej:D
×
×
  • Create New...