-
Posts
2605 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenas
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, dziewczynki za wszystkie rady. Ulotkę chyba wydrukuję i przede wszystkim zaniosę na policję! Malagosku, dałaś mi ustawę, pamiętam, ale oczywiście schowałam ją, żeby nie zginęła! Poszukam, chociaż wydawało mi się, że tam są tylko takie ogólne postanowienia, a nie szczegółowe, ale wyraźnie nie mam racji. Wczoraj widziałam malagosową onkę. Przede wszystkim jest bezgranicznie smutna. Serce się kroi. Mam nadzieję, że uda się ją wyleczyć z ewentualnych chorób i że znajdzie się człowiek, który potrafi ten smutek wymazać z jej oczu! -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Nie tylko bezdomność jest problemem. Dziś "letniskowy" sąsiad mówił, że jego tutejszy sąsiad kopał rano psa, a na zwróconą mu uwagę kazał się temu panu nie "wp..alać". Obserwuję to zwierzę od chwili, kiedy się wprowadziłam. Najpierw było na łańcuchu z byle jaką budą, kiedy umarł drugi mały piesek w kojcu, został tam przeniesiony. Tam miał trochę więcej miejsca, no i nie był na łańcuchu. Niestety właścicielka wzięła sobie ratlerka, a dużego psa oddała synowi, który wsadził go do klatki (trudno to nazwać kojcem), a teraz okazuje się, że się nad nim znęca fizycznie. Pies nie ma odrobiny cienia, nie jest nigdy wypuszczany z klatki (obejście jest nieogrodzone). Policja nie ma pojęcia, że nie wolno trzymać zwierzaka na uwięzi bądź w zamknięciu dłużej niż 12 godzin, a o kopaniu też na pewno nie wie. Mam zamiar zwrócić się do nich ze skargą na tego człowieka, muszę tylko poszukać dokładnej podstawy prawnej, czyli tego przepisu. Jeśli ktoś wie, jakie to prawo ma numerki, będę wdzięczna za informację, będzie szybciej. PS Fajnie, że Adze podoba się Majeczka, ale chyba nie bardzo ma warunki czasowe, żeby ja przygarnąć. A może się mylę? -
I niemałą. A dziś podobno bardzo gorąca na dodatek i parząca. Tzn. kazali w telewizorze uważać na słońce, bo indeks uv ma być bardzo wysoki. Odnosi się to zwłaszcza do osób o jasnej karnacji, których w tym kraju nie brakuje. Czyli UWAŻAJCIE na siebie! Dziś na spacerze nad Narwią towarzyszyły nam dwa bociany. One nieszczególnie się boją moich psów, Szerlok i Juka puściły się biegiem w stronę jednego z nich, a ten leniwie poderwał się na jakieś dwa metry i spokojnie usiadł troszkę dalej. Na szczęście psy zniechęciły się do latającego pluszaka. Już się bałam, że je podziobie. Ciągle pamiętam historię z jakiejś książki o zwierzętach, gdzie bocian (niechcący) udziobał psa w oko, co skończyło się niestety śmiercią czworonoga.
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Delikatnie powiedziane! -
Byliśmy wczoraj z Konfirmami na wspaniałej wycieczce w ciechanowskim zamku królowej Bony. Nie będę Wam tu opowiadać o wszystkim, co zobaczyłam i usłyszałam - polecam wszystkim osobiste odwiedziny w tym miejscu. Na zachętę i jako przykład poczucia humoru oraz skuteczności pokażę zdjęcie zakazu dotykania eksponatów (w tym wypadku średniowiecznej broni, różnych pik, dzid, halabard, toporów i innych tego rodzaju ostrych narzędzi):
-
Jak się wyklują pisklęta, nie będzie czasu na trele morele! Zupełnie jak u ludzi. I niektóre człowieki (głównie męskiego rodzaju, to nie seksizm, a statystyka), nie potrafią się z tym faktem pogodzić i zostawiają pisklę oraz jego matkę, bo "przestała być partnerką". Przepraszam za ten wtręt, ale ostatnio w moim otoczeniu dzieje się właśnie taka historia, a jako, że jestem z tymi ludźmi związana emocjonalnie, bardzo mnie to smuci.
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Czy dziś już lepiej z brzuszkiem Maji? -
Konfirmie i Malagosie zgadzam się z Wami całkowicie. Przez te dwa lata Narew ani razu się nie "powtórzyła". Widok niby ciągle ten sam, ale codziennie inny. Coś fantastycznego! Dzisiaj na przykład woda była ciemna i gęsta, płynęła jakby szybciej, innym znów razem prawie się nie porusza. Ciągle jest jej dużo, znacznie więcej niż w zeszłym roku. A na dodatek teraz obraz uzupełnia dźwięk - kiedy moja kanadyjska przyjaciółka dzwoni do mnie Facetimem (1), zawsze się zachwyca ptasimi trelami i pyta, czy ja specjalnie zorganizowałam taki koncert. W tej chwili na przykład na jednym z dębów koło domu koncertuje wilga. Sofija i wywija bez przerwy. Jest przy tym bardzo dyskretna. Tylko raz udało mi się ją zobaczyć. A teraz solo kukułcze. Słowiki kląskają po drugiej stronie Narwi, poza tym masy jakichś innych ptaszków, których nazwy nawet nie znam. A że Narew niebezpieczna, też już wiem - przez te dwa lata kilka osób zdążyło się w niej utopić. I to nie specjalnie. (1) jakby kto nie wiedział to taki Skype Apple'a, tylko rozmowy są znacznie lepszej jakości, no ale trzeba mieć ipad albo iphone, co tanie nie jest, jak wiadomo. Ja odziedziczyłam ipad po Mamie, jest już stareńki jak na elektronikę, zaczyna "kuleć". Żal mi będzie, jak się kompletnie zepsuje.
-
I odporności psychicznej. Ewentualni kupcy na ogół są bardzo niemili, traktują sprzedającego jak oszusta lub złodzieja. Takie przynajmniej ja mam doświadczenia ze sprzedawania mieszkania. Mnie nerwy puściły i sprzedałam taniej niż chciałam, przed czym Was ostrzegam i czego Wam nie życzę. A żeby jeszcze bardziej Wam się chciało przyjechać na wieś dedykuję Wam poniższe zdjęcie. Od kiedy mieszkam nad Narwią łąki jeszcze tak wspaniale nie wyglądały!
-
Grażynko, kiedy one nie kopią tylko w nocy! W dzień, kiedy jestem zajęta, też. Musiałabym wszystko rzucić i chodzić za nimi krok w krok, żeby je upilnować. Raczej chyba muszę utwardzić drogę dla samochodu, a tam gdzie miękko i gdzie nie jeżdżę, niech kopią. Może z czasem z tego wyrosną. Mam jeszcze taki pomysł, żeby tam gdzie się da, w te jamy wsadzać duże krzaki. Oszczędzę sobie samej kopania. A dużego to już raczej nie wykopią!
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dzieńdoberek wszystkim dwunożnym i czworonożnym mieszkańcom tego domu! -
No a Juka? O ile mi wiadomo to raczej mało ekspansywna roślina. A taki obrazek zastałam zaraz po przebudzeniu o 6.00: I na jakie imiona zmienić? Grzeczniutkie? Milutkie? Kiedy mi się nóż w kieszeni otwiera!
-
Ojoj! Przepraszam wszystkich, którzy nie przyjechali! Wymskło mi się to "olali", bo byłam zła jak chrzan, kiedy to pisałam - właśnie odkryłam, że Psotka "wysadziła" kolejną roślinkę i wykopała kolejna jamę. Rozumiem, że termin był bardzo krótki i trudno się czasem w tak niedługim czasie zorganizować. Mam nadzieję, że nadrobimy to w późniejszym terminie. Może jakieś puszczanie wianków na Narwi? Albo inna noc Kupały?
-
Niech ci, którzy nas olali żałują! Było bardzo wesoło, smacznie i przyjemnie, a spacer nad rzeką wypełniły poszukiwania ziół, przy nieocenionym wsparciu wiedzą Konfirma. No właśnie, Konfirmie Trzydziesty Pierwszy: poniżej zdjęcie roślinki, którą przegapiliśmy, a którą zauważyłam dziś rano: Wiesz co to jest?
-
No i co? Nikt się nie pojawi?
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
To ją/go pogonisz, a Majeczkę zostawisz sobie, weźmiesz na kolana i poklepiesz po pupce, żeby jej było dobrze! Proste jak drut. Jest taka malutka i bezproblemowa, że nie będzie zajmowała miejsca innym tymczasom. Prawda? -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ja też jeszcze nie spadłam, natomiast moja Juka wczoraj spadła! Tak się wygibusiła, wygięła i przegięła, aż spadła. Na szczęście nic sobie nie zrobiła. -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
I tutaj powtarzam zaproszenie na wiosenne spotkanie w Dyszobabie w niedzielę, 21 maja. -
No właśnie! Czy będzie super kameralnie? A może ktoś jeszcze się zdecyduje mimo krótkiego terminu? Byłoby nam, mieszkańcom okolic, bardzo miło.
-
Podziwiam! Zmieniając temat - kocham wiosnę i lato, ale dlaczego wtedy są MUCHY? Krąży teraz koło mnie taka wielka, czarna obrzydliwość. Nawet zabić trudno, bo wyda przy tym taki okropny, "tłusty" dźwięk. Z miłych rzeczy - widziałam dziś wilgę. Co to za śliczny ptaszek!
-
16?!!!! I "obrabiasz" to wszystko sama?
-
Dopiero teraz przeczytałam. Ja im daję wtedy, kiedy za bardzo się kręcą i ekscytują, czyli nawet nie raz dziennie. Devoner, Ty zdaje się jesteś daleko od Dyszobaby, prawda? Bo padła propozycja, żeby spotkać się wiosennie i majowo u mnie w najbliższą niedzielę, czyli 21 maja. Potem Malagos ma festiwal mleka (sic!), więc nie może, a potem to już czerwiec. Co nie znaczy, w czerwcu nie można. No ale na razie jest propozycja w najbliższą niedzielę. Zapraszam wszystkich, kto ma ochotę i czas do Dyszobaby nr 94 na ognisko, pogaduchy i spacer nad Narwią. Jeden warunek: każdy przynosi jakieś jadło, choćby malutkie, bo jak będzie dużo ludzi to sama nie dam rady. Devoner czuj się też zaproszona, a nuż akurat będziesz w tej okolicy, albo duch awanturnika się w Tobie obudzi. Byłoby mi miło wiedzieć, jaki jest odzew na tak nieoczekiwaną propozycję, czyli kto może, a kto nie, żeby mniej więcej nastawić się duchowo na stopień kameralności. Czekam więc i do zobaczenia. PS No i każdy przywozi coś na komary dla siebie. Patrz wpis powyżej.
-
Już blisko dwa lata mieszkam w Dyszobabie, praktycznie nad samą Narwią, a dopiero teraz pojawiły się komary! To na pewno wina rozlewisk, które nie do końca jeszcze zniknęły. Jest stojąca, płytka woda, ciepło - idealne warunki dla tych potworów do rozmnażania się. Chociaż muszę stwierdzić, że one ciągle jakieś takie niemrawe. Albo ja nieoczekiwanie zrobiłam się taka zręczna - co klasnę, to komarzy trup! Ohyda!
-
~ ALMA szara, młodziutka i ufna zamieszkała na TARGÓWKU
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Czy są jakieś wiadomości od Almy/ Szejny? -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
O mamo! A to dlaczego? Mówisz, że wetka ją "wyceniła" na cztery lata? To może ma jakiś problem z gardłem, niezaleczone zapalenie albo co?