-
Posts
10073 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Hope2
-
[quote name='malawaszka']jejku współczuję :( a wiadomo co jej się dzieje? robiliście badanie krwi?[/QUOTE] Po rozmowie z ulv wiem na jakie badania się upierać-czyli RTG, badanie krwi pad kątem nerek, jak się uda-EKG. Serduszko osłuchowo słabiuśkie, płucka "grają"... Dzisiaj weci nie dal nadziei...nie pozwoliłam jej uśpić-jeszcze nie, jeszcze walczy. Trudno to opisać...ale w jej oczkach widać i wolę walki...i czasem zmęczenie... Dzisiaj będzie spała ze mną
-
Byliśmy u weta-Zosin słabnie, gaśnie...jeszcze się łudzimy, jeszcze liczymy na cud...jeszcze się przekonujemy,że to przez pogodę-bo sami jesteśmy rozbici... Karmię lalunię z ręki-inaczej nie zje :( ale póki je,póki pije-jest nadzieja...nie potrafię się poddać, zmuszam ją do walki o każdy kolejny dzień...a ona...większość doby przesypia...chodzi podtrzymywana za brzuszek...ale co raz szybciej się męczy... W razie wielkiego W jestem umówiona z wetem-przyjedzie z tym wstrętnym zastrzykiem...jeśli nie będzie już innego wyjścia, nie będzie żadnej nadziei, wolę żeby Królewna odeszła w domu, na swoim posłanku, przy nas, nie w bezimiennym gabinecie...Jezu! dlaczego to jest takie trudne? Trzymajcie za nią kciuki-już tyle razy było źle i tyle razy się podnosiła, walczyła-niech nadal walczy, niech śpiewa, niech gryzie po nosie...tylko niech nie odchodzi...
-
[quote name='gluchypies']Zaglądam do Zosieczki z buziaczkami, czy dalej siedzi u Sebka? ps. Podczytuję sobie Was, ale nic nie pisałam chyba jeszcze nic :)[/QUOTE] Witaj u Królewny Maleńkiej :) Zosin ostatnio jest tam gdzie akurat ma ochotę-jak chce być u Sebka, to jest u niego, jak chce być na rączkach, to ja na zmianę nosimy... słabnie nam Królewna-ale ciągle się łudzimy,że to przez zmiany pogody,że to nic poważnego... Dlatego jest nas zdecydowanie mniej tutaj...mniej wszędzie-nasz czas jest cały dla Zosi, ona jest numerem 1
-
Polecam swój sposób-wstawiam na fb (chyba,że ktoś tam konta nie ma)-robię kopiuj i daję wklej tutaj-szybko, łatwo :)
-
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
Hope2 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do maleństwa-ależ ona jest cudna:loveu: -
mam: "[COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Kora choruje niemal od trzech lat. W międzyczasie była leczona na sporo problemów (nużyca, grzyb, bakterie itd)- ale to były same powikłanie wtórne po pierwotnego problemu naruszonej skóry. [/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Od zeszłego roku jest dramatyczne pogorszenie. Kora była wszechstronnie diagnozowana przez ostatnie miesiące- w zasadzie co najmniej raz w tygodniu u weta, jest pod opieką dermatologów (dr Cekiera, prof. Popiel) NIE MA: nużycy, świerzbu, grzyba, pcheł, bakterie są tylko w powylizywanych łapach. Zeskrobiny były "czyste" przez ostatnie cztery badania. Posiew- także na grzyby- wyszedł ujemny. Wyniki krwi ma dobre- w tej chwili w porządku są i morfologia i biochemia. Tarczyca jest zdrowa. Nie ma Cushinga. Były pobierane wycinki skóry- widać jedynie przewlekły stan zapalny (no raczej). Nie ma chorób autoagresywnych. Nie ma nowotworów. Jest wysterylizowana. Próbowałyśmy wykluczyć alergie na rzeczy z otoczenia- m.in. zmiana posłania, zmiana misek (z metalowych na plastikowe), nie ma dywanów, używane są jedynie łagodne detergenty w jej otoczeniu. Nie pomagają specjalistyczne kąpiele, dieta. Kora nie toleruje sterydów (było kilka prób, z różnymi).[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]W TEJ CHWILI WPROWADZONO DO LECZENIE EQUORAL (CYKLOSPORYNĘ) - czekamy na efekty.." [/FONT][/COLOR]
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
Hope2 replied to leni356's topic in Już w nowym domu
zrobiłam Bingusiowi wydarzenie na fb-adminem jest Energy, jesli jest jeszcze ktoś chętny do poprowadzenia wydarzenia-dajcie znać, dodam [url]https://www.facebook.com/events/341731129318156/?context=create&ref_dashboard_filter=upcoming&source=49[/url] -
Dramat bezłapka, błagam o pomoc ratowaniu M ajka....
Hope2 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
zaglądam do malucha -
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
Hope2 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
zaglądam do ślicznotki -
[quote name='AlfaLS']Przez tyle minut ile delikwent ma lat :diabloti:.[/QUOTE] stosowałam i polecam (co prawda wtedy nie było Super Niani, lecieliśmy na żywioł i jedynym założeniem było "nie krzyczymy i nie bijemy" ) A tak poza tym...dzisiaj mogłabym wyjśc z domu i żadne bezczelne futro nawet by nie zauważyło-wszystkie wlepione w Sebka, Zośka na dźwięk jego głosu wydarła się wściekle, nawet butów zdjąć nie dała-musiał iśc do niej, a teraz musi nosić-bo jak nie to jest wrzask i płacz okropny
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Hope2 replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='anica']To życzymy Udanego odpoczynku:hand:[/QUOTE] i cudnej pogody :) -
Jutro będzie Sebek, jutro będzie Sebek-już za trochę więcej niż kilka godzin będzie Sebek-rano wcześnie będzie :) i ma DLA MNIE prezencik :) i bedę sobie z nim urzędować w jego pokoju-i chociaz na trochę Hopiak da mi spokój :D A duże futra wygoniem z jego pokoju-bo Sebek jest MÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓJ! Zoś tęskniąca za Sekiem
-
[quote name='Jara']A Kraksa nie jest przypadkiem prywatnym psem Magdy? A nie psem szukajacym domu?[/QUOTE] Z tego co się orientuję, to Kra miała być u ulv jedną noc...i jakoś jej się zostało. Magda pewnie w życiu jej nie odda. Ale czy to znaczy,że nie może prosić o pomoc dla Kraksy? Przecież nie krzyczy "dajcie mi kasę" tylko sprzedaje swoje prywatne rzeczy licząc na to,że uda się jej zebrać choć część pieniędzy potrzebnych na diagnostykę (która swoją drogą już trwa) i leczenie (które trwa już od ilu lat?) No i czy jest w porządku,że to właśnie Magda ładuje kasę w zwierzęta, które są u niej umieszczane na BDT-i jak już sa bezpieczne to z reguły są zapominane? Reasumując-zapraszam na ten bazarek z mojego wcześniejszego posta-są tam naprawdę fajne rzeczy w bardzo przystępnych cenach
-
Ciocie ratujcie... Hopiak to ma jakąś manię prześladowczą cy co? jak się drem-to mnie ogląda, osłuchuje-bo COŚ MI JEST, jak jestem cichutko-to TYM BARDZIEJ COŚ MI JEST!!! nie mam już do niej siły, nooo! Dzisiaj wszyscy śpią-i Tolek i Hades i Beno, nawet koty na dworze (widziałam!), a ona mnie się czepiła jak rzep jakowyś i co chwilę "Siosin, Mordeczko, Gwiazdeczko" itd itp...łapy opadają... i umyśliła sobie,że musi mnie pooglądać wet (kurna jakby wet psa nie widział!)-bo ONA się martwi-wrrrr I mówię jej-daj mi spokój durna babo, odwal się, idź sobie-nie działa... se usłyszała jakieś szumy w moich płuckach jak oddycham...niech se posłucha u siebie,no! jak będzie miała moje lata, to se możemy pogadać-i naskarżę,że ona w przeciwności do mnie fajki kurzy aż miło! Zośka oburzona goopotą Hopiakową