Jump to content
Dogomania

Hope2

Members
  • Posts

    10073
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Hope2

  1. ja zapisuję...i jeszcze klikam w "śledź ten temat"-i próbuję doszukać się wszystkich wątków, a nawet ze swoimi mam problem :(
  2. oneczko-kwiatki dotarły, już zasadzone...mam nadzieję,że się poprzyjmują, bo do tej pory u Zośki wyrosły tylko grzybki trujące-nawet kawałka trawy nie było... ps. cebulki to teraz, czy na wiosnę? No i kochane Ciocie-Wy macie już wprawę w pielęgnacji pieluszkowanego zadka-doradźcie-czym smarować, co by odparzeń nie było? krem? puder? Loluniu-wielki cmok dla Ciebie słoneczko :*
  3. Cioteczki...ten nowy-Blacky...no on jest....och! ma coś śmiesznego na tyłku-ale nosi to z taką dumą jakby to co najmniej korona była! I gryzie-po ucholach (mnie), po łapach-Tolka i Hadesa... Chłopaki mówią,że lepiej się ewakuować-że mieli tu taką Zośkę, co to lepiej jej było z drogi schodzić i że ten też na takiego im wygląda. A ja bić się nie lubię...Dzisiaj Hopiak i Sebek aż płakali ze śmiechu-bo poszliśmy na spacer-wszyscy i ja chciałem tak jak chłopaki-nawrzeszczeć na takie wielkie psy, co to krzyczą na nas zza płotu...i poleciałem pierwszy i krzyczałem-nawtykałem im tak,że...się rozwścieczyli bardzo..i nagle zobaczyłem,że jestem SAM, bo ci zdrajcy zostali po drugiej stronie ulicy-nawet dziadek! i...no...tego...z miejsca uderzyłem w płacz, pisk..i ze strachu łapki mi do ziemi przyrosły i za nic nie chciały się ruszyć....a Hopiak i Sebek w śmiech... Już więcej nie będę udawał,że jestem odważny...wolę być bezpiecznie noszonym na rączkach pieseczkiem-inni niech się biją ;)
  4. powoli zapełniam, ale nie wiem kiedy znajdę wszystko :P Bilbo...no widzisz...co ja biedna mogę, jak zostałam przegłosowana?
  5. zapisuję dziewczynki :) Madziu, wymiziaj słodzizny
  6. na nowo zapisuję sobie pięknego Diego
  7. kurczę, wiecie gdzie sa subskrypcje?
  8. ano...wróciło.... Bilbo chyba zostanie u nas (na sama wzmiankę o oddaniu go do adopcji TZ i Sebek podnoszą wrzask, fochają się i grożą,że oddadzą mnie razem z nim :( ) Jeszcze chwilę dam im na zastanowienie się...i nadal czekam-być może ktoś go szuka (no bo jak nie szukać takiego słodziaka? :niewiem: )
  9. wcięło post rozliczeniowy :( tak, czy inaczej-pieniążki Zosi przeszły na dziadka Blackiego, właśnie robię post rozliczeniowy na wątku. Dotarły kwiatki od oneczki-już zasadzone u Zosi-mam nadzieję,że się poprzyjmują. Na Żmijce Jadowitej wyrosły...grzybki-trujące rzecz jasna ;) i Mała czuwa nad swoimi koteczkami-nie długo po maluchy (sztuk 8 przyjedzie ulv-będzie je socjalizować, bo u mnie nie ma na to szans-Toluś uważa,że kot w domu to już przesada i bezlitośnie morduje) i będzie im szukać domków
  10. Dogo ruszyło :) Blacky jest...dorosły ;) charakterek ciut podobny do Zosi-pomimo tego,że jest mały, nie daje sobie w kaszę dmuchać. Jest wnętrem (chyba-widać jedno jajo...drugiego niet), sika-bez względu na to, czy jest na dworze czy w domu, więc chodzi w pampersie, dostaje karmę od Zosi, bo ma podwyższone parametry wątrobowe....
  11. [B]Dzisiaj przyjedzie do nas Blacky :) ciekawe jaki on będzie? wiemy,że mały, wiemy,że dorosły...a reszta? czy grzeczny? czy łasuch? co lubi? nas polubi? gdzie będzie lubił spać? zawsze mamy fotel wolny...na kanapie mieścimy się we trzech...zmieścimy się w czterech? na łóżku Hopiaka ciasnawo...ale jakby co-pogadam z Tolkiem, on Hopiaka wypchnie z łóżka:evil_lol: czekamy...i czekamy[/B]
  12. Wiecie co? Zoś chyba czaruje-bo kociaste dostaną paczkę z karmą :multi: nawet nie wiecie jak bardzo się ciesze :) I brakuje nam naszej Królewny-każdego dnia, przy każdym wyjściu z domu łapiemy się na tym,że trzeba wracać-bo Zoś czeka...TZ po odsypianiu nocki się budzi i "Mała dzisiaj grzeczna, dała mi sie wyspać"...zaglądamy na Jej podusię-a tam albo Pan Pies, albo Hades, albo Tolo... I smutek miesza się z radością...dziwnie bez Łobuzicy...
  13. To juz wiem, gdzie kiedyś widziałam tę umowę:oops: Dziękuję:loveu: Jutro zawiozę umowę do urzędu-trzymajcie kciuki,żeby podpisali :)
  14. ja kiedyś widziałam i głupio nie wydrukowałam :( i spróbujcie wytłumaczyć urzędnikowi,że z kotami wolno żyjącymi jest tak,że raz jest ich 20, raz 3 a innym razem nie ma żadnego-u mnie się NIE DA. Zaproponowałam,żeby sobie przyjechali w największe mrozy i spróbowali policzyć (a nie jest łatwo zliczyć czarnuchy jak się nie widzi mikro-różnic):diabloti: chyba mam umowę-dziękuję Ingo:loveu:
  15. umowa o DT pilnie potrzebna-naprawdę się obawiam,że gmina sie wycofa z obietnic (zwłaszcza po dzisiejszej rozmowie "a karma dla jamnika to co miesiąc będzie? a dla kotów 5 kg na pół roku wystarczy? a ile jest tych kotów? a kotek? aż tyle? bo możemy wysterylizować 2" [SIZE=2]rozpacz w ciapki i chęć mordu urzędniczych tyłków:angryy:
  16. [B]wiecie co? wczoraj w nocy zebrało mi się na nocną szwendaczkę-a tu drzwi zamknięte :( więc nauczony doświadczeniem-zacząłem płakać i piszczeć...i wiecie co? Hopiak wstała i poszła ze mną! łaziliśmy chyba z godzinę-ona człapała i chyba spała...i pod nosem mruczała...ale nie powiem Wam co-bo brzydko mruczała ;) I pokazałem jej jak szczekam-bo podjechało auto-nie do nas-ale zawsze-i powiedziała,że jednak głosik to ja mam ;) I dzisiaj lekko fotel zmoczyłem-ale miałem taki fajny sen...szkoda było się budzić... Teraz jestem już wyspacerowany i chyba się jednak położę-bo rano pewnie znów spacerzysko się szykuje :)[/B]
  17. Dziękuję za info i za zdjęcia-jaki on cudny:loveu: i zapatrzony w Pana-super :) Proszę go od nas wymiziać i wycałować
  18. [B]Wiecie co? Hopiak mówi,że w środę przyjedzie jeszcze jeden kumpel-i będziemy tu na wątku we dwóch :D Na spacery mnie długaśnie ciągają-ale mam już i na to sposoba-kładę się i do domu wracam na rączkach :) I okupuję ciągle czyjeś kolanka-najczęściej udaje się dopaść Sebka i można go po buzi wycałować, a on chyba najlepiej na świecie za uszkiem drapie :D Dzisiaj w świetlicy dożynki chyba som-jest głośno-muzyka gra, człowieki śpiewają, tańczą, piszczą i krzyczą-nie lubię...bardzo nie lubię... i aż zazdroszcze Tolusiowi głuchotki-on se smacznie śpi...a ja? a ja leżę na kanapie obok Hopiaka i udaję,że się nie bojam-ino tak, dla towarzystwa se wskoczyłem do niej Bilbo tulić się lubiący[/B]
  19. Wiecie co? Ta mała szelma chyba faktycznie łapki mieszała w pojawieniu się Pana Psa-i Seniora...Pan Pies podobno wabił się "Czarny", Senior-Blacky... przypadek? Oj, Zosinku...dbasz,żeby nam się nie nudziło-ale dziękuję, bo za sprawą sprytnego posunięcia z Panem Psem niemożliwe stało się możliwe :) Wiedziałaś przecież jak się martwiłam kociastymi-i nagle urzędnicy zmienili zdanie-można sterylizować! ba! nawet żarełko jakoweś dla nich dadzą... Wiem-Ty Maleńka kochałaś kociaste najbardziej na świecie...pewnie dlatego o nie zadbałaś :)
  20. i tu jeszcze fotki Pana Psa :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/10308145_763932646982105_7346689053798312488_n.jpg?oh=350ef397e609ce2ed1d75a8038f59872&oe=5488FB01&__gda__=1418296968_59a29a3557711b3f66f406a4c14bac7c[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10620586_763932460315457_7062252190593086913_n.jpg?oh=3c101c996ef39e567d649fe1791350c0&oe=54A0E9F1&__gda__=1420123035_5a7aa9cafe55e3278d07ef82e5c5323c[/IMG]
  21. Ciocie-mówię Wam-mam pełne łapki roboty-tu Na Górze trzeba porządek zaprowadzić, naumieć innych miłości do muzyki...i tego, kto jest najważniejsiejszy (Ten Na Górze się zastanawia, czy w dobre miejsce trafiłam-ale czy ja się prosiłam?). No i zerkam też Na Dół-co porabiają chłopaki, Sebek, TZ...no i Hopiak... Małego podesłałam-żeby jej się nie nudziło...ale on coś grzeczny jest-chyba nawet bardziej niż Hades...No i musi się nauczyć,że człowiekom można ufać-mi to trochę czasu zajęło...ale w końcu zrozumiałam... Widzę,że u Was jesień się zaczyna-liście robią się kolorowe, w lesie rosną grzyby...lubię...lubiłam jeździć wyścigówką po szeleszczących skarbach...tu u nas ciągle wiosna-nawet deszczu nie ma...ale to dobrze-bo futerko nie namaka :) i wiecie? tu naprawdę nikt nie jest chory, głodny, nie ma kleszczy ani pcheł-fajnie, prawda? [SIZE=1]​i można się perfumić ile wlezie i nikomu to nie przeszkadza :D Uciekam pilnować Dziadeczka co ma być u Hopiaka-on smutny jest trochę...muszę mu poszeptac na uszko co nieco :) Zoś Wiecznością Panująca
  22. [B]Fajnie,że jesteście :) i pochwalę się-ja już prawie nie płaczę i na smyczy chodzę...chyba dobrze? no-dostaję ciągle coś dobrego-to idę, a wieczorem, to nawet zapomniałem,że mam się zatrzymywać,żeby smaczka dostać-pędziłem jak wiatr-do domu, ma sie rozumieć :) trochę ciężko mi po schodach wchodzić-schody wysokie, a moje łapki króciutkie...ale daję radę-trochę się wspinam, trochę skaczę-i jakoś jest :) No i już wiem,że na Tolka na dworze trzeba uważać-bo on idzie przed siebie i nic nie jest go w stanie zatrzymać-wyrywa smyczą małe krzaczki, drzewka, zielska-jak się na niego nie zwraca uwagi, to może przejść i po mnie i po tym drugim-Hadesie. Dzisiaj na mnie usiadł-na dworze! Hopiak mówiła do nich "siad"-i Hades usiadł na trawie, a Tolek...na mnie-bo akurat przechodziłem pod nim... Ale i tak go lubię-przy nim jakoś tak...bezpiecznie na dworze-a w domu fajnie się koło niego położyć-jest mięciutki jak...no jak nie wiem co :) aha- i już mnie nic nie gryzie-jednak prawdę mówili o tym czymś na szyjkę... W poniedziałek dostanę tabletkę jakąś na robaki (?), karmę tylko dla mnie...i nie wiem co jeszcze...kurczę...chyba mi się tu spodoba :) Bilbo-słodziak (tak mówią-naprawdę)[/B]
  23. Na początek-Pan Pies potrzebuje tekstu do ogłoszeń-ja mam jakąś pustkę w głowie-ale wykupiłam dla niego pakiet ogłoszeń :) no i jeszcze fotki muszę mu porobić i przekopiować te, które już są ;)
  24. no i zapraszam wszystkich chętnych na wątek Pana Psa-jeszcze mocno w robocie, poprawię go wieczorem, teraz muszę się oddać zajęciom domowym ;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/257192-Bilbo-prawie-jamnik-szuka-domu?p=22413858#post22413858
  25. Tekst Juldan do ogłoszeń Spójrz w moje oczy i powiedz że nie jestem za stary by mnie adoptować Cześć dzieciaku. Pewnie zastanawiasz się dlaczego się w taki sposób z Tobą przywitałem? Jestem dużo starszy od Ciebie. Mówią że mam około 12lat a to jak na psa dużo. Pewnie miałem kiedyś opiekuna- ale niestety tego nie pamiętam… pamiętam za to, że pewnego dnia trafiłem do schroniska a tam… No cóż, jeśli jesteś młody, zdrowy i przypominasz rasowego psa siedzisz tam chwilę- a ja czekałem tam tylko na śmierć… Dobrze, ze niedowidzę i niedosłyszę – więc za dużo do pamiętania nie mam. Na szczęście do schroniska przychodzi pewna wyjątkowa Pani- dzięki niej zaświeciło do mnie słońce. Pewnego dnia zapięła smycz do mojej obroży i zabrała mnie stamtąd- jaki ja byłem wtedy szczęśliwy. Jestem nadal ale trochę mniej, już Wam tłumaczę dlaczego. Trafiłem do wyjątkowego domu tymczasowego. Miejsca gdzie dbają o mnie, kochają ale gdzie nie mogę zostać na stałe- na moje miejsce czekają kolejne psie biedy, również stare lub schorowane. Ja trafiłem do domu tymczasowego przeziębiony, miałem kaszel i siusiałem… wstyd mi ale do tej pory jak naziębnę to zdarza mi się popuścić… Miałem infekcję dziąseł i bolał mnie brzuszek. Podsłuchałem jak moja opiekunka mówiła coś o jakichś podwyższonych enzymach wątrobowych? Jestem już tutaj kilka miesięcy i wychodzę na prosta. Kochają mnie bardzo- a ja ich ale czas się pakować i robić miejsce kolejnemu psu w potrzebie. Będę tęsknił za moim „domem”, za ludzką rodziną i za stadem- Ci się ucieszą jak się wyprowadzę bo zdarza mi się z zazdrości capnąć któregoś za ucho lub łapę. Ale trzeba wziąć się w garść i iść na swoje. Tylko jak to zrobić? Możesz mi pomóc, jestem niewielki i niewiele potrzebuję. Wystarczy mi kawałeczek Twojego dobrego serca, miseczka jedzenia i kilka spacerków dziennie. Mimo, że nie jestem już młody to pokocham Cię jak szalony szczeniak i będę się bardzo starał by Cię nie zawieść. Tylko proszę Cię, decyduj się szybko, bo czas ucieka a ja nie wiem jak wiele mi go zostało… Twój Blacky ---------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tekst waldi4857 W poszukiwaniu domu. czyli list samotnego psa.. Podobno mam 12 lat a to dużo. Stary pies..Stary człowiek - tyle nas łączy,a najbardziej słaba pamięć.. Nie pamiętam czy miałem kiedyś dom i opiekuna,a stary człowiek nie pamięta co znaczy gdy jest się komuś potrzebnym..… Pamiętam za to aż za dobrze, że pewnego dnia trafiłem do schroniska gdzie choć psów wiele lecz smutno szaro i pusto..W schronisku czekamy choć nie wiemy na co?Wiele z nas wie,że przyjdzie tylko śmierć.. Pewnego dnia przyszłą do miejsca smutku i żalu jaką jest schronisko pewna Pani.Właśnie dzięki niej zaświeciło do mnie słońce.Przypięła smycz do mojej obroży i zabrała mnie stamtąd.. Wiedziałem! Szczęście się do mnie uśmiechnęło..Jestem i dziś szczęśliwy choć inaczej. Trafiłem do domu tymczasowego. To takie miejsce gdzie czekamy na ...Tak-na dom stały,dom wyczekany,upragniony i kochany.W takim domu dbają o mnie, kochają ale ,ale,ale.. Nie mogę zostać tu na stałe,bo na to miejsce czekają tacy jak ja.Inne psie biedy stare lub schorowane. Kiedy trafiłem do domu tymczasowego byłem przeziębiony,kasłałem i siusiałem… Przykro mi ale do tej pory jak jestem przeziębiony to zdarza mi się popuścić…Chcę abyś o tym wiedział,bo nie może być tak,że gdy zdarzy mi się popuścić to wyrzucisz mnie i znowu będę w tym strasznym schronisku... Miałem kłopoty z dziąsłami, bolał mnie brzuszek. Podsłuchałem jak moja opiekunka mówiła coś o jakichś podwyższonych enzymach wątrobowych? Jestem tutaj kilka miesięcy i wychodzę na prostą. Kochają mnie - a ja ich ale chciałbym do domu własnego,do mojego opiekuna,mojej poduszeczki i zabawek.. Napewno będę tęsknił za „domem”, za rodziną i za innymi zwierzakami ,które tu poznałem..Zwierzaki się ucieszą jak mnie nie będzie,bo zdarza mi się z zazdrości capnąć któregoś za ucho lub łapę. Trzeba pójść iść na swoje. Tylko jak? Pomóż mi odnależć moją przystań,jestem niewielki i tak mało mi trzeba. Tylko mnie kochaj,nie skrzywdż już więcej niż mnie skrzywdzono.Zapewnij mi miseczka jedzenia i kilka spacerków dziennie... Wiem,wiem że nie jestem już młody lecz mimo to będę Ciebie kochał miłością psa,który zna życie.. A to wyjątkowa miłość,bo do końca Obiecuję,że zrobię wszystko by Cię nie zawieść,bo właśnie Ty jesteś moją nadzieją na godne życie małego psiego starszego pana.. Nie zwlekaj z decyzją,bo ja nie wiem ile czasu mi zostało… Stęskniony za domem Blacky
×
×
  • Create New...