Jump to content
Dogomania

Hope2

Members
  • Posts

    10073
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Hope2

  1. nie wiem czy Zoś maczała w tym palce...ale w nocy zmaterializował się pod moimi drzwiami taki Pan z barku "męskich" obroży dostał różową obrożę Zośki...no i...jest? na razie szukam właściciela (kurczę-pies jest zadbany, czysciutki, ewidentnie domowy),zakropiłam na pchły-bo drapał się okrutnie... Dzwoniłam do urzędu-do piątku pies jest w zawieszeniu-jeśli nie znajdzie się właściciel będą dwa wyjścia-albo gmina robi z nim co chce (a to im nie pasuje, bo miejsce, do którego oddają psy sporo ich kosztuje), albo Pan Pies zostaje u mnie...a gmina negocjuje ze mną warunki jego pobytu... Ale na razie trzymam kciuki za to,że jego właściciel się znajdzie...
  2. Melduję,że z bazarku b-b zebrało się 128,65, co łącznie pozostawia na koncie Zosi kwotę 179,32. I teraz pytanie-kto zostanie ich beneficjentem? Pozostałą karmę i leki ulv przykazała trzymać-bo ma względem mnie jakiś chytry plan... Teraz jeszcze bardzo tęsknimy za Zosią-wrosła w nasze życie bardzo mocno, właściwie od początku je sobie podporządkowała-dopiero teraz widzimy jak bardzo... wszędzie gdzie spojrzymy, tam widzimy...Zosię...co chwilę przyłapujemy się na tym,że sprawdzamy "co u Zosi na posłanku", jak przychodzi pora odsikiwania...słów brak... i zrobiło się cicho...bardzo cicho... Przez chwilę zastanawiałam się czy będziemy jeszcze DT, czy się nadajemy...i jednak...będziemy...nowy gość nie pojawi się dzisiaj, jutro...ale na pewno się pojawi ;) I przy okazji chciałam podziękować toyocie-która wypatrzyła Zoś w schronie, założyła wątek i za wiele przegadanych godzin kolejnej kobietce-za założenie wydarzenia na fb, za jego prowadzenie i wszelaką pomoc związaną z wydarzeniami oraz za bazarek dla Zosi Kasi z Mondo Cane-za wyciągnięcie Zosi ze schronu na fundację-inaczej się nie dało...oraz za użyczenie konta małej i regularne księgowanie ulvhedin...za przywiezienie Zoś, za wielogodzinne rozmowy, za wsparcie, za nadzieję, którą nieustannie wlewałaś w moje serce, za dzielenie się wiedzą...za wszystko :) b-b- za wszystkie bazarki, które robiłaś dla małej Marudzie666-również za bazarki wszystkim ofiarodawcą uzupełniającym skarbonkę Zosi Madie-za karmę Energy-za ogromne wsparcie i rozsądek-zawsze mogę na Ciebie liczyć wszystkim, którzy zaglądali na wątek i na wydarzenie(nie potrafię wymienić wszystkich, a nie chciałaym nikogo urazić)-Wasza obecność dodawała nam skrzydeł, a w ostatnich dniach była naprawdę...słów mi brak... I dziękuję za to,że z Waszą pomocą udało mi się poprowadzić wątek i wydarzenie w miłej...rodzinnej(?) atmosferze
  3. Ciocie...jestem... Ten Na Górze wołał mnie i wołał i nóżką tupał i cmokał...nie chciałam odchodzić...chciałam zostać...się nie dało...chciałam zabrać ze sobą Hopiaka-nie pozwolił... Zabrał mnie podstępem...we śnie...przyśniło mi się,że mogę biegać-bez kółek! i pobiegłam...i nie mogę już wrócić... Ale spoko-robię teraz porządki za TM-muszą się nauczyć,że mnie się nie odmawia, że to co ja chcę jest najważniejsze! Tęsknię za Wami... I muszę w nocy przyjść do Hopiaka-może przestanie płakać? I Hades...taka byłam dla niego niedobra...a on ciągle chodzi i mnie szuka...i piszczy...a wczoraj miał urodziny...oj, że też Ten Na Górze nie chciał poczekać jeszcze trochę.... I wiecie? kuzyn Sebka znał mnie tak krótko...i...płakał...Sebek....
  4. Zgasło moje Słoneczko, zwyczajnie zasnęła... W nocy najadła się, napiła...i zasnęła... Przepraszam, nie mogę napisać więcej, wrócę...później...teraz idę pochować małą Królewnę:placz:
  5. [quote name='Aimez_moi']Przytulanka niesamowita......:)[/QUOTE] hm...skąd wiedziałam,że tu będziesz? ;) Piękna psica:loveu:
  6. Z tego co wiem, Gandalf jest nadal w DT, jest ogłaszany
  7. Wiecie co? panna nie przestaje mnie zaskakiwać...wychodzi na to,że...się poci? no bo cóż innego? doopka w pamporku-a podkład wilgotny-i to nie w strategicznym miejscu, nie pod pycholem, ale jakby...pod paszkami? I uchole ciągle się ruszają-jak nietoperz nasłuchuje-nie musi nawet patrzeć,żeby wiedzieć kto jest w pokoju...ale w nocy...daje trochę pospać....tak ze 3-4 godz-ale zawsze :)
  8. U nas na zmianę słonko i chmury-ale nie pada :) nie jest zbyt ciepło...no ale kurtki nie trzeba (znaczy ludzie nie potrzebują, Zoś ma) Nocka...TZ się śmieje,że ja przez sen miziam, za uszkiem drapię,za łapkę trzymam...i na najcichsze westchnienie, najdelikatniejszy ruch się wybudzam... Ale ...Zoś nadal walczy...a ja ją podziwiam, bo nie wiem, czy miałabym tyle siły co ona Ps. doleciały pieniążki w kwocie zł 20-idę dopisać do rozliczenia-dziękuję serdecznie
  9. Tak-kupujemy w aptece...po kilka sztuk( takie trochę czarowanie rzeczywistości). Dodatkowo na noc zakładam jej pampersa (przy pierwszym chwila konsternacji-co zrobić z ogonkiem?) Widzę,że Ciocie już podpowiedziały na temat podkładów-ja szczerze powiedziawszy wolę te większe-bo Zoś leży na nich wygodnie i mieści się cała (pod spodem obowiązkowo podusia-no ale Zoś leży...) Zośka lubi gości-zwłaszcza tych co się skupiają na niej-wcześniej piekliła się jak goście poświęcali uwagę Tolkowi i Hadesowi...teraz łaskawie udaje,że nie widzi...ale może dla tego,że ciągle u kogoś na kolankach albo na rękach siedzi?
  10. [quote name='gluchypies']Jakieś nowe info jest może o Staffim??[/QUOTE] niestety-nic nowego nie wiem, ale dopytam wolontariuszki z Azylu. Sądzę jednak,że Stafi siedzi gdzie siedział-w końcu ucichło wokół niego...Stowarzyszenie się przeszeregowało-część osób odeszła...po wielu perturbacjach-jednak istnieje. Stafi uświadomił członkom Stowarzyszenia,że trzeba się zabezpieczać w umowy o tymczasowaniu...co jednak zmienia to w sytuacji Stafiego? moim zdaniem-nic...albo nie wiele. Stowarzyszenie nie ma wstępu na teren Azylu-bo NIE.
  11. mam nadzieję,że się przyda ;) a TZ... pomaga jak cholera w robieniu rozliczenia:mad:...i jeszcze się cieszy-bo jakoś uziemiona jestem i nawet nie mogę skoczyć do apteki po podkłady-więc sam jeździ i kupuje...a potem się złości,że chcę paragon... idziemy na dwór z Zosią, bo chwilowo nie pada
  12. kasuję spełniając czyjąś prośbę-i wywalam przy okazji mojego mejla-mam i tak sporo pw i tu i na fb :evil_lol:
  13. nie ja-TZ ;) ja kupowałam po 1,50-ale dawno, a skoro on uważa,że płaci złotówkę...co poradzisz? ostatnio był w zoologicznym-nakupował różnych rzeczy-i na pytanie ile zapłacił, bo chciałam mu oddać pieniądze odpowiedział "5 zł"...i rób co chcesz z takim typem...
  14. dzisiaj pada u nas i jest zimno-brrr Leżę sobie pod kocykiem, na dwór wychodzę w kurteczce... w nocy przegoniłam trochę Hopiaka-ale to nie moja wina,że tak późno się domyśliła czego chciałam (jedzonka od Cioci ulv :) ). No i może trochę mojego życia w liczbach? od zeszłego poniedziałku: zużyłam 20 podkładów-1 kosztuje 1 zł (zmuszenie TZ do przyniesienia paragonu jest nie możliwe) zjadłam 7 puszek pedygree junior-1 kosztuje 4,50 (paragon jak wyżej) lek na serduszko-na 10 dni=13 zjadłam 0,5 kg serduszek drobiowych-czyli 2,50 co razem daje sumę 67 zł Reszta jest nie policzalna-ze spiżarni Hopiaka (ryż, parówki, twarożek, wędliny, warzywa i kurczaczkowe udko na rosołek-udko za free, bo od mamy Hopiaka, jajeczka itd itp) później pogonię Hopiaka do wstawienia paragonu za tabletki na serduszko-a teraz idę się zdrzemnąć troszkę :)
  15. [COLOR=#000080][SIZE=3][I]i zapomniałam-Sebek wrócił :) i to z kuzynem-fajny ten kuzyn Sebka-mizia, mizia i tuli i wzdycha do mnie (nie wiem dlaczego, ale do Tolka i Hadesa też) :D[/I][/SIZE][/COLOR]
  16. [COLOR=#000080][SIZE=3][I]No jestem, jestem-wetowi szczęka opadła...się nie spodziewał mnie zobaczyć czy jak? pooglądał, obmacał każdą kosteczkę-powiedział,że...nie jest dobrze...ale chyba nieśmiertelna jestem-bo on nie wie...jakim cudem? Hopiak napakowała mnie kleikiem-chyba ciut przedobrzyła-bo oczyściłam jelitka baardzo dokładnie... Dziabnęłam-bo mi w dziób wtykała jakieś pestki-i mówiła,że to migdały-oszustka jedna! Karmi mnie łyżeczką, po troszeczkę-ale na żądanie :) no i wiecie-dostałam dzisiaj paczuszkę od Cioci ulvhedinn-a w niej pestki moreli(bleee), pieluszki, nosidełko-mogę być cały czas przy Hopiaku!, no i chyba najważniejsze-żarełko :) 2 puszeczki i 2 saszetki :) i coś tam na bóle-jak mnie najdą i coś do mieszania z wodą do picia...[/I][/SIZE][/COLOR]
  17. [quote name='irysek']kłóciłabym się czy figunia ma wklejać to co wpłynęło na konto fundacji. w końcu jeszcze do ręki tych pieniędzy nie dostała. czy to nie tak jak myślę?[/QUOTE] sądzę,że powinna, nie jest to może zbyt "wygodne", bo niejako trzeba robić dwa rozliczenia-swoje i fundacji-ale jest uczciwe
  18. [quote name='azalia']Oby Zosieńka miała jak najdłużej"ubaw po pachy"z Hope2(Hope przepraszam,ale Królewna jest tylko jedna).[/QUOTE] ja wiem,że ona jest jedna, jedyna w swoim rodzaju :) teraz siedzimy i wspominamy różne fajne chwile z Zośkiem...a było ich całkiem sporo...np szukanie po całym mieszkaniu NIE CHODZĄCEGO psa, który w tajemniczy sposób zmieniał lokalizację...doprowadzając nas ( a zwłaszcza mnie) prawie do zawału serca...i zastanawiania sie nad pomocą specjalisty (bo może zapomniałam gdzie ja zostawiłam?)
  19. ok, idę z tym "cudeńkiem" na dwór...chociaż co raz częściej myślę,że ona ma ubaw po pachy jak widzi,że się o nią martwię...czubek mały
  20. hm...calkiem nie dawno zaczęłam się żegnać z Zosią-no bo leży biedulka, sprawia wrażenie martwej...ona słucha-uszka postawione...i nagle wrzask! "jeść! już! w tej chwili!" zjadła...pół puszeczki...wypiła szklankę wody... TZ popatrzył i "Anka...zapomnij,że ona odejdzie...to by było ZA PROSTE i ZUPEŁNIE NIE W JEJ STYLU"...ręce mi opadły...ale...ale może coś w tym jest? Teraz Mała leży sobie, patrzy na mnie-i się śmieje...i ja jakoś nie umiem powstrzymać uśmiechu
  21. Zoś jest...ale nie jest dobrze :( wczoraj zjadła tylko pół puszeczki i trochę serka białego, dzisiaj uparcie pluje jedzeniem-rosołku troszkę wypiła... odsikiwanie zdecydowanie ją boli...staram się jak mogę...żeby nie bolało...odsikiwanie trwa ok godzinkę-powoli, delikatnie... i tak bardzo boję się,że Zoś przestanie jeść....
  22. właśnie wróciłyśmy z sioo-nie lubi ona tego...oj nie lubi...i czasem się zastanawiam, czy aby jej nie boli? pod palcami czuję guzy-w środku Zosi....może jak naciskam? ale co robić? sama się nie wysika do końca...eh... Za to zjadła dzisiaj ładnie prawie całą puszeczkę, pół opakowania twarożku...TZ dał się nabrać na minkę "daaaj...miesiąc nie jadłam" i karmił ją salami... Pestki pewnie dotrą w poniedziałek (uwielbiam pocztę...)...i ciągle wierzę,że Zoś będzie z nami za tydzień, dwa...ona naprawdę chce żyć...jest słaba-łapki utrzymują ją kilka sekund...też można wyczuć guzki pod skórą...a Zoś...hm...jakoś zawsze wolała spacery "na rączkach"... Za chwilę jeszcze ją nakarmię, dam pić...i będę czuwać (tak się boję,że usnę...i nie usłyszę,że ona mnie woła...)
  23. swoją drogą-polecam Salon Piękności "Kołtunek" w Kluczborku-Kasia, która o prowadzi ma mega podejście do futrzastych :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/1459724_705673482821906_1098648303934705564_n.jpg[/IMG]
  24. [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10447552_705671002822154_2398668114165671305_n.jpg?oh=e410810a18d32ba32efa7813f79d61fd&oe=5475E426[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10553515_705672786155309_5817360442327501293_n.jpg[/IMG]
  25. Rudzia w Salonie Piękności przed wyjazdem do DS [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10599500_705670576155530_365314452101193791_n.jpg?oh=cc76500b37037c7242d1d17ea46079f2&oe=54800617[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10590698_705670732822181_2274046438557614852_n.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...