Jump to content
Dogomania

Hope2

Members
  • Posts

    10073
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Hope2

  1. [COLOR=#000080][SIZE=3][I]Loluniu kochanie moje:loveu: Wiesz...przychodzę się pożegnać-mnie opanował obcy...i przybiegłam ślepki moje nacieszyć fotkami mojej miłości... Ale Ty masz być zdrowy-zawsze! Kocham Cię Zoś[/I][/SIZE][/COLOR]
  2. Figuniu kochana-Dorotka zalatana, zabiegana... ale czeka na tel, bo mówi,że bardzo chciałaby do Cię zadzwonić,ale numeru nie ma :) Dzwoń śmiało :)
  3. szczerze mówiąc...ja czułam,że to te guzy z listwy mlecznej...wet mówi,że minęłam się z powołaniem-bo upierałam się jak dziki osioł na to RTG... I możecie nie wierzyć-płakała Pani doktor i Pan doktor...i TZ...i ludzie w kolejce do weta-bo musieli wysłuchać historii Zosi-i Zoś na moich rękach była "dowodem rzeczowym" na to,że warto walczyć, że warto dać szansę
  4. kado-Zoś miała guza na listwie mlecznej od początku...wybór był prosty-operacja=zbyt duże obciążenie dla serca. Priorytetem było życie...wiedziałam,że ten guz to tykająca bomba...ale ukradliśmy 1,5 roku...jeszcze trochę pokradniemy
  5. Wróciliśmy... Szukanie powodu złego samopoczucia Zośki zakończyło sie na RTG...Mała jest cała opanowana przez obcego...obcy zjada jej kości...jest wszędzie...nie ma ratunku i nie ma nadziei... Mamy steryd...póki nie cierpi, póki je... wiecie...Zosia przyjechała do nas na dożycie...od teraz kradniemy minuty, godziny...nie mam pojęcia jak długo uda się kraść czas... I jeśli ktoś myślał,że Zosin była rozpieszczana do tej pory-mylił się. Od teraz Zoś może wszystko-a przede wszystkim może jeść to na co tylko ma ochotę. Przed chwilą zjadła 3/4 puszeczki pedygree (dobrze napisałam nazwę? jakie to ma znaczenie ;) )
  6. [COLOR=#000080][SIZE=3][I]wet i tak się dziwi...a ja czekam do siedemnastej-pojedziemy wcześniej, ale o 17 wet zacznie czarować... Trochę głodna jestem-no ale co? nie ulituje się Hopiak nad biednym małych chorym pieseczkiem... jak nie ma żarełka (jest w miseczce-widziałam!), to idem spać dalej-tylko mi jeszcze oczko niech przemyje-no nie?[/I][/SIZE][/COLOR]
  7. [COLOR=#000080][SIZE=3][I]jestem...jeszcze... dzisiaj post-tylko tabletki dostałam, jeść będę jak wrócę z lecznicy...ale jestem.... przed chwilą Hopiak dzwoniła do weta-słuchałam co mówią...Doktorek pytał czy leżę na boczku, jak usłyszał,że na brzusiu, to powiedział,że może nie jest aż tak źle....i jeszcze oczko mi ropieje...eh....i patrzę przez okno na niebo niebieściutkie i na słoneczko....i jeszcze główkę podnoszę i jeszcze raz....[/I][/SIZE][/COLOR]
  8. uciekam, bo Maleństwo się obudziło i mnie woła-śpimy razem-Zosiek chyba już nie da się przekonac do spania osobno ;) Kurna...jak to się stało,że taka Kruszynka zawładnęła całym naszym światem? zdominowała każdą sferę życia? że nie wiadomo kiedy stała się ważnym członkiem rodziny? że się jej podporządkowaliśmy wszyscy? Dobrej nocki-dam jej buziaka od Was wszystkich
  9. [quote name='sybisia']Jeśli Zosia nie cierpi, to ja pozwoliłabym [B]Jej [/B]wybrać czas...[/QUOTE] Też tak mi się wydaje,że będzie najlepiej-ale najwazniejsze jest,żeby nie cierpiała....w życiu na to nie pozwolę. I ciągle ja przekupuję-i namawiam do bycia z nami...a ona ciągle jest na to życie pazerna-tylko martwi mnie to,że jest taka słaba...
  10. [quote name='azalia']Hope kochana,Ty znasz Zosieńkę najlepiej. Ale piszesz,że śpi dużo.Pies,który cierpi nie będzie spał.[/QUOTE] Widzisz...problem polega na tym,że Zoś normalnie śpi ciutke w dzień i troszkę w nocy-resztę czasu umila nam spiewaniem-rzadko kiedy związanym z jakąkolwiek potrzebą-z reguły jest to-drę się bo uwielbiam dźwięk swojego głosu. No i chyba szkoda jej było czasu na spanie-łapała życie pełnymi łapkami i pełną mordeńką... Cicha Zosia-to jest coś nie normalnego (no po 1,5 roku hałasu?). Teraz śpiewa cichutko jak chce pić, jak koopsko zrobi, jak chce na rączki...ale to nie jest to co było :(
  11. Eh, sybisiu, nawet nie wiesz jaki mam mętlik w głowie-chyba chciałabym,żeby tę decyzję podjął za mnie ktoś inny...wiem-tchórz jestem :( Ale nie tak miało być...Zoś miała wyzdrowieć, miała znaleźć super domek...nie umawiałam się z nią na odchodzenie... Alfa-zrób porządki w skrzynce ;)
  12. Figuniu, wydaje mi się,że powinnaś wysłać choć smska do Isadory ;) jest wspaniała i cudowna-ale nie jest przecież wróżką :) Ma sporo na głowie-ale czas dla swoich podopiecznych zawsze znajdzie (osobiście zamęczałam ją swego czasu telefonami i mejlami, więc wiem co mówię)
  13. [quote name='AlfaLS']Hope jak widzę Twój wpis na watku to zaraz tu lecę... Z jednej strony z radością bo będą nowe wieści ale z drugiej strony ze strasznym drżeniem w sercu. Mocno ściskam kciuki!!![/QUOTE] Bardzo prosze o trzymanie kciuków i wszelakie dobre myśli... Ja siedzę i wyję...ale co zrobić? taka durna panikara ze mnie...
  14. Królewna malutka śpi sobie. Przy wieczornym odsikiwaniu znów się przewróciła :( boję się jutra, bo taka słaba nie była chyba jeszcze nigdy :( Patrzę w jej ślepki i serce mi pęka...widać w nich zmęczenie... Czasem jeszcze podniesie główkę, popatrzy i się uśmiechnie, ale najczęściej śpi... Ale jeszcze mam nadzieję...jutro weci albo ją podsycą...albo odbiorą zupełnie...tylko co wtedy? Obiecałam Królewnie życie bez bólu i bez cierpienia... Jutro...jutro się okaże co będzie dalej...i czy będzie coś dalej....
  15. i jeszcze: [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Rozliczenie- od momentu kiedy konto Kory się "wyzerowało": WYDATKI: 590 zł (testy) 111 zł (wizyta) 30 zł wizyta 52 zł leki (antybiotyk + osłona na żołądek) 130 zł badania 30 zł wizyta ok. 120 zł karma (Kora ma obecnie kupowane mniejsze opakowania i mrożone, żeby uniknąć rozwoju roztoczy) ------------------ 1063 zł (mam nadzieję że o niczym nie zapomniałam...)_[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]WPŁYWY: na konto HA: Grzegorz Filipowicz 20 zł Ewa Treger 50 zł ----------------- 70 zł bazarek cegiełkowy dogomania: 1. devoner-2 kąpiele, czyli 20 zł 2. milagros19853201- 1 buteleczka szamponu, czyli 5 zł 3. bukowa -5 kąpieli, czyli 50 zł 4. Carrie i Tequila- 1 buteleczka szamponu, czyli 5 zł 5. Figunia- 1 buteleczka szamponu, czyli 5 zł! 6. Panna Marple- 3 kąpiele, czyli 30 zł 7. yucca- 1 kąpiel, czyli 10 zł 8. yolanovi- szamponik+kąpiel, czyli 15 zł 9. dorcia2 - 3 szampony, czyli 15 zł 10. Agnieszka103 -butelka szmpnu, czyli 5 zł .................................................. .................................................. ..... 160zł RAZEM: 230 zł PODSUMOWANIE: -833 zł [/FONT][/COLOR]
  16. kopiuję z fb wpis ulv: [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Wyniki wyszły dobrze [/FONT][/COLOR][I] Niestety w środę kolejna wizyta- Kora nadal się drapie i wygryza, chociaż już mniej. I p dr chciała jeszcze powtórzyć usg trzustki.... I tu jest problem- ja absolutnie nie mam już skąd pożyczyć, ukraść, czy zdobyć pieniędzy [I] Więc.. jeśli się nie zbierze kasa, to obawiam się że albo w ogóle nie będzie wizyty, albo jeśli nawet będą zalecone jakieś leki, czy badania, to i tak ich nie zrealizujemy [/I][/I]
  17. [COLOR=#000080][SIZE=3][I]Jestem...jeszcze jestem... Hopiak myśli,że nie widzę jej króliczych oczek,że wierzę,że nagle złapała alergiczny katar... Sebek żegna się ze mną co wieczór i co rano przybiega zobaczyć czy jeszcze jestem... Jutro się okaże co dalej... Dzisiaj się przewróciłam na dworze-dobrze,że Hopiak była i mnie trzymała...śpię sobie...i tylko oczkami sprawdzam,czy Hopiak jest-a ta wredota polazła z duzymi na długaśny spacer i jej nie było! Gusiak-pięknie napisałaś....sybisiu, Ty wiesz,że Cię koffam bardzo... idem się zdrzemnąć Zoś czekająca jutra[/I][/SIZE][/COLOR]
  18. i jeszcze jedno-teraz wygląda trochę lepiej, ulv jak obłaskawi kompa to wstawi nowe fotki [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/p526x296/10577115_755621737813196_8636820110349013585_n.jpg?oh=dfa3baea64499b8a66e436204c5c8764&oe=5473D1B0[/IMG]
  19. Kora z początku leczenia [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/p526x296/10625138_755621997813170_982961844452253514_n.jpg[/IMG]
  20. i kolejny dzień za nami-chwilami wydaje mi się,że to już koniec...chwilami,że będzie dobrze... dzisiaj Zosia sama zjadła swoją porcję karmy, później wydarła się, bo chciała pić...ale to już nie jest ten głosik co zawsze...głosik jest cichutki... Nie krzyczy też na Hadesa, tylko oczkiem patrzy...ale...to kolejny dzień z Zosią-jutro już niedziela :)
  21. Kochani-Zośka zasnęła na swojej podusi-odsikana leciuśko wybiegana (bieganie-dużo powiedziane, raczej maszerowała dzielnie). Sebek z oburzeniem do Zośki "Teraz sobie dopiero przypomniałaś,że jesteś stara i chora? teraz? jak ja cię juz lubię?" i po cichutku do mnie "mamo, a jak Ten Na Górze sobie o niej przypomniał i jej potrzebuje?" Trudny czas dla nas wszystkich-ale nie poddajemy się, będziemy walczyć tak długo jak się da-chyba,że zobaczymy,że maluda cierpi...ale to jeszcze nie dzisiaj, jeszcze nie teraz. Bardzo dziękuję Wam za propozycje pomocy finansowej-jeśli będzie potrzebna, dam znać (wiedzieć będę w poniedziałek po wizycie u weta). Wydaje mi się że na badania wystarczy to co jest-a co dalej, to się okaże, prawda? kado-oczywiście zapraszamy w wolnej chwili do nas. I uciekam do łóżeczka-jutro już sobota
  22. [I][SIZE=3][COLOR=#000080]Dzień dobry Cioteczki moje kochane[/COLOR][/SIZE][/I]:loveu:[I][SIZE=3][COLOR=#000080] aż mi łezki w ślepkach się zakręciły-tyle człowieków we mnie wierzy, kciuka za moje zdrówko...a ja słaba jestem...ale Hopiak nie pozwala się poddać...mówi "zoś, jeszcze nie, jeszcze nie teraz! zobacz-ogonek czujesz, prawie każdego dnia nim ruszasz, łapki czasem się ruszają" i marudzi,że mam jej nie odchodzić... karmi po jednej chrupeczce...nawet nie złości się, jak przy sioo uciekam...i zaraz idziemy na dwór-z szaliczkiem, że niby muszę pochodzić chwilkę-10-15 minutek...i za nic nie chce mnie słuchać,że wolę pospać... A-i kazała napisalnikować,że na razie kaska jest, jakby brakowało-to wołac będziemy... Kciukajcie dalej-kolejny dzień ma się ku końcowi-i znów będzie to kolejny wykradziony dzień i o jeden bliżej do poniedziałku...[/COLOR][/SIZE][/I]
  23. Ostatnio zapytałam o Soyerka wolontariuszkę Azylu-i wiecie co? [SIZE=4][COLOR=#ff0000]Soyer ma dom :D :D :D [SIZE=2][/SIZE] [/COLOR][SIZE=2]​czekam na dodatkowe info-ale bardzo się cieszę,że piekny rudasek nie spędzi kolejnej zimy w kojcu na dworze :)[/SIZE][/SIZE]
  24. Noc minęła spokojnie-Zos spała,posapywała czasem. A rano znów wstała słabiutka :( dzisiaj znów słonko świeci-kolejna zmiana pogody... Zosia odwraca mordkę od jedzenia-ale może jeszcze nie jest głodna? ugotuję jej dzisiaj pierś kurczaka,może się skusi? I bardzo dziękuję za to,że jesteście z nami, już jej mówiłam ile Cioć ją wspiera, ile trzyma za nią kciuki...i zabroniłam poddawać się-niech walczy dzielna mała dziewczynka...walczy juz tak długo...
×
×
  • Create New...