Jump to content
Dogomania

Dioranne

Members
  • Posts

    1390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dioranne

  1. [quote name='dogfog']Chyba nie robi więcej, niż zje.[/QUOTE] Ale jeśli dana karma nie odpowiada psu (albo raczej jego układowi trawiennemu), wtedy ilość kup się zwiększa. Czyli psisko zamiast robić kupę np. dwa razy dziennie, robi cztery, ale mniejsze. ;)
  2. [quote name='dog193']Rozumiem, że pies śpiący 8 godzin pod nieobecność właściciela na kanapie jest szczęśliwszy, niż śpiący te same 8 godzin w swojej klatce. W sensie kanapa wygodniejsza, czy o co chodzi? :)[/QUOTE] Chyba chodzi o to, że pieseczek zamknięty w pokoju ma do dyspozycji większą przestrzeń, sam może się "wybiegać", ma się gdzie załatwić, a biedaczki zamykane w klatkach są tego wszystkiego pozbawione. :-( Przynajmniej ja tak zrozumiałam tą "dyskusję".
  3. Mi też mama z lekka podcina skrzydła mówiąc, że "wątpię, że się dostaniesz". Cóż zawaliłam w tym roku chemię i biologię, czyli podstawowe przedmioty, jednak wątpię, by przy rekrutacji na studia brali pod uwagę I klasę gimnazjum. Także nie przejmuję się i idę dalej. Nie zawsze warto słuchać rodziców. :evil_lol: Ja w szóstej klasie miałam średnią 4.73 - dwie setne do czerwonego paska... Zabić to za mało...
  4. Sama mam psa rasy dość aktywnej, w dodatku szczeniaka i dom z ogrodem. Drzwi mogą być otwarte szeroko, a psisko i tak nie wybiegnie poza dom. Gdy lecimy z nim, aby załatwił swoje sprawy - załatwi się, a potem demonstracyjnie siada lub kładzie się i nie ma najmniejszej ochoty ruszać swojego tyłka. W domu też większość dnia przesypia, a gdy przychodzę z nim do pokoju gdzie znajduje się klatka - on sam do niej wchodzi. Krótko pogryzie znajdujące się tam zabawki, a po kilku minutach śpi. Nie wygląda na umordowanego tym swoim okropnym życiem. ;)
  5. Nie mogę uwierzyć, że już kończę I klasę gimnazjum. A niedawno trzęsłam portkami, jak to będzie. Najgorzej z nauką nie jest (średnia 3.93 - w przyszłym roku będzie lepiej), powoli sytuacja w klasie się normuje. Jednak im bliżej egzaminu gimnazjalnego tym bardziej się boję. Widziałam kilka pytań z tego roku... Makabra, jak dla mnie. :shake: Chcę zdać na dobrym poziomie, by dostać się do dobrego liceum i później mieć "łatwiejszy start" (jeśli tak można to ująć) na studia. Bo niektóre licea w moim mieście, jeśli chodzi o naukę to porażka totalna. Mam wybrane już dwa, mam nadzieję, że uda mi się dostać. Teraz trzeba się otrząsnąć i skupić na II klasie, a później myśleć o LO. Tak jeszcze a pro po nauki - kim planujecie być, na jakie studia iść, itd.? Mi od dawien dawna śni się weterynaria, praktycznie od rozpoczęcia nauki w szkole postanowiłam, że będę weterynarzem. I do dziś nie zmieniłam zdania. Obawiam się, że alergia może mi pokrzyżować plany, ale powoli choroba się wycisza, więc jestem dobrej myśli. Specjalizacje też już mam wybrane (gdyby ktoś był ciekaw - psy i zwierzęta futerkowe, plus ewentualnie koty). Chwilami już chciałabym być po maturze, dla świętego spokoju... Tak z drugiej strony - zaczepiście jest być dzieciakiem. :loveu:
  6. [B]wiki4[/B] na DCDC chciałam jechać głównie z jego powodu - żeby mógł poznać dużo, dużo psów. Niestety się nie uda. Samej, tzn. bez psa nie za bardzo opłaca mi się jechać, szczerze mówiąc bez niego nie za bardzo chce mi się jechać. Tym bardziej w taki upał. ;) [B]Victoria[/B] cześć, miło Cię powitać w naszej zaniedbywanej galerii. :evil_lol: W Lesznie upały graniczące w okolicach 30*C, więc większość dnia spędzamy w domu. Nawet wieczorem nie można wyjść na dłużej niż 10 minut, bo zaraz nadlatują wredne komarzyska. Nico dużo śpi, często nawet na zabawę nie jest chętny, bo gorąco. Głównie z tego powodu nie ma nowych zdjęć. Bo w domu to takie nieciekawe. :eviltong: Właśnie Nico śpi u mnie na kolanach, z łbem na jednej dłoni i przez sen każe gorąco (chłodno? :evil_lol:) Was pozdrowić!
  7. Za czasów szczenięcych mojego poprzedniego psa, gdy mieszkaliśmy jeszcze w bloku generalnie nie mieliśmy nieprzyjemnych i wkurzających sąsiadów. Nikt nie robił problemu, że mieszkamy z dość szczekliwym psem, większość pytała się nawet "co u pieska"... Sąsiedzi z naszej klatki mieli wtedy dzieci, nastolatki. Jednego dnia zostawiliśmy suczkę samą w mieszkaniu na 10-15 minut. Wracamy, otwieramy drzwi, które... w połowie są wygryzione! Rozmawialiśmy z innymi mieszkańcami bloku - słyszeli, że na naszej części klatki jakaś grupka nastolatków (prawdopodobnie dzieci sąsiadów z naprzeciwka) głośno krzyczała, pukała w drzwi. Także podejrzewam, że po prostu poszczuli psa. Sama suczka była przyzwyczajona do zostawania samemu, nawet na znacznie dłuższy okres czasu, także z pewnością bez powodu nie wygryzłaby tej dziury. ;)
  8. [quote name='leónowa']Frędzlem do góry:evil_lol:[/QUOTE] Tak najwygodniej! W takim stylu spania Clayton nie jest odosobniony. ;) Śliczny prosiak!
  9. [B]Flea_mbb[/B] ślicznie się psisko prezentuje. Jeśli można wiedzieć - jaka to szerokość?
  10. Uroczy uśmiech. :loveu: Coraz bardziej podobają mi się TTB, ale to nie jest raczej mój typ psa. Dlatego pozwolisz, że będę wzdychać do Twojego białego prosiaka? :p
  11. Zastrzelić, przecież to ten niebezpieczny! Tak na serio - śliczny Clayton, na zdjęciach aktualnych wygląda dość poważnie... :eviltong:
  12. U nas z załatwianiem się na dworze coraz lepiej, powoli widzę, kiedy trzeba gnać na ogród. Dzisiaj kombinował i po raz kolejny chciał zrobić minę na schodach, ale udało mi się go w porę wynieść. Chciałam jechać na DCDC, zabrać Nico, ale chyba nie pojedziemy. :-( W grę wchodziło tylko auto, a mama nie jest zbyt chętna na podróż. Musiałabym wybierać pomiędzy DCDC, a jednym z najciekawszych dla kibica Unii meczu... I jeżeli mam być szczera - bardziej ciągnie mnie na mecz. [B]wiki4[/B] ze spacerkiem jest taki problem, że młody nie przepada za smyczą, wywija się, szarpie itd., ujdzie góra 20-30m (na smyczy), a później strajk. Także myślę, że najpierw muszę go ogarnąć pod tym względem, a dopiero później wybierać się na spacery. Podejrzewam, że w wakacje powinno być już OK. ;)[B] motylek1007[/B] jestem z Leszna. Kiedy ja jestem w szkole, z młodym w domu jest babcia, ciocia i mama, ale często się zdarzy, że nie zauważą i powstaje kałuża. Ja staram się go obserwować, ale i tak czasami przeoczę, że krąży w poszukiwaniu dogodnego miejsca. Jednak jestem dobrej myśli, że przez wakacje stanie się już idealnie idealnym psem. :lol: Fotoblog zaniedbany celowo, trzeba najpierw na fotecki zasłużyć. :eviltong: Jutro postaram się coś cyknąć. Dzisiaj był taki upał, duchota, że na dworze przebywaliśmy tylko, gdy Nico musiał załatwić swoje sprawy. Polewałam go trochę wodą, dla ochłody, przez "przypadek" oblewając siebie... [B]Alise[/B] Nico na ostatni spacer idzie około 24.00, a na pierwszy około 6.00, ewentualnie o 7.00. W nocy szedł tylko raz, ale to dlatego, że mądrala musiała napić się przed snem. Jednak tak wszystkie noce grzecznie przesypia. Może się zamienimy psami? Skoro masz taki dar szybkiej nauki siusiania na dworzu... :p
  13. Psa mojej koleżanki zaatakował TTB, ale obeszło się bez większych szkód. Suczka miała jedynie ranę w szyi, która zagoiła się po kilku tygodniach. I wtedy owa koleżanka "pozabijać wszystkie TTB, pozastrzelać". Dla mnie takie myślenie to idiotyzm nic więcej. Zdecydowanie więcej szkód narobi atakujący ONek. Ps. Idę pozastrzelać sąsiadów - przeszkadzają mi w odpoczynku na ogródku. :evil_lol:
  14. Dorzucę jeszcze swoje trzy grosze w temacie stróżowania. Dla mnie stróżowaniem [B]nie jest[/B] ciągłe darcie ryja przy płocie, bo coś za owym płotem się dzieje. Stróżowanie tak, jak ktoś już wspomniał jest podzielone na dwa "typy" - i z tym się zgodzę. Jeżeli chodzi o szczekacze w roli stróżów... Ich rola polega na tym, by zaalarmować właściciela w odpowiedniej sytuacji (np., gdy usłyszą podejrzany dźwięk). Z opisem drugiego "typu" całkowicie się zgadzam. Jeśli każdy warczący czy szczekający bez powodu pies jest uważany za psa stróżującego to w takim razie na ulicy mam pełno takich stróży. ;) Ps. Nie odnoszę się tu do żadnej Waszej sytuacji czy psa, mówię [U]ogólnie[/U]​ o swoim punkcie widzenia "stróżowania".
  15. [quote name='Unbelievable']Brum się nauczyła tak zupełnie po jakimś 7 miesiącu :diabloti:[/QUOTE] Nie załamuj mnie. :evil_lol: Przynajmniej pańcie trochę tłuszczyku spalą latając bez przerwy z pieskiem na ogród.
  16. [B]Pauliii[/B] jeśli chodzi o klub agility to "Artefakt" w Poznaniu. Niestety w Lesznie nie ma klubu, a nie chciałabym się za to zabrać nie tak, jak trzeba. W związku odległością w ciągu roku szkolnego zapewne nie będziemy ćwiczyć regularnie, ale zawsze ciut doświadczenia się zdobędzie. ;) [B]makot'a[/B] niestety na razie nowych zdjęć nie ma, będą może jutro, a jak nie to w weekend. :diabloti:
  17. Jak ktoś będzie robił syf w galerii to psem poszczuję. :evil_lol: Za wszelkie komplementy - dziękujemy. I mam pytanie do Was - mniej, więcej w jakim okresie Wasze szczyle zrozumiały, że pewne sprawy załatwia się na dworze, a nie na dywanie i zaczęły Was alarmować? Na dzień dzisiejszy nie wymagam od Nico, aby już wszystko wiedział itd., ale chciałabym chociaż w teorii wiedzieć, kiedy powinien to zrozumieć. Ktoś coś mówił o agility... Było to planowane na długo przed przybyciem Nico, właściwie zaraz przy rezerwowaniu wiedziałam, że to będzie naszym głównym celem. Głównie pod tym kątem jeśli chodzi o budowę wybierałam szczeniaka. ;) Na razie jeszcze się nigdzie nie zapisujemy (zarówno klub, jak i przedszkole upatrzone), ale wakacje są już w 3/4 zaplanowane.
  18. [quote name='Talagia'] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/5680/kmnr.jpg[/IMG] [/QUOTE] Dokładnie takim wagonem jechałam z Nico! :D Z Niculcem jechaliśmy pociągiem REGIOekspress. Przed podróżą czytałyśmy regulamin i wyraźnie pisało, że za psa przewożonego w "opakowaniu" nie płaci się biletu (dotyczy to chyba tylko małych psów). W Lublinie idziemy do kasy kupić bilet, jeszcze upewniamy się w sprawie psiego biletu i zostałyśmy utwierdzone w naszym przekonaniu. Po zakupie biletu poszliśmy do konduktorów, którzy jechali z nami do Lublina, a teraz mieli jechać znów z nami do Poznania. Mama zadaje to samo pytanie, a oburzony konduktor: "No oczywiście, że musi być bilet! Za psa się płaci.". Więc idziemy z mamą znowu do kasy, prosimy o bilet (u tej samej kasjerki co wcześniej), ona patrzy na nas zdziwiona i wychodzi z stanowiska. Wraca, coś tam do nas mówi, że nie powinnyśmy płacić i znowu wychodzi. Wraca z bodajże kierowniczką lubuskiego dworca... Owa kierowniczka poszła z nami do panów konduktorów wyjaśnić sprawę. Co się okazało? Że konduktor źle zrozumiał przepisy. Także jeden wielki zamęt w PKP - każdy inaczej rozumie przepisy. :evil_lol:
  19. [B]Daria&Iga[/B] witaj, a za komplement dziękuję w imieniu młodego. [B]leónowa[/B] aktualnie ma zwykłą, czerwoną obrożę, ale jest mu za duża. Niby nie może przecisnąć głowy, jednak boję się, że gdy wleci w krzaki może zahaczyć tą odstającą obrożą i nie będzie ciekawie. Za różem nie przepadam, delikatnie mówiąc, a nic fioletowego z Lupine mi nie wpadło w oko. :-( Ale dziękuję! [B]Alise[/B] mi udało się ją stworzyć w kilka godzin, a Tobie miesiąc to zajmuje? Trochę za długo, nie ładnie tak. :mad: Jeżeli chodzi o szczekanie - on nie szczeka non stop, bo ktoś za oknem głośno wyraża swoje zdanie, ale np. podczas zabawy, albo gdy inny pies na niego wyjeżdża z mordą. Tak to jest spokojny. I takie szczekanie zupełnie mi wystarczy. Poprzedni pies szczekał, gdy tylko ktoś szedł chodnikiem, potrafiła tak nawet o pierwszej w nocy. Strasznie wkurzające. [B]Pauliii[/B], kiedy wybieracie się na jakiś spacer? My może cudem dociągnęlibyśmy się do Moniuszki, bo na razie Nico nie rysuje się na spacerowicza. Trochę pochodzi, a potem zaczyna się protest pt.: "Nóżki mnie bolą, dalej nie idę!". :roll: [B]Flea_mbb[/B] dziękuję za komplement i gratulacje. Dzisiaj Nico szalał z wspomnianą przeze mnie suczką sąsiadów. Suczka emerytka, nasz młody z ADHD, ale świetnie się dogadali. Byłam pod wrażeniem, bo wariat w ferworze zabawy nie wpadł do oczka wodnego... Pierwszy raz był beze mnie w domu - na początku trochę piszczał, ale potem było OK., jak na pierwszy dzień. Niedługo muszę go zapisać do psiego przedszkola, a później powoli myśleć o agility. Ewentualny debiut na wystawie musimy przełożyć. Na razie nie mamy ze sobą takiego kontaktu, aby dobrze zaprezentować się na imprezie. Agility to trochę inna para kaloszy i to ono stoi u nas na pierwszym miejscu. Także jeżeli będziemy się wystawiać - to być może dopiero w sierpniu, zobaczymy, jak się nasze kontakty ułożą. Denerwuje mnie też, że Nico chce zeżreć wszystko co nawinie mu się pod ryjec. Bez przerwy muszę za nim latać i wyjmować coś z pyska... Mam nadzieję, że z tego wyrośnie. [CENTER][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/7274/1i1j.jpg[/IMG] Nico "w całości" dla Pauliii. Gnojek nie lubi stać. :eviltong: [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/5460/z2w7.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/1692re9.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/193/yyq6.jpg[/IMG][/CENTER] Jeśli chodzi o obrożę dla Niculca. Spodobały mi się trzy wzory, jestem na etapie dumania, który lepszy itd. Pomóżcie mi i powiedzcie co do tego brzydala pasuje najbardziej. :loveu: [URL]http://www.lupine.pl/pl/p/Obroza-Peace-Pup-1-cm-16-23-cm/57[/URL] [URL]http://www.lupine.pl/pl/p/Obroza-Muddy-Paws-1-cm-16-23-cm/21[/URL] [URL]http://www.lupine.pl/pl/p/Obroza-Dapper-Dog-1-cm-16-23-cm/48[/URL] Te trzy wydały mi się najbardziej "mięskie" ze wszystkich, które zobaczyłam. Jak już wariat trochę podrośnie (około 5 miesiąca powinien mieć już mniej, więcej wagę i wzrost dorosłego psa) wtedy kupujemy Furkidza i Rogza. W Rogzie mam [B]ogromny[/B] problem jeśli chodzi o wybór koloru, także chyba wykupię cały asortyment jeśli mi nie pomożecie. :evil_lol: Spokojnie - to dopiero we wrześniu.
  20. Golenie goldenów - świetny pomysł! Zbijemy fortunę. :evil_lol: [B]makot'a[/B] doberek, doberek. [B]Karoola[/B] dziękuję w imieniu psiska. Adresówka kupiona na tydzień przed odbiorem, ale od dziś nie będzie jej nosił w domu - jest za ciężka i każda obroża, nawet najciaśniej wyregulowana przekręca się. Z urwisem żyje się... ciekawie. Na przemian pożera, wariuje i śpi. Zdecydowanie najukochańszy, jest gdy wykonuje czynność numer trzy. :lol: Kilka razy zdarzyło się, że sprawy fizjologiczne załatwił w domu, ale w większości przypadków udaje się nam polecieć do krzaczków. Podróż (mimo, że wydłużona o mniej, więcej godzinę) spokojna. Trochę panikował na dworcu w Poznaniu, gdzie mieliśmy przesiadkę, ale poza tym - byłyśmy pod wrażeniem. Grzecznie spał, czasami ciekawiła go klimatyzacja... Takiej miny bojowej on jeszcze nie wykonuje, ale chyba nie wiele mu brakuje. Buziaki już przekazane. :loveu: [B]masdamerka[/B] dziękuję. Szczylek także wymiziany i mega z pieszczot zadowolony! [B]leónowa[/B] najgorsze w tych knypkach jest to, że trzeba się porządnie schylić. :eviltong: Chyba, że akurat zechce się świrowi poskakać to wtedy nie ma problemu. Moja poprzednia suczka też w typie pina, ale charakterem świetnie rasę odzwierciedlała. Właściwie Maja i Nico to to samo jeśli chodzi o charakterek. Postaramy się go wychować, jak najlepiej, więc za życzenia dziękujemy. Fotki będą, ale nie trafił mi się model idealny. [B]Cytryno[/B] też tak mówiłam pół roku temu. :evil_lol: Teraz właśnie dziękuję Bogu, że młody grzecznie śpi w transporterze i wszystko dookoła ma w dooopie. [B]asiak_kasia[/B] za gratulacje dziękuję. Jeden pies w tą czy wew tą - co za różnica? Długo nie wytrzymasz, uwierz. Moja mama też po odejściu Mai mówiła, że już nigdy żadnych zwierząt nie kupi. W tym roku dołączyła trójka myszoskoczków (w sumie mam pięć tych stworów) i pies. :cool3: [B]Laetitia[/B] dziękuję. Powiedz to jemu, że ma ładnie pozować, a nie szukać jakiegoś świństwa do zeżarcia. Niestety na przeciwko mojego domu jest Orlik, SkatePlaza i wszystkie śmieci stamtąd często lądują u mnie na ogrodzie. Albo wracający z tych obiektów lub pobliskiego sklepu wrzucą coś przez płot, albo zostawią w krzakach. A Ty sobie sprzątaj, bo debilom nie chce się iść do publicznego śmietnika. :angryy: [B]Amber[/B] dokładnie. Pinczer to pinczer niezależnie od wzrostu. Chwilami mam wrażenie, że te małe są odważniejsze niż niejeden duży. Nico ubzdurał sobie, że będzie obszczekiwać zza kogoś lub zza czegoś. Taki odważny, o! [B]motylek100[/B] zapraszamy. [B]wiki4 [/B]doberek. Kiedy idziemy na wspólny spacer? Teraz nie mogłam wyjść poza teren własnego ogrodu, młody na smyczy chodzi zygzaczkiem, jak pijany lub naćpany, ale musi w końcu zacząć poznawać inne psy... [B]xxxkaluniaxxx[/B] właściwie to nie, ale wkurza mnie już z załatwianiem się. Wychodzę z nim, łażę za nim, jak głupia (z nadzieją, że raczy załatwić to co trzeba), ale nie - on demonstracyjnie siada, zaczyna piszczeć i spiernicza do domu. Za kilka minut zostawiam go samego w pokoju, bo idę np. zjeść obiad, wracam, a na dywanie kałuża lub mina. Wtedy stwierdzam, że kupię mu więcej futra i zamknę na ogrodzie. :evil_lol: [B]Koszmaria[/B] teraz, gdy go mam widzę, jak szybko zleciało mi to pół roku. Teraz mogę tylko współczuć wszystkim czekającym i wmawiać, że zaraz będą tulić swojego nicponia i latać z nim w krzaki. [B]Alise[/B] dziękujemy. Twoja Tila ma galerię? Musimy wpaść do swojej starszej, przyrodniej siostry. :p [B]Abietis[/B] witamy. Malutki może jest mały ciałkiem (i pęcherzem :diabloti:), ale wielki sercem - kocha wszystkich oprócz motylków, na które uwielbia polować. [B]vege* [/B]już się poprawiam, już! Na początek - wczoraj Nico zaprzyjaźnił się z 19-letnią suczką sąsiadów. Na początku (jak na podróbę dobermana przystało :razz:) dzielnie bronił swoich pańć zza ich nóg, ale później lody się przełamały i psiska dzielnie szalały przy płocie. Także pierwsze koty za płoty - mój pies nie chce jeszcze pozabijać wszystkiego co żyje w okolicy. Coś chyba nie tak z tym moim morderczym psem... Dwa zdjęcia - kiepskie, bo kiepskie, ale jak już wspominałam - nie trafił mi się model na okładkę. Poza tym razem z młodym idziemy kibicować naszej Unii przed TV. :loveu:[CENTER][IMG]http://i40.tinypic.com/2s6m4j5.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/34hsx1z.jpg[/IMG][/CENTER] Dodatkowo zabieram się za wybieranie wzoru obroży Lupine, jak coś mi wpadnie w oko - pomożecie? :mad:
  21. [quote name='Squ']Tyle tych firm się narobiło, że nie wiadomo skąd brać :eviltong:[/QUOTE] Dokładnie. Jeszcze dochodzą te wszystkie nie robione na zamówienie (np. Rogz) i wtedy dopiero ma się zamęt w głowie. :evil_lol:
  22. Czekam z Nico przed osiedlowym warzywniakiem. Podszedł do nas starszy pan, który (bez pytania!) zaczął głaskać młodego. Nic nie mówiłam tylko stałam i czekałam. Wkrótce do pana dołączyła dziewczynka, na oko 10 lat zaczęła się zbliżać do Nico. Bała się, że ugryzie itd., ale za przyzwoleniem dziadka (!) podeszła i pogłaskała. Głaskała, młody zadowolony to OK. Wtedy z warzywniaka wychodzi babcia dziewczynki, odchodzą, a ja słyszę "to jamnik prawda?". Słowa nie kierowane do mnie, więc tylko lekko uśmiechnęłam się pod nosem. :lol: Pomijam, że żaden z nich nie pytał się czy można psa pogłaskać, a mi nie wypadało odburkiwać, że warto się chociaż zapytać... Ale co gdyby np. młody był szczylem po przejściach? Wolę nie myśleć. I jeszcze krótki dialog, jaki dziadek z wnuczką odbył przy mnie: Dziewczynka (do dziadka): Ale ja się boję, że ugryzie. Dziadek: Nie bój się, on tylko gryzie parówki. Znów byłam cicho, ale zastanawia mnie - skąd ten pan wie co mój pies gryzie? Gryzie to on suchą karmę, gryzaki i ewentualnie mnie. :lol:
  23. Wszystkim dziękuję za komplementy w stronę mojego wariata i gratulacje. [B]vege*[/B] wyraz pyszczka, owszem - anielski. Też tak myślałam, ale w pociągu. Teraz, jak mu odbije to... Zabija i pożera wszystko na swojej drodze. :evil_lol: Poza tym - nie ładnie jeść labradorów! Jaki pies będzie na opakowaniu Velvetu wtedy, hmm? [B]Cytryna[/B] dziękuję. Wiesz, że ja nadal trzymam za Ciebie kciuki, prawda? [B]motyleqq[/B], aaaaa. Teraz rozumiem. :p I dziękuję.
  24. Nico pokochał gęś firmy Skineeez (mogłam przekręcić literki). Nie jest to raczej zabawka dla niszczycieli, ale u nas na razie sprawuje się znakomicie. Szczyl gania za nią, jak wariat, skacze, albo po prostu się przytula. Piszczałka padła wprawdzie na drugi dzień, ale i bez tego dobrze się sprawuje. Skrzydełko też już trochę odpada, ale z pewnością zakupię kolejne zabawki tego typu. ;)
  25. Dziękuję w imieniu Nico. Napis robię mimo, że foty nie z lustra. Weszło mi w nawyk, wtedy jakoś zdjęcia bardziej mi się podobają. :evil_lol:
×
×
  • Create New...