Jump to content
Dogomania

Dioranne

Members
  • Posts

    1390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dioranne

  1. Ratlerka, powiadasz? Już lecę kupić psa, który wygląda, jak cziłka, a nie pinczer! Chwała szpanowi na psa! :diabloti:
  2. Czyli nie kupuję pieska dla szpanu? Buuuu... Już myślałam, że jestem taka fajna. Popadam w kompleksy. :-(
  3. Na pewno nie będę mu podawać tej karmy codziennie, nie chcę żeby dostał biegunki. Na stałe będzie jadł suchą (TOTW), a mokra miała być tylko dodatkiem raz na jakiś czas. W takim razie po co produkują mokrą karmę? Dzień w dzień psa nimi karmić nie można, jako dodatek też nie...
  4. Tak na rozbawienie dla wszystkich Dogomaniaków, stwierdzenia Koniary na mój temat: 1) Kupuję psa z ZK dla szpanu - pewnie pinczera i tak 99% społeczeństwa nazwie mieszańcem, ratlerkiem, może nawet szczurem, ale oczywiście kupuję psa dla szpanu. 2) Dodatkowo jestem "lalunią, która wie wszystko" - nawet nie wiem, jak to skomentować. Na dokładkę dostałam link do wybitnego forum o Yorkach, gdzie nikt nie ma rasowego psa! Się wie, sami miłośnicy. http://yorkowe.pl/ - jeżeli ktoś chce polepszyć lub pogorszyć sobie humor. :evil_lol:
  5. Postanowiłam założyć taki wątek, aby swobodnie móc porozmawiać o wszystkim dotyczącym tej karmy. Sama planuję od czasu do czasu podawać ją swojemu przyszłemu psu. Przyciągnęła mnie do siebie naturalnym składem, a także dobrymi opiniami, które do tej pory zdążyłam zobaczyć. [B]ZiwiPeak Daily Dog Cuisine - dziczyzna (370g)[/B] Skład: [I](zawartość mięsa min. 66%): dziczyzna - mięso, dziczyzna - wątroba, dziczyzna - serca, dziczyzna - żołądki, nowozelandzkie małże zielone, karagenina, minerały, witaminy, trójpolifosforan sodu, guma guar[/I] Analiza: [I]Białko surowe 11% Tłuszcze surowe 7% Błonnik surowy 1% Wilgotność 79% Popiół 1,5% [/I] Cena: 10.19zł - [I][url]http://www.zoohurtowo.pl/pies/karmy_dla_psow/puszki/ziwipeak_daily_dog_cuisine,p58520448[/url][/I] [B]ZiwiPeak Daily Dog Cuisine - dziczyzna i ryba (370g)[/B] Skład: [I](zawartość mięsa min. 66%): dziczyzna - mięso, dziczyzna - wątroba, dziczyzna- serca, dziczyzna - żołądki, ryby, nowozelandzkie małże zielone, karagenina, minerały, witaminy, trójpolifosforan sodu, guma guar[/I] Analiza: [I]Białko surowe 11% Tłuszcze surowe 7% Błonnik surowy 1% Wilgotność 79% Popiół 1,5%[/I] Cena: 10.19zł - [I][url]http://www.zoohurtowo.pl/pies/karmy_dla_psow/puszki/ziwipeak_daily_dog_cuisine,p439915336[/url][/I] [B]ZiwiPeak Daily Dog Cuisine - jagnięcina (370g)[/B] Skład: [I](zawartość mięsa min. 66%): jagnięcina - mięso, jagnięcina - wątroba, jagnięcina - serca i nerki, jagnięcina - żołądki, nowozelandzkie małże zielone, karagenina, minerały, witaminy, trójpolifosforan sodu, guma guar[/I] Analiza: [I]Białko surowe 10% Tłuszcze surowe 8,5% Błonnik surowy 1% Wilgotność 80% Popiół 1,5%[/I] Cena: 10.19zł - [I][url]http://www.zoohurtowo.pl/pies/karmy_dla_psow/puszki/ziwipeak_daily_dog_cuisine,p1496973992[/url][/I] [B]ZiwiPeak Daily Dog Cuisine - jagnięcina, dziczyzna i żołądki (370g)[/B] Skład: [I](zawartość mięsa min. 66%): jagnięcina i dziczyzna - żołądki, jagnięcina i dziczyzna - mięso, nowozelandzkie małże zielone, karagenina, minerały, witaminy, trójpolifosforan sodu, guma guar[/I] Analiza: [I]Białko surowe 10% Tłuszcze surowe 8,5% Błonnik surowy 1% Wilgotność 79% Popiół 1,5%[/I] Cena: 10.19zł - [I][url]http://www.zoohurtowo.pl/pies/karmy_dla_psow/puszki/ziwipeak_daily_dog_cuisine,p689022658[/url][/I]
  6. Właśnie to najbardziej w tej całej sytuacji mnie dziwi. Koniara od początku chciała Yorkshire Terriera, myślałam że udało nam się namówić ją na rasowego przedstawiciela rasy, a nie podróbę. Niestety nie udało się, ponieważ Koniara po pierwsze nie może pojechać po psa dalej niż mniej, więcej 30km (przynajmniej tak mi opowiadała), a w okolicy Poznania udało nam się znaleźć tylko 3 zrzeszone w ZKwP hodowle. Hodowla, która planowała miot, a znajdowała się około 10 minut jazdy pociągiem z Poznania Koniarze nie odpowiadała, ponieważ szczenięta kosztowały tam 2 500zł, niezależnie z jakiego miotu pochodziły. Namawiałam ją do zbierania pieniędzy, odkładania każdych możliwych złotówek, które wpadną jej w ręce. Zgodziła się, miała już zaplanowane ile mniej, więcej pieniędzy w ciągu najbliższych miesięcy "zgarnie". Jednak, jak widać Koniara swoją maskotkę (bo tak według mnie traktuje swoje każde zwierzę) musi mieć już, w maju. Pomysł fundacji/schroniska także padł, jednak Koniara kategorycznie odmówiła, bo "nie" i koniec, kropka. Skoro woli wyłożyć pieniądze za zwykłego mieszańca, niż go przygarnąć - OK., nie moja sprawa. Jednak to pies będzie cierpieć, a nie portfel Koniary. To w całej tej sytuacji boli najbardziej - że dziewczyna psa musi mieć na teraz, już i w d*pie ma co się dalej wydarzy czy to z samym szczeniakiem czy jego rodziną. Luzia wszystkie mieszańce, które znam zostały przygarnięte z ulicy/schroniska. Moi sąsiedzi, a zarazem dalsza rodzina wprawdzie raz rozmnożyli swoją suczkę, ale to było z 10-15 lat temu, a szczeniaki znalazły kochający dom. Suczka ma dziś koło 19 lat i ogólnie rzecz biorąc jest w dobrej formie. Trochę już niedowidzi, słuch też ma kiepski, ma małego guza (był oglądany przez weta), ale trzyma się naprawdę świetnie, codziennie urządza sobie przechadzki po ogrodzie, żre za czterech. ;)
  7. Sama nigdy plag "rasowych" modnych psów nie miałam okazji na całe szczęście oglądać. Owszem jest kilka ONkowatych psów, może z 2-3 psy ras małych, labrador jeden i nic poza tym. Reszta to typowe mieszańce przygarnięte z ulicy bądź schroniska. ;) Przynajmniej tak jest w moim obszarze, mieszkam na końcu miasta (10-15 minut spacerkiem do pól), więc nie wiem za bardzo, jak sprawa wygląda w centrum, ale jak przejeżdżam samochodem to także w większości napotykane psy to typowe mieszańce, później psy w typie, a rasowego psa w Lesznie to ja jeszcze nie widziałam. ;)
  8. Obrożę boję się stosować, ponieważ zdarzało się, że poprzedni pies w wieku 5 lat ją pogryzł, więc ze szczeniakiem tym bardziej wolę nie ryzykować. Za propozycje spot on i sprayów bardzo dziękuję. Teraz muszę tylko przeczytać ulotki. ;)
  9. [B]Handzia[/B], jednak chwilami ciężko nie uogólniać, gdy w okolicy są same małe jazgoczące psy. ;) U mnie przykładowo niektóre jorecki przestają być dla właścicielami porcelanowymi laleczkami, gdy zostają spuszczone ze smyczy. Wtedy są ze stali... Mogą swobodnie podbiegać do nawet najbardziej wywijającego, jeżącego się psa, ale właściciela g*wno to obchodzi, bo jego jorcek nagle stał się niezniszczalny i czemu nie może sobie podbiec? :roll:
  10. Dioranne

    ZiwiPeak

    Od kilku dobrych tygodni przypatruję się tym smakołykom. Szczególnie przyciąga mnie do nich naturalny skład. Czy ktoś z Dogomaniaków może testował te smakołyki? Jak dotąd słyszałam o nich dużo pozytywnych opinii, jednak wolę się jeszcze upewnić w decyzji. ;)
  11. Słuchajcie, a macie jakieś sugestie co do szczeniaka pinczera miniaturowego? Akurat złożyło się, że w wieku 3-4 miesięcy pojedzie z nami w wilgotne i zalesione tereny, gdzie prawdopodobieństwo podłapania kleszcza jest wysokie. Chodzi mi tu o krople, obroże przynajmniej na razie nas nie interesują - były wypróbowane na poprzednim psie. Nie miała w prawdzie kleszczy, ale nie łaziła też na mocno zakleszczonych terenach.
  12. WiedźmOla - nie trafiłaś. Argument nabzdyczonej (rocznikowo) piętnastki. ;)
  13. WiedźmOla, ale Koniara nie ma najmniejszej chęci udać się do fundacji/schroniska w typie Yorkshire. Jej argumentem jest sformułowanie "bo nie" i tyle. Później się dziwić, że tyle zwierząt bezdomnych w Polsce. Jak zbierze się kilku takich Kowalskich pokroju Koniary - pseudohodowcy mają u nas raj, a bezdomne psy gniją w schroniskach, bo nikt nie chce ich adoptować. :roll:
  14. Owszem muszę. Żeby Dogomaniacy nie musieli niszczyć sobie nerwów na radzeniu Tobie czegokolwiek, bo Ty i tak włożysz sobie te rady głęboko w .... Poza tym forum służy do wyrażania swojej opinii, zdania, a ja właśnie ją wyrażam. Zdążyłaś ją sobie wyrobić odkąd wirtualnie się poznałyśmy. Twoje zachowanie już zamiast mnie smucić, tylko i wyłącznie mnie śmieszy. Nie chcesz przygarnąć mieszańca w typie yorka, z fundacji/schroniska: "bo nie" (świetny argument, nie ma co!), ale wolisz za niego płacić? Jednak wiem, że Tobie nic nie da się powiedzieć - jesteś najmądrzejsza na świecie, wiesz wszystko - OK. Tylko nie przychodź z płaczem, jak Twoja "ukochana" Milka odejdzie w wieku 2 lat z powodu choroby genetycznej. Powtarzałam to już kilkanaście razy, ale na zwierzętach nie oszczędza. Jak chcesz szpanować Yorkiem to kup sobie maskotkę, która przebiera łapami. Może jej nie zaniedbasz.
  15. Tylko mówię tu o sytuacji osoby, która od takowego hodoffcy kupuje psa. Nie ma pretensji do siebie, ale do tamtego człowieka. Gdyby miało się olej w głowie nie kupiłoby się mieszańca, prawda? Więc o co pretensje do hodoffcy. Że wykiwał? Przecież to jego sposób na życie... :roll:
  16. Nie oceniałabym tak, a nie inaczej, gdybym z Koniarą nie rozmawiała na ten temat. Jednak był on z nią wałkowany i przerabiany kilka razy - zarówno prywatnie na GG, jak i na forum publicznym z udziałem innych osób. Osobiście pomagałam również w poszukiwaniu hodowli w okolicach Poznania, żeby dziewczyna nie musiała ruszać się za małą dalej niż Luboń. Niestety, jak widać wszystkie tłumaczenia zostały wyrzucone do śmietnika i zignorowane, wszelakie teksty o chorobach także nie znalazły żadnego odzewu - nawet tak poważna, jak zwężanie się tchawicy. Mój pies na to chorował. Każdy dzień mógł być jej ostatnim. I to było przerażające. Że w każdej chwili mój pies, członek rodziny, przyjaciel może zacząć się dusić. Operacja sprawę polepsza tylko na 3 lata, a kosztuje 3 000zł. Więc mniej, więcej tyle co rasowy Yorkshire. To też nie dało dziewczynie do myślenia. Dodatkowo zostałam posądzona o posiadanie nie wiadomo, jakiego bogactwa, ponieważ kupuję psa rasowego i nie zamierzam go karmić śmieciami, a porządną, naturalną karmą. I wolę zainwestować teraz, by zmniejszyć ryzyko jakichkolwiek chorób, a także po to, by wiedzieć co z mojego psa wyrośnie, niż potem mieć pretensje do "hodowcy za 800zł". Wtedy pretensje trzeba mieć do siebie, nie do osoby, która w ten sposób zarabia na życie. Gdybym chciała mieć mieszańca, poszłabym do schroniska, a nie napędzała ludzi bez uczuć - bo tym są dla mnie pseudohodowcy.
  17. Chociaż jeden zsocjalizowany "kieszonkowiec" w mojej okolicy - marzenie. Na mojej ulicy są wprawdzie trzy psy, wszystkie spokojne, nie ujadają przy płocie, nie wiem natomiast, jak wyglądają ich kontakty z innymi psami, bo siedzą za ogrodzeniem. Jeden w typie yorka, przez ogrodzenie dobrze dogadywał się z moją suczką, która była strasznym agresorem, drugi, typowy mieszaniec - także. Jednak cała reszta to woła o pomstę do nieba. Większość wyprowadza psy na smyczy, ale za to ujadają, szarpią, rwą... I to nie koniecznie tylko "kieszonkowce". A o yorku, nie "kieszonkowcu" w mojej okolicy można tylko pomarzyć. Tak, jak ujęła [B]WiedźmOla[/B] - uważane są za porcelanowe lale.
  18. Tree uwierz mi, że tłumaczenia i rady w przypadku tej dziewczyny nie pomagają. Wraz z innymi osobami forum o gerbilach wałkowałyśmy z nią ten temat co najmniej dwadzieścia razy. Jej po prostu nie chce się zbierać pieniędzy, psa musi mieć na "już" i tyle. Więc po co tracić pieniądze, czas na prawdziwego yorka, skoro pseudohodowcom można zapłacić za to 800zł i po sprawie!
  19. My powoli wkraczamy w wątek. Na razie kupiliśmy tylko skromny, czerwony komplet taśmowy, bez żadnych podszyć i innych "bajerów" - obroża z AmiPlay, a smycz z firmy Zooleszcz. Na kilka pierwszych dni, może tygodni powinny wystarczyć. Zdjęcia będą dopiero po 1 czerwca, jak model wreszcie będzie u mnie. ;)
  20. Szczyla - szczeniaka. W takim razie nie bierzesz yorka, tylko najzwyczajniejszego mieszańca, który wyglądem przypomina yorka. Ciekawe, że bierzesz od pseudohodowcy, bardzo ciekawe. I to, że groomer polecił nie znaczy iż jest to hodowca godny polecenia.
  21. Po pierwsze - temat o czekaniu na szczeniaka jest tu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/148324-Czekamy-na-szczeniaka?p=20806496#post20806496 A hodowla, z której bierzesz szczyla?
  22. [B]Marcelinka[/B] z tego co widzę na stronie żadna informacja na temat MP nie widnieje (prócz formularzu). Myślę, że jeśli przedzwonisz do naszego oddziału powinnaś się wszystkiego dowiedzieć. :)
  23. Poprzedni pies chodził w szelkach cały czas (na noc były zdejmowane). W stosunku do obcych potrafiła być agresywna, więc było za co chwycić. Dodatkowo mieszkamy w domu z ogrodem, wystarczy, że ktoś otworzyłby furtkę i pies ma drogę wolną. Jeżeli ktoś miałby ją kiedykolwiek łapać to z pewnością byłoby łatwiej i bezpieczniej złapać za szelki niż skórę. ;) W przypadku Młodego nie wiem, jak będzie. Możliwe, że tak samo - dla jego bezpieczeństwa w razie "W".
  24. [B]barberry[/B], a może trafiłaś na taki wadliwy model? Wolę nie wydawać 100zł w błoto, skoro pies ma się w szelkach czuć niewygodnie itd. Może poprawią jakość małych Juliusów do przyszłego roku. :D
  25. Dzięki Amber! :p W takim razie, jak uda nam się chociaż raz pokazać - wybieramy ringówkę.
×
×
  • Create New...