-
Posts
1390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dioranne
-
[B]vege*[/B] dzięki Tobie wpadłam na pomysł do napisu na Juliusy - "Antyterrorysta". :evil_lol: [B]misia93[/B] mnie też to zastanawia...
-
[quote name='vege*']Jakie na żywo te szelki muszą być maleńkie :lol:[/QUOTE] Na całe szczęście "wymiarowy" pinczer jest trochę większy od cziłki, więc jest mała nadzieja iż Juliusy będą chociażby o 2cm większe. :lol: Jestem ciekawa co w nich takiego extra, że taka, a nie inna cena. Mimo wszystko kupię, z napisem "FBI", "CBA" lub "Policja". :eviltong:
-
Świetnie wyglądają! Teraz to już wiem na 100%, że muszę mieć te szelki. Czemu Wy mi to robicie?! :diabloti: Na razie cały czas namawiam Mamę na spróbowanie sił na wystawie z naszym Potworem (dopiero się urodził, a ja już mam wszystko poplanowane, szkoda że Mama nic na ten temat nie wie :D) i zastanawia mnie fakt, jaki komplet wybrać. W tym wątku widziałam dobermana [B]Amber[/B] w ciekawym komplecie (łańcuszek + cienka smycz skórzana?). Bardzo mi się spodobał i jak myślicie - czy coś takiego można, by "przenieść" na pinczera? Cały czas się rozglądam, wystawy "od środka" to dla mnie czarna magia, więc kolejne pytanie z kategorii idiotycznych. :eviltong:
-
Dziękuję Wam o wielkie Dogo-Ciotki! :Rose: Mam dużo czasu, żeby uzbierać 101zł na szelki. Mama mnie powiesi za takie zakupy, ale - czegoż się nie robi dla ukochanego Potwora. :loveu:
-
Mam pytanie odnośnie Juliusów - pierwszy raz o nich słyszę, więc pytanie może się Wam wydawać idiotyczne, z góry uprzedzam. ;) Czy Juliusy to szelki wyłącznie dla ras dużych, czy dorosły pinczer miniatura też mógłby w takowych siać postrach? :lol: Bo nie powiem, że przypadły mi do gustu... [B]masdamerka[/B] Lu do pyska w turkusie! Śliczne szelki na ślicznym psie, o! :loveu:
-
Przez pewien okres czasu mieszkałam w bloku. Kilku sąsiadów z "mojego" lub okolicznych bloków mieli psy w typie jamnika lub mieszańce o zbliżonej budowie. Mimo, że w blokach nie ma i nie było wind psy były w świetnej kondycji, jeszcze kilka miesięcy temu widziałam jednego z najstarszych jamnikowatych psów - wesoło biegł za właścicielem. :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Cytując fragment ze strony Związku: [I]Na wystawie przyznawane będą tytuły i wyróżnienia: - certyfikat na Międzynarodowego Championa Piękności - CACIB i res. CACIB - certyfikat na Championa Polski - CWC - Zwycięzca Młodzieży - Zwycięzca (pies, suka) - Zwycięzca Rasy - Zwycięzca Grupy FCI - Najpiękniejszy Pies Wystawy - Best In Show - Leszno 2013[/I]
-
My za radą hodowcy będziemy używać produktów firmy Vulpes - opinię na ich temat będę mogła wydać dopiero latem, może jesienią. ;)
-
[B]O wystawie na stronie leszczyńskiego oddziału: [/B][url]http://zkwp.leszno.pl/prestige.html[/url] [B]Termin przysyłania zgłoszeń i wpłat mija [COLOR=#800000]30 kwietnia[/COLOR][/B] (wtorek). Wystawa będzie odbywać się w dniach 1-2 czerwca, w Lesznie (woj. wielkopolskie). [B]Opłaty:[/B] Opłaty wznoszone do 30 kwietnia: - za pierwszego psa (z katalogiem) - 110zł - następne psy (bez katalogu) - 100zł - klasa baby, szczeniąt i weteranów (bez katalogu) - 60zł - rasy polskie - 1,23zł [U]pod warunkiem wystawienia[/U] (bez katalogu) Dane: Związek Kynologiczny w Polsce Oddział w Lesznie skrytka pocztowa 65 ul Średnia 9, 64-100 Leszno e-mail: [EMAIL="zkwpleszno@gmail.com"]zkwpleszno@gmail.com[/EMAIL] Numer konta: PKO S.A. o/Leszno 77 1240 1499 1111 0000 1881 9014 SWIFT PKO PPLPW PL 66 1240 1499 1978 0000 1881 9027 [B]Oddział NIE przyjmuje wpłat na wystawie![/B] [B]Obsada sędziowska dostępna na stronie leszczyńskiego oddziału.[/B] Kto planuje się wybrać? Na międzynarodówce już muszę być, prawdopodobnie będę zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. ;)
-
My jednak nie jedziemy... :-(
-
[B]Alise[/B] dostępne na Allegro. ;) Także się im przyglądałam, ale na razie muszę się powstrzymać - psa muszę mieć "w łapach", żeby go pomierzyć.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Dioranne replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[B]Rinuś[/B] to Ty nie wiesz, że istnieją łaciate labradory i goldeny?! W reklamie jakichś kropli na ochronę przed kleszczami są! Taka z Ciebie miłośniczka rasy. :eviltong: -
Jeżeli się pojawię (w ramach widza i fotografa), wtedy z Leszna muszę wybyć o godzinie 7.46, bo późniejszy pociąg za późno przyjeżdża do Opola i nie wyrobiłybyśmy się na 13.15 na wystawę. Chciałabym pojechać, ale rodzicielkę trzeba do tego namówić. Słuchajcie najlepiej pojechać na Dworzec Główny czy inny? Bo w Opolu byłabym pierwszy raz, więc jestem kompletnie nie obeznana. ;) Dodatkowo mam pytanie o oświetlenie... W leszczyńskim Trapezie zawsze było ciemno i zdjęcia wykonywane moją cyfrówką były bardzo kiepskiej jakości. Jak to wygląda w Opolu? :smile:
-
Niesulice to w sumie wiocha, może z 20-30 domów się tam doliczycie. ;) Są tam dwa ośrodki wypoczynkowe z tego co wiem. Kilka razy byłam tam z psem agresywnym i wyjątkowo szczekliwym, a nie było problemów, ani z kierownikiem, ani z innymi wczasowiczami. Kilkanaście razy spotkałam się tam z innymi psiarzami, także byli miło przyjęci. Same Niesulice leżą niedaleko Zielonej Góry, z Leszna jedzie się tam dwie godziny (około). Ośrodki, o których mówię (policyjny i prokuratury) są położone w lesie, bardzo blisko jeziora. Samo jezioro - Jezioro Niesłysz należy do jednych z najczystszych w Polsce. Ze strony jeziora, którą my zazwyczaj używamy jest zakaz kąpieli psów, ale wieczorkiem wszyscy przymykają na to oko. Dodatkowo można pójść kilka, kilkanaście metrów dalej i znaleźć się na nieużywanym obszarze jeziora. :smile: W lasach (w zależności od pogody) jest dużo grzybów, jeszcze kilka lat temu wywoziliśmy stamtąd duże okazy. Dla wędkarzy też się coś znajdzie, choć w ostatnich latach jezioro zostało trochę zaniedbane pod tym względem. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania odnośnie Niesulic - chętnie odpowiem. Jeżdżę tam od początku swojego życia czyli od 14 lat, a moi rodzice z wujostwem około 30 lat. W tym roku także jedziemy, tym razem z 3-miesięcznym szczeniakiem - jak co roku nie mogę się doczekać. Tysiąc razy wolę tą małą, zabitą dechami wiochę od morza czy "ciepłych krajów". Jak pomyślę, że niedługo znów tam pojadę... :loveu:
-
Z tego co zdążyłam wyczytać to cottonki mają szerokość 3cm, więc niezbyt nam będą odpowiadać. W takim razie bierzemy ribbonki, chociaż zdecydowanie bardziej podobają mi się wzory taśm z cottonków. Zamawianie obroży to jednak długotrwały proces. :D
-
My prawdopodobnie zdecydujemy się na Furkidza/Rogza z nitką. Chyba, że na allegro wynajdę coś co zwróci moją uwagę i będzie funkcjonalne. ;) [B]Edit: [/B]Olśni mnie ktoś, jaka jest różnica między cottonkami, a ribbonkami z DS?
-
Przez kilka lat mieszkałam w blokach, na obrzeżach miasta, jednak mimo położenia w mojej okolicy panował dość duży ruch - krajowa "piątka", różnego rodzaju przychodnie itd. Większość sąsiadów posiadała psy i zdecydowana większość chodziła z nimi na spacery. Nie były to jednak spacery polegające na obejściu bloku, a długie spacery - do pobliskiego mini-lasku czy też na oddalone o dość spory kawałek drogi pola. Dodatkowo nie spotkałam się tam z żadnym chamstwem psiarzy, albo zwykłych ludzi - to samo moi rodzice. Przez pierwsze kilka dni nasza suczka chodziła bez smyczy, obroży i nie zaliczyliśmy, ani jednego spięcia. Psy witały się, albo miały się w czterech literach. Właściciele także nie mieli pretensji. Teraz mieszkam razem z rodziną w domu jednorodzinnym. Wolnym spacerkiem w 10-15 minut można dojść na pola, gdzie spokojnie pies może się wybiegać, bez obaw, że ktoś będzie miał pretensje. Jednak jest tu, jakby zupełnie inne działanie. Zamiast powoli, spacerkiem przejść się na pola, wszyscy chodzą po chodnikach. Gdyby ich psy robiły chociaż w krzaki... :roll: Bez bicia przyznam się, że po poprzednim psie nie sprzątałam, ale suczka nie robiła centralnie na środku chodnika, ale w krzaki. I nikt nie miał możliwości, by w to wdepnąć. Czasami nawet zastajemy wielką k... przed samą furtką/bramą. Na spacery mimo, że wychodziłam na smyczy to spotkało nas kilka niemiłych sytuacji. Zawsze starałam się, by była przy mojej nodze, na krótkiej smyczy (była agresywna, więc wolałam unikać spotkań z innymi czworonogami), ale i tak mądra babcinka musiała podejść ze swoim kochanym pieseczkiem - "niech się pieseczki przywitają, mój grzeczny"... Bo przecież nie widać, że wyginam się, jak mogę, żeby powstrzymać swoją suczkę, zasłonić ją nogą, żeby czasem tego "kochanego" i upierdliwego pieseczka nie przegryzła na pół. Nic nikomu nigdy się nie stało, ale nie pojmuję, jak można być tak głupim - odsuwam się na bok, suczka siada przy nodze, a mądry "psiarz" spuszcza swojego czworonoga ze smyczy. Może moja suczka nie była ideałem pod względem behawioralnym, tak jak wspomniałam była agresywna w stosunku do innych psów, dlatego starałam się unikać jakichkolwiek spotkań, starć - żeby nikt z jej powodu nie ucierpiał. ;)
-
Obrożoholicy potrzebuję pomocy. :cool3: Otóż poszukuję obroży nie za kosmiczną kwotę, ale wytrzymałą dla szczeniaka (pinczer miniaturowy). Przypatrywałam się obrożom [B]taks[/B], jednak do wyboru czegokolwiek potrzebuję zebrania wszystkich dostępnych tasiemek w jednym miejscu, a nic takiego u taks niestety nie znalazłam. Furkidzy na początek odpadają, bo z tego co o nich słyszałam są to obroże dość mało wytrzymałe. Skóra na okres letni raczej nie pasuje. Zapomniałabym - przez tydzień szczeniak będzie mógł się taplać w jeziorze. Z góry dziękuję za pomoc. ;)
-
Niedługo moja znajoma ma urodziny. Uwielbia psy, a jej ulubioną rasą są właśnie szkoty. Natknęłam się na kubek ze szkotami, ale oprócz tego chciałabym kupić książkę na ich temat. Jakie polecacie? Co sądzicie o tych z serii Hobby? Mam książki z tej serii, ale o pinczerze miniaturowym i owczarku niemieckim - według mnie książki ciekawe, przydatne pod względem dokładniejszego przyjrzeniu się charakterowi rasy itd., ale to pewnie zależy od samego autora. ;) Czas mam do 20 kwietnia.
-
Dziękuję za rady! W takim razie stopniowo postaram się zrozumieć i polubić chemię. Rzeczywiście z nastawieniem pokroju "nienawidzę tego" za wiele nie osiągnę. ;) [B]Talagia[/B] od zawsze ciągnęło mnie do zwierząt. Mając przez kilka lat swojego dzieciństwa, zamiast oglądać bajki wolałam obejrzeć cokolwiek związanego z przyrodą - mogło być nawet o robalach, w szerokim tego słowa znaczeniu. Poza tym chciałabym pomagać zwierzętom, poznawać ludzi tak samo nimi zafascynowanych. Dodatkowo w moim mieście nie ma żadnego weta dla gryzoni, o czym dobitnie się przekonuję, gdy któryś z moich myszoskoczków zachoruje. Nie ukrywam, że chciałabym tą sytuację zmienić. Sama dokładnie nie potrafię ująć dlaczego akurat weterynaria. Po prostu do tego zawodu mnie ciągnie, szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie siebie za kilka lat, jako historyka - mimo, że historię bardzo lubię, a oceny z tego przedmiotu są zdecydowanie bardziej zadowalające niż te z biologii czy z chemii. :)
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[SIZE=1]Z góry przepraszam za "wcięcie" się w temat, ale za bardzo nie wiedziałam, gdzie napisać...[/SIZE] Wprawdzie mi do studiów pozostało jeszcze kilka lat (kończę I gimnazjum), ale na weterynarię jestem zdecydowana już od dwóch, trzech lat i ani myślę zmieniać moich postanowień. :p To w teorii, bo w praktyce o wiele gorzej z nauką... Mogę kuć, rozumieć, ale przykładowo z biologii oceny optymistycznie nie wyglądają (1,2,4+,2+), z chemii powinnam się na trójkę wyciągnąć. Nie chcę zwalać winy na nauczycieli, ale w porównaniu z historyczką ich "ciekawe" lekcje to nic interesującego. :roll: Chciałabym się Was zapytać, jak u Was wyglądała sytuacja z biologii i chemii w czasie gimnazjalnym? Od II klasy prawdopodobnie będę chodzić na korki z chemii, żeby cokolwiek z tego zrozumieć, do biologii postaram się bardziej przyłożyć. Strasznie zależy mi na weterynarii, ale nie chcę "zawalić" sobie studiów już w gimnazjum. Znacie może, jakieś dobre sposoby na zrozumienie chemii? Nasza nauczycielka dyktuje dziesięć zawiłych punktów, bełkocze coś pod nosem, a większość z nas nic z tego nie rozumie. Także pozostają mi korki i kucie domowe, bo coś czuję, że ona niczego mnie nie nauczy. Dla jasności to nie jest tak, że ja się na nią uwzięłam, bo mam złe oceny, ale większość uczniów naszego gimnazjum na nią narzeka. Teraz jeszcze mnie natchnęło na pytanie o materiały do przygotowywania się do matury. ;) Mój siostrzeniec bardzo poważnie myśli o medycynie (niedługo będzie pisać egzamin gimnazjalny), więc jak myślicie - mogłabym za kilka lat skorzystać z jego materiałów do matury? :smile: Z tego co słyszałam na ten rok średni próg procentowy przyjęcia na weterynarię wynosił 70%. Życzę sobie powodzenia za kilka lat. Za Was dziewczyny mocno trzymam kciuki! Podziwiam Was za samozaparcie i brnięcie do przodu w tej "czarnej magii". Mam nadzieję, że za kilka, kilkanaście lat wszystkie będziemy miały spełnione marzenie, jakim jest zostanie weterynarzem. :loveu:
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ludzie kusicie strasznie, kusicie. W tym roku pewnie się nie pojawię, ale zaproponuję miejscówkę - Niesulice (niedaleko Zielonej Góry). :)
-
Wykonałam ten test, gdy miałam 11 lat. Zaznaczyłam wszystkie odpowiedzi bez krzty "ściemy", a jaka rasa mi się ukazała? Dog niemiecki. Dobrze wiedzieć, że dziecko mające 11 lat potrafiłoby utrzymać doga ważącego od 70kg wzwyż. :roll:
-
[B]Grzybnia[/B] gratuluję! Zdrowia dla Rodzyneczki i dzielnej mamy. I w jaki gustowny, czerwony bandażyk mamusia opatrzona! :cool3:
-
Jeżeli mogę zapytać. Czy Twoje koleżanki hodujące myszki rodziców miotów mają z zoologa, hurtowni czy innego źródła? Jeżeli tak to wychodzi na to samo, jakbyś kupiła małą w zoologu. ;) Hodowle myszy rasowych są zarejestrowane w związku. Jeżeli Twoje koleżanki nie są w związku zarejestrowane to zwykła pseudohodowla (nic nie ujmując Twoim koleżankom).