Faustus
Members-
Posts
413 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Faustus
-
pies zjada własne odchody i popuszcza mocz w silnych emocjach
Faustus replied to milka2507's topic in Wychowanie
[quote name='milka2507']gotowany kurczak, sucha karma, oraz mokra karma, czasem też jak coś łagodnego było na obiad, a zostało to też dostaje. Kiedyś gotowałam mu na zmianę ryż lub makaron z kurczakiem, niestety wybierał z tego kurczaka, a ryż (bądź makaron) pozostawiał co do rodzajów karm to różnie zaczynając od royal canin do nawet tych tańszych jak pedigree, na wszystkie reaguje tak samo, czyli ich nie zjada.[/QUOTE] Przy takim karmieniu trudno zbilansować posiłek. I myślę, że śmiało można powiedzieć, że stąd właśnie bierze się jedzenie odchodów. Nie jestem zwolennikiem gotowych karm (czy to suchych, czy mokrych) natomiast uważam, że jeśli nie ma się pewności co do tego jak zapewnić psu pełnowartościowe posiłki to są lepszym rozwiązaniem. Co do karm gotowych: proponowałbym zainwestować w coś z wyższej półki. Te karmy które wymieniłaś niestety do nich nie należą. Jeśli chodzi o suchą karmę: bardzo prosto można z niej zrobić mokrą. Wystarczy odpowiednio wcześniej namoczyć - niektóre psy wolą w ten sposób. Nie chcę tu bardzo krytykować, bo wiadomo, że każdy ma inne warunki. Natomiast widać, że staracie się aby pies był jak najtańszy w utrzymaniu. Spróbuj wymieniać kurczaka na inne mięso np wołowinę (wieprzowina nie). To mały piesek więc nie będzie to fortuna. Jeśli chodzi o gotowanie: zbyt długie gotowanie pozbawia mięsa wielu cennych składników. Więc jeśli już to w zasadzie podgotowanie na zasadzie zabicie ewentualnych bakterii, a jeszcze lepiej na parze. Dokładnie tak samo możesz potraktować warzywa: zetrzyj i na 5 min na parę. Jeśli nie masz odpowiednich naczyń do gotowania na parze: starczy najprostsze sitko (tylko takie które się nie stopi) albo gaza. To oczywiście przykrywasz. Nie będę opisywał co i jak bo sobie poradzisz ;) ja się tak ratowałem jak padł mi parowar. I właśnie dwie rzeczy na koniec: nie napisałaś nić o warzywach. A bądź co bądź są one ważnym elementem diety psiej. Makaron i ryż to wypełniacze, w zasadzie zbędne jeśli podasz psu mięso plus warzywa. To o czym pisałem to taki trochę barf dla bojących się ;)- 33 replies
-
- problem z psem
- sikanie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
pies zjada własne odchody i popuszcza mocz w silnych emocjach
Faustus replied to milka2507's topic in Wychowanie
[quote name='milka2507']to nie jest mój pierwszy pies, więc wiem jak i co powinien jeść, [/QUOTE] Tak z ciekawości: co mu dajesz do jedzenia?- 33 replies
-
- problem z psem
- sikanie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
pies zjada własne odchody i popuszcza mocz w silnych emocjach
Faustus replied to milka2507's topic in Wychowanie
Do tego co GAJOS chciałbym dodać jedną kwestię, którą wydaje się, że bagatelizujesz: kocia karma to kocia karma i naprawdę nie jest wskazana dla psa. Nie wiem czym dokładnie karmisz, ale może się okazać że robisz tym swojemu psu krzywdę. Znajdź jakieś miejsce niedostępne dla psa (to pekińczyk, więc nie powinno być problemu) a dostępne dla kota. Moja znajoma miała ten sam problem: kocia miska wylądowała na parapecie i tym samym problem z głowy.- 33 replies
-
- problem z psem
- sikanie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='slwy']Mam psa - kundla, średniej wielkości (około 25 kg) i staruszka już się z niej robi. Mam nadzieję, że jeszcze pożyje, bo ma dopiero 11 lat, a mieszańce żyją podobno dłużej. Ale czasami się zastanawiam nad następnym psem i chciałbym, żeby był: - raczej krótkowłosy (pies będzie w domu i łatwiej z takim utrzymać czystość) - mało szczekliwy (aktualnie mój pies szczeka jak słyszy samochód pod domem, a że mieszkam na osiedlu to jest to całkiem uciążliwe - nieagresywny w stosunku do innych psów - ta moja się rzuciła na rottweilera raz, taka z niej zazdrosna suka - lubiący ruch - dużo jeżdżę rowerem, narzeczona konno, więc nie może to być labrador - cierpliwy i przyjacielski dla dzieci Jakie rasy moglibyście polecić?[/QUOTE] Airedale terier :) Wagowo w tym przedziale co podałeś 25-30. Włosy po mieszkaniu nie latają, więc duży plus. Szczekliwość w normie. Agresja: jeśli nie masz doświadczenia w wychowaniu to proponuję sukę, pies może. Ruch jak najbardziej, w każdym wydaniu. Relacje z dziećmi wyrabia się przez kontakt: mój dzieci uwielbia, w przypadku nadmiaru "czułości" odchodzi w inne miejsce (ale to jak wspomniałem: to się wyrabia przez kontakt i socjalizacje)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='bezag'] Najpierw zarzucano, że wegetarianizm jest nienaturalny dla człowieka( choć wszystkożercy w naturze najczęściej jedzą rośliny i jajka, piszę tu o najbardziej podobnych do człowieka, a nie o niedźwiedziu). [/QUOTE] I człowiek jako wszystkożerca także je więcej produktów pochodzenia roślinnego niż zwierzęcego. Już Ci o tym pisałem: nawet przysłowiowa bułka z szynką ma więcej bułki niż szynki ;) Ale gdzieś tam chyba już wszyscy zauważyli, że ta rozmowa sensu nie ma. Dlatego też napiszę tylko: smacznego! A niech każdy to zrozumie jak tam chce ;)
-
[quote name='Beatrx']po pierwsze idź na policję i sprawę zgłoś. jak znowu trafisz na kogoś, kto stwierdzi, ze z racji tego, ze masz trzy psy w tym amstaffa to jesteś gorsza to poproś o jego imię i nazwisko w celu złożenia skargi na tego funkcjonariusza. ale najlepiej udaj się do swojego dzielnicowego, przedstaw sytuację i zapytaj, jakie kroki możesz podjąć. za każdym razem, jak widzisz ze on pije w tym blaszaku albo zakłóca porządek to dzwoń na policję. do tego ja bym zebrała podpisy reszty sąsiadów pod pismem, w którym jest zaznaczone, ze psy nikomu nie przeszkadzają, nie są agresywne, zawsze wyprowadzane są na smyczy. na zgłoszenia w stylu "pies biega po ulicy luzem" nie reaguj, jedynie zaprzeczaj, ale się nie tłumacz z niczego, bo żebyś została ukarana to muszą Ci to udowodnić. i nie wchodź w bezpośrednią konfrontację, a na klatce niech psy mają zawsze kagańce i prowadź je tuż przy nodze, żeby nie było sytuacji, kiedy on je sprowokuje i któryś na niego skoczy i go ugryzie, bo wtedy masz już po sprawie. i pilnuj psy non stop, nie puszczaj ich nigdzie samych, ćwicz niepodejmowanie niczego z ziemi bez Twojego pozwolenia, nawet w przykry dla psa sposób. i nie daj się zastraszyć. jak on coś mówi to nic mu nie odpowiadaj, ignoruj, tak jakby był powietrzem. najlepiej słuchawki na uszy i do przodu, a sprawa na policji niech się toczy.[/QUOTE] Tak tak. Taka walka na 100% się opłaci ;) Jeszcze raz napiszę: zastanów się kto ma więcej do stracenia? Ten pijaczek-mechanik, czy nasza koleżanka z forum? Plus jeszcze jedna sprawa: można się na to oburzać itd ale niestety jest tak, że spójrzmy na to okiem obiektywnym. Przychodzi do policjanta tenże pijak-mechanik (po którym jak sama darunia-puma pisała nie wygląda na takowego) i składa donos o to, że psy w mieszkaniu nad nim są uciążliwe, że biegają w nocy, że zakłócają porządek. Przychodzi właścicielka psów i twierdzi, że tak nie jest, że tenże człowiek zmyśla, że się mści, że to nie prawda. Dodajmy: psy są trzy, "poszkodowany" mieszka bezpośrednio pod "winowajczynią". I co ma ten policjant powiedzieć? Skoro nawet dla mnie psiarza to wygląda...dziwnie. Nikogo nie bronie: próbuje pokazać tylko to, że sprawa jak się oprze o organa to może się okazać nieciekawa. Więc czasem zamiast prowadzić wojnę w imię prawdy, zasad i racji lepiej wyciągnąć rękę. Nawet jak to wyciągnięcie ręki jest dla nas upokarzające.
-
[quote name='xxxx52']ojej to moze sie zemscic. Ja bym takich sasiadow nie chciala,nie mozecie sie gdzie indziej wyprowadzic dla dobra waszego i psow?Bo jak sie cos stanie ,to bedzie za pozno.Nawet sprawy w sadzie nie pomoga jak sie wam czy psom stanie.To juz bedzie" musztarda po obiedzie"Jezeli to jest margines ,to nalezy takich ludzi unikac ,gdyz moga stac sie niebezpieczni.Polcja zareaguje dopiero jak sie "krew poleje"[/QUOTE] No bardzo światła rada. Po to się kupuje mieszkanie, by się z niego wyprowadzać bo jest spór z jakimś sąsiadem? W tym momencie agresja będzie rodziła agresje. I tej wojny nie wygrasz. Albo inaczej: może i wygrasz, ale jakimi kosztami? Sama sobie odpowiedz kto jest w tym sporze stroną, która nie waha się posunąć dalej, a kto jest stroną która ma więcej do stracenia. Rady z wybijaniem szyby, malowaniem drzwi itd normalnie...naprawdę na poziomie. Na poziomie właśnie takiego dziada. Więc Joven możesz z nim sobie ręce podać. I uwierz mi: taki koleś się mandatu raczej nie zlęknie. Bo płacił ich już zapewne w swoim życiu sporo. A uwierz mi, że po pijaku przychodzą do głowy baaardzo różne rzeczy. I każda agresja spotka się z odpowiedzią. Kolejna rzecz i to chyba ważniejsza sprawa...zastanów się z nad tym co będzie za parę pół roku, rok, parę lat. Jak daleko to zajdzie. Powiem tak: taki osobnik na mnie osobiście nie robiłby wrażenia jeśli chodzi o konfrontacje. Jestem razej dobrze zbudowany ;) plus zdecydowanie mało strachliwy. Natomiast staram się w takich przypadkach pamiętać, że oprócz mnie jest moja żona, moje dziecko, mój pies, moje okna, moje auto, moje.. różne rzeczy. I mają opis tej stytuacji uważam, że to nie jest człowiek, który odpuści. Teraz wygrasz, bo dostanie po tyłku z garażem. Natomiast...jeśli nie będzie naprawiał aut w garażu to znajdzie sobie jakieś hobby. Np dręczenie Was. A Ty będziesz chodziła opłotkami każdego dnia, rozgladając się czy gdzieś nie ma podrzuconego jedzenia z trutką. A bądź pewna, że nie upilnujesz wszystkiego, bo nie teraz to za pare tygodni kiedy już stracisz czujność. Proponuję odczekać parę dni po tym jak przyjdzie nadzór. Zaopatrzyć męża w flaszkę i wysłać go do tego typa. Niech pogadają, niech przedstawi o co chodzi i co wam przeszkadzało na spokojnie, niech się nawet razem napiją ;) Uważam że do każdego można rękę wyciągnać. Nie mówię, że to musi być przyjemne. Ma być skuteczne na przyszłość.
-
Nie wiem czemu, ale mam jakieś przeczucia, że ten piesek szczepień nie widział od dawna. O ile widział jakiekolwiek... Stąd pytanie o wściekliznę, stąd taka reakcja na nosówkę...plus buda dla boksera. Akurat one kompletnie nie powinny mieszkać w budzie. Nawet nie ze względu na ubogą sierść co na krótką kufę. No ale... :mad:
-
[quote name='Litterka']Picz bul :diabloti:[/QUOTE] Ja bym proponował z angielskiego ;) ładniej :D PeachBull
-
[quote name='bezag']I czyli wszyscy muzułmanie są jednakowi? Bez komentarza.[/QUOTE] Nie, nie wszyscy. Ale jeśli chcesz być muzułmaninem musisz żyć według szariatu. A ten niestety jest w dużej mierze nie do zaakceptowania dla naszej kultury. A skoro dla naszej (od której się odcinasz) to sadzę, że dla Twojej tym bardziej. Islam to nie chrześcijaństwo. Nie chcę tu napisać, że chrześcijaństwo jest lepsze, ale jest bliższe takim poglądom jak równość społeczna, tolerancja, szacunek dla innych, szacunek dla kobiet.
-
[quote name='bezag']Islamofobia czy jak to nazwać.... Czytałam teksty z Koranu, wiem na czym polegają ich święta9 zasługa uczęszczania na religioznawstwo) To, że politycy wykorzystują religie jest czymś powszechnym. Chrześcijaństwo niewiele się różni od Islamu. Nie ma zagrożenia wprowadzeniem siły Islamu, na pewno nie w Europie, więc takie dziwne poglądy nie mają sensu. A to, że w Europie są Muzułmanie jest normalne i dla mnie nie ma różni w co kto wierzy. Bo normalny Muzułmanin wyznaje swego Boga jak katolik.[/QUOTE] Aha :D ok :) tyle, że normalny muzułmanin skazuje zgodnie z prawem szariatu 14-latke za "uwiedzenie" dorosłego mężczyzny na karę biczowania. Nooo normalnie niewiele się różni to od chrześcijaństwa :) Prawa kobiet w islamie też się nie różnią od tych w chrześcijaństwie? :D Tylko proszę: nie przywołuj przykładu jak to było w średniowieczu z chrześcijaństwem: istotne jest jak jest teraz. I rozumiem, że oblewanie benzyną i palenie, kamienowanie, biczowanie często na śmierć to wszystko za to odpowiadają politycy w islamie :D ? Normalnie jota w jote jak u nas ;)
-
[quote name='bezag']Niech mają dzieci, ale po co sześcioro czy więcej, gdy ledwo starcza na chleb? Islam przeżywał rozkwit kiedy w Europie było średniowiecze, teraz jest na odwrót... To, że fanatycy, którym o religie nie chodzi,a o władzę, atakują Amerykę to połowa winny samej Ameryki, bo oni wszędzie pchają się z misjami "pokojowymi" a jak jest każdy widzi.[/QUOTE] Więc jednak poczytaj więcej o islamie. I może zacznij od tego co to takiego jest szariat to może zrozumiesz, że tam religia, prawo, władza, polityka to jedno. Kompletnie nie o takich atakach jak Ty masz na myśli pisaliśmy: nie zrozumiałaś kompletnie. Wybranie przykładu USA w tym przypadku jest błędne, bo oni akurat problemu z islamizacją jako takiego nie mają. Ponadto: tam takie wybryki jak chociażby "muslim patrol" (patrz google) nie mają szans powodzenia. Druga sprawa to to, że muzułmanie w USA znacznie się różnią od tych europejskich. Ale to inna rozmowa jest i szkoda aż tak daleko odbiegać od tematu. Rozkwit islamu w średniowieczu to jedna kwestia, ale trudno nazwać wycofaniem się islamu to co dzieje się obecnie. Ale cóż: Tobie być może odpowiadałby fakt, że Twoje wnuki (a może prawnuki) będą miały wybór islam, lub życie jako obywatel drugiej kategorii.
-
[quote name='Rinuś']Weterynarz nie uśpi psa jeśli stan w jakim się znajduje nie jest krytyczny dla jego zdrowia. z jakiej jesteś wsi?[/QUOTE] Rinuś pobożne życzenie. Prawo prawem, ale na wsiach bywa różnie i każdy o tym wie.
-
[quote name='bezag']Nie każdy musi mieć dziecko, a gdzie panuje bieda najczęściej brak wykształcenia i wychowania, a to podstawa cywilizacji. Nie jedzenie mięsa, a wiedza. Zamiast produkować dzieci w rodzinach najbiedniejszych, gdzie może jedno dziecko miałoby szanse na wykształcenie, ale szóstka już nie. Islam nie jest zły, ale tak samo jak w średniowieczu chrześcijaństwo przeżywa zacofanie. Mnóstwo Muzułmanów niczym się nie różni od katolika. Koran, podobnie jak Biblia jest interpretowana wedle upodobań. Ewolucja daje prawo do inteligencji, a to jest sprzeczne z mordowaniem...[/QUOTE] Bezag tzn chcesz odmówić ludziom prawa do szczęścia w postaci posiadania dzieci? I napisz wprost, że uważasz że są ludzie których wartość jest większa od innych. Nie owijaj w bawełnę. Po drugie: nie wiem czy wiesz, ale wykształcenie nie jest podstawą szczęścia tudzież osiągnięcia życiowego sukcesu. Ba...w wielu przypadkach np w Polsce często jest przeszkodą. Islam nie jest zły mówisz...Może i tak. Ale nie jest też tak dobry jak Ci się wydaje i tak jak próbują to niektórzy nam wmówić. Przede wszystkim islam nie przeżywa zacofania, a rozkwit. Ci muzułmanie, którzy się nie różnią od katolików to Ci którzy są bardzo daleko od szariatu: czyli finalnie od islamu. Polecam: [URL]http://www.euroislam.pl/[/URL] "Ewolucja daje prawo do inteligencji, a to jest sprzeczne z mordowaniem..." A tą "mądrość" sama wymyśliłaś? Kolejny raz udowadniasz brak logicznego myślenia. Rzucasz myślami które ładnie brzmią, ale są puste. W jaki sposób morderstwo jest sprzeczne z inteligencją, skoro pojawiło się wraz z jej rozwojem?
-
[quote name='bezag']Czytając takie posty człowiek zaczyna się szaleńcze śmiać, nawet jeśli od 7 miał lekcję. Cytuję Twoje zdanie: "I niech nas zaleje mnożąca się na potęgę afryka i azja" To mógłby być nawet jeden sposób rozwiązania tego nierealnego problemu z brakiem dzieci. Tam nie mają żadnych szans na wykształcenie, rozwój i normalne życie, w Europie -mają. Czyli Europejczycy są lepsi niż Azjaci czy Afrykanie? Traktowanie każdego życia na równi jest Ci obce. Zycie, od robaczka po wieloryba- ma taką samą wartość, a człowiekowi nikt nie dał prawa decydować o ich wadzę. Jeszcze nie tak dawno nierealne było zakazanie testowania kosmetyków na zwierzętach,a teraz? Od marca zostanie wprowadzony zakaz. Jest to mały, dziurawy, ale krok w lepsze jutro. W średniowieczu i później uważano, ze kościół jest najważniejszy i tak pozostanie- teraz widzimy, że się mylono, lecz ile istnień zginęło za to? Czarownice, krucjaty... Przy Waszym postawieniu do świata już dawno temu by ludzkość wyginęła. Są osoby, w każdej epoce, które myślą o mniejszych braciach.[/QUOTE] Tak! W końcu zrozumiałaś! Traktowanie każdego życia na równi jest mi obce! Bo każde życie nie jest tyle samo warte. Ale coś mi przyszło do głowy :D Zarzucasz mi tutaj rasizm. OK niech będzie. Piszesz o biednych dzieciach z Afryki które w Europie miałyby szanse rozwoju....ok :) To teraz powiedz mi jak ma się mój rasizm, Twoje równe traktowanie każdego życia do tego, że...chciałabyś regulacji w rozmnażaniu ludzi i przyznać to prawo tylko niektórym? To jak to? Życie tego dziecka z robotniczej i np patologicznej rodziny jest mniej warte, niż życie dziecka z bogatej i np inteligenckiej rodziny? :D Bezag :) Ty sobie sama w stopę strzelasz :D Nawet to co sama piszesz nie trzyma się kupy i jest ze sobą sprzeczne. I wiesz co? Jestem Europejczykiem. I takim chce zostać. Jest u nas sporo różnych patologii. Nie jest idealnie. Ale nie mam ochoty na islamizacje, na wojny na ulicy itd. Bardzo ładnie napisała Ci to Sybel: pożyj trochę, poczytaj. Może przyjdzie refleksja. I jeszcze jedno: widzisz jakoś z tą ważnością życia to jesteś naprawdę mocno odosobniona w poglądach. Bo widzisz...jakoś jeszcze nie słyszałem, aby zapadł w jakimś sądzie wyrok skazujący za zabójstwo muchy ;) Ale za zabijanie i dręczenie zwierząt z wyższym stopniem rozwoju owszem. Nie mówiąc o ludziach. Więc jednak...chyba niekoniecznie każde życie jest równo warte. A jeśli zaś chodzi o to kto dał ludziom prawo do decydowania to odpowiedź jest prosta: EWOLUCJA. @Aska7 bo Ci żyłka pęknie ;) chamstwo to się wyrażać tak jak Ty to robisz. Jeśli nie rozumiesz ironii to przykre...
-
[quote name='sleepingbyday']a taki pekińczyk to jak wygląda? a ostro kątowany onek? do tego pije obrazek.... [/QUOTE] Ależ wiem do czego pije :) Rozbawił mnie bo jest trafny :) Odnośnie reszty postu odpowiem tak: gdyby dało się tak zrobić, aby faktycznie świat był taki jak z tych utopijnych wizji to bardzo chętnie bym na to przystał. Nawet pal licho mięso ;) to tylko żarcie. Tyle, że wizja przyszłości musi być oparta o realia. Natomiast wszystko to co proponuje tutaj bezag, czy proponują ludzie z projektu Venus (tak promowanego przez bezag tutaj) jest kompletnie pozbawione znamion realizmu. To są projekty, które są do zrealizowania: ale w zamkniętej przestrzeni, na wyspie, wśród ludzi o wysokim poziomie świadomości i inteligencji, być może w warunkach laboratoryjnych. Natomiast te pomysł w realnym świecie zderzają się z takimi problemami jak: polityka, kultura, światopogląd, a przede wszystkim religia. Aby pomysły te miały szanse zaistnieć realnie należałoby osiągnąć identyczny poziom świadomości na całej Ziemi. A to sama wiesz, że jest nierealne. Dlatego też pomysły te są UTOPIJNE.
-
[quote name='bezag']O widzę rasizm. Pięknie, pięknie. Polak i czy Chińczyk, jaka to różnica. U nas "brakuje" ludzi, czemu więc nie dać szansy na rozwój tamtym?[/QUOTE] bezag jaki rasizm? :D Ty umiesz czytać, czy tylko składać literki? Chyba, że chcesz nazwać rasizmem to że wolę aby Europa pozostała europejska :) To ok :) mogę zostać rasistą. [quote name='bezag']Ja traktuje życie człowieka i zwierzęcia na równi, gdyż człowiek to zwierze.[/QUOTE] bezag...idź powiedz matce, że jest dla Ciebie równie ważna jak koza co daje Wam mleko. Albo jak Wasz pies.
-
[quote name='bezag']Nie mojej kultury, lecz Waszej, konsupcyjnej, która prowadzi jedynie do zguby. Praca się znajdzie, jest mnóstwo branży, które nie są rozwijane, bo trzeba sie nieco postarać i je rozwinąc. A rybołustwo i tak upadnie, bo w morzu jest co raz mniej ryb. Ludzi nie powinno przybywać w takim tępie. Zamiast na ilość, może postawić na jakość? Jedynie rodziny, których stac wykształcić i odpowiednio wychowac dziecko powini te dzieci mieć. A jak na razie takie rodziny mają jedno dziecko, a tam gdzie panuje bieda po sześcioro. Ja mam tyle par butów. Zamiast kupowac chiński badziew lepiej zainwestowac w europejski produkt- droższy, ale na dłużej starczy. Dla Was każda wizja stworzona nie tylko z myślą o wygodzie człowieka jest utopijna.[/QUOTE] To po kolei: jest wiele branży powiadasz..ok niech tak będzie: zamknijmy hodowle zwierząt, rzeźnie, przetwórnie mięsa, garbarnie, wytwórnie pasz, cały przemysł rybacki i związany z tym. Plus: dziesiątki innych branży, które są powiązane z hodowlą zwierząt. Czy Ty zdajesz sobie sprawę o jakich masach ludzkich mówisz? Gdzie ich chcesz zatrudnić? Dziewczyno czy Ty serio chcesz limitować ilość dzieci??? I wyznaczać kto może się rozmnażać, a kto nie?? Aysel podała Ci przykład z Chin. Ale wiesz co: brawo! wprowadźmy to w Europie! A co :) Niech będzie tak jak piszesz. I niech nas zaleje mnożąca się na potęgę afryka i azja. I wszystko wróci do normy: nikt już nie będzie opowiadał o ochronie praw zwierząt, o etyce itd Czemu? Bo oni mają Twoją etyke i wege w tylnej części ciała :) Bezag widzisz: pisz konkrety, a nie frazesy. Ponadto: chcąc nie chcąc jesteś częścią TEJ kultury. I póki co to Ty jesteś na jej obrzeżach i marginesie, a nie my.
-
sleepingbyday piękne obrazki :) Natomiast nie koniecznie zgadzam się z oceną sędziego odnośnie wyników Wystawy Ludzi zorganizowanej przez Związek Humanologiczny w Polsce (ZHwP? :D ). Wydaje mi się, że można znaleźć lepszych przedstawicieli tej rasy.
-
Mnie się powoli nie chce tu już pisywać. Wszyscy wiedzą, że nie dojdziemy do porozumienia. Zresztą ;) ten temat to bicie piany dla samej piany. Wyjdziemy z niego wszyscy z tymi samymi poglądami, z którymi do niego weszliśmy. Tak reasumując moje przemyślenia (może się powtórzę, ale co tam ;) ). Nikt tutaj nie pochwala cierpienia zwierząt. Ani jedna, ani druga strona barykady. Natomiast różnimy się przekonaniami etycznymi co do faktu zabijania. Jest to kwestia poglądów etycznych. I trzeba jasno powiedzieć: uważanie swoich poglądów etycznych za lepsze niż drugiego człowieka jest efektem zadufania w sobie. Pisałem już o tym, że moralność jest zmienna wraz z szerokością geograficzną i czasem. To co dla nas w Europie jest nieetyczne, już takim nie jest w Azji. Ale to nie czyni nas lepszymi. Inaczej: nie mamy prawa zachowywać się jak konkwistadorzy. Idąc tym tropem dalej: aby głosić poglądy głębokiej etyki, projektu Venus itp i wierzyć, że takie działania przyniesie kiedyś zmianę jest naiwne. Trzeba nie widzieć tego, że za plecami mamy islamistów z ich moralnością, tak różną od naszej, że mamy Chiny z ich ogromną ekspansją, także kulturową. Trzeba nie widzieć tego, że kultura anglo-saska z której przyszło nam żyć jest w odwrocie. A powszechne wprowadzenie pomysłów typu projekt Venus tylko przyśpieszyłoby koniec naszej kultury. Trochę w tym temacie też: chciałbym widzieć jakie propozycje mają walczący wege dotyczące zatrudnienia ludzi pracujących w przemyśle związanym z produkcją mięsa. Zwłaszcza w miejscach gdzie nie da się ich zatrudnić w produkcji rolnej. I co z wysoko wyspecjalizowanymi społecznościami np rybackimi? Gdzie całe wioski żyją tylko z tego? I tak można mnożyć bez końca. Ktoś tam wspomniał buty, że ma trzy sztuki. Ok można i tak. Mam nadzieję tylko, że nie są skórzane ;) Natomiast zapytam: co by się stało gdyby każdy miał tylko trzy pary butów? I tylko to co potrzebuje do przeżycia. I chciałbym usłyszeć jakąś sensowną odpowiedź pozbawioną utopijnej wizji. Taką która uwzględnia obecną sytuację na świecie. Kolejna sprawa: wszystkożerność w przypadku ludzi oznacza udział pokarmów pochodzenia zwierzęcego w diecie. Przy czym: należy rozróżnić wciąganie w siebie wszystkiego jak odkurzacz (co z założenia jest głupie) od rozsądnego wszystkożerstwa. Przecież jak tak się zastanowić to nawet przeciętny Polak, który raczej należy do mięsolubnych ludzi, średnio myślący o tym co spożywa i tak je więcej produktów roślinnych niż mięsnych. Przecież to jest...normalne :) Nawet taka klasyczna bułeczka z szynką :) zawiera bułkę (objętościowo duuużo) i szyneczkę (plasterek) ;)
-
Hej w dużej mierze piszemy o tym samym: o rozsądnym żywieniu. Tyle, że dla Ciebie jest ono wegetariańskie, dla mnie wszystkożerne. Soja przymusem nie jest: ale trudno nie zauważyć, że czymś mięso zastąpić trzeba. Soją czy strączkowymi: różnicy nie ma. Stają się one substytutem mięsa. Natomiast równie dużo złej opinii wege robią agresywni wege w wersji chociażby tutaj forumowej: bezag.
-
Hej: Z mózgiem jaszczurki mocno nie trafione. Oczywiście że jest jadalny, ale nie jest spożywany, ze względu na zbyt duży wysiłek w pozyskaniu zbyt małej dawki energii. Inaczej mówiąc: rozsądek podpowiada, że się nie opłaca. Ponadto ;) już nie musimy polować. Masz racje: soja nie jest substytutem. Dla wszystkożercy. Dla niego jest alternatywą. Dla wege jest już przymusem, a wiec substytutem. Nawet sama to napisałaś w poprzednim poście pisząc o rozsądnym żywieniu. Odnośnie zdrowych wege: jestem w stanie się zgodzić. Przeciętny wege jest zdrowszy niż przeciętny wszystkożerca. Tyle, że jest to kwestia tylko i wyłącznie rozsądku i mądrości w jedzeniu. Wszystkożercy jak sama napisałaś są w większości śmietnikami na wszystko, co finalnie przekłada się na zdrowie. Dieta wege siłą rzeczy wymaga mądrego doboru posiłków. I to tyle.
-
[quote name='Hej']Oprócz tego quinoa (komosa ryżowa), genialne źródło białka, zawiera 9 aminokwasów (m.in lizynę) i mnóstwo innych witamin i minerałów. No i na diecie wegańskiej trzeba suplementować B12. Ale jak się chce to wszystko można. Są sportowcy-weganie. I jakoś nie narzekają na brak siły czy wypadanie włosów.[/QUOTE] Znaczy moment. To nie jest to kompletna dieta? Trzeba coś suplementować? Oj...znaczy nie jest jednak? Kolejna rzecz: dlaczego nie można zaczynać wege w zimie? Bo jednak coś jest z tym nie tak?? I jeszcze przyszła mi do głowy jedna sprawa. Bezag próbujesz tutaj wmówić nam wszystkim, że człowiek nie jest mięsożercą. Ale też NIKT nie próbuje Ci napisać, że człowiek nim jest. Natomiast pisaliśmy wyraźnie, że człowiek jest wszystkożerny. Rozumiesz różnicę? Czy będziesz udawała, że tego nie napisałem? ;) I to bardzo ładnie pokazuje dlaczego wege muszą jeść soję. Więc uświadom sobie jasno: soja, quinoa są niczym innym jak SUBSTYTUTEM mięsa. A są nimi bo jeszcze raz Ci napiszę: jesteśmy wszystkożerni.
-
[quote name='bezag'] Indianie walczyli o swoją suwerenność, nie chcieli się w żaden sposób podporządkować, nadal są pozamykani w rezerwatach, a ich prawa, wyjątkowo na poloduniu-łamanę. W wojnie secesyjnie chodziła przede wszystkim o politykę, północ chciała miec hegemonie, a zdobyć ją mogła poprzez poparcie masy uwolnionych murzynów. Podczas wojny dochodziło do starć z Indianami, lecz co moze zdziałać kilka ludzi przeciw całej armi?[/QUOTE] Noooo bezag czytaj to co piszemy, bo dobrze Ci to robi. Mniej więcej tak jak napisałaś. Swoją drogą: dziękuję za przyznanie mi racji. Chodziło o ekonomie, a nie o biednych niewolników.
-
[quote name='bezag']Bardzo ekonomiczne. Stracenie darmowej pracy to jest super ekonomiczne. To był jedyny przejał rozsądku u Amerykanów, bo wciąż np. niszczą Indian. Ale znowy wygodniej jest się tym nieinteresować.[/QUOTE] O widzisz coś zaczynasz kumać ;) Coś dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele ;) Więc Ci szlachetni jankesi walczyli o prawa murzynów, ale już o prawach rdzennych mieszkańców zapomnieli? ;) Tzn czekaj...murzyni byli lepszymi ludźmi niż Indianie? Czy może jednak Indianie nie przekładali się na wartość ekonomiczną? Hę?