Jump to content
Dogomania

Faustus

Members
  • Posts

    413
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faustus

  1. [quote name='cienkun']Tak zatraca zgodność z historycznym rysem rasy. I bardzo dobrze. Niektóre dawne obyczaje były barbarzyńskie i należy ich zaniechać. Inaczej nie można się mienić cywilizowanym. W innym wypadku, powinniśmy nadal organizować walki psów, gdyż niektóre rasy właśnie po to zostały wyhodowane...[/QUOTE] Zostały też wyhodowane takie (z przeproszeniem dla miłośników) wynaturzenia jak buldog angielski. Więc w myśl zasady cywilizowanego społeczeństwa i dla wszystkich tych biednych piesków powinno się zakazać ich rozmnażania. No bo jeśli wrzucić na szalę potencjalne problemy zdrowotne które mogą spotkać buldoga w związku z fanaberią człowieka (bo chciał mieć psa właśnie tak wyglądającego), a kopiowanie to dla mnie ocena jest jednoznaczna. Czasem mam wrażenie, że zapomina się o jednej podstawowej zasadzie: to pies jest dla człowieka, a nie człowiek dla psa. I nie chodzi o to, aby psy użytkować do tego do czego zostały wyhodowane (czyli walki ww przykładzie) bo obecnie pies ma nikłe znaczenie użytkowe w stosunku do czasów przeszłych. Natomiast chodzi o to, aby pamiętać o przeszłości danej rasy, a w tym właśnie kopiowanie pomaga.
  2. [quote name='farabutto']Brak wykształcenia wymieniłem jako jeden z czynników, które mogą mieć istotny wpływ na tempo podążania za zmianami wszelkiego gatunku, nie tylko w kynologii. I tak jest faktycznie, bo czym innym jest nauka, jak nie zdobywaniem nowych nawyków i wiedzy, jak nie poznawaniem, łamaniem stereotypów zdoworozsadkowych, akceptacją nowych konstrukcji myślowych, a w konsekwencji ubogacaniem ducha i stwarzaniem dalszych możliwości własnego rozwoju.[/QUOTE] To jest czysta retoryka. Sugerujesz, że brak akceptacji zmian oznacza pewną stagnację umysłową z pejoratywnym wydźwiękiem tego. Nowe nawyki nie muszę być lepsze od starych tylko dlatego, że są nowe. Nowe prawo i wzorce tak samo. Ponadto równie dobrze można zasugerować coś zupełnie przeciwnego: to odrzucanie nowych poglądów świadczy o otwartym umyśle, wbrew owczemu pędowi społeczeństwa. Zwłaszcza jeśli prawo zostaje narzucone w sposób autorytarny. [quote name='farabutto'] Użyłaś sformułowania „wyglada jak...”, a co to jest? To jest klasyczne porównanie, utrwalony schemat myślowy, który istnieje wyłącznie, jako abstrakt zapisany w Twojej głowie. Obiektywnie doberman jest jaki jest. I znowu kłania się brak wiedzy, bo schemat w pierwszej kolejności zagnieżdża się tam gdzie wiedza jest marna. Gdyby hodowcy mieli wiedzę co do tej kwestii, nie upieraliby się przy rzekomej wolności wyboru wersji psa, kopiowany lub nie. Nie ma takiej wolności. To ułuda. Mózg wybiera za nas, a mózg prostaczka trzyma się schematu kopiowania, bo innej opcji nie ma zapisanej w zwojach. To o czym pisze to nie jest wiedza tajemna i da się ją posiaść chociażby po to żeby każdej zmiany nie odbierać jako ataku na wolność i niepodległość, bo tak naprawdę każda zmiana to atak na utrwalony schemat.[/QUOTE] Brawo :) Otóż widzisz...Obiektywnie doberman jest: psem obronnym, który ma wyglądać jak obronny, który był kopiowany. Czy...masz na myśli jednak inny obiektywizm? A może to już subiektywizm? ;) Ponadto a cóż jeśli człowiek posiada wielką wiedzę (patrz np organizacje walczące z zakazem kopiowania, a skupiające także i weterynarzy) a mimo to uznaje kopiowanie za właściwe? Ot chociażby dlatego, że uznaje że kopiowanie jest immanentną cechą wyglądu poszczególnych ras, a zakaz kopiowania zatraca zgodność z historycznym rysem rasy? Co wtedy? Reasumując: popraw sofistykę, bądź zmień rozmówców na mniej skomplikowanych ;)
  3. [quote name='a_niusia']oczywiscie, masz prawo. ale majac psa nalezy myslec tez za innych ludzi i tyle. nie ma wyboru. [/QUOTE] A przepraszam...to tej właścicielki ujadającego ratlerka też tyczy? Bo jeśli tak, to jednak wina jest po jej stronie ;) Więc zaprzeczasz sama sobie. [quote name='a_niusia']jednak moj mlodszy pies stwierdzil, ze ooo co to to nie, na pewno nie i normalnie [B]regularnie wystartowal do amstaffki z kita w gorze, irokezem na plecach i piana na ryju[/B], co sprawilo, ze amstaffka tez do mojej suki wystartowala, bo rowniez uznala, ze na pewno zaden gnojek nie bedzie na nia smarkal. zza zywoplotu wylazla jeszcze moja starsza suka, ktora normalnie dosyc sie ziomuje z amstaffka i [B]zaczela sie pruc, [/B]bo w koncu sorry to jej gnoj i niby czemu ktos szarzuje na jej prywatnego gnoja.[/QUOTE] Szczerze? Nikt kto ma/miał psa nie uwierzy w bajki, które próbujesz tu opowiadać, że to zdarzyło Ci się RAZ (jak sushi). Nie mówią oczywiście o dokładnie takiej sytuacji. Mówię o przypadkach, w których pies zostaje wytrącony z równowagi przez czynniki zewnętrzne tj w tym przypadku.
×
×
  • Create New...