Jump to content
Dogomania

Gezowa

Members
  • Posts

    1695
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gezowa

  1. No to coś za coś, bo on do wszystkich psów nastawiony pozytywnie (póki co i mam nadzieję, że tak zostanie), ale za to nie spuszczę go. Nie spuszczę tylko dlatego, że ciągle podjada kupy :shake:. No i zapaszki oczywiście rozpraszają. Jak ten śnieg był to było w porządku, ale teraz wszystko zlazło i jest sama woda, te śmieci i kupole wyszły i znowu zaczyna się szał. Będę jechała po następne tabletki, bo żwacze nic kompletnie nie dają, żadnej poprawy :roll:. Więc u nas teraz zdarza się odbieganie w trakcie pracy, ale nie pozwalam mu na to. Jak pracujemy to pracujemy (a właściwie "bawimy się"), a nie, że on sobie robi co chce. Jak widzę, że się wybija to robię z nim jeszcze kilka ćwiczeń i zwalniam, żeby "załatwił samcze sprawy" i wracamy do zabawy :)
  2. Zobaczymy jaka będzie pogoda, bo skoro ma być tak jak dzisiaj to my odpadamy... :shake:
  3. [url]http://img833.imageshack.us/img833/9229/zdjcie1141.jpg[/url] moje ulubione :loveu: aż poczułam lato :D I tak - chcemy filmik ze sztuczkami! :D
  4. Jak on wyrósł :loveu: My młodego też będziemy czipować z tego względu, że jego tatuaż się rozmył i jest zielona plama :mad:
  5. Najbardziej podoba mi się chyba Logan... :D Znaczy, wszystkie są ładne, ale on ma w sobie takie coś, co aż przyciąga wzrok :D
  6. c.d ... bo whippet najlepiej czuje się w ciepłym domu, na miękkiej kanapie i pod kocem, u boku ukochanego człowieka: [img]http://img.liczniki.org/20130129/2013_01_29_201-1359465077.jpg[/img]
  7. No, u nas już się zaczęło. Śnieg mokry, nieprzyjemny, nogi i łapy przemoczone i przemarznięte, więc dzisiaj nie było takiego szału jak wczoraj, a nawet pojawiały się niezadowolone miny: [IMG]http://img.liczniki.org/20130129/2013_01_29_186-1359464756.jpg[/IMG] Pańcia jednak zadbała o to, żeby nawet taki brzydki dzień zakończył się udanym, aczkolwiek krótkim spacerem pełnym wysiłku psychicznego: [IMG]http://img.liczniki.org/20130129/2013_01_29_188-1359464678.jpg[/IMG] Później była super zabawa: [IMG]http://img.liczniki.org/20130129/2013_01_29_195-1359464678.jpg[/IMG] ... i dzikie bieganie: [IMG]http://img.liczniki.org/20130129/2013_01_29_196-1359464678.jpg[/IMG] Ale mimo wszystko było zbyt zimno, więc użyłem swojego uroku osobistego z prośbą o powrót do domu: [IMG]http://img.liczniki.org/20130129/2013_01_29_199-1359464678.jpg[/IMG]
  8. [quote name='leónowa']Mój to te bobki czasem próbuje zeżreć,[B] co dziwne nigdy gównojadem nie był[/B], więc juz się zaczynam bać, żeby wszystkich jak leci nie pochłaniał.[/QUOTE] Nawet nie wiesz jak ci dobrze :modla:. U nas od małego fascynacja kupą. Z początku żwacze pomogły w jakimś stopniu, ale teraz... Ech... wystarczy chwila nieuwagi i leci cały zadowolony z wielkim bobkiem w pysku, takim zamarzniętym i weź mu to wyciągaj z paszczy... [quote name='Ana :)']Oj tak tarzanie gorsze bo weź to sobie człowieku później sobie zmyj z psa :-D Ja się boje tylko jak przyjdzie wiosna, śnieg cały popłynie, a jak wiadomo wiosna w Polsce pachnie psim gównem :-D Idealna uczta dla Otta gównojada....[/QUOTE] Mnie przestało ruszać tarzanie się w czymś, odkąd mam whippeta :diabloti: Przemyjesz to-to, albo przetrzesz wilgotną szmatką i po problemie. [quote name='marta.k9080']Dzień dobry (wcale nie bo ,szary i bardzo brzydki) Ach te g*wniane uroki życia z psem:evil_lol: ja jestem dosyć wrażliwa na takie zapaszki,jeżeli musiałabym myc Lunę z tego g*wna chyba by mnie zemdliło... Luna na szczęście nigdy nie próbowała bobków zjeść [IMG]http://www.a7x.pun.pl/_fora/a7x/smilies/[dblpt]rzyg[dblpt][/IMG] A no wiosna kryje ze sobą dużo niespodzianek na trawnikach.Podziękujmy ludziom dla których uwłaczające jest sprzątanie po pieskach U nas +2'C i chyba będzie więcej,robi się chlapa niestety.Przez 5min padał deszcz ze śniegiem,jest tak szaro i brzydko jakoś.[/QUOTE] U nas też szaro i deszcz pada ze śniegiem, wiec mamy już wstęp do cieplejszych dni (mam nadzieję). Śnieg się trzyma, ale wody chyba jest więcej ;). No i właśnie... boję się iść w kierunku osiedla, bo domyślam się co na tej drodze będzie... :shake:. Ostatnio po takim mrozie było - za przeproszeniem - gówno na gównie, ledwo przejść się dało.
  9. A możliwe :evil_lol:. Może to nie jest najodpowiedniejszy przykład, ale mój wujek miał ok. 10 lat temu wilczaka czechosłowackiego. Charakter tak okropny, tak agresywny był ten pies, że ja po prostu zraziłam się do tej rasy. Za każdym razem jak piszę, że po prostu nie przepadam za tymi psami to zwolennicy zaraz się rzucają z tłumaczeniem, że w znacznym stopniu problem z agresją do ludzi został opanowany, czy coś podobnego... Ale uraz tak czy siak został i chyba żadne tłumaczenia tego nie naprawią. Dla mnie największym problemem byłaby dominacja, bo podobno samce są mocno dominacyjne. Nie chciałabym, żeby taki dorastający gnojek zaczął tarmosić mojego whippeta, który na tę chwilę jak kochał cały świat tak kocha nadal. To jest straszna ciapa i zastanawiam się czy kiedykolwiek to się zmieni - póki co nie zapowiada się na to... dlatego czasami zastanawiam się czy w naszym wypadku nie byłoby lepiej wziąć po prostu drugiego whippeta...
  10. Hm... Zastanawia mnie od czego to zależy, bo tyle ile pytam hodowców i szukam informacji to są dwie sprzeczności: jedni podają, że te psy są bardzo terytorialne, a drudzy, że absolutnie nie mają do tego predyspozycji. Owszem, szczekliwe są, ale tak jak w poprzednim wypadku: jedni mówią, że szczekają na wszystko co się rusza, a inni z kolei, że bardziej na zwierzynę niż na ludzi, bo ludzkiego intruza wpuszczą do domu i zrobią mu jeszcze kawę :lol:. Może kwestia charakteru? Skoro są aż takie sprzeczności to coś w tym musi być :). Sporo osób trzyma faraony w blokach, a skoro sąsiedzi ich jeszcze nie wyrzucili to może to szczekanie faktycznie da się jakoś ograniczyć. Tak czy siak dziękuję :D. Każda, nawet najmniejsza informacja jest dla mnie ważna, bo decyzja nie jest podjęta i nie będę się z nią spieszyć :)
  11. Dzwoniła do oddziału w Bydgoszczy, dotarła do kierownika i też ją odesłał z tekstem, że "taki jest regulamin i nic nie da się zrobić" oraz "psa nie ma w katalogu", mniej więcej... :roll:.
  12. To nie chudzielce! One mają po prostu taką sylwetkę pełną elegancji :loveu: Piękne psiaki! Chyba nie ma whippeta, który by mi się nie podobał. Młodego tak długo wybierałam aż został tylko on... :lol:. O ile dobrze kojarzę to w Pani hodowli były faraony? Od dawna przechodzę okres fascynacji tymi psami, jeszcze na dłuuuugo przed pojawieniem się whippeta. Ostatnio nawet pojawiły się wstępne plany, że kolejnym psem będzie faraon, ale jednak wątpliwości wciąż pozostają... Pytam hodowców tyle ile mogę o charakter, bo to mnie interesuje najbardziej. Ciągle dostaje odpowiedzi, które w pełni mnie nie zadowalają, które tak do końca tych wątpliwości nie rozwiewają... Wiem, że to głównie whippeci wątek, ale byłabym bardzo wdzięczna nawet za kilka słów :).
  13. [URL]http://i46.tinypic.com/r7svit.jpg[/URL] - mój by mnie wyśmiał jakbym mu kazała usiąść na śniegu :lol: Nie no, przesadzam, zależy od dnia. Jak mróz wali po pyskach to niestety, ani siad, ani zostań ;). Tinka sprawia jakieś problemy? Bo zastanawiam się czy jej przeszło z wiekiem (kiedyś wspominałaś o tym, że jakieś jazdy miała ;)), czy to dzięki pracy etc. Z moim ciągle walczymy, a raczej z jego wybijaniem się z pracy, bo siki, bo człowiek, bo pies etc... Na domiar złego sąsiedzi zawsze jak nas widzą to do niego ciumciają :roll: Całe szczęście w 9/10 przypadków wybiera mnie i zabawki, ale serio, jakim trzeba być debilem, żeby wołać psa, z którym właściciel pracuje, ba, KTÓREGO MA NA SMYCZY? :mdleje:
  14. Witamy :) [quote name='zaba14']Tak jak Ty nigdy nie zwracałam uwagi na charty, chociaż muszę przyznać że whippety są piękne ;)[/QUOTE] Zależy dla kogo i jakie whippety :D. Ja tam wiem, ze mój zbyt piękny nie jest, ale mi to większej różnicy nie robi, bo czy zgarniałby na wystawie wszystko, czy nie - to i tak ten sam pies, który każdego ranka budzi mnie lizaniem po twarzy i dziką szajbą :lol: [quote name='marta.k9080'][URL]http://img.liczniki.org/20130123/2013_01_23_156-1358950810.jpg[/URL] koncentracja....:evil_lol:[/QUOTE] [quote name='Kaaasia'][URL]http://img.liczniki.org/20130123/2013_01_23_156-1358950810.jpg[/URL] To już podpada pod znęcanie :evil_lol:[/QUOTE] O kurcze... to jak mu kładę smaka na nos to już pod sadyzm podchodzi :diabloti:. Ciężko było zrobić to zdjęcie tamtego dnia, bo tyle się działo dookoła, nie mówiąc już o tym, że talerze i garnki hałasowały w kuchni, więc co chwilę głowę odwracał :diabloti:. Niezawodnym sposobem na skupienie na sobie uwagi psa w naszym przypadku jest... wzięcie śmierdzącego smaka do ust, tak, żeby go widział :evil_lol: [URL="http://img.liczniki.org/20130123/2013_01_23_118-1358950810.jpg"][quote name='marta.k9080']http://img.liczniki.org/20130123/2013_01_23_118-1358950810.jpg[/QUOTE][/URL][quote name='marta.k9080'] Też mamy frisbee z Dog-O-Soar :-D[/QUOTE] [quote name='Aga*Lis']My też :eviltong:[/QUOTE] No bo to jest mega :D. Wydaje się wytrzymałe (jednak whippet nie ma jakiegoś morderczo silnego zacisku szczęk), mamy je odkąd młody miał 2 miesiące i przez cały okres ząbkowania służyło jako gryzak, a nie ma nawet śladu :). Ciągle jak nowe, tylko już nie "pachnie" tak intensywnie wanilią, czego i tak nie żałujemy, bo było to na dłuższą metę nieznośne... [quote name='Sonka95']Frisbee na bok i teraz zabawa szarpakiem :evil_lol: [URL]http://img.liczniki.org/20130123/2013_01_23_123-1358950810.jpg[/URL] Szkolenie kota i psa :diabloti: [URL]http://img.liczniki.org/20130123/2013_01_21_110-1358950810.jpg[/URL][/QUOTE] Właśnie jak są mrozy to nasz spacer polega na rzucaniu aportów i na bieganiu przy nodze, bo on nie chce sam biegać, ciągle trzyma się blisko i węszy, więc szybko marznie :shake:. I to była taka standardowa zabawa w wymienny aport. Aczkolwiek nie do końca aportem mogę to nazwać, bo nie wydaje mu komendy, on po prostu za tym biegnie i wraca z tym w pysku, zanim doniesie, rzucam komendę PUŚĆ i leci następna zabawka. Nie ma nawet chwili na odpoczynek, więc chuda dupka się rozgrzewa i nie marznie. Nie mniej taka zabawa nie trwa wieki, bo jednak kiedyś się znudzi i trzeba ją przerwać zanim to nastąpi, a najlepiej w momencie, kiedy jest tak fajnie, bardzo fajnie i super :diabloti: [quote name='monisiaxp']Robi sie chłop z Aedanka :-D Moja suka miała taka samą kość, jeno że rószofffą :-D[/QUOTE] Wydaje mi się, że ostatnio zaczął tłuszczyk zrzucać... czuć, a czasami nawet widać kilka kręgów, nie wspominając o żebrach, za to ma dupkę bardziej umięśnioną. I tak przez zimę trochę spuchł, bo w bardzo mroźne dni nawet nie miał ochoty wychodzić na spacer, więc trwał on czasami tylko 30 minut i był drugi wieczorem, więc w porównaniu do tego co było wcześniej (nawet i 4h naraz) to naprawdę miał mało ruchu. Teraz idzie odwilż, więc po cichu się cieszę i mam nadzieję, że będzie już tylko na plusie (dzisiaj były 2 stopnie :multi:). No i żeby nie było smutno to jedno zdjęcie wstawię :lol: [IMG]http://img.liczniki.org/20130128/2013_01_28_184-1359379356.jpg[/IMG]
  15. [quote name='marta.k9080']w tamtej sytuacji byłam ja, Lunka ,ten pies i jego właściciel-ignorant,pies agresywny nie był..ale gdyby był..nie wiem jak bym to zrobiła,ale nie pozwoliłabym mu skrzywdzić Luny.[B]Chyba bym tłukła go ile wlezie i gazowała do oporu.W takiej sytuacji g***o mnie obchodzi inny pies,zaatakował to ma przes***e.[/B][/QUOTE] Dokładnie... Często ludzie się czepiają, że to hipokryzja, bo uwielbiam zwierzęta, a w razie czego mogę potraktować je gazem albo skopać, ale nie rozumieją sytuacji... Przecież bez powodu nie będę psa okładać, chodzi tylko o obronę MOJEGO psa. Nie dam go zeżreć, albo pogryźć... Jeśli coś mu zagraża, to mi włącza się automatycznie "rage mode" i nie ma dla mnie znaczenia czy to pies sąsiada czy może jest całkiem obcy. Jak młody miał 3 miesiące to wyskoczył na nas pseudo przerośnięty ONek sąsiada. Nigdy go nie wypuszczali, pies zwiał i pierwsze co to do młodego. Ryknęłam na niego tak głośno, że cała wieś mnie słyszała, ale podziałało i zwiał :roll:
  16. Gezowa

    LaPsy 2

    Ja już nawet nie pamiętam jak nauczyłam młodego aportu... :lol:. Pamiętam tyle, że przez jakieś dwa miesiące nie mogłam mu wpoić żeby oddawał piłeczkę do ręki. No i straszny problem był z nakręceniem go na zabawki, bo to szczeniak, dla niego ważniejsze poznawanie świata niż bieganie za nudną piłką. W tej chwili łatwo poznać czy się znudził. Po prostu pobiegnie za aportem, ale nie przyniesie go od razu, będzie stał jak sierotka i wąchał. Trzeba go nakłaniać, wołać, piszczeć... wtedy przyniesie z łaski swojej :)
  17. Ale to i tak Wam dobrze idzie :D:D. My ćwiczymy 5 miesięcy i efekty są różne - raz wyjdzie perfekcyjnie, a za chwilę skopie coś, źle pokaże i młody się pomyli. Pomimo, że zdarzają się nam gorsze dni to ufam, że będzie dobrze. Kwestia przygotowania. Na zawody pojedziemy, myślę, że dopiero za jakieś półtora roku :). Najwcześniej. Młody może startować od grudnia tego roku, ale chciałabym popracować nad nami jeszcze. Strasznie mnie inspirują biegi ludzi z klubu, ich starty... każdej osoby, bez względu na staż :)
  18. Gezowa

    Miastowy Lis

    My jak mamy jakiś problem to czytamy jak można go rozwiązać na różne sposoby i próbujemy wszystkiego po kolei, ale wiadomo, że efekty nie będą w ciągu jednego czy dwóch dni :). Osobiście w przypadku takiej wrażliwej mendy wolę uniknąć rozwiązań siłowych, więc staram się zdziałać coś z atrakcyjnymi smaczkami. Z tym, że my problemów z agresją nigdy nie mieliśmy.
  19. O Walentynkową i Nocną w Bydgoszczy. Tam zgłasza się psy przez wystawy.net i wyżej zacytowana odpowiedź jest właśnie od nich...
  20. No właśnie nas też to dziwi i dumamy. Koleżanka ciągle wysyła do nich maile i będzie dzwoniła, bo w weekend nieczynne... W jej oddziale mówili to samo - żeby zgłaszać psa na nazwisko hodowcy, z zagranicznym numerkiem i płacić w euro, bo pies traktowany jest jako zagraniczny... :roll:
  21. Koleżanka zgłosiła na wystawę psiaka na nazwisko hodowcy i zagraniczny numer, zapłaciła w euro. Jej zgłoszenie zostało jednak odrzucone z odpowiedzią: "Jeśli rodowód jest w nostryfikacji, pies nie może być zgłaszany na inną osobę, do czasu nostryfikacji i rejesgtracji w oddziale ZKwP. Regulują to właściwe przepisy ZKwP." Przy składaniu rodowodu do nostryfikacji, numerku nie dostała - powiedzieli, że dopiero po. Jako, że niezbyt się w tym orientujemy, zastanawiamy się o co tu chodzi... Termin minął wczoraj, czy w takim wypadku może coś wywalczyć...?
  22. Nam by pasowało prawdopodobnie :). Może jakaś większa grupka się znajdzie :loveu:
  23. Gezowa

    Miastowy Lis

    Zobaczyłam Twój bannerek i nie mogłam nie wejść do galerii... :D. Uwielbiam takie rudzielce! Jest cudowny :loveu:. U mnie największy paradoks jest taki, że chciałabym mieć kiedyś kundelka... A nie mogę, póki mieszkam z rodzicami, bo mama sobie ubzdurała, że dorosły pies ze schroniska to dużo problemów, bo tak jakby bierzesz kota w worku (tu ma akurat racje), a ze szczeniaka nie wiadomo co wyrośnie. Ciotce wcisnęli psa jako 2 letniego, a weterynarz ocenił go na 7 lat... po porządnej kąpieli wyłoniła się masa siwych włosów :shake:. Teoretycznie mogli nie wiedzieć, no ale... Czekam teraz cierpliwie na drugiego burka, ale to jeszcze rok... w najlepszym wypadku, bo gnojek na spacerach normalnieje, ale buntuje się w domu :lol:.
  24. My, ale my w ten weekend nie za bardzo, zawalony cały... :(
  25. Ech, zabiją mnie za to, no ale... Nala (pokazana kilka postów wyżej) będzie na obu wystawach w Bydgoszczy - na nocnej oraz walentynkowej :). Nie mogę się doczekać żeby wygłaskać dziewczynę :loveu:
×
×
  • Create New...