Jump to content
Dogomania

Gezowa

Members
  • Posts

    1695
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gezowa

  1. Nooo, tyle tych wzorów ma, że ciężko wybrać jeden dla mojego brzydala :evil_lol:. Na razie stanęło na tym, że coś niebieskiego, ewentualnie zielonego :lol:. Ania ogólnie fajna babka, sama ma dwa charty (borzoja i whippeta, ale ta whippetka to po prostu cudo, piękna jest! :loveu: Na tym zdjęciu na fejsie to właśnie ona), tylko my jeszcze nie jesteśmy u niej "ubrani", więc nie mogę wyrazić swojej opinii na temat jej wyrobów, ale cała reszta chartów (i nie tylko) właściwie nie chodzi w innych obrożach :diabloti: . Cena przystępna, zobaczymy jak z trwałością, ale wszyscy sobie chwalą :). A my od kwietnia zaczynamy treningi coursingowe :multi:. Dostaliśmy zaproszenie i żal byłoby nie skorzystać :). Dzisiaj znalazłam stary wabik, na który nakręcałam młodego jak miał nie więcej niż 3 miesiące :). Aż nie mogłam się powstrzymać i wzięłam go dzisiaj jako dodatkową zabawkę na krótki spacer. Oj, był szał... :loveu: Co prawda wabik nie przetrwał, ale i tak miałam zrobić nowy :)
  2. Właśnie z Collars Craft :). To szyje moja znajoma, więc męczę ją o pomoc w doborze wzoru dla młodego :evil_lol: Nasze trójmiejskie charty ubierają się przeważnie w wyroby od Collars Craft :diabloti:
  3. [quote name='marta.k9080']Gezowa my mamy na razie frisbee z Dog-O-Soar http://www.activateyourdog.com/images/dog-o-soar.jpg Muszę tylko nauczyć Lunkę,że ma wybiec zza mnie,żeby z rozbiegu złapała frisbee,bo ona teraz albo biegnie za frisbee i nie zawsze dogoni,albo czeka na przeciw mnie cwaniara.Ale na 10 rzutów połowę łapie w locie:evil_lol: Z jej manią aportu powinno nam się udac udoskonalic technikę. Mamy to samo ;). Ale u nas cały fun polega na tym, że po prostu to rzucam. Nie patrzę jak się ustawia, czy jest obok mnie czy na przeciwko, nie robimy żadnych figur (no, teoretycznie łączę to z niektórymi sztuczkami), ale do takiego prawdziwego frisbee nam daleko :diabloti:
  4. [quote name='marta.k9080']Besti nie ma czym się chwalić "trenujemy" od końca grudnia-Lunka dostała dysk pod choinkę,więc jesteśmy jeszcze mocno zielone Najważniejsze ,że ona ma z tego frajdę i robimy coś razem. My tak samo :). Nie zamierzam iść na żadne zawody. Mamy gumowy dysk właściwie odkąd młody trafił do mnie. Na początku używał go jako gryzaka. Na dzień dzisiejszy jest tak nakręcony, że jak raz mu rzucę to nie mam już życia... :evil_lol:. Okropnie mu się to spodobało. Zwłaszcza teraz w tym śniegu - dodatkowa radocha jak musi go szukać i nurkować. Jak już znajdzie to rozpiera go duma i przynosi, oczywiście z prośbą o następny rzut. Frisbee to chyba jedyne co mu się nie nudzi... Piłka mu się znudzi, każda inna zabawka też, ale nie frisbee :). Planuję niedługo zrobić zakupy w sklepie dla chartów (potrzebuję kagańca) to od razu wezmę stamtąd plastikowy dysk, zobaczymy jak młodemu się spodoba :)
  5. [quote name='M&S']Są to trudne psy, wymagają dużo ruchu i zapewne to jest powód braku zainteresowania.[/QUOTE] Ja tam lubię ruch, więc to dla mnie żadna przeszkoda :). Bardziej obawiam się charakteru, dlatego zrezygnowałam z podenka na drugiego psa. Faraonki pod tym względem są nieco łatwiejsze i bardziej otwarte na naukę oraz kontakt z człowiekiem, a na tym też mi zależy, bo nie ma w ogóle opcji, żeby z kolejnymi psami nie trenować agility :). Jakbyś miała kiedyś czas to byłabym wdzięczna za więcej informacji, bo tych nigdy za wiele :). Dla mnie istotny jest każdy szczegół. Wielu zagranicznych hodowców na moje pytanie o dominacji podenków, tłumaczyło, że jeśli mu pozwolę to będzie dominował. Cirneco z kolei podchodzą z ogromnym respektem do raz ustalonej hierarchii, więc taka zostaje już do końca. To trochę śmieszne, że te psy są do siebie tak podobne, a jednocześnie tak różne :) [quote name='marta.k9080']dokładnie:evil_lol: "bez jaj Pańcia,smakola dawaj"[/QUOTE] :diabloti: Więc coś je łączy! Chociaż u mnie bardziej na zasadzie: "Przecież przed chwilą wykonywałem już tą komendę... :niedowia:. Jak chciałaś posłusznego pieska to mogłaś wybrać sobie labradora :roll:". I tak kocham tego brzydala :). Chyba każdy chart, którego znam to kleptoman :evil_lol:. Dzisiaj otworzyłam szafkę na moment, bo pokazywałam coś mamie. Młody się kręcił koło nas i za moment zniknął. Trwało to naprawdę nie więcej jak 5 sekund. Zamykam szafkę, ale patrzę, że menda coś gryzie. Wychylam się, zaglądam, a ten cholernik zwinął maskotkę z szafki :lol:. Nawet się nie zorientowałam kiedy. To jeszcze nic! Ostatnio wyciągnął sobie siatkę z całym bochenkiem chleba i biegł przez całe mieszkanie uradowany ze swojej zdobyczy :razz:. Długo się nie nacieszył, bo zabrałam mu to zanim zdążył rozpracować folię i zjeść. Ja już jestem wyczulona na podejrzane hałasy w mieszkaniu :lol:
  6. [quote name='M&S']Ja to wszystko wiem, interesowałam się podenkami jakiś czas temu;). oglądam je czasami na wystawach. Napisałam o nich w dużym skrócie.... W ubiegłym roku na wystawę do Rzeszowa przyjechała Czeszka z sunią podenka, urocze stworzonko:):) No, to dobrze, że coraz więcej ludzi się nimi interesuje :). U mnie to już trwa coś ponad pół roku, aczkolwiek wizualnie psiaki podobały mi się już dawno tylko nie brałam nawet pod uwagę, że będę kiedyś takiego miała :). Nie mam pojęcia dlaczego rasa się nie przyjęła u nas... Myślę, że to psiaki warte uwagi, ale z drugiej strony ciężej znaleźć takim odpowiedzialny dom. Chyba w miocie faraonków z zeszłego roku zostały trzy psiaki... Z kolei rozmawiałam kiedyś z Panią, która hoduje charciki włoskie, ale ma trzy Cirneco. Powiedziała, że nigdy ich nie będzie hodować, bo po prostu boi się, że ludzie sobie z nimi nie poradzą. I może faktycznie coś w tym jest... http://imageshack.us/a/img854/8898/dsc04199b.jpg - wygląda jakby mówiła: "Żartujesz sobie? :niedowia:" :p. Młody ma taką samą minę jak wydaję tę samą komendę po raz trzeci :diabloti:
  7. [url]http://img607.imageshack.us/img607/2964/zdjcie2498.jpg[/url] coś jej zrobiła, że ona taka zdziwiona? :lol:
  8. U nas tak było do niedawna... Po 2h spaceru młody dostawał szajby w domu, w ogóle jakby nie był zmęczony, więc z 2h przeszliśmy do 3h i dopiero wtedy było trochę spokoju, ale i tak potrafił się obudzić po dwóch godzinach i marudzić :). Ostatnio (nie wiem czy to przez zimę, czy mi chłopak dorasta) podzieliłam nasz spacer na dwie części. Idę z nim ok. 12-13 na godzinę albo półtorej. Bez ubranka w śniegu, bo ciągle mu rzucam aporty, młody mega na mnie skupiony i właściwie poza prostymi komendami nie męczę go psychicznie tylko fizycznie (nie usiądzie mi w tym śniegu, nie położy się, najlepiej jakby ciągle biegał, żeby nie marzł... więc większość sztuczek odpada). Więc po takiej godzinie czy półtorej idziemy do domu i śpi jak zabity. Wróciliśmy ok. 15 do domu, teraz jest 18, a on wstał tylko raz i pomęczyłam go sztuczkami. Jak wstanie to idziemy na drugą turę na pola przed domem, ale to jest szał, zabawa i turlanie się w śniegu razem z nim, więc nie trwa dłużej jak 30 minut :lol:. Od wiosny też zaczynamy krótkie bieganie, bo kondycji to ja nie mam, więc maksymalnie 5 minuty biegania z siebie wyciągnę :). Fizycznie psa zmęczyć można jeszcze poprzez zabawy z innymi psami, ale przyznam się, że nie doszłam jeszcze do tego jak Lunka reaguje na inne psiaki :oops:. Mój po 3h biegania z jednym psem jest nieprzytomny i nie mam psa właściwie do samego rana :)
  9. Pisząc "w typie" miałam na myśli psa bez rodowodu. Jeśli myślimy o Fuksie to prawdopodobnie jest to zwyczajna mieszanka kilku ras, bo z tego co kojarzę to każdy szczeniak z miotu wyglądał inaczej. Po prostu taki wyszedł i może z wyglądu jest podobny (jego uszy mnie zniewalają :loveu:), ale nie wiem jak z charakterem. Wg. mnie marne są szanse, że faktycznie w przodkach ma podenka :) Podenco z Ibizy występuje w dwóch odmianach: szorstkowłosa i krótkowłosa. O tych trzech rozmiarach to prawdopodobnie chodzi ci o Podengo Portugalskiego :) Indywidualistami są również charty - jedne bardziej niż inne. Zdaję sobie z tego sprawę :). Dlatego wciąż są wątpliwości. Bardziej skłaniam się ku PF, którego niezależność wygląda w ten sposób, że jeśli z nim nie pracujesz to on zajmuje się swoimi sprawami. Każdy oczywiście jest inny. Podejrzewam, że jakbym młodego nie nakręcała na kontakt ze mną to też miałby teraz nieco inny charakter :). Zostało mi jeszcze sporo czasu, więc się nie śpieszę z decyzją. Najbliżej mimo wszystko jest jednak drugi whippet, a PF czy podenki pozostają póki co w sferze marzeń ;).
  10. Ja tam wikipedii nie wierzę od dawna w kwestii ras :lol:. I masz racje :). Zarys mam, ale nie czuję się jeszcze pewnie z informacjami, które uzyskałam. Głównym moim pytanie, na które jeszcze nie dostałam odpowiedzi jest to, jak psy (samce) zachowują się w stosunku do innych samców na spacerach. Myślę, że jeśli będzie dobry socjal to nie powinno być problemu, ale ten charakter dominata jednak może wprowadzić trochę chaosu w nasze spokojne i bezkonfliktowe spacery.
  11. Stara, bo stara, ale ma trochę racji :). Podenki skaczą NAPRAWDĘ wysoko :diabloti:. Z tą wrażliwością i słuchem podobnie. Śmieszne jest to, że Podenco i Pies Faraona (+ Cirneco dell'Etna) mieszkały prawie obok siebie, są do siebie podobne charakterem i wyglądem (PF mimo wszystko są trochę bardziej podatne na szkolenie ;)), ale w polowaniu PF kieruje się wzrokiem i węchem, a podenki podobno słuchem i węchem... A charty to już w ogóle wzrokowce :lol:. Ale z tą łagodnością i niechęcią do walk jest różnie... Może być ciężko, wprowadzając dorosłego samca podenko do dorosłego samca tej samej rasy. Do stada już się (podobno) nie da, bo go po prostu zeżrą... Mnie i tak zawsze bawi to, jak hodowcy opisują charakter suk. Jak na ironię, suczki trudniej okiełznać, bo mają silniejszy instynkt łowiecki niż psy (dlatego do polowań używało się stada złożonego głównie z suk, ewentualnie jeszcze jednego samca) są strasznie obrażalskie, strzelają fochy itd :). Dlatego jakbym miała mieć PF (bardziej prawdopodobne niż podenek) to tylko psa... :diabloti:
  12. Ja też nie :) Wiem, ze na pomorzu jest jeden albo dwa :). O! I co piszą o nich w tej książeczce? :loveu:
  13. Znaczy rasa jest, ale nie ma psiaków w typie rasy coby przygarnąć. Chyba, że prosto z Hiszpanii, ale tam to jest masakra z chartami i chartopodobnymi... :shake:. Podenco z Ibizy - w Polsce był chyba jeden czy dwa mioty i to lata temu... Nie wiem dlaczego, ale rasa się nie przyjęła. Podobnie jest z Psem Faraona - ale ich jest trochę więcej chyba niż podenków. Ostatni miot był w 2011 roku. Jestem w kontakcie z Polską i Czeską hodowlą, bo chcę się dowiedzieć o nich jak najwięcej :). Ciągle mam wrażenie, ze wiem zbyt mało, aby podjąć decyzję, że na pewno ta rasa będzie w moim domu jako druga :). No i chciałabym spotkać na żywo te psiaki, poznać je, zobaczyć, ocenić ich charakter... Ale na razie się nie dogadałam w kwestii gdzie można złapać hodowców. Wiem, że Pani z Czeskiej hodowli często bywa na Polskich wystawach, ale raczej na południu :)
  14. [quote name='marta.k9080']Besti w sumie Twój tata ma rację...mi się marzy piątka futerek:diabloti:(pewnie za lata świetlne będę je miała) Mi póki co max 4 :). Jednego już mam, więc jeszcze dwa z rodo (bo chcę konkretną rasę, a w Polsce psiaków w tym typie niestety nie ma :() i jeden kundelek :). A właściwie nie kundelek tylko jakiś chart w typie, przygarnięty i potrzebujący pomocy :). Dalekie, bardzo dalekie plany... A może jeszcze do tego hodowla... :lol::lol: Ja Was porządniej ogarnę jutro, bo za dużo czytania... zaległości sobie narobiłam ;)
  15. No, a jak miał dwie obroże to się ze mnie nabijaliście, że robię z niego choinkę :diabloti: Niedługo planujemy uszyć szeleczki, ale nie wiem jeszcze u kogo, bo nie mogę znaleźć nigdzie sensownego wzoru :). Wczorajszy filmik ze śnieżnych szaleństw: www.youtube.com/watch?v=2bOLyKQcO5w&feature=youtu.be Nudny, bo nudny, ale jest pamiątka :lol: Dzisiejsze zdjęcia z uszatym ;) "Co dla mnie masz? :multi:"
  16. P. Agata wydaje się miłą osobą, niestety z powodu dzielącej nas odległości mogłam z nią pisać tylko maile. Cierpliwie odpowiadała na moje pytania nt. borzoji, ale słyszałam, że momentami zbyt poważnie podchodzi do wystaw ;). Ogólnie fajna babka, ale jest masa plotek na jej temat - nie wiem czy prawdziwe, czy zmyślone od konkurencji, która jej zazdrości, to nie moja brocha. Nie "wtrancam" się w życie innych i mi z tym dobrze :p. My też jeszcze nie wiemy kiedy będzie drugi pies :). Młody ciągle rośnie i równie dobrze może się ogarnąć w wieku półtora roku jak i trzech lat... Planowałam koniec tego roku albo początek następnego, ale nie będę się śpieszyć :) No... to życzę powodzenia!
  17. Haha, a u nas jest od tygodnia śniegu po kolana, a w zaspach nawet po uda! :evil_lol: Młody jak skacze w śnieg to momentami samą szyję i kawałek grzbietu widać :)
  18. Mamy dwie fotki z wczorajszego spaceru. Dzisiaj powinno być ich więcej i tak oto zaczynamy serię "Zima whippetowi nie straszna" :diabloti: Lans na nową obrożę :lol: Na wystawie kupiliśmy piszczącą, gumową zabawkę. Na razie dzielnie znosi zęby młodego i jest ulubioną zabawką. Im głośniej piszczy tym lepiej :cool3:
  19. Po długim zaniedbaniu dogo i galerii, zaglądamy do Leosia i przeżywamy zawód, bo coś fotek nie widać :mad:
  20. [quote name='PannaAnna']Zbiorowe zżeractwo :stupid:. Ej, mam do Was pytanie. Czy Wy też mając/planując rasowe psy macie wyrzuty sumienia?:roll: Bo ja myśląc o moim przyszłym greyu/borzoju czuję się winna, przecież tyle bezdomnych psów umiera w schroniskach, powinnam adoptować, jak mogę chcieć psa z hodowli, jestem piep**oną egoistką, itd. itp. :flaming:. Czuję się niemalże jakbym miała uśmiercić jakiegoś bezdomnego kundelka. Jakiś, kuźwa, konflikt wewnętrzny.:-? Macie też podobnie?:roll:[/QUOTE] Ja miałam podobny dylemat, ale stwierdziłam, że jak będę miała możliwość to będę brała takie bidy na tymczas :). Zawsze chciałam pomóc, ale chęć pomocy takim psiakom nie oznacza wcale, że musisz mieć SAME nierasowce :) [quote name='Bobryna']Skoro tak bardzo to przeżywasz, to może znalazłabyś jakiegoś borzoja lub greyhounda z adopcji/fundacji? Wówczas uratowałabyś "bidę" i miała wymarzonego charta :smile:[/QUOTE] [quote name='PannaAnna']To chyba tylko ja jestem taka nienormalna:stupid: :-D. Ale ja ogólnie "lubię" sobie robić różne wyrzuty...:shake: Choć spotkałam się już z różnymi "radykałami", uważającymi, że w ogóle nie powinny istnieć hodowle psów rasowych póki są bezdomne...Ale...no bez przesady. To też nie jest tak,że spędza mi to sen z powiek. Ale chyba odkąd zaczęłam wolontariat i w ogóle bardziej miec styczność z bezdomnością psów, no to pojawiają się wyrzuty sumienia, że planuję kupić rasowego psa... No ale w sumie, tłumaczę sobie, że dlaczego mam się obwiniać i rezygnowac ze swoich planów, marzeń przez czyjąś nieodpowiedzialnośc i głupotę? Pomagam tym psom jak mogę.:roll: Myślałam właśnie o adopcji jakiegoś charta ,ale : 1) Poza tymi które są z tej niedawnej akcji, wiekszość, które widziałam kiedykolwiek do adopcji nie odowiadały mi 2) Borzoja to nigdy do adopcji nie widziałam ;-) 3)Nie wiem, czy akurat w czasie kiedy mogłabym wziąc drugiego psa, byłby akurat własciwy do adopcji 4) Boję się jakiś naleciałości z przeszłości, wiem jak trudno jest naprawiać już zakorzenione "odchyły", a u charta szczególnie wazne jest żeby od mlodości był przyzyczajany do pewnych rzeczy... 5)Z takim psem odpadają coursingi, wystawy... Więc chyba kiedyś tam stanie na rodowodowym greyu. :smile:[/QUOTE] Zarejestruj się na światchartów - ostatnio była akcja z 33 psami. Ostatnio były 3 borzoje znalezione, w tym dwa chyba nadal nie są w domach stałych. Najwięcej jest greyów, to fakt, ale borzoje też się zdarzają. Kobiety z charciego forum to naprawdę... normalnie nie mogę ich opisać jednym słowem. One jak słyszą, że gdzieś jest jakaś charcia bida to bez zastanowienia wsiadają w auto i jadą po niego. Na tymczasie niekiedy mają po kilka psów + swoje własne. Znaczna większość z nich jest sprawdzona do psów, ludzi i innych zwierząt (niestety zazwyczaj te, które kłusowały nie nadają się do domu z kotami :/). Poczytaj trochę tematów na tamtym forum (musisz poczekać na akceptację chyba, z tego co pamiętam), większość tych psiaków pochodzi z tragicznych warunków i po prostu chcą się tylko przytulać i chodzić krok w krok za "zbawicielem"... To poniekąd cholernie przykre :/. Ja sama rzadko zaglądam do działu z tymi chartami, bo później wychodzę wkurzona na maxa, że nie mam w tej chwili możliwości, żeby pomóc w jakikolwiek sposób. Sama postanowiłam, że na pewno jeden chart będzie adoptowany, ale jeszcze nie teraz... Wpierw muszę się przeprowadzić do swojego własnego mieszkania gdzie nikt mi nie będzie truł, że jestem głupia za psami, bo każdy grosz na nie wydaję. [quote name='PannaAnna']na całe szczęście, do adopcji jest niewiele psów w charcim typie.[/QUOTE] Niestety, jest ich więcej niż może się wydawać :shake: Jeśli chodzi o wychodzenie z psem - tylko ja się tym zajmuję. NIGDY mama czy tata nie byli z nim na spacerze sami. W sumie to dobrze, aczkolwiek jak chorowałam to odrobinę się wkurzałam, ze muszę z nim wyjść kiedy ledwo na nogach stoję ;). A dobrze dlatego, że ja dzień w dzień z nim pracuję, a moi rodzice mają talent do niszczenia wszystkiego co robię z młodym :diabloti:
  21. [quote name='Squ']Patrząc na zdjęcia, to widać po nim użytka ;-) Kurcze, ja na dzienną bym się wybrała, więc muszę ładnie zdać sesję, żeby mieć bezstresowy weekend :eviltong: No widać i ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę :). Tylko w moim odczuciu takie pytanie trochę dziwnie zabrzmiało, ale może przesadzam ;). Dlatego postanowiłam, że może na dwie czy trzy wystawy jeszcze pojedziemy i damy sobie spokój, bo młody (i ja) lepiej czujemy się w sporcie, gdzie faktycznie możemy pochwalić się chociaż małymi osiągnięciami :D. Za to drugi piesek będzie z linii wystawowej, bo chciałabym dla odmiany mieć takiego typowego, prawdziwego chudzielca. Psiaki od Lazarusów mi się bardzo podobają, więc pewnie będę szła w tym kierunku. [quote name='Sonka95']No to wielkie gratulacje dla Ciebie i Aedana :loveu: [quote name='Kaaasia']Gratulacje :smile: [quote name='marta.k9080']gratulacje Aedan:Cool!: Dziękujemy :) Kilka fotek (dam linkami, bo nie chce mi się pomniejszać): Ząbki pokazane bez protestu Macanko też bez sensacji Bieg chyba nam w miarę wyszedł, bo wyciągał łapki :) Ustawianie Porównanie: https://lh4.googleusercontent.com/-3z6VCo8oE-c/UPLagkzuVPI/AAAAAAAATeE/fnJ_9SkQY_Q/s1091/wystawa+86.JPG Zdjęcia od Hanny Banaś Zdjęć jest więcej i na niektórych widać (nie)stety efekty amatorskiego obikowania, bo młody w biegu patrzy na mnie, a nie przed siebie :)
  22. I jak tam Tinka? Cisza pewnie taka, bo szykują dla nas masę nowych fotek i jeszcze do tego FILMIK :evil_lol:
  23. Jak patrzę na niektóre wdzianka to aż zazdroszczę :). My co prawda jeszcze "rośniemy" dlatego pierwsze ubranko znaleźliśmy byle jakie, żeby tylko było i nie do końca pasuje na charta, ale przydaje się mimo wszystko na minusowe temperatury. [IMG]http://img.liczniki.org/20130114/706144_545937965434683_1065065610_o-1358201140.jpg[/IMG] [SIZE=1]© Kasia Piotrowska[/SIZE] Bawimy się w żołnierza ;). Pod koniec tego roku będziemy prezentować się trochę bardziej sportowo, bo to jednak biedakowi obciera łapki.
  24. [quote name='Nanashi']Ula tak mówi? U mnie to już literówki, zasypiam na siedząco, coś dzisiaj musi być z ciśnieniem Dokładnie wiem, co trzeba robić, tylko, że... Chyba po prostu wiem, ze Rocky nie zostaje u nas, więc jakoś specjalnie mi do końca nie zależy by Tora się z nim dogadywała w każdej chwili. Ważne by z Utą to robiła. Wiem, jestem okropna, ale nie poradzę nic na to, a przez to nastawienie schroniska i mi się wszystkiego odechciewa...[/QUOTE] No właśnie widzę, że jakaś taka bez życia jesteś. Nie załamuj się, zobaczymy co powiedzą jak do nich przyjedziesz :)
  25. [quote name='Nanashi']Właśnie to robię, za późno tego maila podałaś ;) Teraz już dostaniesz na PW wiadomość ze zdjęciami. Tylko trochę jest Twojego psiaka. Wystawy na dworze mają ta zaletę, że zdjęcia wychodzą o wiele ładniejsze.[/QUOTE] Jasne, nie ma problemu :). btw... AEDAN! Nie baw się w Ulę... :evil_lol: [quote name='Nanashi']Tak, zazdrość. Tora to w końcu też schroniskowiec z małą wiarą w siebie, więc jest zadziorna (efekty dodatkowe widać później na treningach jak piszczy, warczy itd. gdy tylko spojrzę na innego psa). No i panienka niebawem będzie miała te swoje dni cieczkowe, więc podwójnie charakterna się zrobiła. A co do schroniska, to będę musiała i tak tam pojechać na szczepienie - ciekawe jak się niby z nimi umówię, bo dodzwonić się tam też ciężko, a przynajmniej ja mam jakiegoś pecha. Pożyjemy - zobaczymy...[/QUOTE] Właśnie tak myślałam, bo podobnie się dopomina i krzyczy jak młodego głaskałaś czy coś :). Teoretycznie to jest do opanowania, bo na początku u mnie to kot był zazdrosny więc dopieszczanie biedaczki, poświęcanie jej 2 razy więcej czasu... a teraz jest odwrotnie - młody dostaje szajby jak widzi, że zajmuję się kotem, ale u whippetów ta zazdrość wygląda tak, że jedno przez drugie się przepycha do człowieka, bo każde chce być pogłaskane. Więc co robię...? Jak ćwiczę z młodym to zapraszam kota do nas i szkolę obydwa :lol:. Kot może nie jest zbyt pilnym uczniem, ale zawsze mogło być gorzej :lol:. No i u nas takim kluczowym i przełomowym momentem takiego spokoju i opanowania było (i jest) karmienie. Biorę smaczki, które zarówno pies jak i kot lubią, siadam pomiędzy nimi i pierwszy dostaje kot, za chwilę młody itd. Mamy miski na stojaku i teraz doszło do tego, że pies je z jednej miski, a kot w tym samym czasie pije z drugiej i nie zwracają na siebie kompletnie uwagi :).
×
×
  • Create New...