Jump to content
Dogomania

Gezowa

Members
  • Posts

    1695
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gezowa

  1. [quote name='Panna Cotta']Ok, jako, że nigdy nie widziałam łipeta na zywo, to skoro Twoj ma 51 cm w kłębie, to juz wiem, że moj wyglada jak łipet :D Jakos Ejden wydaje się być....wyższy i smutniałam, myśląc ze mojego jedank nie moge nazwac skundlonym łipetem ;p A Tu widze wymiary te same ma, obroże tez biore na 30cm. Haha :D Nie no, Ejdenko ma idealnie 51, to taka wzorcowa, górna granica. Ale są też i większe i mniejsze samce. Jedne mają nawet 47 jak suczki, a inne 60 :grins: [quote name='nichya&nazir']Świetne zdjęcia :loveu: Tak są strasznie bojaźliwe, pół życia z ogonem pod tyłkiem jednocześnie potrafią się rzucać broniąc czegoś, terytorium bądź właściciela tym bardziej jak są w grupie. Ten jeden normalny jest fajnej właścicielki, która od samego początku go socjalizowała i nie użalała się nad każdym piskiem, tym samym nie utwierdzała go w przekonaniu, że dzieje mu się wielka krzywda. Suczkę whippeta znam jedną. Właścicielka bardzo fajna, też nie jest z tych "charciarzy", więc i suczka normalniejsza, ale fakt faktem nad każdym chartem trzeba pracować, nigdy nie będzie to pies mega pewny siebie i bez żadnych lęków, co widać jak się te psy poznaje. Dla Ciebie wielki szacun za włożoną pracę i że przełamujesz głupie stereotypy. Pointera żadnego nie znam, więc nie powiem czy weimar spokojniejszy;-), ale co do kg różnicy pomiędzy chartem a weimarem to się zgodzę, że jest łatwiej jak podczas szarpnięcia za kotem ma się na smyczy mniej kilo, tym bardziej jak ma się taką posturę jak ja. Średniawe, ale się staram :evil_lol: Nie no, ja miałam znajomą, która pracy w psy w ogóle nie wkładała. Słomiany zapał i te sprawy, bo jej się nie chce. Tak na zasadzie: "Just do it". Wystawy 99%, sport 1% i cudów oczekuje ;) Chyba myślała, że czysta zarąbistość jej psów doda im motywacji i mocy i nie trzeba będzie z nimi nic robić, bo teraz ma ból dupy że przegrywa :grins: Wczoraj był nasz pierwszy trening flyballowy... I szczerze mówiąc - ogromnie pozytywne zaskoczenie :grins:. Świetnie nakręcone psy na pracę, na człowieka i kurcze, to nawet nie była taka niezdrowa ekscytacja... Moim faworytem jest labek :grins: Widziałam go na zdjęciach i pierwsza myśl: "wtf" :lol: ale naprawdę, pies bezbłędny w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jak raz wykuje to zostanie, piłki całym światem, boks super fajny... A jak Ejdenko... no Ejdenko agilitowy piesek, więc od razu załapał, że hopek się nie wymija. Traktuje je tak, jakby ich nie było :evil_lol: W sensie - biegnie, zapieprza, tak po prostu. Spodobało mu się, bo było bieganko, bo rywalizacja, bo pieski obok... ciekawe czy z takim samym zapałem podejdzie do boksu :evil_lol: Liczę na filmik na kolejnym treningu, sama jestem ciekawa jak to wygląda "z boku", jak biegnie czubek. Kilka zdjętuszek: STRASZNIE żałuję, że musiałam je zmniejszyć, więc zapindalać do linku z oryginałem: https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/10479638_298266633686311_6672856653801335512_o.jpg Cudowne super zdjęcie od niezawodnej Moniki Krzemińskiej - logować się na fejsbuczki i lajkować!! :diabloti: Cusz za sombrero...
  2. Taaak, pisałam, że plastik twardy, ale jak się pies wkręcił to masakra ;) U nas też w jednej wgniecione już. Ktoś wrzucił tutaj albo w zabawkowych hitach, jak przerobił crackle balla na piłkę na sznurku :P Ten wierzchni materiał wydaje się spoko i faktycznie może się fajnie nadać.
  3. [quote name='Fauka']Według Mrzewińskiej biorąc psa należy patrzeć na 2 pokolenie :eviltong: Np. Hyperek jest super psem ale współczuję trochę jego opiekunce bo no ciężki jest.[/QUOTE] Słyszałam ;) I o tej teorii, i o Hyperze :diabloti: Mimo wszystko dla mnie to najlepsza opcja jaką udało mi się znaleźć :P
  4. [quote name='GPooLCLD']Pamiętam jak sobie poszłam pierwszy raz na wyścigi psów, sytuacja końcowa tzn łapanie swoich psów przez właścicieli wydała mi się dość zabawna. Potem jak o to zapytałam, to dostałam bardzo niegrzeczną odpowiedź, że przecież to charty i ich nie da się przywołać i już. Potem spotkałam takie, co o dziwo perfekcyjnie przychodziły na zawołanie - siła wyższa (?).[/QUOTE] Zależy! Niektórzy ludzie nawet nieświadomie nagradzają psa za przyjście ;) Zauważyłam, że whippety, które nie są sportowe (nie mówię tu o wyścigach właśnie, ale o flyballu, agility, czy frisbee) są w pewien sposób spragnione tej pracy, kontaktu. Zależy od psa, znowu. Na moim osiedlu mieszka super whippet, który ciągle domaga się uwagi i przynosi patyki pod nogi ;) A takie zachowanie to raczej ewenement w rasie... Inny, "typowy przedstawiciel rasy", ma wszystko w D i jemu pasują spacerki przy nóżce (niekoniecznie nawet na smyczy), taki autyzm :grins: [quote name='Fauka']Ale bierzesz bordera, z deszczu pod rynnę :lol:[/QUOTE] Prawda ;). Ale miotu szukałam naprawdę długie miesiące, żeby jak najmocniej zmniejszyć ryzyko ścierowatego schizola :diabloti: Według mnie z borderem jest jednak inna praca niż z whippetem. Tutaj nawet nie ma co porównywać.
  5. [quote name='Angi'][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-2qpM2oUozAs/U9-ck1ReBqI/AAAAAAAAH64/L1eGeXBQ3dM/w574-h383-no/IMG_7583.JPG[/IMG][/QUOTE] Kto ma takie buraczane plecy?
  6. [quote name='XdamianX']A Tkmaxx tak daleko...._.[/QUOTE] To ja mam 10 minut i jeszcze walczę... :lol:
  7. [quote name='Kocurkotka']właśnie zastanawiałam się nad whippecie, na wystawie w Katowicach widziałam bardzo ładną sztuke ;) ktura mi wpadła w oko, ale czy jak by się bawił w zapasy z takimi cielskami jak moje owczarki czy by go zbytnio nie poturbowały :x[/QUOTE] Sęk w tym, że wygląd w tej rasie jest zgubą jednocześnie. Kojarzę BARDZO mało hodowców (mówię o naszym kraju oczywiście), którzy biorą pod uwagę coś więcej niż tylko wygląd - charakter. Super socjal może nie usunąć zachowań, które psiuńcio odziedziczył. I tutaj znowu tyle przypadków, tyle psów, każdy inny... I to są nawet psy z jednego miotu. Jeden jest super, a drugi ma schizę. Ja sama miałam psa, który był totalnym histerykiem. Pomijając resztę problemów, nie było mi z nim łatwo i chyba tylko dlatego nie chcę tak szybko drugiego whippeta. Nie jestem w stanie przejść jeszcze raz przez to samo, nie w tej chwili ;) Pisałam o tym już wieeeele razy, ale charciarze w większości są ludźmi, którzy żyją zasadą: "chartów się nie szkoli". Nic dziwnego, że mamy taką sytuację w rasie, jeśli nie dba się o socjal szczeniąt - i tych, które idą do nowych domów, i tych, po których będą później szczeniaki ;). Reklamy typu "psy idealne do wszystkiego, super do sportów, BEZPROBLEMOWE"... Owszem - są grzeczne. Ale w stadzie. Jeden whippet może być albo bezproblemowym flegmatykiem, albo niezmordowanym niszczycielem. Mój od szczeniaka pieszczotliwie nazywany był: "Master of Disaster" :grins:
  8. [quote name='Wola istnienia.']Nie znam się na chartach, dlatego tylko rzucę propozycją. A co myślicie o whippecie dla pary, o której mówiła czi_czi? Bo cała moja wiedza o chartach kończy się na tym, że whippet do dużych i ciężkich nie należy :lol::oops:[/QUOTE] Jeśli whippet to tylko z dobrze wybranej hodowli najlepiej po wcześniejszym poznaniu piesków. Wiem jak to brzmi ;) ale każdy whippet to inny charakter, często skrajny. Mój miał przyjemność wczoraj poznać 3 miesięcznego szczeniaczka "ratlerka". Był niewiele większy od jego głowy, ale łipet zachował się niezwykle delikatnie, a nawet kładł się do poziomu psiuńcia żeby pobawić się w zapasy... czy raczej być gryzionym w nochal przez szczenięce igiełki ;) Znaczna większość whippetów, które poznałam, uwielbiają zabawy z innymi psami. A w przypadku starszych piesków bywa różnie. Mój by zamęczył bez mojej interwencji, niestety. Co do stosunków do ludzi i psów - też loteria. U whippetów - rasie, która jest hodowana tylko na wygląd albo wyścigi - ogromne znaczenie mają geny, charakter rodziców. Znam dużo fajnych piechów, super do ludzi i psów, ale znam też dużo whippetów, które albo się boją i uciekają/atakują, albo mają totalny wyrąbanizm, nawet na swojego człowieka (czyli: nawet nie zamacha ogonkiem jak Pańcio wróci z pracy po męczącym dniu, będzie żyć "obok" a nie "z" człowiekiem). Mój przed implantem był tak naładowany, że sam szukał zaczepki i to zazwyczaj u psów dwa razy większych od niego ;) Małymi gardził, bo małe, bo szczeka, nie jest warte uwagi :grins:. Sporo whippetów ma też problem z gonieniem innych psów. To po prostu instynkt. Wiele z nich na nie najzwyklej w świecie poluje - gonią i gryzą po dupsku. Według mnie whippety to wredoty ;) Niby tchórz, ale straszny manipulator i pomimo karcenia, pomimo nagradzania - i tak wie co przyniesie mu większą korzyść :grins:
  9. [quote name='Dioranne']Pinczer - dla samotnych pańć? Po raz kolejny się "popisałeś".[/QUOTE] :O Jak to?! To to nie jest grzeczny, bezproblemowy pieseczek, który może mieszkać w torebce i walić na podkłady?! :O :loveu:
  10. A w mojej kieszeni coraz więcej miejsca.....
  11. Gezowa

    GERO-nimo

    Jaaa, chcę zobaczyć krówkę! Mi ostatnio brak motywacji na filmy :P W sensie, aparat za dużo miejsca zajmuje w plecaku :lol:
  12. Niektórym przeszkadza sama obecność psa... Sąsiadka mojej koleżanki ciągle robiła jej afery, że pies wyje. Do czasu aż psa wzięła ze sobą i po powrocie do domu znowu usłyszała: "jak ten pies jeszcze raz będzie tak wył to zadzwonię na policję!" :grins: Pies, którego nie było w domu - wył :grins:
  13. Bleeee, jakie brzydactwo :evil_lol:
  14. W przypadku papilonów trzeba dobrze poszukać hodowli z cięższymi psiakami. Jest to dość trudne, bo chyba jak w każdej małej rasie popularne jest "im mniejsze tym lepsze"...
  15. Gezowa

    GERO-nimo

    Ahaha. Teraz przynajmniej wiesz, żeby zabezpieczyć jeszcze dokładniej dom przed przybyciem pharaosia :D :D Mój o dziwo nie miał żadnych zapędów do niszczenia czy demolki, ale z borderkiem pewnie będzie masakra i wszystkie kable wciśnięte jak najdalej za biurko... ;)
  16. [quote name='Julia.']A no i jeszcze jedno. Hodowcy podobno dają te pakiety startowe RC. Świetna to reklama ale na mnie nie działa. Nie chciałabym żeby mój pies jadł żarcie w którym najlepsze "mięso", to mączka drobiowa i nie zawsze w składzie stoi na pierwszym miejscu. Naprawdę karmicie tym zwierzaki? Fakt żywienie psów to coś innego niż kotów ale jednak chyba i tak za dużo w tym żarciu kukurydzy i ryżu.[/QUOTE] Mój je Taste of the Wild. Za taką cenę chyba niczego lepszego nie znajdziesz. Psu smakuje, służy, a do tego dostaje surowiznę i inne luksusy :diabloti: Ja właśnie słyszałam, żeby szczeniak miał jedzonko urozmaicone, a przynajmniej dostawał "naturalne" suplementy. Jakieś zioła, zmielone skorupki od jajek (najlepiej prażone) i tak dalej. Ja wiem, że mój drugi pies od papisia będzie dostawał jak najbardziej urozmaicone żarełko. Obecny dostawał sporadycznie twaróg czy jogurt/kefir, skorupki, żółtko od jajka, czasami całe jajko ugotowane, marchewkę (mrożona na zęby np.), jabłka, jakąś gruszkę... no sporo tego było w każdym razie. A i tak największe sensacje były po suchej karmie ;). Na Acanie atakował biegunkami niestety i trzeba było szybko zmienić.
  17. Niekoniecznie tylko te dwie opcje, bo wielu ludzi też karmi gotowanym właśnie :) Mój rano dostaje karmę, po południu warzywa/nabiał/karmę w puszce (muszę mieć z czym zmieszać suplementy w proszku), a wieczorem dopiero surowiznę. Do tego siemię, żeby mi się nie "zatkał" ;) Wydaje mi się, że w przypadku suchego i BARFa chodzi o nie mieszanie tego razem, bo karma rozkłada się zupełnie inaczej niż kości z mięchem (niech mnie ktoś poprawi jak się mylę). Staraj się po prostu żeby pies miał jak najbardziej urozmaiconą dietę :) Pamiętaj też, że gotowane mięso czy warzywa tracą nieco na wartości ;)
  18. [quote name='Unbelievable']proponuje pisac malymi literami bez polskich znakow i interpunkcji moze sam sobie pojdzie :evil_lol:[/QUOTE] a czy blendy ortrografjczne tesz sie liczom
  19. Mój pies pilnuje zasobów (w zasadzie tylko zabawek :grins:) przed innymi psami. I tylko dlatego, że chciałam, aby to robił. Był to pies mega niepewny siebie, który nawet nie potrafił warknąć na innego psa, kiedy ten go gniótł czy podgryzał. Po prostu stał jak sierota. Wraz z budującą się pewnością siebie, postanowiłam dołożyć właśnie pilnowanie zabawek. I to też nie jest wyskakiwanie z zębami. Bardzo podoba mi się jak wysyła sygnały, wreszcie tak naprawdę mogę go "czytać". Zanim w ogóle warknie czy pokaże zęby, pokazuje cały szereg innych sygnałów i zazwyczaj kończy się tylko na "tym spojrzeniu" ;). Bardzo podoba mi się ta niepisana, psia zasada: "dorwałeś pierwszy - jest Twoje". Nie ma miejsca sytuacja, w której on leci wpieprzyć innemu psu, bo ma jego piłkę, którą jeszcze przed momentem z uwielbieniem memłał. Z niektórymi znajomymi psami jest w stanie się dzielić, wyrywają sobie z ryjków i się przeciągają, ale obcy pies nie miałby na to szans. [QUOTE]A ja zakladam że nie podchodzi się ze swoim psem do obcego psa który wlasnie bawi się jablkiem.[/QUOTE] No to też prawda poniekąd ;) Zależy po prostu jakby pies zareagował (i Twój i jego), ale koleś nie miał prawa tego wiedzieć i zwykłą głupotą jest pchanie się pod ryj innemu psu, który "coś ma". Miałam ostatnio sytuację ze znajomym psem, z którym wybraliśmy się na spacer. Mój nie atakuje, co już pisałam. Ale była przykra sytuacja, że owy pies koniecznie chciał mu wyrwać z pyska patyk. Mój pokazuje jak może "sory koleś, ale to jest moje", co piesek zignorował i w efekcie pokazały się zęby i warkot. Tamten nie wytrzymał no i zaczęły się "żreć" :grins:. Psy są różne i mam pewność, że mój nie zaatakuje nawet jak coś ma. Po prostu pokaże, że sobie nie życzy chamskiego wyrywania i podbierania. Pytaniem jest jak zareaguje ten drugi ;)
  20. Sęk w tym, że w tej chwili nic nie jest tutaj na temat, soł... [SIZE=1] btw. czyli jednak zapadli się pod ziemię *badum tss*. [/SIZE]
  21. [quote name='isabelle301']ależ to jest cytat Unvelievable...sama napisała ze nie zistawiała nic w klatce... dopiero potem kawałek wykłądziny...nic nie muszę koloryzowac... po prostu nie umiem multicytowac więc wstawiam cudzysłów...[/QUOTE] Ale ja kompletnie nie o tym :D Gdzie napisała ona, lub ktokolwiek inny, że zostawiała SZCZENIAKA na 10 godzin w klatce? :D Mnie trochę bawi to czepialstwo różnych ludzi. Niestety w świecie "psiarzy" to bardzo częste zjawisko. Każdy ma swoje zdanie, swoje metody dopasowane pod swojego psa. Nie rozumiem dlaczego jest to tak trudne do zrozumienia ;) Nie ma złotego środka na każdego psa... Często to metoda prób i błędów aż w końcu któraś metoda okaże się skuteczna.
  22. [quote name='isabelle301']"[COLOR=#3E3E3E]u mnie przy ostatnim szczeniaku byl nowiutki dywan.[/COLOR] [COLOR=#3E3E3E]pies ani razu sie na niego nie zlal, a dzieki madremu uzywaniu klatki od 3 miesiaca zycia nie miewal wpadek." mam uwierzyć że 8 tygidniowy szczeniak wytrzyma bez siusiania 10 godzin w klatce? sory... wolę zmienić podłogę niż takiego malucha trzymać we własnych odchodach [/COLOR][COLOR=#3E3E3E] "[/COLOR][COLOR=#3E3E3E]ja nie zostawiałam, bo zjadała. Dopiero po jakimś czasie dostała kawałek wykładziny, której o dziwo nie ruszyła. Memłała też kocyk, którym przykryta była klatka, na szczęście tylko memłała [/COLOR];-) [COLOR=#3E3E3E]Sory, ale jak pies gryzie kraty tak, że łamie zęby, to albo ma psychozę, albo ogromny lęk separacyjny. [/COLOR] [COLOR=#3E3E3E]"bezpiecznie gryzł ściany i nogi krzeseł" borze szumiący" Rozumiem że pies kiblował długie godziny na gołych kratach/metalowej podłodze klatki, na dodatek we własnych odchodach... To jest dopiero "borze szumiący!"[/COLOR][/QUOTE] Mówi się, że pies nie załatwia się tam gdzie śpi. Mój od papisia, od pierwszej nocy śpi ze mną w łóżku i ani razu nie narobił na nie. O to też chodzi z używaniem klatki. Co prawda sama nie stosowałam i naprawdę wątpię, żeby ktoś trzymał papsa "na gołych kratach/metalowej podłodze klatki" przez 10 godzin, więc można sobie odpuścić koloryzowanie ;)
  23. U mnie podobnie ze zżeraniem :grins: Znaczy, w domciu i terenie klatka była super przerobiona, ale na treningu O ILE wszedł, łapał wszystko w zasięgu pyska i rwał na strzępy ;) Więc wracając do dyskusji o klatce i o tym dla kogo to większe ułatwienie... Moim zdaniem dla obu stron. Miałam psa, który w domu nie potrafił odpoczywać i pomimo konsekwentnego wysyłania go na miejsce, i tak potrafił wstać i kręcić się, piszczeć, znosić zabawki, albo wyć w przypadku cieczek w okolicy. To był pies nakręcony 24/7, który nie miał wyłącznika. Klatka znacznie nam pomogła i pomimo przechodzenia właśnie przez etap, który opisałam w pierwszym zdaniu, teraz jest tak, że wchodzi ZAWSZE i BEZ OPORÓW, na komendę i siedzi. W ciszy. Idzie po prostu spać. No jak dla mnie to jest po prostu ULGA i dla psa i dla właściciela ;) A tak już na temat... ;) To słyszałam i czytałam wielokrotnie, że boston to tak naprawdę idealnie pomniejszony bokser ;) Zarówno jeśli chodzi o charakter jak i wygląd.
  24. Gezowa

    dubel

    [quote name='Wola istnienia.']Tak, mi też te czarno-białe trochę się przejadły. Ostatnio spotkałam Panią z samcą bordera i trochę zdziwiła mnie wielkość tego psa. Pani miala na oko około 170 cm, a border sięgał jej do kolan. Naprawdę są takie malutkie? Myślałam, że są większe :evil_lol:[/QUOTE] A ja czekam na czarno-białego ;) Merling nie zawsze fajnie wygląda u bordera... miałam mieć na początku red merle tri, bo miał być miot, ale dobrze, że na niego nie czekałam, bo zmienili ojca na "bardziej kolorowego" z epilepsją w linii :grins: No a wielkość zależt. Ojciec mojego papsa ma bodajże 53cm. Ejden ma 51... ;) [quote name='Yuki_']Ja właśnie szukam sportowej hodowli. ;-) [/QUOTE] Sprecyzuj co oznacza u Ciebie "sportowa"? :D
  25. Gezowa

    GERO-nimo

    Ćwiczcie, ćwiczcie, chcę Was widzieć w Polszy na wystawach :D :D
×
×
  • Create New...