-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
[quote name='AlfaLS']To prawda - najgorsze jest to proszące spojrzenie rano... Ja tego szcególnie nie lubię bo jak dać jeść kilku innym zwierzakom a temu jednemu nie??????? Wtedy najczęściej stosuje salomonowe wyjście - wszyscy mają poranną głodówkę a te zwierzaki co nie jadą do weta niech i tak się cieszą że dziś " nie ich dzień" i zostają w domu :evil_lol:. W końcu jak wrócę to nakarmię nie :lol:? Bidula, która nie może jeść jeszcze po narkozie to łatwiej ją ominąć...[/QUOTE] Kochana, gdyby to tylko rano...Do weta idziemy dopiero na 16 !!!! Cały dzień męki...:shake:
-
[quote name='Poker']Lonia wygląda o wiele lepiej. Fajna z niej foczka. Dobrze ,że się ochłodziło, bo operacje w upale są niewskazane chyba ,że ratujące życie. Pieniądze z mojego bazarku przeznacz na wydatki, które nie mogą być rozliczone fakturą tylko paragonami, np.jedzonko, leki czy zioła. Fajnie ,że mała już tak nie leje.Albo stres mniejszy albo Furagin pomógł.[/QUOTE] Taaak, regularne jedzonko, brak stresu robi swoje. Już nie wygląda na taką zabiedzoną, wychudzoną psinkę. To strasznie fajne uczucie patrzeć na psa, który wraca do "normalności". Z moich wyliczeń wygląda na to, że miesięcznie na Lonię wydaję ok. 60-75zł, wygląda więc na to, że dzięki Ciociom mam pieniądze na 2 m-ce Loninego u mnie życia...czyli do 8 sierpnia.
-
Ciocie [B]AlfaLS, ana666 i agat21 - [/B]istotnie, jest chłodniej na szczęście. Oby Lonia nie zauważyła że "źli" ludzie dobierają jej się do pysia...możliwe zresztą, że tak będzie, bo będzie sobie spała. Jednak tego, że od rana będzie głodówka, na pewno nie przeoczy...:shake: Jak ja zniosę jej błagalne stawanie słupka przy miseczce, machanie łapkami???...:-( Nie sądzę też, bym cokolwiek jutro zjadła, bo jak?????? chyba, że wyjdę z domu..
-
[quote name='ana666']tak, to ona ;) teraz w te upały często leży w łazience, a ze miejsca tam mało to ja nie mam praktycznie wstępu, bo jej przeszkadzam:evil_lol: właśnie siedzi mi na ramieniu i z wielką pasją obserwuje na ekranie wszelkie ruchy, jest zadziora ale kochana. w sobotę był rok jak ją znalazłam. cieszę się ze Lonia wytrzymuje dłużej. to ząbki kiedy będą czyszczone?[/QUOTE] Niezła jest ta koteczka :lol:. Wspaniale, że w tym swoim nieszczęściu trafiła właśnie na Ciebie...:multi: A Lonia ma jutro zabieg, o 16 mam być u weta. Gorąco proszę wszystkie życzliwe nam Cioteczki o kciuki za Lonię i dobre myśli. Bardzo się o nią boję. Sama nie wiem, jak jutro dam radę, już bym ryczała i trzęsła się ze strachu o tą kruszynę...ale muszę się trzymać...i udawać dzielną...
-
[quote name='ana666']jak znalazłam [B]moja kotkę[/B] na ulicy była prawie cała łysa, badania wykluczyły chorobę skóry, spowodowane to było skrajnym wygłodzeniem i odwodnieniem, tez jej długo sierść odrastała...trzeba widocznie czasu. a jak z siusianiem?[/QUOTE] Czy to ta koteczka, o której pisałaś kiedyś, że piorunuje Cię wzrokiem, gdy zajmujesz jej miejsce na fotelu (czy tapczanie) ???:lol:
-
[quote name='ana666']jak znalazłam moja kotkę na ulicy była prawie cała łysa, badania wykluczyły chorobę skóry, spowodowane to było skrajnym wygłodzeniem i odwodnieniem, tez jej długo sierść odrastała...trzeba widocznie czasu. a jak z siusianiem?[/QUOTE] Też myślę, że trzeba czasu i że doczekamy się należycie owłosionej (osierścionej??:razz:) Loni. Z ogonkiem włącznie, bo on najbardziej biedniutki jest.:shake: Co do siusiania, to poprawa jest niewątpliwa. Ostatnia kałuża była daaawno temu (najstarsi górale nie pamiętają kiedy ;)) i było już tak, że kilka razy wychodziłam z nią jedynie 4 razy na dzień... Odkąd są te upały, Lonia pije znacznie więcej i oczywiście częściej też prosi o wyjście. Bywa, że 5 czy 6 razy...ale, co ważne WYTRZYMUJE, nie sika w domu, pięknie prosi stojąc przy drzwiach wyjściowych. Czasem, jak się grzebię, to pomrukuje i staje słupka, jak przy żebractwie...Kochana taka i mądrzutka :multi::lol:
-
[quote name='irysek']ponawiam pytania z postu ze zdjęciami...[/QUOTE] Irysku :lol:- dziękuję Ci serdecznie ale, bez przesady...żebyś miała nas wozić...Toż to niedaleko jest. Oby tylko nie było burzy z pieronami :cool3: czy innego oberwania chmury, albo też 50 stopniowego skwaru, to damy radę... Martwię się tylko tym, czy to dobry czas na zabieg jest (upał), bo dziąsełka mogą się gorzej goić...nie wiem sama... ale myślę, czy nie przełożyć zabiegu na chłodniejsze dni (inna sprawa, że teraz o nie trudno i trudno też przewidzieć, co będzie za np. tydzień...) Co Ciocie o tym myślą? A może pogoda nie ma tu wielkiego wpływu...?
-
Kocia krówka w schronisku - pilnie szuka domu na godną starość
Figunia replied to irysek's topic in Kotki już w nowych domach
[B]Irysku [/B]- no przecież, byłby to cud, gdyby w ciągu paru dni domek się znalazł...ale pomarzyć można...zwłaszcza, że kocinka w schronie i choć nie ma tam źle, to byłoby wspaniale, gdyby ten cud sie jednak zdarzył i to jak najszybciej... [B]Ana666 - [/B]niestety dla mnie Fb to [B]czarna [/B]magia i tak pewnie już zostanie...Bardzo dziękuję za te ogłoszenia. :lol:Domyślam się, że to kosztuje, napisz proszę ile, to zwrócę Ci pieniążki.[B].. [/B] [B]Irysku, Tobie [/B]również, bo przecie też kocinę ogłaszasz...:lol: -
Kocia krówka w schronisku - pilnie szuka domu na godną starość
Figunia replied to irysek's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Maruda666']Zapisuję się do kociatej. Strasznie mi jej szkoda. Pozwolę sobie wkleić jej zdjęcie [URL="http://naforum.zapodaj.net/618a1bb5612c.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/618a1bb5612c.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] [B]Marudko [/B]bardzo dziękuję za wklejenie zdjęcia i dobre życzenia (bo tego jestem pewna ) dla kotusi :lol: [B]Cioci AlfaLS [/B]oczywiście także...:lol: -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
Figunia replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
nie zapomniałam o Basiorze...tylko pisać nie ma co... -
Kocia krówka w schronisku - pilnie szuka domu na godną starość
Figunia replied to irysek's topic in Kotki już w nowych domach
Czyżby nikt nie chciał takiej cudownej kici????:shake::crazyeye::placz: -
Jaki smutny widok... Obu Dziewczynkom współczuję przeżyć, stresu. Oby szybko nózia się naprawiła!!!!
-
10-letni Skoczuś już nie Nieboraczek - teraz Rumburak :)
Figunia replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Czy piesek nadal w schronie??Nie ma szans na dt chociaz???? Gdybym była bliżej, to dawno już bym go zabrała na bdt. Sęk w tym, że tylko czasowo, bo pod koniec października wyjeżdżam z kraju... -
Kocia krówka w schronisku - pilnie szuka domu na godną starość
Figunia replied to irysek's topic in Kotki już w nowych domach
Dziękuję Przecudowne Kobietki Obie!!!!:iloveyou::buzi::Cool!::lilangel::Rose::Rose: -
Sniezka odeszla za TM..nawet niebo po niej płakało.
Figunia replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Pewnie tak. A najpierw eksploatował bezlitośnie (szczeniaki), jak to podejrzewała Giselle4. Jak czytam ten Jej wpis na początku wątku, to :-( -
Bezia czekała 13 mcy - wczoraj pojechała do ds :).
Figunia replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Cudownie, że Bezia ma już własny domek!!!:loveu: Podczytywałam ten wątek i też trzymałam za nią kciuki... Mam nadzieję, że Nieboraczek niebawem pójdzie w jej ślady... -
Sniezka odeszla za TM..nawet niebo po niej płakało.
Figunia replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Biedna dziewczynka, jeszcze jej cieczka potrzebna... -
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
Figunia replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Trzymamy za Duszka, za jego wyjście do dt, a przede wszystkim za zdrowie!!!!:thumbs: -
Kocia krówka w schronisku - pilnie szuka domu na godną starość
Figunia replied to irysek's topic in Kotki już w nowych domach
Ależ ta krówka jest słodka...:lol: -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Figunia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='PACZEK']Marysiu a Ty prowadzisz działalność gospodarczą? Jeśli nie to bez nakazu sądu nie musisz tych "opiekunów z PIW na podwórko nawet wpuszczać. Co do reszty to jawna odgrywka za "Oborniki" no i pamiętaj że Twoja działalność to zagrożenie dla firm które zawodowo za ciężką kasę zajmują się "pomocnictwem" zwierzętom (np. TOZy, OTOZy itp.). Jak oni będą wyciągać pieniądze podatnika gdy zabraknie zwierząt którym trzeba "pomagać". Gdzie ich ciepłe posadki? A co do "bezprawnego" zajmowania się adopcjami to jakieś kwi -pro-kwo nie ma prawa które by zabraniało komukolwiek "zajmować się adopcjami".[/QUOTE] Straszne to wszystko, bo prawdziwe. Wszędzie obłuda, zakłamanie i walka o kasę. Od samej :wierchuszki" począwszy... Państwo prawa...jak słyszę ten slogan to choć staram sie być opanowaną osobą, ciśnienie mi skacze... Mari, trzymaj się kochana! Przykre, że musisz przez to przejść - a może wcale nie musisz, jak to piszą mądre Ciocie... -
[quote name='Nikaragua'][B]Figuniu [/B]post #3 jest twój , edytuj go i prowadź tam konieczne rozliczenia tego co dostajesz do ręki oraz wydatków twoich na Lonię. Nie musisz przecież wklejać paragonów za jedzenie, ale oszacuj ile wydajesz np tygodniowo na nią i to wpisuj. Ponieważ każde pieniądze z bazarków czy darowizn muszą być szczegółowo rozliczane na psich wątkach. W przeciwnym razie nie wolno będzie robić bazarków (no prócz tych z których sa wpłaty na Fundację - choć i to musi być szczegółowo zapisywane )[/QUOTE] Nikaraguo, kochana Ciociu, bardzo dziękuję za tą podpowiedź. :lol::Rose: Nie wiedziałam, że tak to musi wyglądać...Nie liczyłam wydatków na Lonię, ale postaram się oszacować je, tak jak sugerujesz. Paragony za zakupy mięsa mam, jakby były potrzebne...
-
[quote name='Maruda666']Figuniu, pieniądze z mojego bazarku przelać na fundację, czy do Ciebie na codzienne potrzeby?[/QUOTE] Ciociu, myślę, że lepiej na Fundację. Będę miała więcej śmiałości przy wysyłaniu rachunków za leczenie...:lol: Bardzo, bardzo dziękuję za bazarek i obdarowanie Loni kaską...:multi::iloveyou::buzi::Rose::lol: