-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
[quote name='anica']Figuniu, jeśli kardiolog to tylko prof Pasławska!!! oprócz tego że jest wyjątkowo dobrym lekarzem to jeszcze jest dobrym, ciepłym człowiekiem! ja bardzo ufam Pani profesor , Jasia też jest pod opieką Pani doktor, mam komórkę więc możesz spróbować się zarejestrować :)[/QUOTE] Wiem kochana, że to wielka, uznana sława. Czy zgodzi się Lonię przyjąć?? Ponoć nie jest to takie łątwe, dostać się do Niej, a też boję się, że ceny za wizytę może mieć "odpowiednie". A to dość istotna sprawa...
-
[quote name='anica']Same dobre wiadomości u Loni :loveu: tak naprawdę to nie trzeba wiele szukać wystarczy spojrzeć na sunieczkę i wszystko jasne!.... pięć ząbków .... to dużo, ale jak są zepsute to.... musowo!... a co z przetoką?.... może trzeba jeszcze raz (jak już Lonia jest w lepszej kondycji) prosić profesora o opinę w tej sprawie? profesor jest teraz w każdy poniedziałek i bywa też w tygodniu, najlepiej jest zadzwonić po 15 i się umówić( wiem bo byłam z Jasią ,słoneczko jej już niestety nie służy! przestraszyła nas bardzo)[/QUOTE] Biedna Jasieńka, no i Wy także. Tego szalonego słoneczka chyba wszyscy mamy dosyć...Nie ma to, jak umiar...Dobrze, że dziś w końcu można odetchnąć. tak fajnie pochłodniało... Co do Loni, to teraz czeka ją wizyta u kardiologa, bo wetka przed zabiegiem osłuchała jej serduszko i stwierdziła szmery. Chyba będzie musiała brać leki na to serduszko. Potem usg jamy brzusznej, może i rtg (choć wetka nie widzi potrzeby) i dopiero ewent. sterylka, usuwanie guzków. Tak więc przetoka musi poczekać...Szczerze mówiąc, to wolałabym by już po sterylce dać jej spokój, bo chyba tą przetoką może żyć. Za dużo tych zabiegów w krótkim czasie... No chyba, że będzie to bezwzględnie konieczne...zobaczymy... Może któraś z Cioć ma namiary na dobrego kardiologa. Wiem o prof. Pasławskiej, ale chyba do Niej trudno się dostać...
-
Aris - prawie collie smooth. Czy spędzi resztę życia w schronisku?
Figunia replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za Arisa, bo tylko tyle mogę... -
[quote name='Isadora7']Czyli nie potrzebnie zamówiłam tak, nie wiem czy uda mi się odwołać[/QUOTE] Szkoda, że dopiero teraz czytam...ale i tak nie bardzo sama wiem, co napisać. Mnie się marzyło dla Loni takie siedlisko (na jej rozmiar) , czasem widzę takie na fotkach. Piesek ma jakby malutki tapczanik, czy fotelik z oparciem i jest to sztywne. Te zaś dwa posłanka to rodzaj dywaników, oba świetne, jeden to podwójne sztuczne futerko a drugi gąbeczka w poszewce. I właściwie to nie bedę sie już upierać na inne cuda...więc jesli to tylko możliwe, to proszę Isadoro odwołaj zamówienie, chyba, że przyda sie dla inszej bidy...:lol:
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']drugiego nie chcesz? mniej dziki rudy albo pręgusek. bo tri, którą dziś odkryłam boi się ludzi :([/QUOTE] Nie byłby to raczej dobry pomysł, bo u dzikuska wykluł się właśnie koci katar. Jutro pędzi do weta... -
[quote name='irysek']przywiozłam właśnie pluszaka od babci, w którym Maciek podczas zasypiania wydłubał dziurkę w brzuchu. wzięłam z przeznaczeniem dla psów, mogę podarować ją Lońci szczerbolci.[/QUOTE] Lonia wlaśnie leży rozciągnięta na swoim nowiutkim poslanku. Oba są tak piękne, że będą tylko na tapczanach, na podłogę szkoda mi je położyć... Zabawki też udane! Najbardziej spodobał się misio. A jak warczała na mnie, gdy udawałam, że chcę go jej zabrać...:mad: Dziękujemy pięknie za wszystkie dary!!!:lol:
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']A kiedy można go wypuścić? Może wtedy by się nie darł.[/QUOTE] Oj, chyba jeszcze nie prędko...ale zobaczymy... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']no dlatego nie zazdroszczę tych nerwów. przed chwilą wyjmując manele z bagażnika spotkałam pana karmiciela kotów, no i zobaczyłam, że zamiast 2 kociaków są 3. rudy, tri i pręgusek. pręgusek taki najbardziej proludzki i mam dylemat czy go brać czy nie. nie wiem czy będę jeszcze gdzieś jechać, masakra. w kropce jestem. ważne, że tą mamę ich w schronie ciachną i będzie spokój raz na zawsze. budka, hmm, nie wiem jaka ta klatka jest, to nie powiem czy się zmieści. a maskotka dla Loni zaklepana, jeździ w bagażniku. Super, że kociak zaczął pić i jeść, nerwy z głowy. Ogłoszenia ma? Czy nie będzie ogłaszany i sunia ma domek dla niego jakiś?[/QUOTE] Urodzaj kociąt...a mogłoby być inaczej...chory ten świat jest... Maskotki już u mnie, posłanka też, wszystko super a Lonia i tak jak na razie wybiera kocią zabawke... Kociak dopiero będzie ogłaszany, tak myślę, skoro w niedzielę został złapany...Domek...jakaś nadzieją się pojawiła, zobaczymy, co z tego będzie... Oby już nie darł dzioba w nocy, bo trzeciej nieprzespanej mogę nie zdzierżyć...chyba, że wystawię go do kuchni, zamknę drzwi a uszy zatkam zatyczkami... -
Młoda sunia, jamnik, czarny- podpalany do adopcji
Figunia replied to biednedobre's topic in Już w nowym domu
Powodzenia Malutka!!! Tyle Osób chce Ci pomóc. Musi z tego wyjść coś dobrego...:multi: -
[quote name='anica']Witam się cieplutko po urlopie[IMG]http://www.ofon.net/images/smilies/a015.gif[/IMG] nadrobię zaległości bo tym razem nie miałam dostępu do netu i jeszcze do tego padł mi telefon( chyba system operacyjny) nie miałam dostępu do numerów telefonów a tak sobie obiecałam że będę dzwonić, pytać, serdeczności słać:iloveyou: ale myślami byłam z Wami!... każdego dnia;)[/QUOTE] Witamy Cię Aniu serdecznie i z radością, choć powrót z urlopu to sprawa smutna nieco... Bardzo dobrze, że mogłaś odpocząć także i od spraw dogomaniackich...mam nadzieję, że wypoczynek był udany pod każdym względem i tylko za krótki....
-
[quote name='irysek']przywiozłam właśnie pluszaka od babci, w którym Maciek podczas zasypiania wydłubał dziurkę w brzuchu. wzięłam z przeznaczeniem dla psów, mogę podarować ją Lońci szczerbolci.[/QUOTE] Podejrzewam, że ta dziurka będzie w sam raz pasowała do kiełka Loninego...:lol: Ofiarodawczyniom dziękujemy serdecznie, a czy Maciuś sie zgodził???:razz:
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']i pomyśleć, że sunia mnie pytała czy go wezmę... z moim małym to bym dopiero miała atrakcje. kociak padłby na serce przy moim synku. a Mały nabawiłby się urazu do kotów, jakby kociak go pacnął. jak osiądę to wezmę jakiegoś koteczka ze schronu na dt, szukając domu do skutku. ale na razie w rozjazdach jestem :(. [B]Figuniu - nie zazdroszczę![/B][/QUOTE] Nie jest jakoś tragicznie. A pomóc trzeba niewątpliwie. Bałam się "tylko" o to kocie zycie, zwlaszcza, że nie pił a (bodaj) na Vetopedii przeczytałam, że takiemu dzikuskowi dwa dni bez picia i jedzenia wystarczą i kaput...no i widziałam już, że kolejnego ranka bedę miała w klatce trupka... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']tak jak ulv pisze, zrób mu jakiś schronz kartonu czy tą budkę moją w kratkę mogę ci podwieźć, żeby mógł się schować i mieć święty spokój.[/QUOTE] Byłoby super z tą budką, tylko nie pamiętam już jej wymiarów - czy zmieści się w klatce... Spróbować warto, może akurat tego mu trzeba... Może coś skombinuję, szkoda, żebyś specjalnie z tym jechała, chyba, że przy okazji... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn']Na razie to kot potrzebuje świętego spokoju. Można by mu wstawić kartonik z wyciętą dziurą żeby miał "domek". Zaglądać jak najmniej. Jak się wstępnie ogarnie, to dopiero zacząć oswajanie. Ja niestety nie wezmę kolejnego kota, bo mam 14 w domu, kolejne 3 maluchy są u Terierfanki i na razie nie mam miejsca, za to mam w czorty długów.... Adopcje leżą i kwiczą. A ciocie zapraszam na "kocie podforum" dogo do naszego wątku, podrzućcie chociaż... :([/QUOTE] Kociak ogarnął się na tyle, że zaczął jeść...Odetchnęłam więc, bo wczoraj bałam się o niego bardzo... Załatwia się już tez. Całe posłanko do prania, zasikane, zalane wodą, bo pojemnik wciąż przewraca...kupki też na posłanku, kuweta za to służy do leżenia... Nie wiem, czy budka by pomogła, bo choć ma zakrytą kocykiem część klatki, to już tam nie leży (jak pierwszego dnia), za to wykłada się w części, gdzie ma widoki na pokój i albo śpi, albo drze japę...więc pewnie z budki też by wylazł. Ale pomyślę, może coś budkopodobnego uda mi się stworzyć.... Ważne, że je, pije też (jedzonko na mokre) więc wiem, że z głodu i pragnienia nie padnie...to było najgorsze. -
Aris - prawie collie smooth. Czy spędzi resztę życia w schronisku?
Figunia replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Również przychodzę z zaproszenia. Będę trzymać kciuki za odmianę losu pieska, bo niewiele więcej mogę... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='monika083']ojej biedne stworzatko:( a od kiedy go masz? Koty ,chyba najczesciej siedza schowane w kacie w nowym miejscu, tylko strach, ze nic nie je..moze go cis boli?[/QUOTE] Kotek wczoraj wieczorem został złapany a do mnie trafił po 22... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='monika083']Jak mu miseczke z woda/jedzeniem do klatki wstawisz i oddalisu sie ,to tez nie ruszy? Bidulek...trzeba zapytac ciocie od kotow o rade.[/QUOTE] Moniko, ma wstawione miseczki z woda i jedzonkiem od wczoraj i nie podchodzi nawet. Na klatce położony kocyk, by się nie stresował...Całą noc nie spałam, wciąż nasłuchiwałam odgłosów z klatki. Była całkowita cisza do rana i...nadal niczego nie rusza. Chciałam już pomoczyć mu łapkę (żeby oblizał) ale tak szkoda mi go stresować...łyżkę z wodą podstawiam pod pyszczek - też na nic... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Ciocie, to nie maleństwo, które nie potrafi samo jeść...To już całkiem spore kociątko, znacznie większe od kociaka, którego miałam ostatnio. Tamten maluch, miał jakieś 1,5 miesiąca. Ten musi mieć sporo więcej. Ale to dzikusek, na widok mojej ręki dostaje szału, miota się w klatce, chce przecisnąć się przez pręty, syczy...to nie takie proste wziąć go na kolana i napoić... Co robić, boję się, że w takie upały bez picia w końcu padnie... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='sunia2000']Ciotki wrocławskie czy któraś by się nie skusiła na małegokociaka a konkretnie na danie mu dt na jakiś czas? OD 3 dni poluje na małe, ok6 tyg kociaki na podwórku, niestety mamusia i ciocie twardo ich bronią, ale jutro w koncu muszę je złapać bo inaczej karmicielka zawiezie je do schroniska:( Dla jednego mam już dom stały, ale problem z drugim, nawet jak się uda go złapać to nie mam co z nim zrobić. Jak go nie zabiorę to podejrzewam, że pani karmicielka w końcu go złapie i zawiezie do schronu, a tam przepełnienie i pauleko na przemian z karco i kociak padnie:([/QUOTE] Patrycja, strasznie martwię się o kociaka. Od wczoraj NIC nie je, nie pije, nie zalatwia się. Siedzi w klatce, wciśniety w kącik i oczy wychodzą mu z przerażenia, gdy mnie zobaczy... Boję się o niego!!! Nie wiem kiedy to przeczytasz, może przeczyta inna Ciocia i cos poradzi. Co zrobić, by choć się napił???? Nie bał tak strasznie... -
[quote name='AgaG']No cudeńko z niej, nie można się nie zakochać. :) I te maniery.. brak słów, by zachwyt wyrazić. Malutkie sunieczki takie właśnie bywają. Pomidorcia pewnie by się chętnie zaprzyjaźniła z Lolunią.[/QUOTE] Aga, masz przekochane psiaczki. Każdy w innym typie, ale wszystkie niezwykłe i jedyne...No i masz też bardzo pojemne serduszko...dla każdego jest w nim miejsce i wystarczająca ilość miłości, troski, zachwytu...:lol:
-
[quote name='Isadora7'][SIZE=3]Kochani bardzo przepraszam ale upały mnie wykończyły. Pracuję teraz na noce wiec w tygodniu nie mam czasu i dwa dni byłam w hoteliku bo mamy nowych podopiecznych, trzeba było poznać, foty zrobić i ustalić plan działania. Wróciłam wykończona. A ja jestem taki Prezes który uważa za stosowne znać swoije jamniki i bywać w hotelikach a nie po roku jak coś pęknie wylewać łzy. [B]Poniżej SKARPETA LONI [/B] [B]no i z tego co uslyszłąm brakuje jej legowiska. Poproszę dane do wysyłki i Loni dostanie od Fundacji SOS dla Jamnikó legowisko bez obciążania jej skromnego subkonta.[/B][/SIZE] Dziękujemy za podanie stanu Loninej Skarpety. Nieźle, jak na tak małego szkraba... Jeszcze dojdzie wpłata Cioci Marudy666 - 85zł :multi: Jeszcze raz serdecznie dziękuję wszystkim Osobom wspierającym Lonię :loveu: Dziękuję także za legowisko dla jamnisi!!!!:multi: Zaraz wyślę swoje dane, na PW...:lol:
-
[quote name='ewa gonzales']Caluski dla laluni :buzi: :buzi: Figuniu jak znosicie te str upaly .... sciskam :iloveyou:[/QUOTE] My też Ciocię całujemy!:buzi: i pozdrawiamy :bye::calus: Upały - w mieście to jest męka, wiadomo, ciężko jest...ale to już " z górki" , niebawem znowu będziemy tęsknić za słonkiem i ciepełkiem...