Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. [quote name='ewa gonzales']:iloveyou: :iloveyou: Pozdrawiam Figuniu nasza :iloveyou: i sciskuniam mocno za te malenka krusztyneczke :iloveyou: :buzi: co serca kradnie ..... :loveu: domus musi być z sercem na dloni :thumbs:[/QUOTE] Dziękuję Kochana ! Cieszę się, że o nas pamiętasz.
  2. Bo będzie dobrze!!! Wspieram Was z całych sił z wiarą, że guz jest niezłośliwy i nie będzie się już powiększał.
  3. [quote name='togaa']A to Ci Figuniu bardzo współczuję. Ja od miesiąca w żałobie po cudownym tymczasowiczu w typie szpica. Był u mnie zaledwie 3 tygodnie, ale to bylo zjawisko nie pies. No i poszedł do ludzi, a ja z gadami zostałam nieznośnymi, których by nikt nie chciał nawet za dopłatą... W dodatku je kocham jak glupia.:oops:[/QUOTE] Pamiętam jeszcze taką prześliczną białą kudłatkę, też kochana i grzeczniutka...tak, to jest bardzo niesprawiedliwe, że takie cudeńka trzeba oddawać... Ale myślę, że nikt Cię tak nie kocha, jak ta banda "nieznośnych gadów" i z pewnością z nimi się nie nudzisz... [quote name='anica']... ja też :glaszcze:[/QUOTE] Ty wiesz od samego początku...
  4. A szykuję, szykuję, choć w tempie iście ślimaczym. Przecie jeszcze sterylka nie zrobiona... Malutka powinna iść ode mnie jak najszybciej, dla dobra nas obu...to straszny łamacz serca, przylepka taka, jakich mało...będzie ciężko, wiem to od dawna...
  5. [quote name='Hope2']Figuniu-o wzór umowy poproś Isadorę (ja przy Frodzie dostałam umowę własnie od Dorotki), no i jesli chcesz mogę Ci kopię wysłać na mejla[/QUOTE] Dziękuję za podpowiedź, poproszę Isadorę :lol:
  6. Bardzo dziękuję Aniu!!!!:lol::iloveyou: i biegnę czytać PW...
  7. [quote name='irysek']Zrobiłam jej już ogłoszenia z twoim tekstem na olx i gumtree oczywiście podała twój nr stacjonarny i mniej więcej okolicę, czyli wspiałam Trzebnicką ;) dopisałam, że umowa adopcyjna obowiązuje.[/QUOTE] WOW, Irysku, Jesteś szybka jak wicher!!! Dziękuję pięknie i ile się należy???? Wierzę, że masz dobrą rękę do tymczasków i na wspaniały domek nie będziemy długo czekać. Teraz powinnam siedzieć w domu, a ja stale gdzieś biegam...ale jak komuś będzie zależało (a tak być powinno), to w końcu mnie złapie... Widzę, że będę też potrzebowała wzór umowy adopcyjnej, jak też doświadczone Ciocie do wizyt, ale to na razie "śpiew przyszłości"... Jeszcze raz pięknie Ci kochana dziękuję!!!:lol::multi::buzi::Rose:
  8. Ciocie kochane, stworzyłam taki tekst do ogłoszenia Loni. Proszę o konstruktywną krytykę, zważywszy, że jestem w tym temacie nowicjuszką... [B]LONIA[/B] Urocza, filigranowa jamniczka w średnim wieku pilnie wypatruje dobrego domku. Nieznany, lecz z pewnością zły los, rzucił tą kruszynkę do schroniska. Zabrana stamtąd do domu tymczasowego, okazała się bezproblemową, delikatną, słodką sunią. Jest przy tym bardzo mądra i posłuszna. Pięknie chodzi na smyczy, trzyma się blisko nóg opiekuna, bez szemrania spełnia polecenia typu: "stój", "nie rusz". Wspaniale bawi się sama, wystarczy jej mały kamyk i trochę trawy. Przerzuca łapkami za siebie kamyk, a następnie go szuka. Aportować nie potrafi. W domu zachowuje czystość, niczego nie niszczy, nie szczeka. Lubi dobrze zjeść, ale nie jest grymaśnicą. Kiedy czegoś chce (spacer, jedzonko), staje słupka i macha łapkami. Uroku dodaje jej szczuplutki jamniczy pyszczek, wyraziste oczy, piękne uszka i lśniące, gładziutkie futerko. Lonia przywiązuje się do opiekuna i cudownie okazuje swą miłość i oddanie, choć na początku "znajomości" jest dość nieufna. Orientacyjnie oceniona przez weterynarza na 8-10 lat. Waży 4,2kg. Z uwagi na szmery w serduszku, bierze lek Prilium. Więcej info pod nr .... Wrocław, itd. Może być????? Pewnie za długie... I kolejna prośba do Cioć. Nie mam zielonego pojęcia z tymi ogłoszeniami, jak się je robi. [B]Czy mogłabym liczyć na pomoc?[/B] Kiedyś Ciocie tą pomoc oferowały, czy to już przepadło? przedawniło się? Mam nadzieję, że nie:razz:... Jeśli to kosztuje, a pewnie tak, to oczywiście zwrócę koszty. [B]Prosimy z Lońką pięknie..[/B].:lol: Jeszcze dodam, że w końcu udało mi się dodzwonić do dr Szczypki ale niestety nie podał mi terminu sterylki Loni, bo aktualnie ma poważne operacje. Kazał dzwonić w czwartek. Boję się, że w końcu Lonia "zacieczkuje" i bedzie wesoło...
  9. Czy Agatka również będzie sprawdzać domek swego Synka????:lol:
  10. Paulinko, wierzę, że i te Twoje marzenia tak pięknie się wkrótce spełnią! I znowu za jakiś czas zacytuję Twoje powyższe westchnienie... Tymczasem trzymam kciuki!!!
  11. Też mogę tylko pomagać śląc dobre myśli. Piesio wygląda na przekochane stworzenie. Dobrze, że już nie wróci do oprawców. Oby jeszcze "tylko" ze zdrowiem było ok....
  12. [quote name='anica']Figuniu, dziękuję Kochana[IMG]http://www.ofon.net/images/smilies/268.gif[/IMG] [IMG]http://ekarteczka.pl/grafika/smiles/12.gif[/IMG] ... i tak proszę jeśli wpadnie Ci w oko nowa promocja to daj mi znać, proszę :) ... nie wiem? czemu kolega mówił że chciał oddać za mnie pieniążki ale nie chciałaś przyjąć?.... ( my zawsze płacimy jeden za drugiego a później się rozliczamy... albo nie:eviltong:) kiedy będziesz teraz koło nas? (nawet jak mnie nie ma, to spokojnie bierz kaskę od Krzysia):p[/QUOTE] Tak, chciał oddać, ale nie trzeba nic zwracać. Od Ciebie też bym nie przyjęła. Lonia dostała od Ciebie prezent, to teraz ja dla Jasi...taki drobiazg, przecież to nawet nie 5 złociszy, nie ma o czym mówić. I na zdrowie!:lol:
  13. Wklejam wątek pieska Daktylka, bo Ciocie szukają Osoby do przeprowadzenia dla niego wizyty PA w Brzegu Dolnym: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253877-Daktylek-zbiera-na-hotelik-Pomozcie-prosze%21?p=22405358#post22405358[/url]
  14. [quote name='Isadora7']Figuniu, faktury dotarły wczoraj i dzisiaj będę robić wpłaty.[/QUOTE] Dziękuję za info, będę zaglądać na konto... [quote name='anica']... co kupisz to będzie :) zawsze dziękuję za przysługę i nie grymaszę;)[/QUOTE] Aniu, kupiłam skrzydełka - kilogram. Jeśli nie chcesz, lub nie tyle, to nie ma sprawy... Wątróbki już nie było. Mieli rano tylko 5 kg i poszło migiem. Spóźniłam się, ale te promocje są dość często, więc jak będzie kolejna, dam Ci znać. Teraz tylko napisz proszę, w jakich godzinach mogę towar podrzucić...tzn. do której godziny. Muszę dziś załatwić b. ważną sprawę w mieście (na Piłsudskiego), ale po powrocie i wyjściu z Lonią, będę już wolna. Czy np. 16, 17 - byłoby ok? Nie grymasisz, skądże... - jeśli można wybrać, co bardziej odpowiada, to czemu tego nie zrobić... Teraz nie miałyśmy wyboru...
  15. Wklejam: [COLOR=#000000]To mi się marzy...domek dla Marianka, w którym będą go kochać, rozpieszczać, kiziać caaaaaaaaały dzień do końca świata!! [/COLOR]:smile: Jak dobrze, że czasem marzenia się spełniają... A Marianek jak zwykle ujmujący...
  16. Mocno trzymam za Skoczusia....i wszystkie inne biedaki w potrzebie...
  17. Aniu, jeśli zajrzysz - co chciałabyś: skrzydełka czy wątróbkę drobiową??? Bo np. wczoraj, jak byłam (późno), były tylko skrzydełka... Promocja do poniedziałku włącznie, może jeszcze się uda...
  18. Maleńkie kochane serduszko...:-( Szkoda, że tyle cierpienia musiała zaznać...okruszek taki biedniusi. Nie wracaj już na ziemię. Chyba, że od razu szczęsliwie trafisz w dobre ręce, które nigdy nie skrzywdzą...
  19. [quote name='anica']... pewnie jest! a ja jestem ciekawa, jakie to serca? drobiowe?... drobiowe, cielęce i wołowe pewnie też! ... czytałam że można podawać nawet surowe po kawałeczku:roll: dlatego też nie gotuję ich długo... do 10min(pewnie zachowuje się wartości odżywcze) godzinę to gotuję łapki kurze ( tyle że późnej kupa roboty z obieraniem)[/QUOTE] Myślę, że drobiowe... Jak Loni dawałam surowe, to potem miała biegunkę, więc gotuję ale właśnie niedługo, góra 20 min. - tak mi się wydawało, że to niedługo...Widzę, że można jeszcze krócej - spróbuję. Czasem wkładam do mięsa również jakieś jarzyny, marchew, to wtedy gotuję do miękkości tych jarzyn. Przy okazji - w Eclercu jest właśnie promocja na wątróbkę drobiową i skrzydełka - po 5 zł za kg. Może któraś Ciocia wrocławska chciałaby, by kupić coś z tych rzeczy - jesli jeszcze będą... Gdybyś Aniu chciała, to bez problemu kupię i podrzucę do sklepu, tylko napisz.
  20. [quote name='irysek']Figunia, a nie jesteś ciekawa komu te serca gotuję? ;)[/QUOTE] Domyślam się komu...tej maleńkiej suni ze szczeniakarni, co to dalyśmy jej pobiegać, czy tak? A miałam wczoraj pytać, jak się sunia sprawuje i czy ma już wątek (jesli tak, to poproszę) ale mi uciekło... [quote name='agat21']Lonia pewnie już zostanie takim jedzonkowym żebraczkiem, bo za długo głodowała..Dobrze, że ma taką rozsądną i zdrowo odżywiającą się Figunię przy sobie ;)[/QUOTE] Dziękuję! Trochę mi jeszcze do "rozsądnej" brakuje, ale staram się...Np. ostatnio zaczęłam sobie dogadzać słodkościami...a już bardzo dłuuugi czas obywałam się bez cukru (i to bez żalu). Ale wiem, że to minie. [quote name='b-b']Figuniu a nie masz telefonu do ana666? Bo to już na takie zwykłą nieobecność trochę za długo trwa:roll: Mam nadzieję, że się nie pochorowała...[/QUOTE] Ciociu, ja się właśnie tego boję, że jest chora, może w szpitalu... Chyba nie mam Jej telefonu, bo wykasowałam nasze pierwsze PW, ale muszę jeszcze sprawdzić. Myślałam o tym, że jak się nie odezwie w najbliższym czasie, to spytam Isadory7, czy czasem nie ma do Any666 telefonu, bo wiem, że dzwoniły do Siebie. Jeśli tak, to poproszę, by sprawdziła, co się z dziewczyną dzieje, bo nie wiem, czy chciałaby mi podać Jej telefon...
  21. [quote name='anica']... i dla tego jak ja się modlę! to dziękuję Panu Bogu że są tacy ludzie jak Ty Figuniu, Kejciu i inne dobre ciocie :) ... to nie jest ,takie proste, opieka nad takim chorutkim staruszeczkiem po przejściach:shake:![/QUOTE] Ale i Ty, Kochana Ciociu masz już bodaj drugą psinkę-starowinkę pod Swymi skrzydłami, a to jak się obecnie troszczysz o Jasię i starasz by przez ten trudny wiek przeszła w miarę możności łagodnie i bez cierpienia, pokazuje że Jesteś takim właśnie Człowiekiem Aniołem. Choć serca i współczucia dla wszelkich biednych, cierpiących stworzeń mi nie brakuje, to gdzie mi jednak równać się z Osobami, które pomagają im na niepomiernie większą skalę. [quote name='irysek']jutro się z tym rozprawię, dziś mała zjadła skórkę z boczku ;) Myślałam, żebyś Loni dawała jabłka, w końcu jest wielka potrzeba, żeby jeść ich większe ilości. Sunia mogłaby się do akcji ratowania polskich rolników przyłączyć.[/QUOTE] Irysku, cieszę się, że do nas zaglądasz. Na Twoje pytania odnośnie jedzonka już pięknie odpowiedziały Ciocie, a jesli chodzi o jedzenie jablek i ratowanie polskich sadowników, to sama mam w tym niepośledni udział, bo jabłka lubię ogromnie. Cieszę się, że zaczyna się sezon jabłkowy, szkoda tylko, że tych ulubionych odmian z roku na rok coraz mniej, a te nowe tak już nie smakują. Myślę, że siłą rzeczy, Lonia będzie dzielnie mi pomagać (i sadownikom), bo cóż jej zostanie, skoro będzie chciała jeść to, co ja...
  22. [quote name='AgaG']Figuniu nie zawsze mam mozliwość czytać ten wątek, ale może Lonia troszkę by mniej jadła, gdyby ją przestawić na cuche jedzonko dla psów otyłych? Miałam kiedy kochaną sunię Kropkę ze schronu w Rudzie - staruszkę, która latami nie wychodziła ze schroniskowej budy i była bardzo otyła. Sucha karma poprawiła bardzo jej stan, zwłaszcza, że jak większość psów nie przepadała za suchym jedzeniem. A co do miny nieszczęśliwej psiaka, który by jadł i jadł, dobrze ją znam dzięki Zahirowi, ale ulegać nie można, bo później są problemy z kręgosłupem chociażby).[/QUOTE] [quote name='Poker']Lonia nie jest gruba ,ale trzeba pilnować ,żeby się mała nie roztyła, bo będą problemy z łapkami i serduchem.Nie potrzebuje jeszcze karmy dla otyłych psów.[/QUOTE] [quote name='anica']... to chyba byłaby... ta zła opcja:-(! Figuniu to Tofficzek z mojego banerku ,znaleziony w rowie koło Wrocławia [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252939-TOFIK-16-letni-PAN-JAMNIK-szuka-DS/[/URL] ... może Lonia tak zajada i zajada bo uzupełnia.... niedobory:roll: a później jej przejdzie ,tak jak mojej Jasi!... teraz królewnę z rączki karmimy( a ściślej ja karmię)[/QUOTE] Na szczęście Lonia daje się oszukiwać... Wystarczy cokolwiek dać do pysia i jest szczęśliwa. To może być ogórek świeży lub kiszony (b. lubi...), marchewka czy jabłuszko - a więc nietuczące żarełko... Dziękuję Ciociom za wszelkie rady!!! Już ze spokojem podchodzę do jej żebractwa. Czy jej to kiedyś przejdzie - nie wiadomo. Mnie się wydaję, że raczej nie, ale - czas pokaże. Anulko - dziękuję pięknie!!! Jak widzisz, opanowałam już sztukę odpowiadania w jednym poście, na kilka. Dzięki Tobie!!! Hurrrrrra!!!! Anica - poczytałam wątek Nieboraka biednego (i Jego Opiekunki), ogromnie żal malucha, nawet jesli nie cierpi, choć jak się słucha takiego płaczu, to trudno być tego pewnym tak na 100%. Oby to jednak szybko minęło, a takie stałe próby z coraz to innymi lekami, mnie przerażają... no i biedniusi Pokerek...dziadziuś maleńki też płacze...Tak szkoda tych dziadeczków, babulinek, nawet, jeśli nic im nie dolega. Ale to chyba niemożliwe...to tak, jakby 80 czy 90-latkowi miało nic nie dolegać...bo przeliczając na ludzki, one w takim wieku chyba są.
  23. Zachwycająca sunia. Trzymam kciuki za już tylko szczęśliwe życie!!!!I zdrówko! Tylko tyle niestety mogę...
  24. [quote name='Anula']Nic dziwnego,że Lonia kocha jeść po tym co przeszła,przecież jak przyjechała do Ciebie Aniu to był szkieletor,teraz chce nadrobić straty:lol:[/QUOTE] Sęk w tym, że straty już nadrobiła, kosteczki już nie sterczą...tylko pysiaczek został szczuplutki, no i te patyczkowate odnóża... Już nie powinna więcej przytyć. Ale chyba ma zakodowane, że o jedzonko trzeba żebrać, a przy tym w ogóle nie ma umiaru... Muszę być twarda by nie utuczyć jej zbytnio ale to jest naprawdę trudne, gdy tak żebrze i trzęsie się przy tym. A jaką ma minę nieszczęśliwą...
  25. Jak do tej pory wysłałam tylko pierwszy rachunek na 200zł. Jutro wyślę trzy kolejne. Lonia jadłaby wszystko...marchewka - jak najbardziej...Choć niedawno nie była zainteresowana śliwką czy brzoskwinią, to teraz już są ok. Tak, muszę mieć w zanadrzu oskrobaną marchewke, jabłko i paść tym stworka, bo inaczej niebawem będzie z niej tłusta klucha... Ona dosłownie aż trzęsie się na widok jedzenia. Nie wiem co dzieje się z ana666 ale obawiam się, że ma jakieś poważne problemy i dlatego zniknęła. Mam jednak nadzieję, że już niebawem do nas wróci. Oby!
×
×
  • Create New...