-
Posts
848 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PaulinaBemol
-
Adopcja psa - skojarzenia, mity i oczekiwania
PaulinaBemol replied to LadyS's topic in Wszystko o psach
hmmm ja sama nigdy problemu nie miałam....natomiast...znam kilka sytuacji przez które nie mogę z czystym sumieniem namawiać ludzi na tą formę przez kilka mocno nawiedzonych "dogociotek", które zrobiły mocno złego bo ludzie uważają że wszyscy zajmujący się pomocą zwierząt są równo nawiedzeni i strach jest mieć z nimi coś wspólnego i zaczeli się bać umów wizyt i ogólnie wzięcia psa bo jak coś pójdzie nie tak??a zawsze może mimo najlepszych chęci i prób. Moi rodzice nasłuchali się o takich sytuacjach i boją sie adopcji bo uważają że będzie się od nich wymagało jedwabnych poduszek i jedynie jagnięcinki dla psa etc. ogólnie traktowania psa znacznie lepiej niż człowieka a moja mama np. ma zasadę że psy nie śpią w łóżku wiec uznała że nikt jej psa by i tak nie dał. -
tylko że włąśnie to może być niezła opcja jak masz mniej czasu bo jak pies ma z tobą współpracować i np biec slalomem to szybciej się zmęczy niż długim spacerem :P pomijając fakt tego że czas na spacer to mus jak się tego psa ma ja jak mam mniej czasu to właśnie włączam rower /rolki krótkie sesje "musztry" bo psychicznie łatwiej psa zmęczyć .
- 20 replies
-
pewnie na tym że bałagan robi. Mój jak pił to wszędzie była woda wokół miski i ścieżka no ale cóż miałam sznaucera więc wyrobiłam sobie odruch łapania za ścierkę i wycierania brody jak tylko podchodził do miski ;) typowe dla właściciela sznupa. Proponuję pod miskę np. przezroczystą podstawkę będzie tylko ona do ogarnięcia a nie cała podłoga znajoma tak robi bo jej pies najpierw wyciaga z miski i kładzie obok a potem je.
-
to na kiedy proponujecie ?
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
PaulinaBemol replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
e tam średniak byłby fajny jakby był większy :eviltong: czarny olbrzymek to jest to. Ja w przyszłości planuje znowu sznupa maxi lub cane corso obowiązkowo czarnego (bo ta woda lająca się z brody i bujanie się z maszynką albo trymowanie :roll:) A mój facet mnie rozwalił bo ewentualnie jak razem zamieszkamy to ja mam zgodę na moje maleństwo ale on też chce i wybrał : jamnika albo yorczka nosz dwie rasy których nie trawię.... -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
PaulinaBemol replied to Amber's topic in Foto Blogi
hahaha Bemol tak miał zawsze musiałam przypilnować czy usiadł czy próbuje mnie wych...i kucną etc. ale po pewnym czasie wykonywał moje komendy dość ochoczo za to mama zawsze się śmiała z ojca bo pies słuchał go zawsze ale było ewidentnie widać że myśli co myśli o tym że on coś od niego chce. Robił miny jakby miał rzygnąć albo w najlepszym przypadku wyklinał mojego ojczulka. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
PaulinaBemol replied to Amber's topic in Foto Blogi
mój ojczulek zaczął mi psa prowokować żeby dar ryja a ja pytam po co?? ja zdecydowanie nie chce małego drącego się wypierdka jak już jest rozmiarów kota to niech się chociaż zachowuje. A Krystek potrafi zaszczekać ale nocą jak ktoś pod drzwiami łazi na dzwonek nie reaguje i jestem z tego bardzo zadowolona nie ma nic gorszego niż mały ujadacz. Aleks ja mam kojec i nie używam, przydatny był z psem przejawiającym agresje albo jak dużo osób w domu ale tak to jest za dużo zachodu. Pies w domu i tak odpoczywa wiec nie rzuca mi się w oczy i łatwo jest zrobić jak przy okazji krótkie sesje szkoleniowe a jak w kojcu to trzeba specjalnie sie ubrac wyjść etc. Ps: faceta łatwo jest przekonać do psa jak się ma jakiegoś dużego najlepiej groźnie wyglądającego i posłusznego psa ego im skacze że bestia się ich słucha i na dzielni szpan :eviltong: zauważyłam że w każdym to drzemie nie tylko dresach etc. albo już w drugą stronę czyli mały uroczy pieseczek ze 2kg bo oni tacy opiekuńczy (ale to rzadziej) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
PaulinaBemol replied to Amber's topic in Foto Blogi
no cóż ja mam chodzący przykład w domu że nie jest tak żę jak pies bezproblemowy to nikomu nie przeszkadza. Bemol był problemowy moja mama zanim go nie ogarnęłam to się go bała tata był z niego zadowolony. Ja oczywiście Bemcia uwielbiałam i dla mnie był najwspanialszy i posiadał wszystkie cechy jakie mój wymarzony pies posiadać powinien. Obiektywnie jednak muszę stwierdzić że Krystek jest znacznie mniej problemowy. Po pierwsze jest mały (10kg) i jesteśmy milej widziani w miejscach publicznych jak i łatwiej dorwać lokum. Po drugie nie ma w nim agresji. Nie jest szczekliwy, nie zaczepia obcych. I uwaga te wszystkie plusy przeszkadzają mojemu tacie który stwierdził że Krystek jest głupi. Bo co to za pies co nie pilnuje posesji co da się każdemu pogłaskać i o zgrozo musi być ciągle przy mnie. A Krystek jest takim cichym cieniem. Bemol był duży, stróżował i po długiej nauce udało się go zmusić do tolerowania innych psów podobnych rozmiarów ale zawsze musieliśmy uważać żeby gdzieś nie dorwał jakiegoś biszkoptowego laba. Mam o tyle dobrze że mogę psa zostawić z rodzicami poprzednim zajmował się tata a teraz widze że moge liczyć na mamę. Jednak wkurza mnie że tata Krystka i pogłaszcze etc. ale musi zawsze stwierdzić że on głupi jest, albo co to w ogóle za pies. Lucky mój chłopak był zazdrosny o Bemola i też nie mógł za bardzo zrozumieć ale jakoś potem się polubili. A od kiedy jego rodzice przygarneli mixa czarnego ONka wczuł się dość mocno bo oni psa na podwórko wzieli ale ktoś musiał gówniarza uczyć i z nim wychodzić i teraz jak się przeprowadza podstawowym problemem jest a co się stanie z Fuksem ;) bo nie może go zabrać ze sobą. A na podstawie ja+Bemol zaobserwował żę jednak pies posiadający więź z przewodnikiem jest znacznie lepszym rozwiązaniem niż taki żyjący obok. -
[QUOTE][COLOR=#000000]Nie wiem czy chciałabyś zostawać zamknięta w klatce na 8 godzin...[/COLOR][/QUOTE] To raczej zależy od tego jak masz wychowanego psa i jak się nim zajmujesz. Jeśli poranny spacer jest intensywny a nie siku wokół bloku to ja nie widze problemu wręcz przeciwnie wyjście to jest zalecane dla psów niestabilnych bo kenel=bezpieczeństwo. Ja mojego Krystka ostatnimi czasy nagrywałam i okazuje się że przez cały czas śpi i to w sumie w jednym miejscu więc co za różnica czy śpi na posąłniu czy na poslaniu w klatce?? Problem jest jak masz psa nieprzyzwyczajonego albo "nie wybieganego" i jak zostaje sam to lata po całym domu bez celu. Co moim zdaniem dobre nie jest...Pies musi umieć się wyciszyć I tu nie ma mowy o kupnie kolejnego psa a o fakcie znalezienia psa i chęci zapewnienia mu domu. PS: ja klatki nie mam.
-
[COLOR=#3E3E3E]no cóż jeśli psisko będzie normalne to będzie bronić terenu pod nieobecność właścicieli staraj się początkowo tego unikać. Pies musi cię zaakceptować jako nowego domownika najprostrzym sposobem są spacery z psem i zabawa. Poproś właścicieli czy mógłbyś z psiakiem wyjść na kilka spacerków i ich wyręczyć. Pamiętaj nie bój się bo pies to wyczuwa i będzie miał świetną okazję do zabawy terroryzując cię. Swoją drogą jeśli właściciel ma prawidłowe relacje z psem to on decyduje kto może przebywać w domu a nie pies wiec nie panikuj. Oni powinni się tym zająć.[/COLOR]
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
PaulinaBemol replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
ja zapraszam do Wołomina mamy rurzoffffy czołg :eviltong: trzeba się śpieszyć bo go chca przenieść do Urli do szkoły wojskowej. -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
PaulinaBemol replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
hahaha nie dość że rozmówki na poziomie rynsztokowym to jeszcze masochizm kwitnie. narażę się ale paznokcie mi się nie podobają jakieś takie małe....no i jednak ja pruderyjna tak na wierzchu?? oj oj -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
PaulinaBemol replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[QUOTE][COLOR=#000000]Wszystko co robisz w przestrzeni publicznej wpływa na innych[/COLOR][/QUOTE] przepraszam bardzo ale wykorzystany cytat ni jak się ma do sytuacji a_niusi. Porównywanie dziewczyn z traumą spowodowaną pogryzieniem z babką szwędającą się z agresywnymi psami nad którymi nie panuje i wyżywającą się na właścicielu psów bezproblemowych w oddali jest delikatnie rzecz ujmując nie trafiony. Zwłaszcza że dziewczyny nie wylatują od razu z atakiem tylko z prośbą/pytaniem by psa zapiąć. Babka mogła się zapytać czy psy na pewno nie podejdą i popodziwiać wychowane zwierzaki a nie wylatywać z pretensją. Miałam psa próbującego zjeść inne (niektóre psy) i wstyd był mój i mój problem żeby nad nim zapanować. Chamstwem by było jakby suki a_niusi próbowały podejść albo też zaczęły się rzucać a ona by ich nie odwołała a tak to rozsądne nie zbliżać się i nie podjudzać agresora i tyle. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
PaulinaBemol replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
zdecydowanie wolałabym żeby Krystek mijał luzem z daleka agresora niż wołać go na smycz i mijać go bliżej....niestety nie mam zaufania do gówniarza bo to jak na razie przyjaźnie bo przyjaźnie nastawiony ale jednak podbiegacz i muszę mieć go na smyczy bo chciałby się pobawić a skończyłby jako przekąska a w najlepszym przypadku z problemem z agresją. Luzem byłby dalej i bezpieczniejszy, nie musiałby się też stresować że coś się tak na niego drze. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
PaulinaBemol replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Bemol wychodził na dwa spacery rano i wieczorem takie koło godziny a oprócz tego wylegiwał się na posłaniu na ganku przed domem i miał oko na swój teren. W jego przypadku podwórko było fajne bo spełniał się w stróżowaniu a tak poza tym to przydaje się jedynie do porzucania piłki etc. przydatne to było na początku szkolenia Bemcia kiedy to bywał agresywny i nieodwoływalny. Teraz mam Krystka i podwórko o tyle jest fajne że rano jak mam lenia nie muszę się za bardzo ubierać ale muszę wyjść i zrobić rundkę po podwórku bo jak tylko drzwi otworze to pies wytrwale pod nimi siedzi i ani myśli iść się wysikać. Pies ze wsi przebywał na podwórku i teraz chyba się boi że go tam zostawię :eviltong: W przypadku Krystka nie ma raczej różnicy podwórko czy nie...musi wyjść, piłeczką bawimy się w parku/lesie jak go spuszczę. Chłopak przyszedł ze swoim psem to oba siedziały pod drzwiami bo bawić się chcieli tylko jak i my byliśmy na podwórku a tak pod drzwiami balkonowymi siedziały potwory jedne :shake: Co nie zmienia faktu że lepszy dom z ogrodem i tak chociaż jest możliwość zapewniona. PS: mnie załamują moi rodzice niezadowoleni z psa bo nie szczeka i go podjudzają na dzwonek etc. a ja nie chce małego ujadacza :placz: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
PaulinaBemol replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
a mój Krystuś został dziś pierwszy raz przyatakowany...biegnie sobie przy rowerku piesek wychodzi z lasu z naprzeciwka, piesek znajomy... a on nagle rzuca się na Krystka...nie zdążyłam nawet się zatrzymać facet ryknął na psa i spokój natychmiastowy ale mój Kryś był przerażony i pierwszy raz usłyszałam jak szczeka i warczy. Cała akcja króciutka bez urazów a ja mam nauczkę że biegnący mały pies prowokuje już następne psy odganiałam zawczasu na wszelki wypadek. Bemol jak biegł koło roweru nie wzbudzał chęci pogoni... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
PaulinaBemol replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
hmmm do Bemola mówiło się krótko i zwięźle i wtedy to działało no jak nie zareagował na "wróć" to trzeba było przedłużyć na "gdzie cho..ro" ogólnie było dobrze widziane tak po wojskowemu co bardzo mi odpowiadało bo ja taka mniej delikatna w obyciu. Teraz muszę się pilnować Krystek uważa że normalnym tonem wypowiedziane "wróć" jest za ostre staje albo zaczyna iść do mnie ale uszy po sobie ogon pod siebie i nie chce do ręki za bardzo podejść. Tak więc używamy "Krystek choć tu/choć do mnie". Ogólnie muszę się mocno pilnować by się nie blokował całkiem bo głośniej coś powiem :roll: no i niestety moje "pieszczotliwe" określenia muszę zmienić... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
PaulinaBemol replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[QUOTE][COLOR=#000000]Ale przynajmniej nie zostały blizny, które mogą człowiekowi przerąbać całe życie.[/COLOR][/QUOTE] niby tak, ale ja nie bardzo sobie wyobrażam tak żyć one boją się przejść jak widzą psa a jak nie daj boże jest luzem to zmieniają trasę w najlepszym przypadku przechodzą na druga stronę ulicy z bijącym sercem że jednak pies się nimi zainteresuje. W naszym kraju bardzo trudno się tak żyje, podejrzewam że one muszą codziennie przeżywać chwile grozy. Jedna z nich naprawdę serio uważa że wszystkie "kundle" powinny być wybite i ja nie przekonują ani małe urocze pieseczki nawet szczeniaki bo i tak wyrosną na potwory :roll: a pies nawet najlepiej wychowany jest nieobliczalny w końcu coś mu odbije i zagryzie właściciela. Wiem skrajny przykład no ale jednak.. -
evel a ciuszki mają się marnować? tyle pieknych dresików bluz sukieneczek ;) moja znajoma też ze dwa dni temu swojego obcięła na łysola bo ubierze a psiak stawia opór przed czesaniem to po co się męczyć
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
PaulinaBemol replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
a oprócz szycia i ran rozległych jest jeszcze ważny aspekt psychiczny. Znam dwie dziewczyny panicznie bojące sie psów miały problem żeby czuć się sobodnie w jednym pomieszczeniu z moim obecnym psem (10kg ok.7 miesięcy) bo zostały kiedyś tam kilka razy zaatakowane przez [B] male upierdliwe dziamgacze[/B] i rany nie były duże ale strach i świadomość bólu została... PS: mieszkałam w Wołominie teraz mieszkam niedaleko i miksów astów bylo sporo, do łagodnych nie należały ale nigdy nie spotkałam żadnego luzem...panowie wożą się z nimi na krótkich smyczach i mają je przy sobie jak przesiadują na ławeczce etc. większość dnia(a moda trochę przeszła i teraz wysadują z jorczkami i innymi małymi kundelkami niby swoich dziewczyn). Problem był już na obrzeżach gdzie było sporo rotków i Onków jako psy podwórkowe a barma otwarta. I tu co jakiś czas dochodziło do jakiś wypadków. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
PaulinaBemol replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja byłam uzależniona od czekolady z orzechami (takiej z okienkiem) jak nie zjadłam tabliczki dziennie to potrafiłam usiąść w salonie i bujać się jak dziecko z chorobą sierocą albo zacząć plakać....a najlepszym dowodem ze to uzależnienie była niemożliwość ograniczenia w końcu rzuciłam całkiem (oj ciężko było) i nie jadłam przez kilka lat. Teraz sobie pozwalam ale na jakąś zwykłą no i zjadam całą nie umiem się opanować choć już nie codziennie no ale przez dobre 3 lata nie jadłam w ogóle czekolady... Z papierosami etc uważam że to głównie zalerzy od człowieka mój tato rzucił w jeden dzień, któregoś dnia stwierdził że rzuca i rzucił nie pali już kilka lat (i nawet nie zażerał) ale moja mama nie dała rady i pali nadal mimo że zawsze paliła mniej. Moim zdaniem dużo mają predyspozycje. I niby są predyspozycje w tyciu i są ale jak ktoś jest ostro otyły to moim zdaniem to żadne tłumaczenie. Miałam bardzo nietolerancyjnego znajomego w stosunku do osób otyłych okazało się że on był zapasionym dzieckiem i potem tak dorastał i zawsze powtarzał że to wszystko wina tych ludzi że są grubi jak świnie i to obrzydliwe, to brak samokontroli i problemów z sobą etc. bo z drugiej strony nieliczny odsetek ludzi otyłych jest otyłych z powodu choroby. -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
PaulinaBemol replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
włosy miałam w różnych kolorach ale nigdy blond najczęściej ciemne bądź rude. Ej jak czegoś nie widać to niech chociaż da się słyszeć :eviltong: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
PaulinaBemol replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
ja jestem jak pinczerek miniaturka :p mała i agresywna :diabloti: 160cm 50kg i niewyparzona morda :eviltong: (choć przyznam że od jakiegoś roku jestem milutka facet mnie utemperował troszka ) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
PaulinaBemol replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
tu się nie ma z czego śmiać jak czasem sobie robię retrospekcję co ja robiłam to stwierdzam że mózg mi wywietrzał czy coś bo człowiek myślący pomyślałby że to samo prowokuje kłopoty Moi znajomi czasem się śmieją że to dziwne że jeszcze dycham i w sumie nie mam nawet jakiś nieprzyjemnych wspomnień...bo według tego co się mówi jak jest niebezpiecnzie etc to to jest nierealne a dodam że mieszkałam długi czas w Wołominie :diabloti: Głupi ma więcej szczęścia niż rozumu :p -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
PaulinaBemol replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
a ja stwierdzam że nie boję sie niczego bo nie mam mózgu :eviltong: jeździłam stopem raz było mało przyjemnie, wychowywałam się w ostatnim domu dalej tylko pola i lasy wiec chyba dlatego się nie boję. Ogólnie nie mam żadnych strachów jak szwędam się po nocy i np. wracam z imprezy z Wawy koło tam 4 czy 3...choć wszystko to strasznie wkurza mojego chłopaka:cool3: bo pociąg bo potem spacer niedaleko lasku etc. z drugiej jednak strony jak już dojdę do domu i logicznie pomyślę to często stwierdzam że jestem głupia i mogło mi się coś stać ale jak jestem w danej sytuacji to blokuję takie myślenie bo mi nie pomoże a osoba niepewna siebie i przemykająca wzbudza pewność siebie w potencjalnych oprawcach:evil_lol: zreszta jak będę sie wszystkiego bać to co ja będę miała z tego życia?? Mimo braku lęków kupie sobie za kilka lat CC albo znów Sznupa i muszą to być czarne psiaki. Po prostu uwielbiam duże psy i wiecznie uśmiechnięte mordki. A nie ukrywam że satysfakcja jest niezła jak drechiole ustawiają się w rządku żeby przejść obok mnie i mojego pieska a jeszcze przed chwilą darli ryja :diabloti: