Ja mam psa w typie sznaucer olbrzym. Niejednokrotnie słyszałam że zapomniałam siodła, mogłabym na nim jeździć etc.
Kiedyś na spacerze okolo 8 letni chlopiec jak się mijaliśmy odwrócił się do mamy i z pełną powagą woła do mamy "mamo dinozaurrrr"
Ostatnio mieliśmy śmieszną dla mnie sytuację mianowicie dość często zdarza nam się przechodzić koło placu zabaw i dzieci chcą pogłaskać dużego psa. Ja nie mam nic przeciwko ale najpierw trzeba zapytać bo nie każdy piesek może to lubić i np. się wystraszyć co dzieciom tłumaczę mówię żeby podeszły spokojnie dały rączkę psu do powąchania i zawsze pytały i rodziców i opiekuna pieska czy mogą podejść (może edukacja dzieci nie jest moim obowiązkiem ale jako że zdarzało nam się że jakieś obce dziecko nagle odbiegało od matki i rzucało się na obcego sobie psa na szyje a matka śmierć w oczach, to tak tłumacze dzieciom w trakcie głaskania zwłaszcza że na osiedlu jest kilka małych, uroczych piesków co lubią ugryźć)a jak mam do czynienia z kilkulatkami to psu każe się położyć przed głaskaniem co by przypadkiem ogonem żadnego nie przewalił. I ostatnio Bemol sobie tak leży dwójka dzieci go głaszcze i facet do mnie podchodzi z pretensją że skoro pies jest agresywny to nie powinnam dać go dzieciom dotykać. Uwaga pies jest agresywny skoro kazałam mu się położyć zanim dzieci mogły go głaskać....
Jeszcze coś co mnie dziwi mianowicie juz kilkakrotnie ludzie zwracali nam uwagę że pies powinien miec kaganiec bo to w końcu "[B]moskiewski stróżujący[/B]" ludzie znają nazwę rasy a nie wiedzą jak ten pies wygląda??