-
Posts
392 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by N&N
-
[B]Panbazyl, [/B]ale ja wiem, że Ty nie wiesz (co jest w środku). Ja chcę tylko nazwę i namiar na producenta. A potem pomolestuję go sobie sama, osobiście ...... w wolnej chwili :evil_lol: :diabloti:
-
[B]Panbazyl[/B], sprawdź proszę producenta kostek i namiar na niego. Też bym chciała poznać skład tych produktów. Bo trochę odstrasza mnie cena i to, że nie wiem co pies je. A głowacizna to niestety przerasta granice mojej tolerancji (chrząstki jeszcze "przejdą"). :p [B]Tascha[/B], masz kaukaza? I nie pokazałaś mi? Oj Ty nie dobra! :placz: A to taki kaukaz jak są na wystawie, do kiziania, czy typowo obronny (a każdy obcy to dla niego barfowy fast-food :diabloti:)? :cool1:
-
[quote name='Hikaru'] .... I założe galerie na pewno ...... [/QUOTE] Świetnie. :-) Trzymamy Cię za słowo. Mamy to wszystko na piśmie. :cool3: Pozdrawiam :-)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
N&N replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Amber']Haha po avatarku cięzko ocenić wielkosć ;)[/QUOTE] Skoro w Związku Kynologicznym, na żywo, pani trudno rozpoznać CO TO ZA PIES, to tym bardziej jestem pełna podziwu za próbę odgadnięcia. :-) Acha, w avatarku jest sama główka szczenięcia (bo sunia miała wtedy 4,5 m-ca). Odgadnąć rasę na tej podstawie to "mistrzostwo świata" ;-) Jamnik kanadyjski! :rofl: Świetne. Muszę to sobie zapisać. :-D -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
N&N replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Aaaa MT to Manchester terrier :-) Nie. Moja suczka to pinczer miniaturowy. Ma 28 cm wzrostu i 4,5 kg żywej wagi. Choć nie powiem... Pani w Związku Kynologicznym myślała, że to właśnie MT :-D -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
N&N replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[B]Aleks[/B][B]89[/B], najmocniej przepraszam. Powinnam była napisać ogólniej, np. "Ludzie". Co to jest MT? :p -
Ja nie mam firanek. Tylko rolety. Ale nie mamy bloku z sąsiedzkimi oknami naprzeciwko (skarpa i widok na osiedle w dole). A wystrój mieszkania dosyć nowoczesny i minimalistyczny (tak jak lubię ;-) więc brak firanek nie przeszkadza).
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
N&N replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Dżizys, co za dyskusja. Przecież to absurd. Dziewczynki, zachęcam do powrotu do głównego tematu wątku. Pozwolicie, że zacznę: pewna dojrzała pani, na widok mojej suczki stwierdziła, że to ..... szczenię dobermana. :razz: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
N&N replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Oj tam, oj tam. [B]A&L[/B]! Dziewczyno. Nie znasz się! To Ty nie wiesz, że sprawa miseczki z wodą to kwestia życia lub śmierci? Priorytet! Po tym można poznać czy ktoś naprawdę kocha swojego psa i czy dba o niego odpowiednio. Czy zasługuje na bycie właścicielem. Nie masz miseczki - nie powinieneś mieć psa!:diabloti: To oburzające, że jeszcze tego nie rozumiesz. Przecież miseczka z wodą to podstawa! W sumie możnaby postulować o odbieranie psów właścicielom nie mających miseczek. Jak sądzicie? Przecież to straszne! Nie mieć miseczki! :lol: Masakra jakaś ta cała dyskusja. Dziewczyny, kilka razy obce psy piły wodę z miski mojej suczki. Ani mi od tego nie ubyło, ani nikt się nie pochorował, ani nikt na tym nie ucierpiał. Do głowy by mi nie przyszło, żeby robić z tego aferę. Nie sądziłam, że to może być dla kogoś problem. A już ocena jakim ktoś jest właścicielem tylko na tej podstawie - no cóż ...... Żenada. Ale jak widać, dla niektórych dziewczyn to JEST realny problem. A nie wystarczyło odmówić właścicielce pudelka? Powiedzieć jej prosto w twarz, co się o niej sądzi i już. A nie wylewać żale prawie 3 m-ce później na forum. Zdrowiej by dla forumowiczki było :lol: P.S. Na wystawach są najczęściej kraniki z wodą. A psu w wyjątkowych sytuacjach można nalać do np. plastikowego kubeczka po lodach, albo nalać wody na dłoń. -
Idź "od końca" a najlepiej poproś dziewczyny o pomoc. Fajne są. Pomogą. :-)
-
[B]Hikaru[/B], z robakami Ci "niestety" ;-) nie pomogę. Nie wiem i nie znam się. Moją suczkę profilaktycznie, regularnie odrobaczam. Jako szczenię robaków nie miała. Była zadbanym, pachnącym kluskiem. :-) Teraz robali też nie ma. A dzieci ....... no cóż. Prędzej zarażą się od siebie nawzajem np. w przedszkolu niż od psa. W stosunku do psa, to wystarczy o niego zadbać. Odpchlić, odrobaczyć. Potem zwyczajnie dbać o higienę. I będzie dobrze. :-) Za to co do BARFa polecam temat tu, na dogomanii. Wiele dziewczyn tak żywi swoje psy i to wcale nie wychodzi mega-drogo. Obrzydliwie tak, :lol: ale drogo nie. Odchowują tak psiaczki od małego. I psy rosną zdrowe, duże i silne. Tu masz link do tematu. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/6908-Barf/page428"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/6908-Barf/page428 [/URL]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
N&N replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Poważnie w Sopocie był aż taki żar i upał? Nie zauważyłam. Byłam na wystawie od wczesnego rana. Przyjechałyśmy jako jedne z pierwszych. Byłam od takiego rana, że buty kompletnie przemoczyłam na rosie. Mój pies wolał siedzieć na kocyku w kenelku, niż biegać. Nawet przed samym sędziowaniem około południa nie zdjęłam kurtki. Dziwne. Albo pomyliłam wystawy, albo w Sopocie nie było aż takich upałów.:hmmmm: Przynajmniej ja nie pamiętam, żeby tam było aż tak strasznie gorąco. Inna sytuacja. Wystawa we Wrocławiu. Pomimo, że część ludzi weszła ze swoimi psami (kundelkami), jeden właściciel przywiązał psa na wiele godzin do płotu, przed wystawą. To dopiero draństwo. Mnóstwo ludzi przechodziło tuż obok z psami, a piesek był pozostawiony sam sobie. Wystraszony :shake: Ochrona po bezskutecznych ogłoszeniach w końcu zagroziła, że psa przejmie TOZ. Nie wiem jak to się skończyło. To nie tak, że tylko wystawcy nie dbają o psy. Np. moja sunia ma zawsze miseczkę z wodą, jedzonko, zabawkę i mięciutko wyściełany transporterek na wystawie. To się pakuje wcześniej, a nie w ostatniej chwili. Oczywiście poza tym pamiętam też o dokumentach, numerkach, książeczkach ........ woreczkach ;-) i.t.p. drobiazgach. Przyznaję się bez bicia, że na zwykłe codzienne spacery nie mam podręcznego plecaczka z psimi akcesoriami, miseczki, wody, jedzenia, apteczki pierwszej pomocy, książeczki zdrowia, legowiska i innych rzeczy, które powinien mieć przy sobie każdy prawdziwie dbający o swojego pieska właściciel.:diabloti: Och ja niedobra! -
Jak dziewczyna zacznie psa wyprowadzać, już po kwarantannie, to ilość podkładów drastycznie się zmniejszy. Faktycznie, dużego psa nie wychowywałam. Pamiętam jak mojej małej skończyła się kwarantanna poszczepienna (wcześniej "spacerowała" głównie na rękach). Mała na podkład, ja ją szybko na rączki i pędem na dwór. Już wieczorem tego samego dnia weszła na podkład i ..... patrzyła się na mnie i czekała "weźmie mnie znowu Pańcia na dwór czy nie"? :lol: Szybciutko nauczyła się, że w domu to nie za bardzo.... :-)
-
Mój podkład ma 60*90. Aż zmierzyłam. I w mojej aptece są do kupienia na sztuki. [I]Edit: Sprawdziłam. Faktycznie masz rację. Od tamtego roku podkłady zdrożały. Ja płaciłam 1,20. Teraz są po 1,44. Mimo to i tak uważam, że warto zainwestować.[/I]
-
W "mojej" aptece można dostać podkłady "ludzkie" za 1,20 zł/szt. Psie pieluchy są jednak droższe. Teraz jeden podkład wystarcza nam na wiele miesięcy. Mam dorosłą suczkę wychodzącą na normalne spacery. Podkład leży nieużywany, tak "na wszelki wypadek". A wcześniej? Nie pamiętam, co ile zmieniałam :oops:. Na bieżąco. Podłoga ocalała, w domu nie śmierdziało. Potem wychodziłam z psem co godzinę. Potem co półtorej, co dwie itp.
-
[B]Royksopp[/B] dzięki. Rozwiązanie może być tymczasowe lub na stałe. Podkłady higieniczne są o tyle fajne, że nie dopuszczają do zmoczenia podłogi. Po prostu podłoga się nie niszczy. :-) [quote name='Royksopp']... Pomimo tego że pracuję od 8 do 17tej w teori (w praktyce wstaje o 6 wracam o 19) to nie widzę przeszkody by wstać rano i iść z psem oraz po powrocie do domu.[/QUOTE] Poważnie? No to świetnie! Gratuluję [B]Hikaru[/B] wspaniałego mężczyzny. :-) Szczęściara.:cool1:
-
Dzięki [B]Czekunia[/B]. Dogomania powinna być forum dla miłośników psów. Powinna łączyć. Naprawdę miło by było jakby starsi użytkownicy służyli radami nowicjuszom (dla nowego nie wszystko jest jednak oczywistością). :-) W końcu dlatego tu jesteśmy. Bo wszyscy kochamy psy.
-
Dla mnie pies jest psem. Każdy. Nie ważne ile waży. Powinien umieć grzecznie się zachować w towarzystwie. Bo o takich oczywistościach jak miłość i troska właścicieli nie muszę chyba pisać? ;-) [B]Paulinka[/B], zdarzyło mi się na spacerze dostać opiernicz od zatroskanej babulinki, czemu nie niosę pieseczka na rękach. Bo przecież on taki malutki. :lol: Rozbawiła mnie serdecznie. Serio. Innym razem musiałam się szybko przemieścić. Był tłum. Szłam z psem i z małymi dziećmi. Żeby mieć wszystkich pod kontrolą wzięłam psa na ręce i idę. I wiesz co? Jakiś facet przyczepił się, że zajęłabym się dziećmi, a nie pieseczka na rękach noszę :lol: :lol: Czyżby jakaś specyficzna forma podrywu? :lol: A tak poważnie, to wszystkim nie dogodzisz. Ważne, żeby być w zgodzie z własnym sumieniem.
-
To w takim razie ja nie jestem "ludzie". Mi nie wydaje się urocze jakby (czysto teoretycznie) mój pies wgryzał się w coś/kogoś. Ani dzielne. Ani odważne. Ani słodkie. Raczej ze wstydu zapadłabym się pod ziemię. Duży może mieć słabszą psychikę. No niby może. Ale atakować już nie może. Bo to co dla dużego jest jednym dziamem, dla małego może oznaczać śmierć. Niestety, takie są fakty. Poza tym zauważ, że malec też może mieć "słabszą psychikę". To działa w obie strony. Mały po jednokrotnym uszkodzeniu przez dużego może atakować dla zasady (znam takiego jednego małego). Zgadzam się z Tobą co do charakteru niektórych małych psów. :-)
-
O rany! Przeczytałam cały wątek i jestem w szoku. :-o Przerażająca jest ....... postawa [B]katlis[/B]. Osoby mieniącej się miłośniczką zwierząt, mającej (przynajmniej w teorii) dobre serduszko, empatycznej, pomagającej.... :shake: A tu? Nic takiego nie zauważyłam. Za to zobaczyłam agresywną, wredną, chamską i napastliwą babę. [B]Hikaru[/B], napisała posta. Potrzebowała pomocy. Wsparcia. Na kilometr widać chwilową załamkę (a jak nie widać, to zawsze można dopytać). Bywa. Ma małe dziecko, kociaka i psiaka. Pewnie nie dosypia i jest skrajnie przemęczona. I czasem ma, tak zwyczajnie, po ludzku, dość. Szczerze napisała, że chwilowo nie daje rady. A tu co otrzymała? Zamiast pomocy napadnięto na nią i zmieszano z błotem. Zrobiono z niej potwora. :shake: [B]katlis[/B], zmaltretowanym psiaczkom też pomagasz kopiąc je, ot tak, żeby otrzeźwiały? :shake: A może nie. Tacy "kryształowo dobrzy ludzie" :diabloti: kochają tylko biedne pieseczki, a gardzą ludźmi - potworami. Bo wszyscy ludzie są źli. :roll: Takie osoby jak Ty nie powinny pomagać zwierzętom. Bo robią więcej złego (odstraszając potencjalnie dobrych ludzi) niż dobrego. No chyba, że zamierzasz sama zbawiać świat. Jak tak, to powodzenia. Powiedz, czy tak rozumiesz pomoc? Jako napaść? A nie pomyślałaś, że dokopując i tak załamanej dziewczynie nie pomagasz nikomu poza podreperowaniem własnego ego? Bo ani jej, ani pieskowi, ani dziecku na pewno nie zrobiło się od tego lepiej. [B]Hikaru[/B], o ile jeszcze nie uciekłaś z forum, to proponuję Ci o takie firanki -> [IMG]http://img.bazarek.pl/63565/6591/2965090/20065950304d3475ad22412.jpg[/IMG]. Można kupić krótsze. :-) Dla psiaka podkłady higieniczne, albo tzw. "psie pieluchy". Fajne to jest i wygodnie się sprząta. Sorki, ale muszę to napisać. Syneczek prześliczny - taki malutki Aniołeczek :loveu: a psiak słodziutki. Do zamiziania. Trzymaj się. Myślę, że nie tylko ja Ci kibicuję. ;-) :-) Pozdrawiam
-
Ojej, jaka biedulka. :-( Doskonała kopia mojego pierwszego pieska - Rikiego. Słodziaczek kochaniutki mały. Życzę najlepszego domku na świecie. :loveu:
-
[B]gops[/B], przykro mi. :-( [B]PaulinaBemol[/B], moja suczka nigdy nie zaatakowała żadnego psa. Ani dużego, ani małego. Nie każdy mały pies to nieokiełznany dziamgacz. Bywają normalnie wychowane. Aż dziwne, bo po tym jak wiele razy stratowały ją wielkopsy, to powinna zacząć się bronić. Na szczęście ma mnie. :razz: Pańcia dorasta. I mądrzeje. :diabloti:
-
[B]Ejre[/B], mojej suczce też się wydaje, że jest wielka i odważna. Mimo to, nie zamierzam ryzykować zdrowia czy życia mojego małego przyjaciela w nadziei, że akurat to wielkie, atakujące ją futro tylko udaje/symuluje atak. :shake: Nie jest tak, że każdy duży, mijający nas pies chce ukatrupić małą. Ale już np. co setny - tak. :roll: Niestety. Za bardzo kocham to małe czarne, żeby narażać ją na śmierć przez zagryzienie. W tamtym roku pod moim blokiem został zagryziony mały, starszy, zasmyczowany mieszaniec ratlerka. "Sprawcą" był ONek wypuszczony beztrosko z samochodu (bo przecież on nie gryzie). Maluch nie miał szans na ucieczkę. Na oczach i pod nogami właścicielki piesek został zagryziony. To dopiero musiało być straszne.:-( I to nie jedyna historia bezmyślności właścicieli z mojej okolicy. Niestety, trzeba myśleć nie tylko za siebie i za swojego psa, ale także za spotykanych na spacerach innych właścicieli piesków. Mojej suczce pozwalam bawić się z psami 3 razy większymi (typu spaniel, foksterier). Z 10 razy większymi nie. Już nie. Zbyt wiele razy radosne duże psy (np.laby) stratowały ją. Zbyt duża różnica wielkości nie wychodzi na dobre małym psom. Pomimo najlepszych chęci.
-
A ja jestem zachwycona pewną młodą mastifką hiszpańską (spotkaną na wystawie). :loveu: Suka jest przewspaniała! [B]Wielka[/B] (serio przeogromna), spokojna, łagodna. Na widok mojej suczki wykazała umiarkowane zainteresowanie (spojrzała w jej stronę :razz:). Potem jednak zdecydowała się podejść sprawdzić co to (bez przeciągania właścicielki przez trawnik). Jak zczaiła, że moja się boi ...... położyła się :crazyeye: i powoli próbowała podpełznąć. Po dłuższej chwili moja sunia przechodziła z 10 cm od mastifki, z ogonkiem w górze :loveu:. Mastifka po sprawdzeniu co to, to małe czarne, pełen olew! Wielkie gratulacje dla właścicielki Mastifki :multi: Wspaniale wychowała sunieczkę. :loveu: Nawet ja, pomimo obaw (bo to jednak duży pies, nie spotkałam jeszcze takiego) zakochałam się w dziewczynce. Super pies! :loveu: Ach, żeby wszystkie psy takie były. ;-) :lol:
-
[quote name='Aguja']A wystarczyłoby trochę z psem popracować:roll:[/QUOTE] Lubię to! :-)