Jump to content
Dogomania

ulana

Members
  • Posts

    1542
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulana

  1. [quote name='Saththa']U mnie szło się dodzwonic... ale trzeba było czekac miesiac zazwyczaj...[/QUOTE] Dwa tygodnie dzwonienia i dwa czekania to wychodzi na to samo. Zeźliłam się ciut chyba. Ale jesteśmy już umówieni na 1 kwietnia. Mam nadzieję, że na prima aprilis nie zostanie ostrzyżony na szkota albo pudelka. ;) Co z opowieścią o konikach polskich?
  2. Farmaceutuję Znaczy się tak... Jakiś czas temu, po pieczeniu ciasta mocno cytrynowego, zostałam z paroma cytrynami obranymi ze skórki. I co tu z nimi robić?... Po długim namyśle zdecydowałam się na nalewkę. Zgodnie z przepisem pokroiłam cytrynki, dodałam cukier, spirytus, mleko i… natychmiast wpadłam w popłoch, bo zrobił mi się serek.:placz: Okazało się jednak, że tak ma być. :) Ufff… Wstrząsałam więc i mieszałam pieczołowicie przez 4 tygodnie aż nadszedł czas filtrowania. Zaczęłam wczoraj. Dziś kontynuuję od rana i raczej nie skończę. Ale to też tak ma być. :) Powoli, znaczy się. Zostaje fajny serek cytrynowo-alkoholowy, który bardzo kusi do podjadania i jest pewna szansa, że do wieczora się upiję. :drinka: Nie znam nic skutecznego na kaca, niestety, a jutro do pracy. Wciąż tylko zachodzę w głowę skąd nazwa ‘nalewka farmaceutów’. :???: No, ale skoro tak - to farmaceutuję.:) Tyle było przefiltrowane wczoraj wieczorem. A tyle około godziny temu. Od rana! Takie coś wychodzi z mętnego białego czegoś. :) Zibi o dziwo jakoś nie chodzi dziś za mną do kuchni - ciekawe dlaczego? ;)
  3. [quote name='AnkaG']Jaaa nie dwa a cztery pędy są na storczyku :) :)[/QUOTE] No to super. Lubi Cię. :)
  4. Farmaceutuję... a do tego mnóstwo cierpliwości trzeba. ;)
  5. Farmaceutuję sobie dzisiaj. :)
  6. [quote name='AnkaG']łiiii drugi storczyk zakwitnie - dwa pędy są :)[/QUOTE] Super :) [quote name='Saththa']jeszcze dyszą :lol:[/QUOTE] Jakie dyszą. One mają oddychać pełną piersią, rosnąć i kwitnąć. :)
  7. To Kocyk też biedny teraz...
  8. [quote name='wilczy zew']Kicia zasłuzyla na obiad :-)[/QUOTE] No toż sobie przyniosła. ;) To Luna już starsza pani.
  9. WZ - jak Ci się udaje pochować te emocje przed nią?... Kciuki trzymam i wciąż myślę o Was.
  10. [quote name='Saththa']to troszkę dłuższa historia :lol:[/QUOTE] Mów, mów, Mamy czas. :)
  11. [quote name='Saththa']zapomnij :evil_lol:[/QUOTE] Jak miło wiedzieć, że nie tylko ja mętlik miewam we łbie. :) JBZ - super psiaka masz. :loveu:
  12. Uśmiałam się z bryzowego polowania na kury. :) Lunie dużo zdrowia. Ile ona ma lat?
  13. ulana

    Sfora Hektora

    Fajnie patrzyć na małą psiarę. :) U nas padało i wczoraj, i dziś. A jak tam u Ciebie?
  14. Słodkie duże malce :loveu: Tak fajnie o nich piszesz marako. :) Trzymam kciuki za dobre domki dla nich.
  15. Fotki rozleniwiające w tej pościeli. Tazzio pod drzwiami słodki. :) Jak ja pracuję w domu to Zibi też musi być obok, broń Boże nie w innym pokoju. :) [quote name='wilczy zew']A wiesz jak kiedyś nazywano olbrzyma? Brodacz monachijski[/QUOTE] Mojego malca już nie raz nazwano brodaczem monachijskim, jakby nazwa rozeszła się na sznaucery w ogóle. Ale to starsi ludzie głównie mówili... [quote name='wilczy zew']...i zostałam sama...:placz:[/QUOTE] Nie zostałaś - jeszcze ja jestem. :) Uwielbiam długie sznupie brody i długie włosy na łapach. Mój ma okropną sierść - od byle czego się filcuje i kołtuni, ale trwam na razie i nie obcinam na krótko. Zresztą w ogóle lubię brodaczy. ;) Tatę kiedyś zmusiłam do zapuszczenia brody i tak juz ma do dziś. :) Tazzio śliczny jest z tą długą brodą. :loveu: [quote name='Saththa']jasne :) kupiłam tez dwie pary nożyczek i zgrzebło :splat:[/QUOTE] Ja też muszę nabyć to i owo i w końcu przestać polegać na fryzjerach tylko, do których się dzwoni tydzień i nie można się umówić, wrrr.
  16. Świetnie Agencio obcięty. Ale faktycznie chudzinka. Z tego, co czytam, to fajny charakter ma i super piesio z niego może być. :) Ja to uwielbiam takie ciekawe psiaki. :) Puściłam go już w świat na fb. To 'rzyga' też mi się rzuciło w oczy, może by zmienić jednak. Cieczki na zazdroszczę. Monduś fajny psiak - minki rozczulające...
  17. Spokojnej i dobrze przespanej nocki wam życzę.
  18. [quote name='Saththa']ja nie mam wymagan :) po prostu nie mam w domu nic co nie rpzetrwa;)[/QUOTE] A fiołki? :)
  19. Ech, bidulka. Może porozmawiaj z wetem, co robić w takich sytuacjach.
  20. [QUOTE]Przeczytałam Miłości heheheh, zasadniczo dalej by sie zgadzało [/QUOTE] Dobre. :roflt: [QUOTE]Miałam 5 lat kaktusy. raz tylko zakwitł jeden. oddałam skubańce [/QUOTE] Masz wymagania, naprawdę - nic nie podlewać, nie pamiętać, a one żeby z miłości wciąż kwitły i kwitły... ;) No cóż - nie znam takich gatunków. Chyba, że sztuczne. :eviltong: U kaktusów kwiaty to święto prawdziwe jest. Koleżanka miała kiedyś taki, co kwitł tylko 24 godziny raz na rok najwyżej. Jak zaczynał, to dawała cynk i leciałyśmy oglądać to cudo. Z czasem to już rytuał się stał i powód do wagarów, w dorosłości nawet z jakąś naleweczką, hihi. :) Ale piękny był. :loveu:
  21. JBZ - fotka super. :) Najbardziej wnerwiające jest jak ludzie się czegoś podejmują, a potem nic nie robią. Nie wiem - wydaje im się, że jakieś czary za nich zrobią? Pies sam przefrunie i będzie, że to oni? Mam to na bieżąco w radzie rodziców. Masakra. Przecież nikt im nie każe oferować różnych usług, a potem zdziwko, że ja na coś czekam, bo mieli zrobić. A to o ich dzieci chodzi, a nie obce psy. To czego się spodziewać...
  22. [quote name='Saththa']Dzis za to na spacerku Tazzio zeżarł kupke fajna taka była wyschnieta.[/QUOTE] Jak weszła to i wyjść musi - dzięki niej obejdziecie się bez telefonu do weta. ;)
  23. [quote name='Saththa']nie wiedziałam, ze bywają trujące... [U]Ano bywają. Wikipedia: Spożycie difenbachii prowadzi do mdłości, biegunki, zaburzeń rytmu serca, odurzenia i paraliżu, a także wywołuje czasową bezpłodność. Nie istnieje specyficzne remedium na zatrucie difenbachią. To tylko mały fragmencik wyliczanki. Wolałam nie narażać malucha. :)[/U] Ja bardzo przepraszam, ale raz na jakiś czas to nie ejst raz na tydzień :) Raz na jakiś czas to raz na pare tygodniu jak się człowiekowi przypomni ;)[/QUOTE] No to kaktusy tylko zostają. Pięknie kwitną. :)
  24. [quote name='Saththa'][url]http://images55.fotosik.pl/279/9dc747922ed0d68b.jpg[/url] o wow... [/QUOTE] Cudny jest, nie? To będzie następny etap jeśli tylko się okaże, że sabotki u mnie przeżywają. :) [quote name='AnkaG']Ładne kwiatki :) Mój storczyk zaraaaaz zakwitnie :)[/QUOTE] Jaki masz? Pokaż go, jak zakwitnie. :) Ja wstrzymuję oddech nad tymi, co kupiłam, bo chyba też się rozwiną. Ale na razie ćśśś... [quote name='Tekla64']mmm storczyki sa cudne i ... nie mam teraz czasu na kwiaty domowe raczej bronic te ktore mam musze w tej chwili przed zapedami Ali do badan organoleptycznych[/QUOTE] Nie masz trujących żadnych czasem? Wojtek pierwsze co robił, to jadł listki, hihi. Wtedy wyleciała difenbachia dla spokoju ducha. [quote name='malawaszka']cudne!!!!! wow! chciałoby się... ale szkoda byłoby potem ich :D[/QUOTE] Pieski by je zjadły? Czy raczej twoja niepamięć o nich? Bo jak to drugie, to phalenopsisy - takie mieszańce, nie odmianowe - są naprawdę odporne. Wystarczy podlać (tzn. zanurzyć w wodzie na jakiś czas) raz na tydzień i już. Spróbuj. Długo kwitną. :)
×
×
  • Create New...