Jump to content
Dogomania

ulana

Members
  • Posts

    1542
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulana

  1. Widzicie gdzieś mojego pieska? A teraz? Wreszcie jest! :) I jeszcze na koniec żółte mleczyki, żółta piłeczka i ... piesek. :)
  2. Wczoraj odbyliśmy mały nadwiślański spacerek. Podczas gdy Wojtek ujeżdżał kolejnego dzikiego wierzchowca, ja zabrałam Zibiego na pobliską łączkę celem odetchnięcia i poprawienia kondycji. :) Niestety przypiekające słońce nieco pokrzyżowało mi plany. Zibi uciekał do cienia, a kiedy już zakręcił się na bieganiu za piłeczką i zapomniał o wszystkim innym, to w pewnym momencie ja go przystopowałam. Przestraszyłam się ciut, bo dyszał strasznie i jęzorek taki jakiś czerwieńszy mu się zrobił. Poszliśmy w cień, napił się, a resztę wody wylałam na niego. Potem do stajni i jeszcze chlupkę wody. Może przesadzam, ale po ostatnich przejściach strasznie się nad nim trzęsę. :) Widzę, że kondychy nie ma facet za grosz i muszę go rozruszać. Odpoczywanie w trawce. Jeszcze małe dyszanko. :) Schować piłkę, schować, jak najgłębiej w to zielone. :) Można też pogryźć trawkę Pędzę, pędzę.
  3. Ja spokojnie kupowałam ostatnio w aptece - spróbuj faktycznie.
  4. Dobrze wiedzieć co tam u Was. :) Psiaki zmordowane po prostu po imprezach świątecznych. :)
  5. Haha. Ale musiała podjąć decyzję, a do tego trzeba własnego zdania. :eviltong:
  6. Śliczna ta twoja działeczka :) [url]http://i60.tinypic.com/28jzdd3.jpg[/url] A to co za krzak?
  7. No widzisz - rozkręca się. Będzie miała swoje zdanie, będzie...
  8. [quote name='wilczy zew']zbyt uległa zanim wyszłam z domu,to wzieła mojego buta do zabawy :mad: zamknęłam ją w moim pokoju na dobre 3godziny,wracam i co widzę...nic nie zniszczone :loveu:[/QUOTE] Wolisz rozrabiaki? I taki co mają swoje zdanie?
  9. Ja chcę jutro kąpać psiaka, ale nie wiem czy wystarczy mi sił, hihi. :)
  10. [quote name='malawaszka']przyłączam się :lol:[/QUOTE] Ja też. :)
  11. [url]http://s160.photobucket.com/user/ania0112/media/DSCF6108_zpse2fa68a0.jpg.html[/url] Ha,ha. Może by tak jednak zjeść te jajeczka? ;) Śliczne wielkanocne pieski. :loveu: Wszystkie jaj to Wasze dzieło? Ładne. :)
  12. Tfu,tfu przez lewe ramię. Wyplułam. ;) [QUOTE]A Idefix się wścieka[/QUOTE] Faktycznie zachwycony na tym zdjęciu nie jest. :) Dobrze, że się goi. Roślinki Ci fajnie rosną. A to jakaś specjalna lampa czy taka zwyczajna?
  13. [quote name='wilczy zew']nocne życie prowadzi się tylko ze mną :)[/QUOTE] Właściwe podejście. :) Żyjecie po tych 3 godzinkach?
  14. Jak tam ucho - goi się? Czy zostało zjedzone następne? ;)
  15. Och, Aniu, przykro mi bardzo... Nie wyobrażam sobie w ogóle co by to było, jakby się nie znalazł. Wolę o tym nie myśleć. [QUOTE]Na zapas kara nie działa[/QUOTE] Racja. :) Ale wczoraj wziął się za pucowanie łazienki, łącznie z odmalowaniem ścian nad kafelkami i sufitu. Chyba mu już zaliczę. ;) Zaraz zrywam się z pracy i lecę robić pasztecik. :krolik:
  16. No to pokaż je, pokaż, a nie tak tylko literkami oznajmiasz. :)
  17. Super Wilcza. :) Gratuluję nowej psinki. :) Poradzicie sobie z tymi męczącymi zewnętrzo-wewnętrznościami ;) I imię fajniusie. Też o uszkach pomyślałam od razu, jak na nią spojrzałam na zdjęciach. Żeby Ci tylko nie prowadziła nocnego zycia.;) Napisz jak zniosła te 3 godziny bez Ciebie.
  18. To słuchamy. :fadein:
  19. Ano najedliśmy się strachu. Zibi twardo tulił się do mnie prawie całą noc, a zazwyczaj ucieka, bo mu z nami trochę ciasno. Mąż właśnie wieczorem umył okno w kuchni i poszedł z psem - kara na zapas była. :) Sandra - z tego wszystkiego nie zapakowałam rzeczy do wysłania na dziś.:oops:
  20. Już jest. Dlatego mogę siedzieć i ryczeć. O rany, absolutnie się przeraziłam po prostu... Czemu zwiał? Przyczyn może być sporo - choćby westiczka z sąsiedniego bloku, która jeszcze pachnie ciekawie, łaciata kundelka dwa bloki dalej, która też ma cieczkę akurat czy ruda babcia o pięknych oczach i krzywym ogonku, która już dawno nie pachnie, ale Zibi i tak ją kocha... Albo bezmyślność chłopa - to też przyczyną bywa, niestety. Otóż Zibi wlazł za dość gęsty żywopłot w dodatku na słabo oświetlonym podwórku, a on czarny to go nie widać przecież! Mój małżonek stwierdził, że zapewne jak zwykle wyjdzie stamtąd drugą dziurą - tylko, że Zibi nie wyszedł. Prawdopodobnie poszedł w inną stronę i wylazł trzecią, nieznaną nam dziurą. Wojtek go znalazł dość blisko naszej klatki schodowej. Nie wiem - może wracał do domu? Tylko czemu nie poszedł za mężem, nie czuł tropu? Ja już byłam w piżamie i zanim się ubrałam z powrotem to synalek zadzwonił, że go ma. O tym żywopłocie już gadałam mężowi ze sto razy. Może teraz w końcu się zastanowi. Zibiego wyczochrałam za wszystkie czasy i śpi teraz obok mnie w łóżku. Rozważam wyeksmitowanie męża na noc dzisiejszą, wrrr.
  21. Trzymajcie kciuki, żebym nie została wdową i nie poszła siedzieć, bo zaraz zabiję mojego faceta. Zibi mu zwiał. O mało nie dostałam zawału. Siedzę i ryczę teraz.
  22. Uuu... To całkiem spora powierzchnia. Smarujcie się tą maścią - będzie dobrze. Przypomniałam sobie, że Zibi też miał kiedyś paskudzący się strupek. Dostaliśmy super tłustą maść, ale nie pamiętam nazwy...
  23. O - nochalek. :) Czy u Fiksia widoczne jest ucho ze strupkiem?
×
×
  • Create New...