Jump to content
Dogomania

ulana

Members
  • Posts

    1542
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulana

  1. [url]http://i61.tinypic.com/24deaa8.jpg[/url] To za tymi prosiakami pobiegły psy Sandry? Do twarzy Ci z psami, kotami i dzidziusiami. :)
  2. Uuu. Mizianko dla biedaczki. Zibiego też pewnie czyszczenie czeka niedługo, bo jednak mu się odkłada kamień pomimo usilnych zabiegów moich. Gryźć nic nie chce leń... Ale boję się narkozy, więc jeszcze walczę.
  3. [COLOR="#008080"][SIZE=3][FONT=Verdana]Jeszcze uszy ma postrzępione, ale to chyba muszę trymer kupić... Padnięty pies po fryzjerskich próbach pańci. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images55.fotosik.pl/394/50d7b67ecff3ce9e.jpg[/IMG][/URL] I na osłodę - SZNAUCEROWE CHŁOPAKI. :loveu::loveu::loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images53.fotosik.pl/395/6784835903315b53.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images54.fotosik.pl/394/066a8df51113f0d4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images52.fotosik.pl/393/44f993a40ce7744d.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/SIZE][/COLOR]
  4. [FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR="#008080"]...bo inaczej tego nazwać nie można. Nie jest to grooming ani fryzjerstwo, niestety. :shake: Od kilku tygodni jestem szczęśliwą posiadaczkę maszynki marki Oster i w sobotę rano pierwszy raz zmierzyłam się z fryzem Zibiego, że tak powiem, całościowo. I jestem załamana. Wciąż się bałam, że go skaleczę. A poza tym... Powiedzcie mi, jak to jest, że jak Wy tniecie, to wszystko jest gładkie i równe, a u mnie postrzępione? I jak tnie, powiedzmy Marta, takim ostrzem jak ja, to włos jest króciutki, a u mnie dłudziorny? I co mam, qrczę, zrobić z jajami? Na razie wykończyłam nożyczkami i ma taki dłuższy meszek... Nożyczki też mnie nie słuchały i mam psa w strzępki. :splat: W dodatku w tylnych nogach ma buty, chociaż dają słowo, że cięłam dobrze i nie wiem czemu to się okazało źle... O klacie nie wspominam. Trymowanie od góry szło mi całkiem nieźle dopóki nie przyszło do złapania dolnej linii. Zupełnie nie rozumiem dlaczego na zdjęciach wszystko widzę i rozumiem, a na moim psie już nie. Może mam stół zły, albo światło nie takie... ;) Na razie więc dolnej linii jeszcze nie ma i wszystko jest ciut za wysoko. Podskubuję go po trochu i nie wiem co z tego wyjdzie ostatecznie, bo momentami jest już trochę łysawy... Brody nawet nie dotknęłam, bo nie mam pojęcia jak się do niej zabrać, żeby mi ze sznupka nie wyszedł west na przykład. Chyba bym się ostatecznie załamała. Nie wiem też, jak mu ciachnąć włosy na tylnych nogach, ale na górze i od wewnątrz. Jak go kładę, to macha nimi i tyle. Brwi ciachałam chyba po pijaku, bo nic nie pamiętam jak i kiedy to zrobiłam. :oops: Przedstawiam Wam wyniki mojego debiutu i proszę o wyrozumiałość. I rady, oczywiście. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images52.fotosik.pl/393/fd3f5cc8bfe99e81.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images53.fotosik.pl/395/d33a27addf85c07e.jpg[/IMG][/URL] Jak ogarnąć takie brodzisko? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images52.fotosik.pl/393/9d94490a4563d0c0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images55.fotosik.pl/394/c84ac3635d36f951.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images55.fotosik.pl/394/57ed0ccc10c93804.jpg[/IMG][/URL] CDN.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
  5. Cha, cha, cha, wciąż się edukuję. Ciekawe czy ja jakiś bliskich znajomych mam... Czy to od ilości randek zależy? Więcej randek - bliższy! :roflt:
  6. Na szczęście do ścięgien nie doszedł, ale cięcie jest dość długie. Zdecydowaliśmy się na szycie, bo niebawem obóz konny i wodze jakoś trzymać trzeba. :) Zibi na szczęście nic nie kroił, ale nie wiem jak to Wam opisać... No, takie wybrzuszenie mu się zrobiło pod ogonem z tyłu, jakby coś go wypychało od środka. potem zniknęło i, jak rany, nie wiem co to było. Zdenerwowana już byłam wcześniej tymi szwami, więc wzięłam psa pod pachę i poszłam do weta. Palpacyjnie nic nie wyczuł. Oczyścił mu gruczoły przy okazji i kazał obserwować. Czas akci - sobota wieczór/niedziela rano. Chcę urlopu!
  7. Nic takiego nie robili właściwie - jeden kroił bułki i pomyliły mu się z ręką, a drugi mu pomagał. Ja na żaglówce mam wieeelką wannę dookoła. Tylko różnie bywa z ciepłą wodą. ;)
  8. Już powoli się uodparniam. :)
  9. Baby, baby - toż ja se podczytuję dogo przy śniadaniu! A tu takie aromaty i desery, brrr...
  10. Kto tam go wie w którym. Może jeszcze w jakimś innym - 21 licząc kota - bo do dziś to wspomina. :evil_lol:
  11. Brokat cudny piesek. :loveu: Ja też chcę, żeby mi tak Zibcio spał przy strzyżeniu. A których ostrzy używacie? Teoria uszowa OK. :) Ten Brokat to chojrak, widzę. :)
  12. Zdjęcia krajobrazów cudne. To niebo... Odpłynęłam gdzieś od biurka. :) Pomysł na kości fajny.:) Magda zakłada sklepik? ;) Tazzio chłopczyk kochany, normalnie ucałuj go w pysiola ode mnie. :loveu: Jak czytam, że jeszcze któryś, nie mój tylko jęczy, to aż radość mnie ogarnia, bo już chyba trudno taką drugą jęczydupę jak on znaleźć i nieraz się zastanawiam czy on w ogóle normalny jest tak jęczeć i jęczeć. A jakieś jeszcze zdjęcia od Magdy masz?
  13. [QUOTE] wole bezpieczniej, ze nikt na mnie nie wpadnie[/QUOTE] Ha,ha. Przypomniało mi się, kiedy to przeczytałam, jak zrobiłyśmy sobie z koleżanką mały wypad kilkudniowy po maturze. :) Mamma mia, nie wiem dziś jak my się zmieściłyśmy w tym namiocie - mała chińska dwójka, właściwie jak jedynka, albo wręcz połówka, a my byłyśmy dwie, dwa plecaki, gitara jambo i kot!!! A raz jeszcze spał z nami na trzeciego kolega. No i właśnie wtedy zazdrośnicy wyciągnęli nam śledzie. Tragiczne uczucie, brrr. Raptownie znajdujesz się w worku. Zamkniętym w dodatku. Także rozumiem cię, Aniu. :) Dziś uznaję tylko namioty wystawowe. :) Ale przyczepa to nie namiot. W ogóle tak myślę, że przyczepa i żaglówka mają coś wspólnego - są naszymi domkami. Jesteśmy u siebie, z własną pościelą i łóżkiem, jak to pisze Pink. Kuchnią, lodówką. No ja mam jeszcze własny kibelek. :) Prysznica już nie, ale widziałam takich, co montowali sobie na pokładzie. :) Tylko ja mam żagle i wiatr, a Pink kółka i silnik. :) Weekend miałam przygodowy. Zaczął się fajnie, a skończył... Wojtek ma cztery szwy na ręce (dobrze, że nie prawej), a Zibi jest po wizycie u weta (na szczęście wszystko jest OK). Nie nadaję się dziś do niczego, tylko do spaaania.
  14. Dla mnie fb wciąż jest pełen niezgłębionych tajemnic...
  15. [url]http://idefix-sznaucerek.blog.onet.pl/2014/06/13/i-kolejne-fotki-z-serii-patyk/[/url] trafiłam na te zupełnie przypadkiem i w pierwszej chwili myślałam, że to Twoje dzieło. :) A tu... sobowtór. :)
  16. Cudowny. :loveu: Zapatrzony w jakieś bezkresy...
  17. Przykro mi bardzo. :( Póki co Luna ma się dobrze i oby jak najdłużej. Przesyłam dobrą energię i ściskam was obie. :calus:
  18. Ja Zibiego wyskubałam tydzień temu z jednej strony i taki chodzi niesymetryczny, bo nie miałam kiedy go skończyć. Muszę to zrobić do soboty - czeka nas wyjazd i nie mogę się pokazać z takim rozczochrańcem. :) No i wezmę w rękę maszynkę, hehe. Ciekawe czy z zostanie z niego jeszcze sznaucer... Na samą myśl o brwiach drżę, qrczę.
  19. A ja nigdy nie kochałam zimy, chociaż nie mieszkam w domu. Jest zimno, brrr, i tyle trzeba na siebie zakładać. Za to kocham wiosnę, nawet z burzami, bo w perspektywie mam piękne, ciepłe lato. :):):)
  20. Słodkie pysie przyczepowe. :) Mój małżonek chciał taki samochód turystyczny, ale mu to wybiłam z głowy, bo najpierw musimy zmienić ten co mamy zwykły osobowy na większy i mocniejszy, żeby ciągać samodzielnie łódkę, bo tej nowej już nie dajemy rady i wciąż trzeba kogoś prosić. Albo płacić, hehe. Nie wiem jak z przyczepami turystycznymi, ale do takiej pod łódź to trzeba mieć kat. E. Też bym tak powędrowała tu i tam, zawsze na swoim, luzik. Lubię tak. :)
  21. Ale tłuścioszek. Pięknie ją tuczycie. :)
  22. Też nie lubię takich pootwieranych. A gdzie niedzielne zdjątka?
  23. Nie dziwię się, że się kudłacze zbuntowały w taką pogodę. U nas też był gorąc straszny i Zibi tylko cienia szukał.
×
×
  • Create New...