-
Posts
1542 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulana
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
[quote name='Saththa']No neistety to mnie zabija :) tj ten zapach ;) A tak mi się zrobiło jak rzuciłam fajki;)[/QUOTE] Mea culpa. Zapomniałam, że też tak miałam i tu się czepiam, jędza. Ale potem jakoś samo przeszło. W ciąży jak byłam zachciało mi sie kapusty młodej duszonej z koperkiem. Zjadłam ze smakiem, super była. Nic się nie działo tylko... do dziś dnia nie cierpię koperku w potrawach i jego zapachu w kuchni. Ale co ciekawe lubię jak pachnie na grządce. :) Co do roślinek - już za parę dni kolejna wystawa storczyków. Marzy mi się zakup jakiegoś sabotka... [quote name='malawaszka']ach roślinki zazdroszczę... ale Viki skutecznie zniechęca mnie do wszelkich roślin jak potem muszę je chować na wysokościach...[/QUOTE] Możesz sobie sprawić takie zwisające. ;) -
Jak tam Mordzia? Dziś już znowu lepiej?
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
ulana replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']no masakra bo suczka skończy z guzami... a pewnie sterylizacja to ZŁO :shake: [/QUOTE] [quote name='wilczy zew'][B]Ulana[/B],psica tej pani może miec silny insktynkt macierzyński. Po cieczce powinna miec mnie bialka w posilku,żadnych zup,duuuzo ruchu,zadnych zabawek do nianczenia,mniej czulosci i zero miziania po brzuchu a najlepsza sterylka.[/QUOTE] Ech, bo tak to bywa - niby nic nie można właścicielce zarzucić - psinkę kocha, rozpieszcza, chodzi do weta, do fryzjera, czesze, kąpie, spaceruje sporo, ale... jakby podsumować te głupoty różne, które robi... Ta psinka to sznupka mini. Roztyta już jak kiełbasa zwyczajna, jeszcze ciut to będzie okrągła jak salceson, a pańcia ją woła: "Chodź do domku, chodź mamy kiełbaskę". WZ to, co piszesz to nie do przejścia jest - bo jak tu nie miziać kochanej córeczki i odmówić ulubionych smaczków! A przecież, tak sobie myślę, że to nie jest zły dom, tylko ciut głupi... Tak jak u ludzi - mało to głupich matczynych miłości? Ruda to iskra jest po prostu. Jej fruwające zdjęcia zawsze śliczne. Jak żaden inny pies, tak wychodzi ładnie w powietrzu. Odrzutowo. :) [url]http://img838.imageshack.us/img838/1707/7raf.jpg[/url] A tu całkiem inna... Pięknie :loveu:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Ja tu u się nie mam szans na obserwację żurawi - mogę wróble albo wrony. Wczoraj na porannym spacerze zobaczyłam wronę z gałązką w dziobie. Cwaniara, jak dostrzegła psa, to wypuściła gałązkę, stała i patrzyła, co on zrobi. Zibi poszedł spokojnie, bo co tam jedna wrona, nie warta uwagi... Wtedy wzięła z powrotem gałązkę i poleciała na to drzewo. Wisiało tam spore gniazdo, pewnie zeszłoroczne. Tak się zastanawiałam czy to już o młodych myślą? Za wcześnie przecież.
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
ulana replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Tekla64']a jak nie ma czasu to nie powinno nic wiecej sie dziac[/QUOTE] Czy to znaczy, że jak sunia bardziej aktywna i czymś zajęta jest to prawdopodobieństwo ciąży urojonej jest mniejsze? Od czego właściwie to zależy, że taka ciąża powstanie? Jedna z pań wczoraj na spacerze z psami stwierdziła, że jej suka to ma po każdej cieczce. Psina 3 lata. To masakra jakaś. Włos mi się zjeżył pod czapką na pewno.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Minki mnie nie zawiodły. Jak zwykle. :loveu: A co Ty taka czuła na zapachy. W końcu nie pies jesteś, nie musisz tyle czuć nosem. ;) Faktycznie Ci urosła ta roślinka. A docelowo to ona duża ma być? -
Cudne maluchy, cudniaste. :loveu: Oczu nie można oderwać. Fajną pogodę miałaś na takie szczylkowe odwiedziny. A w ogóle to pasujecie do siebie - ty i zielona - na tym zdjęciu...
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
ulana replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
A, czyli na tę kapustę jakby za wcześnie? ;) Tak się zastanawiałam jak to w ogóle zrobić technicznie? Siedzieć przy delikwentce czy czymś tę kapustę przywiązać, włożyć pod kubraczek? Rany, może z psem prościej jednak...- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
ulana replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Dziś na spacerze z Zibulcem dowiedziałam się, że suniom na nabrzmiałe cycuchy można robić okłady z obtłuczonych liści kapusty. Panie podobno stosowały i pomagało. Wiecie coś o tym? Ja u siebie stosowałam co prawda takie okłady, ale nie na cycuchy :eviltong: tylko na bolące stawy kolanowe "będąc młodą narciarką". ;)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='Margi']Zibi ślicznie się prezentuje w tym czerwonym ubranku na tle pięknej białej zimy.:loveu:[/QUOTE] Bo to ta biała zima tak wszystko upiększa. [quote name='WATACHA']Ulana te zdjęcia to chyba nie z tego roku, ale śniegu[/QUOTE] Nie czytasz moich wypocin. :razz: Zaraz na początku pisałam, że to sprzed dwóch lat. Ale wnioskujesz dobrze. :) [quote name='WATACHA']jelito (chyba grube)podzielone jest bodajże na 25 części gdzie każda odpowiada za jakiś organ.Dla mnie takie informacje np to "skarb":loveu:[/QUOTE] No właśnie też mnie to zaciekawiło - nigdy nie myślałam w ten sposób... [quote name='Saththa'][url]http://images51.fotosik.pl/258/21c45a19e9d7c14b.jpg[/url] bardzo ładny kubraczek;) Super dobrany, dobrze się komponuje z Czarnym :) wygląda jakby był częscią psa :D Cudnie ;) [COLOR="#0000CD"]Dzięki. Przywieźliśmy go z wystawy w Kielcach. Śmiałam się wtedy, że to nie sznaucer tylko terier szkocki - bo w taką kratkę. :) Nawiasem mówiąc parę razy mnie pytano czy Zibi to nie szkot. Był wtedy bez kubraczka. ;)[/COLOR] A ta zima na zdjęciach u Ciebie W GÓRACH piekna ;)[/QUOTE] Bo to miejsce w ogóle jest piękne. Taki dołek, a takie widoki...
-
Zajrzyj sobie na tę stronkę - wszystko jest opisane: http://ewadabrowska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=10&lang=pl W skrócie mówiąc są dwa rodzaje diety - lecznicza (warzywno-owocowa, będąca rodzajem postu i oczyszczenia, kiedy to organizm przechodzi na odżywianie wewnętrzne i pobudzany jest system immunologiczny) oraz zdrowa (włącza się nabiał, ryby, pieczywo chyba, ale na zakwasie nie pamiętam na teraz dokładnie, która ma na celu podtrzymanie uzyskanych efektów). Warto się zapoznać z nią, myślę. Kuzynka stosuje ją w RZS i czuje się lepiej. Odstawiła sterydy. Ja to jestem taka trochę 'szkiełko i oko' i w żadne cuda nie wierzę, ale to wydaje się uzasadnione. :) Szykuję się do tej diety już od prawie roku, ale miałam pewne przeciwwskazania. Mam nadzieję, że jak się zrobi prawdziwa wiosna, to już będę mogła spróbować. Chyba że przekona mnie książka Nieumywakinów i przejdę na dietę rozdzielną, hihi. Czekam na przesyłkę. A teraz lecę z Zibciem na spacer, bo piękne słoneczko mamy za oknem :)
-
A na koniec różowy zimowy jęzorek :) Taką górską białą zimę nie za zimną i słoneczną - nawet lubię. :)
-
W stronę Cyrli
-
Co robisz? Idziemy odśnieżać :) Z zaprzyjaźnionym kumplem I jeszcze trochę widoków sprzed domu naszych przyjaciół
-
Panowie w górach, a ja porządkuję kolejne pliki zdjęciowe. Dziś więc kilka fotek z zimowego pobytu Zibcia w Zakopanym dwa lata temu. Początkowo nasz czarnuch był nieco zdezorientowany panującą wokół ciszą i brakiem tłumu piesków na smyczach, odciąganych szarpiącymi ruchami przez swych zestresowanych właścicieli. Za to były biegające luzem pojedyncze burki bądź całe kilkupsie watahy. Zaskoczył go również brak płotów i innych różnych ogrodzeń, bo to idzie sobie pies spokojnie, nie ma żadnej siatki czy choćby murku i nagle się okazuje, że dalej nie wolno i jakiś pobratymiec wyskakuje z zajadłym szczekaniem i pyszczy nie wiadomo czemu. To znaczy wiadomo, ale nie prościej by było postawić płotek? Pies wiedziałby, że odtąd to już cudze! Szybko się jednak zaaklimatyzował i odnalazł w wiejskiej rzeczywistości. Zaprzyjaźnił się z trzema małymi gnojkami z najbliższego sąsiedztwa i zaczęli nawet tworzyć wspólny front przeciwko tym z centrum wsi. Szybko też Zibi załapal, że kiedy jeden burek zaczyna gdzieś tam szczekać, to należy mu koniecznie odpowiedzieć, bo takie są miejscowe obyczaje i nie uchodzi ich lekceważyć. Mogłoby to być źle widziane. I to był chyba jedyny czas, kiedy mieliśmy w miarę normalnie szczekającego psa, a nie psiego milczka. :) Najcudowniejszy ze wszystkiego był oczywiście śnieg, w którym można się było tarzać do woli, grać w piłkę śnieżną i biegać z Wojtkiem za jakąś dziwną łopatą. No i wszyscy byli razem. Ech, góry, góry… To był mój świat zanim odkryłam żagielki… Piłeczka, piłeczka... Czekam! No rzuć, rzuć!
-
[quote name='Margi']Bardzo mi się Zibi podoba.:loveu: Dba żebyś się nie nudziła w domku.:eviltong: Jak Wojtek ?[/QUOTE] Oj dba, dba. Dziś na spacerku też zadbał i poleciał za sunią. Ledwo go złapałam. Wiosna idzie czy to z tej tęsknoty za resztą stada w łebku mu się zaczyna przewracać? Wojtek już lepiej. Może jutro pójdą na narty. :) [quote name='WATACHA']Nie martw się taki okres chorobowy, dużo dzieciaków choruje, na pewno dziś już jest lepiej. Podobno w pościel najszybciej wsiąka :eviltong:[/QUOTE] Lepiej jest :) , ale ja się nie umiem o nich nie martwić, zwłaszcza jak są daleko.... [quote name='WATACHA']Cukier to jeden z najgorszych wrogów.Ja miałam okres, że nie jadłam parę miesięcy.Pewnego dnia mnie coś podkusiło i wszystko się posypało.A czułam się bez nich naprawdę fajnie.:placz: [COLOR="#0000CD"]O mnie piszesz? Miałam dokładnie tak samo...[/COLOR] No moja szefowa była ostatnio na 80 stronie i mówi , że żadnej książki nie czytała tyle czasu.Niektóre rzeczy musi czytać po dwa razy, do niektórych wracać :evil_lol:.A wczoraj mi oznajmiła, żebym jej kupiła tą książkę:cool3:.Ja bardzo liczę się z jej opinią.Jest bardzo mądra i ją niezwykle cenię i szanuję.Tymi Indiami trochę się od niej zaraziłam, bo tam mieszkała jak była nastolatką.W ogóle miała raka piersi.Lekarz jej powiedział, że będzie żyła ze dwa lata od usunięcia piersi, minęły 3 :cool3: i ma się dobrze.Najpierw załamka, a potem się wzięła za siebie i też jadła, piła "dziwne" rzeczy.W tej chwili nawet nie jeździ na badania (co pół roku kontrolne), powiedziała, że pierdzieli:loveu:. [COLOR="#0000CD"]Dzielna z niej kobietka, że się nie poddała[/COLOR] Wracając do książki , że właściwie każdy, nie tylko one twierdzą, że układ pokarmowy to początek (więc nic nowego nie wnoszą-przepraszam, ale jakoś ich nie trawię, czytałam o nich już kiedyś i jakoś nie "czuję ich").[/QUOTE] Za co przepraszasz? Przecież nie każdego musi przekonywać to samo. Ja kiedyś też nie przepadałam za Hildegardą, ale trafiłam na takie rozważania o niej jako o mistyczce i spojrzałam na nią wtedy zupełnie inaczej. Na całokształt, znaczy, nie tylko na tą księgę o zdrowiu. A poza tym, jak chyba pisałam, bardzo dużo jest przekłamań co do Hildegardy i naprawdę niewiele wartościowych pozycji. Ale ja jeszcze mam bzika średniowiecznego, więc Hildzia się tu wpisuje, hihi. Dąbrowska w sumie mówi niewiele - po prostu podaje sposób odżywiania. Usłyszałam o niej przez moją koleżankę, która musiała przechodzić zabieg autoprzeszczepu tkanki w kolanie. Lekarze kazali jej najpierw jechać na turnus z dietą Dąbrowskiej. Po operacji jednej nogi cały czas trzymała się jej zaleceń dietetycznych i już nie musiała mieć operowanej drugiej. Także coś w tym jest, chyba... Nie sądzę, żeby tak każdy twierdził, że układ pokarmowy to początek problemów. U normalnych lekarzy (czy może raczej powinnam napisać, niestety, nienormalnych) świadomość tego jest bardzo niewielka. Ci którzy leczyli dietą - jak choćby Hay czy Budwig - owszem pisali o tym i mówili. Ale czy są dziś traktowani przez resztę medyków poważnie? J Mniej istotne jest wg mnie wnoszenie czy nie czegoś nowego, ale wyłanianie się pewnej prawidłowości.
-
Dziś było prawdziwe kąpanko wieczorne. Wszystko szło jak po maśle. Zibi był grzeczny i cierpliwy. Otworzyłam drzwi łazienki nic nie podejrzewając, bo przecież zawsze pierwsze kroki pies kierował do firanki w dużym pokoju, ale... dziś był wyjątek. Ta paskuda poleciała do sypialni i zanim się zorientowałam raczyła się wytarzać w mojej kołdrze!:mad: Teraz już kima wysuszony, wypiękniony i pachnący, a ja muszę zmieniać pościel... Obmyślam zemstę. :diabloti:
-
[url]http://i44.tinypic.com/345lr0w.jpg[/url] Śliczny jest tu :loveu: [url]http://i41.tinypic.com/t9jd50.jpg[/url] Cóż za łypnięcie :) [url]http://i59.tinypic.com/2gxhe2u.jpg[/url] Zimowa zaduma... [url]http://i62.tinypic.com/29dya2p.jpg[/url] Jaki fajny sznupek ;) Ja też chcę prawię 5 miesięcy wakacji!
-
[quote name='malawaszka']tak - kółeczka są stałym elementem - czasem większe, czasem mniejsze, czasem częsciej, czasem rzadziej, ale są zawsze - jedyni jak idziemy na spacer smyczowy to smyczą blokuję jej możliwość robienia kółek i idziemy prosto [COLOR="#000080"]Bidulka...[/COLOR] no niestety Tina i reszta sznupów jeszcze rozczochrańce bo mieli mi wczoraj zdjąć szwy i nie zdjęli i co najmniej do soboty jestem nadal kaleka :placz:[/QUOTE] Ja tam lubię rozczochrańce też - byle sznupiaste. ;) Nie przejmuj się fryzurami tylko kuruj się spokojnie. [quote name='Margi']Oba psiaki Absurd i Reszka fajnie trafiły.:lol:[/QUOTE] Właśnie. :multi:
-
Dobre wieści :) Tak trzymajcie.
-
Właśnie się dowiedziałam, że Wojtek się rozchorował - ma temperaturę i idą zaraz do lekarza. A ja tu sama i chociaż roboty mam dziś duuużo, to nic mi nie idzie, bo się denerwuję i poranna słoneczna radość gdzieś mi odfrunęła. Przecież ferie nie są od leżenia w łóżku, buuu... :( Martwię się.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Od urodzenia to ja paliłam fajkę... Ale widocznie mi nie smakowała, bo w liceum przerzuciłam się na papierosy. :) -
[url]http://img23.imageshack.us/img23/7361/l9v4.jpg[/url] Ślicznie tu wygląda taki rozkudłaczony łepek w taj super-obróżce :loveu: Viki to tak na stałe ma, że przejdzie parę kroków, a potem kółko robi?
-
Fajnie. :) A Dona też się widzę zgłosiła po swoją porcję pieszczot. :)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Brawo, brawo. Dzielne z Was dziouchy. :multi: Ja nie palę już ... ooo ile latek. :)